Szukaj:Słowo(a): polski hotel historyczny
Co byście zrobili?
Załóżmy, że jesteście właścicielem dużego zamku w Polsce.
Np. tego w Malborku. Zapomnijcie, że ma wartość historyczną.
Macie trochę kasy (np 5 mln zł). Niby dużo, a jednak mało.
Załóżmy też, że chcecie zrobić wielki biznes na tym zamku. Jakie przeznaczenie
wybralibyście dla takiego obiektu???
Mając 5 mln i przedstawiajac dobry biznesplan można liczyć na 20 mln jeszcze z
banku.

Trochę pofantazjowałem, ale...

Co można zrobić w takim miejscu oprócz hotelu (i ew. centrum biznesowego?)
Co powiedzie na superluksusowy burdelik? Ale bank kasy na to nie da i jeszcze
znajdą się tacy co zechcą zapłaty za ochronę.

A jakie są Wasze pomysły? Zróbmy coś na zasadzie burzy mózgów!


Szukam po polsku odpowiedników następujących odpowiedników



KONTEKSTU!!!!

Nieśmiała próba bez kontektu:

1.Hoteldorf    -                osada hotelowa

2.Stadtdorf    -                (historycznie) wieś stanowiąca własność
jakiegoś miasta

3. Durchgangshotel    -    hotel, w którym goście zatrzymują się tylko na



krótko w czasie podróży, nie wiem, czy jest przyjęta nazwa polska, może
sztucznie przetłumaczyć jako "hotel przejściowy", ew. "zajazd", choć
znaczenie trochę inne

U.K.



| Szukam po polsku odpowiedników następujących odpowiedników

KONTEKSTU!!!!

Nieśmiała próba bez kontektu:

| 1.Hoteldorf    -                osada hotelowa

| 2.Stadtdorf    -                (historycznie) wieś stanowiąca własność
jakiegoś miasta

| 3. Durchgangshotel    -    hotel, w którym goście zatrzymują się tylko
na
krótko w czasie podróży, nie wiem, czy jest przyjęta nazwa polska, może
sztucznie przetłumaczyć jako "hotel przejściowy", ew. "zajazd", choć
znaczenie trochę inne

U.K.



Ad.3 - to nie mój "language", ale jeśli mogę się nieśmiało wtrącić, to czy
nie będzie to po prostu motel (albo schronisko, jeśli w górach), który wszak
służy właśnie do pobytów przejściowych w trakcie podróży?
Patrycja



Konteksty:

1. Dann schlieĂźt sich fast ebenso endlos  ein welliges Berg- und HĂźgelland
mit weiten Tälern an, wo die wenigen StadtdÜrfer auf den Bergspitzen stehen.

2. Die Inseln sind ruhig, Autoverkehr und ein groĂźes Hoteldorf gibt es nur
auf Favignana, aber auch dort mieten sich die meisten Gäste in kleinen
Pensionen und privat ein.

3. bez kontekstu


| Szukam po polsku odpowiedników nastĂŞpujÂących odpowiedników

KONTEKSTU!!!!

NieÂśmiaÂła próba bez kontektu:

| 1.Hoteldorf    -                osada hotelowa

| 2.Stadtdorf    -                (historycznie) wieÂś stanowiÂąca wÂłasnoœÌ
jakiegoÂś miasta

| 3. Durchgangshotel    -    hotel, w którym goÂście zatrzymujÂą siĂŞ tylko
na
krótko w czasie podróÂży, nie wiem, czy jest przyjĂŞta nazwa polska, moÂże
sztucznie przetÂłumaczyĂŚ jako "hotel przejÂściowy", ew. "zajazd", choĂŚ
znaczenie trochĂŞ inne

U.K.



| Reszta wypowiedzi Twojego kolegi to dociekania nie mające jednak  



pokrycia w stanie faktycznym.

Jest to jedyna pasażerska kolejka lokalna, jaka ocalała na polskim Górnym
Śląsku - przy okazji jedna z najpiękniejszych w Polsce i jedyna z prześwitem
785mm. Na 100% godna profesjonalnego gospodarza równającego w górę (czyli do
standardów europejskich dla takich kolejek - zachowania funkcji, całego
historycznego klimatu na który składa sie oczywiście odtworzony oryginalny
wygląd i malowanie taboru - wg wybranej epoki, byle dobrze (nie jak w
Chabówce ;-).



Na to trzeba pieniędzy, a z tymi to jest jak zwykle cieńko. Dlatego są
kiełbaski i piwo, dlatego można za 5 zł nabyć imienny dyplom "zwariowanego
pomocnika szalonego maszynisty". Nie przesadzaj, że TMGKW równa do dołu,
wyobraź sobie przeciętnego turystę (nie MK), ktory chciałby coś zjeść,
najbliższy sklep jest w odległości 1km (nie liczę hotelu naprzeciw, ze względu
na ceny).

Oczywiście letniaki można budować - w końcu letniaki tam
jeździły juz 100 lat temu, można nawet upodobnić je do tych historycznych z
sieci tramwajowej, jakie tam jexdziły, czyli wykonac mniej lub bardziej
wierne repliki.



Przewozy turystyczne są jakimś źródłem dochodu, pozwalającym na dalsze remonty.

pozdrawiam
Michał Smolnik (z pracy)

Witam,

Dobrze ze na 10 wyrywamy sie do Krakowa :D



10 dni w Krakowie?
Koszmar -:)

W 20 dni nie da sie pokazac wszystkiego w Warszzawie, wlasciwie -10
Centusiowa.
A wlasciwie czy ma to byc zapoznanie gosci z Warszawa i jej historia, czy
tak po prostu ogolnie i ciekawostkowo?

Muzeum Historyczne m.st. Warszawy?
Podziemia w Katedrze.
Pyszne Muzeum Woli!
Filtry.
Arsenal,
Punkty widokowe (Pekin wymieniales):
- dzwonnica kosciola sw. Anny
- gorka z gruzu przy Bartyckiej gdzie znajdziesz najwiekszy znak Polski
Walczacej
- Panorama 40 p. hotelu Mariott (wez kase -:))
- Smieciowa gora w Radiowie
- taras przy ul. Dewajtis
- gorka szczesliwicka
- gorka moczydlowska na Woli
- ...

Troche wojskowego zlomu w Forcie na Powsinskiej.
Ogrod Botaniczny PAN w Powsinie
Pokaz im ZM Ursus (dzis bylem ponownie, robi wrazenie)
Zadzwon do Metra Warszawskiego i zorganizuj im wycieczke do stacji
postojowej
Skocz z nimi nad Zalew Zegrzynski (niby nie Warszawa, ale tam odpoczywamy)
Kampinos.
Hipodrom Legii w Starej Milosnej, moze zalapia sie na spotkanie ze
Szwadronem (zadzwon, umow sie)?

I jeszcze wiele, wiele innych miejsc. -:)


... lotem Chinczyka.

Miejscowa prasa (miejscowa - o zasiegu stanowym) podala wzmianke na
11 stronie, miedzy kronika policyjna a listami "z serduszkiem".
Rozmiar tekstu - mniej wiecej pudelko zapalek.

Pytalem wczoraj w pracy ludzi czy slyszeli o locie Chinczyka. "Oh,
really?..." byla przecietna odpowiedz. Myslalem ze w dzisiejszej
gazecie bedzie o ladowaniu, ale nie bylo.

Najwazniejsze problemy dnai dzisiejszego (w kolejnosci) to:

a) wypadek promu w NYC,
b) jakas druzyna futbolowa pzregrala a powinna wygrac,
c) sprawa sadowa wschodzacej gwiazdy futbolu, ktora to gwiazda
zgwalcila panienke w hotelu,
d) recenzja filmu "Bill Kill: Volume 1".



ale np w CNN, BBC, Euronews lot Chińczyka podawany był w drugiej kolejności,
zaraz za zamachem w gazie (gdyby nie on z pewnością Chińczycy byli by podawani
jako pierwsi)
w polskich mediach też sporo czasu poświęcono temu historycznemu wydarzeniu

lotu expediton 8 (Michael Foale pogratulował Chińczykom w ich ojczystym języku)
tak więc najwyraźniej czyta pan jakiegoś brukowca :))



| A jeszcze w tym kontekscie to dosyc dawno temy slyszalem w telewizorni
...albo słyszałem od kumpla na podwórku pod trzepakiem, albo zobaczyło mi
się to we wiarygodnym źródle historycznym - filmie pod tytułem "Jak
Rozpętałem II Wojnę Światową" gdzie owych "Anglików" reprezentował Kazimierz Rudzki.

| jak to anglicy wojowali w afryce.
| Mianowicie punktualnie o godz.17 wszyscy/zdecydowana wiekszosc oficerow
| wendrowala na herbatke bez wzgledu na sytuacje frontowa :)

A "tea" drogie dziateczki,
w tym kontekście nie oznacza w Anglii picia "herbatki", jak przekonywał was
o tym Kociniak z Rudzkim, tylko posiłek wcześniejszy niż kolacja. Najbliższy
polski odpowiednik to podwieczorek.



Mow co chcesz, ale jedynie w angielskich hotelach na wyposazeniu
pokoju znajduje sie elektryczny czajnik i zestaw do robienia
herbaty/kawy.  Tradycja widac silna w narodzie, choc i oni juz wiecej
zlopia kawy niz herbaty ..

J.

Nie wiem, w którym roku dzieje się akcja tej powieści, ale weźcie pod uwagę, że na przełomie dekad lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych siła nabywcza dolara w Polsce stopniowo spadła około dziesięciokroitnie. To znaczy, że za przeciętną pensję można było kupić 10 razy tyle dolarów co wcześniej. Nie było trzeba tak oszczędzać "cennych dewiz", bo już nie były takie cenne.
Ale to tylko dla naświetlenia tła historycznego . W sumie faktycznie, zupełnie inaczej czyta się o Panu Samochodziku mieszkającym w namiocie niż w drogich hotelach.
http://malbork.naszemiast...nia/917209.html
Mrożące krew w żyłach odkrycie w Malborku. Dzieci i kobiety ofiarami ludobójstwa?

Szczątki kilkudziesięciu ludzi zostały znalezione na placu budowy w pobliżu malborskiego zamku. Zbiorowy grób odkryto na terenie ulicy Solnej, gdzie Europejski Fundusz Hipoteczny SA z Warszawy będzie stawiał hotel. Kości leżały zakopane w dole w pobliżu niedawno zburzonego budynku byłego Domu Polskiego. W żadnych historycznych zapiskach Malborka nie wspomina się o obecności mogiły w tym rejonie miasta.
Witam i pragnę poinformowac o wycieczce do instytucji UE i nie tylko.
4 państwa : Belgia, Francja, Czechy, Szwajcaria. A w tym zwiedzanie : Pragi, Paryża, Brukseli i Genewy. Jest to wycieczka za dośc atrakcyjna cenę, tylko 795 zł a mozna dużo pozwiedzać : NATO, ONZ, Parlament Europejski...itd. Wycieczka jest 24 kwietnia, zapisy w biurze "Frycz" tel 257 11 50.

RAMOWY PROGRAM WYJAZDU DO BRUKSELI I PARYŻA:

1 dzień, poniedziałek
Wyjazd z Krakowa godz. 15.00 parking przy ul Gustawa Herlinga-Gudzińskiego, jazda non stop do Brukseli.
2 dzień, wtorek
Ok. godz. 8.00 przyjazd do Brukseli. Zwiedzanie Parlamentu Europejskiego i siedziby NATO. Ok. 18.00 wyjazd do Paryża. W godz. wieczornych przejazd na nocleg na przedmieściach Paryża.
3 dzień, środa
Po śniadaniu zwiedzanie PARYŻA z przewodnikiem 5 godz. Historyczny Paryż, dzielnica łacińska, Centrum Pompidou. Czas wolny. Możliwość fakultatywnego zwiedzania wieży Eiffla (10,50 EUR), przejażdżka po Sekwanie (9,00 EUR). Kolacja nocleg godz. 19.00 Powrót do hotelu.
4 dzień, czwartek
7.00 po śniadaniu wyjazd do Genewy "lunch pakiet" na drogę. Zwiedzanie siedziby ONZ spacer po Genewie. W godz. wieczornych wyjazd do Pragi.
5 dzień, piątek
Przyjazd do PRAGI w godz. rannych. Śniadanie, zwiedzanie miasta z przewodnikiem /wstępy ok. 5,00 EUR/. Ok. godz. 19.00 wyjazd do Polski. Przyjazd do Krakowa ok. 2.00

[ Dodano: Pią Mar 17, 2006 10:16 am ]
w najblizsza niedziele o godz. 16.35 na TV Polonia, bedzie mozna podziwiac zabytki naszego miasta w programie pt. Zaproszenie - przez dwa księstwa.

Zaproszenie - Przez dwa Księstwa* bez ograniczeń wiekowych

18.03.2007 (Niedziela), godzina: 16:35
2003
czas trwania: 21 minut
/bez ograniczeń wiekowych/

producent: EXPRESS HIT WOJCIECH NOWAKOWSKI

Program przedstawiający turystyczne, rekreacyjne i historyczne atuty regionów Polski. Zachęcamy do ich odwiedzenia i odkrycia dla siebie. Pomagają w tym bohaterowie filmu, którzy opowiadają o najciekawszych miejscach, kuchniach regionalnych, hotelach itp. Wędrówka przez dwa historyczne księstwa Śląska Opolskiego: Księstwo Brzeskie (Piastów) i Księstwo Biskupów Wrocławskich. Na trasie Brzeg z Zamkiem i Ratuszem, kościół z freskami w Małujowicach, Nysa,Otmuchów, Paczków, Park Krajobrazowy Gór Sowich.

Szanowni Państwo,

Pragnę podzielić się z Państwem radosną wiadomością przysłaną właśnie przed chwilą przez naszego Partnera i Państwa Pracodawcę - EDEN Hotels na Majorce.

Otrzymaliśmy oczekiwane potwierdzenie wpłaty na konto bankowe wynagrodzeń za pracę Panstwa podczas Kursu Hotel Szkola na Majorce.

Mamy nadzieję, że wyplata będzie możliwa w ciągu nabliższych dni.

Proszę więc o jeszcze nieco cierpliwości i dalsze śledzenie wiadomości na Forum.

zapraszam także w swoim imieniu na wsóplne spotkanie uroczyste wręczenie Certyfikatów, ktore pdbędzie sie we czwrtek 24 kwietnia w sali balowaj Hotelu LORD.

Niech nie zabraknie nikogo z Panstwa.

W programie przewidziana prezentacja przygotowana przez Pana Pawła KUDRONIA o waszych ( i naszych ) przeżyciach w czasie historycznego już Kursu Hotel Szkola 2008

PRZEżYJMY TO JESZCZE RAZ
P.S.

Żałuję, że nie będzie z nami odjeżdzających jutro rano znakomitych naszych Koleżanek i Kolegów, którym bardzo dziękuję za bardzo sprawną organizację i dyscyplinę przy wypełnianiu formalności związanych z wyjazdem.

Życzę Wam Kochani wielu sukcesów i szczęśliwego powrotu do Polski! !!!
We wtorek 30 grudnia podpisana została umowa o budowie toru wyścigowego w Pionkach

Jak czytamy na stronie internetowej miasta Pionki, we wtorek 30 grudnia podczas przerwy w obradach sesji rady miasta Pionki doszło do podpisania umowy o budowie toru wyścigowego. Tor ten zostanie zlokalizowany na terenie byłego zakładu "Pronit" na wysokości miejscowości Maryno.

O samej inwestycji pisaliśmy już wcześniej. Budowana obiektu ma rozpocząć się za 2-3 miesiące, po uzyskaniu stosownych pozwoleń z Ministerstwa Ochrony Środowiska. Pierwsze ewentualne zawody, jak czytamy na stronie miasta Pionki, mogły by się odbyć już w maju. Długość toru to 4025m, 11 metrów szerokości, 12 metrów szerokości na prostej startowej. Inwestorzy zapewniają, że wraz z torem w Pionkach pojawi się także odpowiednia infrastruktura w postaci kompleksu basenowego, hotelu wraz z restauracjami oraz specjalnych miejsc ze sceną na której będą mogły się odbywać koncerty dla dużej widowni.

Bardzo cieszymy się z tej wiadomości. Na porządną infrastrukturę sportową czekamy, jak pustynia na deszcz. Co prawda wzmianki o pierwszych zawodach już w maju z wielu przyczyn wydają się nam przesadnym optymizmem, ale nie zmienia to faktu, iż dla polskich sportów motorowych powstanie tego obiektu będzie wydarzeniem historycznym. Trzymamy kciuki i czekamy na więcej konkretów.

No i przyszedł czas na Monte Cassino. Na serpentynach podjazdowych, "wciskacze" dawali nam różne ulotki: pizzerni, jakiś hoteli (jakby nie widzieli, czy jedziemy), ale jedna zwróciła nasza uwagę. Była po polsku. Była to reklama Mulimedialnego Muzem Historycznego w Monte Cassino, stworzonego przez 3.krotnego zdobywcy statuetki Oscara za efekty specjane, m.in. do filmów I.T., King Kong i jeszcze jakiegoś. Po zwiedzeniu cmentarza pojechaliśmy do tego Muzeum. Faktycznie zupełnie co innego niż normalne muzea. Gorąco polecamy.
Teraz będzie o kilku wycieczkach które można zaliczyć w przerwach między plażowaniem.

Wybór fakultatywów w hotelach na Riwierze Tureckiej jest pozornie duży. Ale jest to pierwsze wrażenie – jak zaczniesz wnikać w programy i spojrzysz na mapę, zostanie niewielki wybór atrakcji. W około jest sporo miejsc historycznych – jak ktoś lubi się spocić w słońcu i łazić po starożytnych kamieniach oglądając enty e życiu amfiteatr to będzie w lepszej sytuacji. Nasza rodzinka tym razem nie chciała ani się męczyć ani łazić po zabytkach stąd wybraliśmy statki, jeepy i takie tam. Bliskość Gór Taurus pozwala odsapnąć trochę od morza.

Jak to zwykle w hotelu na pierwszym spotkaniu bardzo wyszczekana pani rezydentka namawia wszystkich na wycieczki. Wiadomo – ma prowizję od każdej złapanej osoby. Dostajemy rozpiskę, co kiedy można i za ile. Oczywiście słyszę że trzeba się zdecydować natychmiast, że może zabraknąć miejsc itd. Kit i bzdury wciskane patrząc prosto w oczy. Pani z Orbisu już ma w tym wprawę.

Po wcześniejszym rekonesansie my już cwaniacy – wiemy że te same albo w każdym razie podobne wycieczki kupię w Alanyi w polskim biurze za około 10-15 jołro za osobę mniej.
Dla uspokojenia sumienia – bierzemy w końcu jedną od rezydentki. Jak się później okaże – nawet „renomowane” biuro nie zagwarantuje że nie będzie niespodzianek.

Green Canyon
Panie Thomasie Jankun, informuję Pana, że nie jest tak, że "autor cytatu zapewne uwaza ze w obecnych czasach dzieci najlepiej uczy ogrodek Mc Donald i ekran telewizora" Nie wiem na jakies podstawie wywnioskował Pan takie tezy z mojej wypowiedzi. Nie czytał Pan, jak widać, artykułu i nie orientuje w tej kwestii. Bunkry zgodnie z planem TPB nie mają zostać zburzone, tylko w pewien sposób wyeksponowane i zagospodarowane, sposób, w jaki zamierza się to zrobić, mi odpowiada. Tyle.



Gdy sie pisze w artykule , ze miejsca historyczne , np typu bunkry w parku Brzezna . dworzec kolejowy w Gdyni ,etc sa zawalidroga rozwoju nowoczesnej Polski.
To ja osobiscie uwazam ,ze ktos ciemnote ludziom wciska , by za darmo zdobyc dobry teren.
Typowy bussines plan - zgnoic park , postraszyc ludzi , podobnie jak bywalo z innymi obiektami Brzezna i Nowego Portu -zniszczyc i kupic tanio.
Co by szkodzilo deweloperowi wybudowac hotel poza terenem parku , na Krasickiego lub dzialce wydzielonej z WOC.
Mieszkancy Brzezna powinni tez byc bardziej aktywni by przejac ten teren od "pijusow".
Zorganizujcie wycieczke po parku zalozonym bardzo dawno na powierzchni bunkrow z 1911,
W dzisiejszych czasach kazdy ma komurke by sia skrzyknac na takie zdobywanie parku lub powiadomienie policji i strazy miejskiej ze jest klopot.
Mieszkancy Brzezna prosze broncie sie przed osobami nie podpisujacymi sie pod waznymi sprawami wlasnym nazwiskiem
Na sam początek najbardziej wypasiona bryka a zarazem hotel na całym tym zlocie, z pierwsza historyczna naczepka POLSKIEGO TRAKERA na której mielismy zaszczy spać


Właśnie znalazłem na forum takie zdjęcie:
http://www.fotosik.pl/sho...8389a31d9d2ee93
Jest na nim naczepa PT i chyba ona była wcześniej niż ta podpięta pod Scanią (chyba, że to jest naczepa do testów aut a ta z Poz-Transu lata normalnie w trasy) ??
Powiem krótko - od pewnego czasu panuje hasło Markieting uber Alles stąd:
-każdy kto kopie w jurajskich jaskiniach wszem i wobec opowiada,że spodziewa się natknąć na pierwszego polskiego neandertalczyka i tylko przez skromność dopuszcza fakt,że mogą to być jedynie szczątki a nie żywy osobnik
-kolejną modą są "rekonstrukcje" grodów, zamków i co tam jeszcze z ziemi wystaje bo przy szukaniu źródeł finansowania zdecydowanie lepiej brzmią w biznesplanie hasła "drugi Biskupin" albo "neandertalczyk" niż "postawimy parę budek żeby gawiedź doić" chociaż zmiana nazewnictwa nie zienia realiów finansowych planu. Państwo nie da dotacji na hotel, motel czy inną "tańcbudę".Nie da bo nie może. Hasło "rekonstrukcja" ma otworzyć drzwi i sakiewki,najlepiej państwowe ale wychodzą potem problemy bo zysk i wierność historyczna nijak się do siebie mają. Marketing to znak naszych czasów więc pojawia się tam gdzie jeszcze niedawno trudno było go sobie wyobrazić. Nie ma już niemal na Jurze zwykłych kościołów.Gdzie nie spojrzysz są Sanktuaria. Nie mam nic przeciwko kościołom i miejscom kultu ale "za moich czasów" był Leśniów, Czerna, Grodzisko ... i chwatit Teraz jest ich naście bo łatwiej przyciągnąć pielgrzymów do sanktuarium niż do "zwykłego" kościoła. Ilość wiernych jest ograniczona a obiektów do utrzymania jest sporo.Cel uświęca więc środki. Nie jest dla mnie problemem kto, co i po co "rekonstruuje". Chce, ma kasę i pozwolenia to niech sobie dłubie ale po co to całe zadęcie? Pompatyczność od śmieszności oddziela cieniutka linia.
Witam,

Piaseczyńskie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej otrzymało dofinansowanie
jednego z programów ONZ. Pieniądze przeznaczone są na remont torów
kolejki między Piasecznem a Tarczynem.

Od kilku tygodni na torach kolejki trwają ożywione prace.



Koniecznie trzeba sprawdzic, co sie tam naprawde dzieje.
Trzeba im patrzec na ręce, bo ostatnio zbyt wiele słychać o tzw. wyprowadzaniu
pieniędzy pochodzących z rozmaitych dotacji.

Piaseczyńskie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej otrzymało na prace
remontowe równowartość ok. 47 tys. dolarów.
Pieniądze przyznane Towarzystwu pochodzą z Programu Małych Dotacji
Globalnego Funduszu Środowiska (GEF) ONZ. GEF znany jest w Polsce z
zaangażowania się w finansowanie budowy systemu dróg rowerowych w
Gdańsku. Na ten projekt ONZ przeznaczyła aż 1 mln zł.



Ludzie, toż to jest kupa kasy. Może wystarczyłoby środków dla jeszcze któreś
kolejki. Pisać, pisać podania! Może coś gdzieś kapnie!!

Wykonany remont pozwoli na
zwiększenie przepustowości kolejki do 6 kursów dziennie.



Jeszcze nie mam cegły: czy mają jeździć w przyszłym roku?

zainteresowanie jednego z brytyjskich stowarzyszeń miłośników
historycznych pociągów. Jego członkowie dzielą się doświadczeniami ze
swoimi piaseczyńskimi kolegami. Co więcej, na wiosnę 2004 roku
planowany jest przyjazd grupy ok. 30 członków tego Stowarzyszenia,
którzy na zasadach wolontariatu będą pomagać przy kładzeniu nowych
podkładów pod tory. Sami zapłacą za podróż, hotel i wyżywienie.



Mam tylko nadzieję, że nie będzie to drugie The Wolsztyn Experience...
Pozdrawiam

Noc Muzeów

Biuro Promocji i Rozwoju Miasta zaprasza na Noc Muzeów w Warszawie, która
się odbędzie w sobotę 20 maja od godz. 19.00 do 1.00 w nocy. W tym roku
kilkadziesiąt muzeów, galerii oraz innych instytucji udostępni bezpłatnie
swoje wystawy.

Dla zwiedzających przygotowano wiele dodatkowych atrakcji, takich jak
koncerty, spotkania z artystami, pokazy filmowe i konkursy. Jak co roku
transport zapewnią zabytkowe autobusy.

Poniżej przedstawiamy listę placówek, które zapraszają na nocne zwiedzanie:

muzea: Królikarnia, Drukarstwa Warszawskiego, Ewolucji, Farmacji, Fryderyka
Chopina, Geologiczne, Historyczne, Historii Polskiego Ruchu Ludowego,
Karykatury, Kolejnictwa, Kolekcji im. Jana Pawła II, Literatury, Marii
Skłodowskiej -Curie, Miar, Narodowe, Niepodległości, Pałac w Wilanowie,
Powstania Warszawskiego, Sługi Bożego ks. J. Popiełuszki, Sportu i
Turystyki, Sztuki Dziecka, Teatralne, Techniki, Wojska Polskiego, Fort IX
Czerniakowski, Woli, Ziemi, Państwowe Muzeum Archeologiczne, Państwowe
Muzeum Etnograficzne, Zamek Królewski, Żydowski Instytut Historyczny.

galerie: Centrum Sztuki Współczesnej - Zamek Ujazdowski, Azjatycka , DAP,
Foksal MCKiS, Green Galery, Krytyków Pokaz, Le Gern, Program, Milano, Test,
MCKiS, Yours Galery, Zapiecek, Zachęta.

oraz:
Czuły Barbarzyńca - księgarnia i klub, Dom Spotkań z Historią , Fabryka
Trzciny, Instytut Francuski w Warszawie, Pasta Otwarta - taras widokowy,
Tramwaje Warszawskie - wystawa zabytkowych tramwajów na pl. Starynkiewicza,
Dom Aukcyjny Rempex przy ul. Karowej, który zaprasza także na wystawę
starych samochodów w Hotelu Europejskim oraz do Galerii Senatorskiej.

Wlasnie natrafilem na ztm.binaries na post a w nim wzmianka o
Nocy Muzeow. Okazuje sie ze to wydarzenie bedzie mialo miejsce
juz w nocy z soboty 20.05 (od 19) na niedziele 21.05 (do 1.).
Pewnie ktos (Szuwaks?) zamiesci dokladniejsza informacje wiec
prosze miec na uwadze.
AM



Nie, Lothar

Ja oparlem sie na tutejszych(tzn. brytyjskich opisach) i chodzilo tu o
szeregowych oficerow kanadyjskiego korpusu ekspedycyjnego. Niestety, nie
jestem w stanie podac tu zrodla ale czytalem o tym w powaznej gazecie,
prawdopodobnie w The Independent. O retorsji ogloszonej wobec Niemcow
czytalem mieszkajac  w NY, w magazynach historycznych  polskich wydawanych w
USA. Rozkaz taki ogloszono  bodajze na froncie wloskim i mial on skutek
natychmiastowy, z wynikiem jw.
W swoim czasie przyjaznilem sie bardzo ze Staszkiem Balcerem z Peterborough,
szefem tamtejszych Polakow i naturalnym przywodca zolnierzy mimo stopnia
bodajze sierzanta zaledwie. Tez mi o tym wspominal. Nie jest to ta sama
osoba o ktorej wspomnialem wyzej jako zabojcy potencjalnych jencow
niemieckich pod MC chociaz i on tam sluzyl i nieomal oddal swe zycie.

Takie dzialania korygujace wzajemne zachowanie sie i przestrzeganie regul
Konwencji Genewskiej musialy byc bardziej rozpowszechnione. Opisalem tutaj
kiedys na grupie, co zapewne bedzie znowu nie w smak zaklamywaczom historii,
jak to osobisty uczestnik walk pod Narwikiem, zolnierz Brygady
Podhalanskiej, wzial udzial w zamordowaniu grupy jencowe niemieckich po tym,
jak znaleziono zbeszczeszczone zwloki polskich zolnierzy poleglych we
wczesniejszym natarciu. Opowiedzial to, m.inn. mnie, osobiscie.

Nie zapominajmy wreszcie tez o posrednich "rozmowach" jakie prowadzili
Brytyjczycy z reprezentantami III Rzeszy w hotelu sztokholmskim w czasie
wojny. Niewiele o tym wiadomo, materialy sa do tej pory zapewne utajnione. O
ile wiem to rozmowy byly posrednie, a wiec reprezentanci siedzieli w roznych

zagazowalo Londynu a mysmy nie obrzucili Berlina bombami z
waglikiem(anthrax). Czyli wiec ocalaly po obu stronach miliony niewinnych
ludzi. Ponadto OKW traktowalo jencow polskich dobrze i nie pozwolilo wylapac
sposrod oficerow polskich ludzi narodowosci zydowskiej. Moze to tez zasluga
"perswazji"? Pozdrawiam serdecznie

fatso

STOWARZYSZENIE NA RZECZ KULTURY EUROPEJSKIEJ

 ZAPRASZA

 NA    

WYKŁAD OTWARTY Z CYKLU:

 ACADEMIA UNIUS EUROPAE

dr Andrzej Olechowski (Warszawa)

"Globalizacja, integracja, my"

Gospodarz wieczoru: Bogdan Zdrojewski, Prezydent Wrocławia

WYKŁAD ODBĘDZIE SIĘ DNIA 10 kwietnia 2000 ROKU (PONIEDZIAŁEK)

O GODZ. 19.00 W MUZEUM ARCHITEKTURY, UL. BERNARDYŃSKA 5

Patronat prasowy i medialny:

Rzeczpospolita

Słowo Polskie

Tygodnik Powszechny

Odra

Multinet SA

Radio Eska

Po wykładzie zapraszamy na lampkę wina

Dotychczas w ramach cyklu wykłady wygłosili: prof. prof. Jerzy Kłoczowski, Marcin Król, Andrzej Nowak, Ryszard Legutko, Krzysztof Zanussi, Jerzy Prokopiuk, Wojciech Karpiński, Mieczysław Tomaszewski, Andrzej Zakrzewski, Zygmunt Kubiak, Stefan Swieżawski, Marek Dyżewski, Klaus Bachmann, Adam Pomorski, Ks.Biskup Tadeusz Pieronek, Tadeusz Różewicz, Jan Nowak- Jeziorański, o. Jan Andrzej Kłoczowski OP, Włodzimierz Bolecki, Paweł Śpiewak, Hanna Gronkiewicz-Waltz, Ryszard Bilski

Następny wykład:

19 kwietnia  2000 roku (środa), godz. 19.00

Tomasz Łubieński (Warszawa)

Mickiewicz jako postać historyczna

Następnymi gośćmi będą m.in.:

Ks. Arcybiskup prof.Alfons Nossol

Andrzej Wajda

prof. Bohdan Cywiński

prof. Elżbieta Wolicka

prof. Norman Davies

Henryk Waniek

prof. Leszek Balcerowicz

s. prof. Zofia Zdybicka

prof. Henryk Samsonowicz

_____________________________________________________________________

SPONSORZY:

ART HOTEL

CAREY AGRI INTERNATIONAL i PIWNICE WIN WYBOROWYCH

HUTA SZKŁA KROSNO SA

HORTEX SA

A.FRĄCZAK - MERCEDES SA

RESTAURACJA VINCENT

RESTAURACJA DWÓR POLSKI

PRZEDSIĘBIORSTWO BUDOWLANE ALFA-DACH

ZESPÓŁ ELEKTROCIEPŁOWNI WROCŁAWSKICH KOGENERACJA SA

______________________________

Bliższe informacje:

Stowarzyszenie na Rzecz Kultury Europejskiej

tel. 0501 571 726

tel. 071 325 16 86

fax 071 372 62 33

_________________________________________________________________________________

http://wiadomosci.onet.pl/1807006,12,item.html

Czytając ten artykuł, i biorąc pod uwagę obecne wydarzenia odnosze przekonanie, że rosja nie opusci bazy floty na Krymie w wyznaczonym terminie.

Jakie macie zdanie na ten temat??Jak ten spor sie skonczy, jak przyjdzie czas na opuszczenie bazy??
przeciez

"Rosja i Ukraina już teraz spierają się o przyszły status baz Floty na Krymie, które Rosja na mocy 20-letniej umowy, podpisanej po rozpadzie ZSRR, musi opuścić w 2017 r. Większość ludności Krymu uważa się za Rosjan i jest mocno lojalna wobec Moskwy"



wczesniej czy pozniej moze dojsc do konfliktu zbrojnego, wejda w ukraine, zajma wschodnia(tam znajduje sie najwieksze zaglebie przemyslowe wazne dla rosjan) jej czesc razem z krymem bo powiedza ze tam zyje ponad 10 mln rosjan i w ten sposob ukraina wroci do granic jakie miala w czasach I rzeczypospolitej. We wszystkich tych krajach rosjanie sa jak V kolumna, beda podkopywac fundamenty tych krajow.
Cicho siedzi Lukaszenka idiota, on wie ze jego czas tez juz sie konczy , kto wie moze jego tez beda probowali obalic bo juz nie jest tak sluzalczy wobec nich jak kiedys i "chronic i swoich obywateli"

Co do ropy to arabowie juz mysla przyszlosciowo, buduja hotele,sztuczne wyspy,parki rozrywki,oni wiedza ze pozniej beda musieli sie juz tylko z turystyki utrzymywac,dobry kierunek i dochodowy, a rosja z czego?

Jeden z najglupszych bledow busha to bylo spotkanie z Putinem w 2001 i zajrzenie gleboko w oczy KGBdzisty, ciekawe czy mu zajrzal w tez odbyt?

Rosja jednym z najwiekszych rynkow zbytu? ale w czym? w kartoflach i mięsie?

Zalozmy ze z eksportu rosji wyjmujemy rope i gaz i co sie dzieje? eksport jest mniejszy niz polski

Co do avantara to wstawilem tuska bo go nie lubie, ma wyłupiaste oczy jak bazyliszek i jest jednym z najglupszych premierow od czasow chrztu polskiego, walka z biurokracja, niskie podatki , liberalne podejscie do gospodarki, smiechu warte

Panowie troche wiecej wiary w siebie, bez podkulania ogonow i sluzalczosci, pracujcie ciezko dla ojczyzny to moze za ok. 10 lat Polskie PKB bedzie wazylo juz 1 bilion dolarow, wowczas bedziemy mogli sie smialo nazywac jedna z wiekszych gospodarek swiata, na razie jestemy na poziomie malej holandii. Gdyby nie historyczne zawirowania i korzystanie z "przyjazni radzieckiej" pewnie nasza gospodarka wazylaby mniej wiecej tyle co włochów czy francuzów i gierkowska 10 potega na swiecie bylaby rzeczywista
Euro 2012 da Polsce "kopa", mnóstwo pieniędzy do wydania
/05:03
Za pięć dni okaże się, jak Polska będzie wyglądać za pięć lat. Czy będzie pełna stadionów i autostrad? To nie bajka, to EURO 2012 - pisze "Puls Biznesu".

Polska z setkami kilometrów autostrad, niekończącymi się drogami ekspresowymi, nowoczesną koleją, mnóstwem hoteli i restauracji oraz najciekawszymi architektonicznie stadionami sportowymi... To sen, z którego każdy się budzi, gdy jadąc do pracy, wpada w powiększające się od lat dziury na drogach, by za chwilę utknąć w korku. To marzenie może się jednak ziścić, i to w ciągu pięciu lat. Warunek jest jeden: organizacja turnieju finałowego mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 r.

Czy będzie to nam dane, okaże się 18 kwietnia. Wtedy UEFA podejmie decyzję. Rywalizujemy z Włochami oraz Chorwacją i Węgrami.

"Organizacja tej imprezy jest szansą rozwoju gospodarki i promocji kraju" - mówi Tomasz Lipiec, minister sportu. Polska ma już plan działania. Ministerstwa: transportu (MT) i rozwoju regionalnego (MRR) mają plan rozbudowy infrastruktury transportowej, która ułatwi życie kibicom. Ministerstwo Sportu planuje budowę stadionów i modernizację istniejących - odnotowuje gazeta.
Do wydania jest około 37 mld euro pieniędzy unijnych. Jak zapowiada MT, Polsce przybędzie 636 km autostrad, zbudowanych lub zmodernizowanych zostanie 2,2 tys. km dróg ekspresowych, przebudowanych 800 km dróg przeznaczonych dla najcięższych samochodów. Poza tym czekają nas modernizacja 1566 km linii kolejowych i rozbudowa ośmiu portów lotniczych. Budowa i modernizacja dróg, kolei i lotnisk pochłonie 19 mld euro - ocenia Jerzy Polaczek, minister transportu.

"Brakuje iskry, która mogłaby rozruszać inwestycje w infrastrukturę. Od lat słyszymy wielkie plany, które nie są realizowane. Organizacja takiej imprezy byłaby idealną okazją. Termin byłby jasno określony, finansowanie zapewnione" Ś mówi "Pulsowi Biznesu" Bartosz Pawłowski, ekonomista ING Banku Śląskiego.

Zdaniem gazety, organizacja finałowego turnieju to historyczna szansa. Nie tylko dlatego, że mielibyśmy pewny udział w finałowym turnieju, co nie zdarzyło się wcześniej. To szansa na kop gospodarczy. Owe 37 mld euro, czyli około 142 mld zł, to grubo ponad 10 proc. naszego PKB. Taki zastrzyk inwestycji znacząco go podniesie, nawet o 4-5 proc. - czytamy w "Pulsie Biznesu".

http://sport.onet.pl/0,12...,wiadomosc.html

---
zapomnieli dorzucic megakorupcji...
Leo Beenhakker: To jest tragedia!

- To jest tragedia! Przepraszam, ale to niepoważne. W takich warunkach nie da się pracować - grzmiał na łamach "Super Expressu" selekcjoner reprezentacji Polski Leo Beenhakker, który w poniedziałek przeprowadził pokazowe zajęcia dla polskich trenerów.

Beenhakker był załamany stanem boiska na warszawskiej Akademii Wychowania Fizycznego. - Na takim boisku nawet Zidane czy Ronaldinho nie daliby rady wykonać celnego podania na 10 metrów - dodał Holender.

- Apeluję do wszystkich, którzy mogą Polsce pomóc. Weźmy się do roboty, bo EURO 2012 to największa historyczna szansa dla polskiej piłki. Jak młodzież może trenować w takich warunkach? W Polsce jest mnóstwo talentów, ale dajmy im szansę. Nie wiem kto jest odpowiedzialny za to, że tak to teraz wygląda. Ale skończmy z tym, bo to jest niewiarygodne. Stwórzmy warunki, a wtedy Polska wróci na należne jej miejsce - 10 najlepszych piłkarsko krajów świata. Co jest ważniejszego niż futbol? Co tydzień miliony ludzi śledzą piłkę na całym świecie. Dzięki EURO 2012 można wspaniale rozwinąć cały kraj i ściągnąć tu miliony ludzi. Portugalczycy wspaniale skorzystali, a Polska ma cudowną okazję i wielki entuzjazm. Błagam, nie zmarnujmy tego! Trzeba skończyć świętowanie i wziąć się do pracy - podkreślił Beenhakker.

-------
Czekalem, az euforia opadnie, zeby tez zabrac glos, dlatego dopiero teraz umiescilem ten news
A wiec: na komisje organizacyjna nie ma co liczyc, bo Tomaszewski, ktory imho jest skonczonym idiota chce zostac ekspertem (patrz. tu)
Rzad niby juz zabral sie za zmiane prawa, ale np. za dworzec w moim miescie mozna sie zabrac dopiero za dwa lata, w niektorych miastach z hucznych planow autostrad nici, bo sie ludzie nie zgadzaja, a do tego jakas sprawa z inwestorami nie przypadla komustam do gustu i dalej trzeba czekac.
Jedyna fajna rzecz to to, ze faktycznie powstana hotele i stadiony, a nawet duze wiezowce (Sea Towers w Gdynii)
Jakiś czas temu czytałem na ten temat. Jedna z najstarszych wspólnot chrześcijańskich jest niszczona przez hinduistycznych radykałów


Jeśli śledziliście dzisiejsze doniesienia ze świata, to na pewno natknęliście się na informację o Ataku na Bombaj. Młodzi terroryści, głównie pakistańczycy z bronią w ręku atakują kilkanaście punktów użytecznosci publicznej w Bombaju , a w tym restaruracjie i hotele. Ich celem są głównie osoby z zagranicy . W wyniku ataków zabito ponad 100 osób, 300 osób jest rannych. Komuś bardzo zależy na tym, aby uczynić świat niebezpiecznym miejscem. Zależy im na tym, abyśmy podsycali w sobie nienawiść do Hindusów, a oni do nas. W żądzy odwetu za morderstwa zapomina się o tym, że Hindusi to w ogromnej większości po prostu ludzie tacy jak my . Mają prawo do swojej religii na swoim terenie. To jest zresztą bardzo wiele religii i wielki teren. Zapomina się o tym ,że Indie dają schronienie uchodźcom z Tybetu jako jedyne z całego Świata tak jednoznacznie opowiadając się przeciwko polityce Chin . Historycznie rzecz rozpatrując to Chrześcijaństwo kojarzy się hindusom z Brytyjską okupacją , tak jak nam Rosja z komuną. To są oczywiście stereotypy , które poprzez konotacje historyczne jeszcze silnie się trzymają.
Moje zdanie jest takie, że każdy człowiek ma prawo do własnej wiary. W Polsce na przykład istnieje ruch zwany Rodzimowiercy. Rodzimowierstwo to system wierzeń etnicznych odwołujący się do tradycji przedchrześcijańskich, głównie wspólnoty słowiańskiej. Innymi słowy -pogaństwo . Do dzisiaj tradycje rodzimowiercze są w narodzie podtrzymywane przy okazji ważnych dla tego systemu dat ( ciekawe czy rozpoznacie pewne kluczowe daty ważne również dla Chrześcijan ) .
* 21 marca - Jare Święto - Jare Gody, początek wiosny. Święto ku czci odradzającego się życia. Zobacz też: Marzanna
* 23 - 24 czerwca - Kupała. Święto Kresu (krzesania ognia) - Święto ognia, wody, życia i miłości. Początek lata.
* 21 września - Dożynki - Święto Plonów (dożynki). Początek jesieni.
* 23-24 grudnia - Święto Godowe - Godowe Święto, Szczodre Gody - przesilenie zimowe, śmierć Starego Słońca, narodziny (odrodzenie) nowego, młodego.
http://pl.wikipedia.org/w...2owia%C5%84skie
Pogaństwo było kiedyś przez chrześcijan krwawo tępione. I dzisiaj słowo Poganin ma negatywne znaczenie. Oznacza ono brak wiary , a to przecież nieprawda. W tym sensie można powiedzieć, że rodzimowiercy słowiańscy wciąż są w naszym Kraju prześladowani .
Polska, po raz pierwszy w historii, będzie organizatorem mistrzostw świata w siatkówce mężczyzn w 2014 roku. W czwartek podczas specjalnej konferencji w Hotelu Bristol w Warszawie podpisana została umowa organizacyjna.

W konferencji udział wzięli: honorowy prezydent Międzynarodowej Federacji Piłki Siatkowej (FIVB) Meksykanin Ruben Acosta, prezydent FIVB Chińczyk Jizhong Wei, minister sportu i turystyki Mirosław Drzewiecki, prezes zarządu Telewizji Polsat Mirosława Błaszczyka, dyrektor ds sportu w telewizji Polsat Marian Kmita i prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Mirosława Przedpełskiego.

Najpierw głos zabrał Acosta, który najpierw pochwalił Polaków, a później powiedział m.in., że przyznanie MŚ w naszym kraju da nowy impuls światowej siatkówce.
Następnie Wei podkreślił, że wielką pracę wykonał prezes PZPS, Mirosław Przedpełski. Z kolei Drzewiecki stwierdził, że jest bardzo zadowolony z faktu, iż dwa lata po piłkarskich mistrzostwach Europy Polska dostała organizację mistrzostw świata w siatkówce.

Przedpełski przyznał, że jest niezmiernie wzruszony. Podkreślił ogrom pracy wykonany przez wielu ludzi. Podkreślił również, iż wielki wkład w końcowy sukces ma telewizja Polsat, która uwierzyła w to, że PZPS jest w stanie zorganizować tak wielką imprezę.

- Wszystko co robimy w tym temacie, robimy dla polskich kibiców, którzy są naprawdę wspaniali - powiedział prezes PZPS.

Prezes zarządu telewizji Polsat przyznał, że jest zaszczycony tym, że stacja ta bierze udział w takim przedsięwzięciu.

- W ostatnich dziesięciu latach wykonaliśmy ogromną pracę - powiedział Błaszczyk.

Głos zabrał również Kmita. Podkreślił, że była to dobra polska robota poparta dobrą współpracą ze światowa federacją.
Historyczna impreza plenerowa "Oblężenie Malborka"

Nocne inscenizacje w wykonaniu 400 rycerzy i około 30 koni, będą głównymi atrakcjami czterodniowej, rozpoczynającej się w czwartek, imprezy "Oblężenie Malborka". Organizatorzy spodziewają się ok. 120 tysięcy gości.

"Oblężenie Malborka" organizowane jest w tym mieście od 2000 roku. Impreza upamiętnia trwającą około dwóch miesięcy, nieudaną próbę zdobycia krzyżackiego zamku przez polskie wojska wracające ze zwycięskiej bitwy pod Grunwaldem w lipcu 1410 roku.

Tegoroczny cykl imprez "oblężniczych" rozpocznie się w czwartek i potrwa do niedzieli. Przez cztery dni na terenach zamkowych będą działały stragany urządzone na wzór średniowiecznego jarmarku. Obecni będą m.in. bursztynnicy, rzeźbiarze, malarze, piekarze, bartnicy, kowale, stolarze, garncarze, płatnerze, kowale, rusznikarze, łucznicy i drukarze.

Na gości czekać też będą karczmy serwujące miód pitny i inne trunki. Chętni będą mogli posłuchać koncertów zespołów muzyki dawnej czy wykładów dotyczących średniowiecza. W programie znalazły się też pokazy konne, turnieje i zabawy rycerskie, w których będą mogli wziąć udział także widzowie.

W czwartek wieczorem na terenach zamkowych odbędzie się koncert zespołu Feel. Natomiast na piątkowy i sobotni wieczór zaplanowano inscenizacje "Oblężenia Malborka". Próbę zdobycia największego krzyżackiego zamku odtworzy 400 rycerzy. Trzydziestu z nich przybędzie pod zamkowe mury konno.

W ubiegłym roku w czasie podobnej, także kilkudniowej imprezy, przez 40-tysięczny Malbork, przewinęło się 120 tysięcy gości. "W tym roku spodziewamy się podobnej liczby turystów. Wiemy, że w hotelach w mieście nie ma już wolnych miejsc" - powiedział PAP Wojciech Węgrowicz z malborskiego Muzeum Zamkowego, które jest jednym z głównych organizatorów "Oblężenia". AKS

PAP - Nauka w Polsce
bsz/tot
Źródło
Dostałem zaproszenie na Mistrzostwa Polski Dziennikarzy.
Może ktoś z Was się skusi.:D Podobno jeździ w nim już od jakiegoś czasu żółte 16VT,lekko podkręcone przez Merrora..

Program Samochodowego Sympozjum Sportowo Turystycznego
II runda SMPD
30-31 maja 2008 r. Warszawa

30 maja 2008 r. g. 13.00 - przyjazd załóg oraz członków AKDP do
piątek Instytutu Transportu Samochodowego
Warszawa ul.Jagiellońska 55
- badania kontrolne
godz.13.30 - obiad
godz.14.30 - konferencja prasowa z przedstawicielami
Instytutu Transportu Samochodowego
- ogłoszenie listy startowej

godz.16.oo - start do I etapu ( ITS – Jagiellońska 55)
godz.16.30 – start 1 zawodnika do prób sportowych
( Stadion X-lecia)
godz.18.00 - meta I etapu –hotel „Pod Lasem”, ul Czeremchowa

31 maja 2008
sobota godz. 8.30 – śniadanie
godz.9.30 – start do II etapu ( hotel „Pod Lasem”)
godz. 10.00 – start 1 zawodnika do prób sportowych
( POLFA , ul Fleminga.)
godz. 11.30 – start 1 zawodnika do prób sportowych
(BEMOWO – Automobilklub Polski)
godz. 13.00 - meta – Legionowo –Muzeum Historyczne
( zwiedzanie w towarzystwie władz miasta)
godz. 15.30 – wyniki prowizoryczne
godz. 16.00 – Ceremonia zakończenia

Warszawa 9 maja 2008 r.

L.dz. 18/2008

Koleżanki i Koledzy !

Informujemy, że Stowarzyszenie AKDP organizuje w dniach 30-31 maja 2008 r. II Rundę Samochodowych Mistrzostw Polski Dziennikarzy. Impreza odbędzie się w Warszawie z bazą w hotelu „Pod Lasem” ul.Czeremchowa 38a tel. 022/614-91-27

Wpisowe / wraz z hotelem - 30/31 maja/ dla członków AKDP wynosi od załogi 360 zł , dla dziennikarzy nie będących członkami Klubu – 450 zł .
Koszt udziału załogi /członków AKDP/ bez hotelu – 260 zł
Koszt udziału dla pozostałych bez hotelu – 350 zł

Opłatę za wpisowe prosimy przesłać na konto AKDP w BP PKO XV O/Warszawa nr 46 1020 1156 0000 7802 0065 4616 do dnia
20 maja 2008 r.

W załączeniu przesyłam kartę zgłoszenia i wstępny program imprezy. Prosimy o przesłanie wypełnionego zgłoszenia do dnia 15 maja.br

Serdecznie zapraszamy do udziału w naszej imprezie.

Z koleżeńskim pozdrowieniem

Prezes Stowarzyszenia AKDP
/-/ red. Aleksander Żyzny
Krokowa położona jest przy drodze ze Słupska do Pucka, ok. 6 km. od brzegu morza. Pierwsze historyczne wzmianki o wsi pochodzą z dokumentu z 1285 r., w którym jako właściciel Krokowej i wielu innych okolicznych wsi wymieniany jest Gneomar Crockau. Krokowa już od średniowiecza stanowiła gniazdo rodowe oraz ośrodek rozległych włości rodu Krokowskich - von Krockow. Rodzina ta należała do najbogatszych i najznamienitszych w Prusach Królewskich, bardzo zasłużonych dla królów polskich. Do wybitniejszych przedstawicieli rodu, a zarazem właścicieli Krokowej, należeli Rajnold Krokowski, pułkownik w służbie królów Zygmunta Augusta i Stefana Batorego oraz Ernest Krokowski, sędzia ziemski pucki. W 1782 r. majątek przeszedł w ręce zachodniopomorskiej linii rodu von Krockow z Pieszcza, w których pozostawał aż do 1945 r.
Już w końcu XIII w. w Krokowej istniał gródek położony na wyspie wśród bagien, zastąpiony później murowaną wieżą mieszkalno-obronną. W II poł XV w. oraz na przełomie XVI i XVII w. gródek rozbudowano w niewielki zamek rycerski otoczony fosą. W II poł. XVII w. zamek przebudowano, przekształcając go w reprezentacyjny pałac szlachecki. Do prostokątnego korpusu budowli dobudowano wówczas dwie wolnostojące prostopadłe oficyny boczne oraz założono włoski ogród. W końcu XVIII w. pałac ponownie przebudowano, łącząc korpus główny z oficynami. W tym samym czasie założono park krajobrazowy, który zaliczany był do największych w Europie. W XIX i I poł. XX w. pałac przechodził następne przebudowy i modernizacje, z których najpoważniejszą było zbudowanie wieży (lata 70-te XIX w.). W tej postaci pałac zachował się do dnia dzisiejszego.
Po II wojnie światowej majątek przeszedł na rzecz Skarbu Państwa, w pałacu i przynależnym do niego folwarku utworzono PGR. Po przemianach politycznych w 1989 r., z inicjatywy potomka rodziny von Krockow - grafa Albrechta oraz ówczesnego wójta Gminy Krokowa Kazimierza Plocke, powołano Fundację Europejskie Spotkania - Kaszubskie Centrum Kultury, która odrestaurowała pałac i park. Obecnie w pałacu mieści się siedziba Fundacji, hotel oraz restauracja.
Info - Wrota Pomorza

A tak wygląda otoczenie pałacu
Dziś o godzinie 17.00 w Hotelu Cubus w Legnicy odbyła się konferencja z udziałem członka Nowej Polski Piotra Morozowa. Motywem przewodnim był temat przyjęcia waluty Euro w Polsce





Witam serdecznie zgromadzonych Państwa.



Na dzisiejszej konferencji chciałbym omówić zbawienne skutki przyjęcia wspólnej waluty Unii Europejskiej - Euro. Mimo, iż Polska zobowiązała się ją przyjąć przez podpisanie Traktatu Akcesyjnego, to nadal panuje przekonanie, że lepiej będzie zostać przy Złotówce.



Podstawowym pytaniem jest kto na Euro zyska? Można powiedzieć, że każdy Polak. Przede wszystkim przez wzrost gospodarczy. Nasz rynek otworzy się, znacznie zwiększy się ilość inwestycji, co jak wiemy jest nieocenione. Liczba miejsc pracy wzrośnie, zyska również jej jakość. Dobrym przykładem jest Irlandia - to właśnie inwestycje były przyczyną słynnego cudu gospodarczego. Szacuje się, że polski wzrost gospodarczy mógłby powiększyć się o nawet 1,5 punktów procentowych rocznie.



Dzięki wspólnej walucie tańsze będą kredyty - wejście do strefy Euro oznacza obniżenie stóp procentowych. Może to być kolejnym impulsem pobudzającym gospodarkę przez łatwiejsze pożyczki dla przedsiębiorców.



Bardzo głośno mówi się o gwałtownym wzroście cen produktów w sklepach. W większości przypadków dzieje się tak ze względu na działania samych handlowców - mogą oni podawać podwyższone przeliczenia Złotych na Euro. Jest to problem łatwy do wyeliminowania, nawet z historycznego punktu widzenia. Wzorując się na Słowacji, możemy ściślej kontrolować działania cenowe sprzedawców.



Kolejnym istotnym problemem miałaby być inflacja, a właściwie jej wzrost po przyjęciu Euro. Mówi się, że możliwy jest powrót do dwucyfrowej inflacji, co jest moim mocno przesadzone. Warto posłużyć się znów przykładem Słowacji - tam inflacja wzrosła o zaledwie 0,3 punkty procentowe.



Kiedy przyjąć Euro? Optymalnej daty nie zna nikt, jednak przed wejściem do strefy Euro powinniśmy być gotowi. Przekłada się to zwłaszcza na ustabilizowanie kursu Złotego i akceptacja społeczna. Czy powinniśmy organizować w tej sprawie referendum? Moim zdaniem, chęć przyjęcia Euro potwierdziliśmy w czerwcu 2003 roku, gdy powiedzieliśmy Zjednoczonej Europie "TAK".



Dziękuję w imieniu kolegów oraz swoim za wysłuchanie prezentacji i zapraszam do zadawania pytań



A dlaczego Fidel razem z Che kazał sadzić wszędzie trzcinę cukrową? Aby było dużo cukru i kasy z niego na zbrojenia, co z tego, że ludzie nie mieli co jeść...



Nie maja co jeść? Duzo słsyzałem głosów przeciwko Kubie, ale jeszcze nigdy nie słyszałem o głodzie.

Zreszta weź sie nie zbrój kiedy co nocy z Florydy przylatują jankesi i podpalaja plantacje, bombardują lotniska, a do Zatoki Swiń podprowadzają grupę Amerykanów, kubańskiego pochodzenia i to wszystko zrzucają na opozycje?

Tak, a żołnierzem jest chłop, który nie chciał oddać ojcowizny? Żołnierzem jest ktoś, kto ma trochę więcej niż inni? Żołnierzem jest ten, kto był za czasów Batisty księgowym, właścicielem pensjonatu? Czy sprawiedliwym jest, że całe bogactwo wyspy zostało skupione w rękach kilkunastu osób?



OK to poproszę o źródło tych informacji. Bo akurat zaraz po rewolucji kubańscy chłopi otrzymali ziemie na własność, otrzymali pomoc w postaci maszyn i załóg ich obsługujących, obniżono opłaty za telefon i komorne. I zaczęto podnosić stopę życia jak nigdy dotąd na Kubie. A ktoś tu nagle wyskakuje z jakimiś pretekstami rpzeciw? Czemu jakoś nie było widać tego sprzeciwu że za czasów gdy Kuba była pod rządami Hiszpanów a potem Amerykanów kubańczycy żyli w drewnianych chatach i mieli tylko zbierać pomarańcze i trzcinę, gdy w luksusowych hotelach obok jankesi zajadają sie egzotycznymi daniami?

razem z Che żyli jak królowie?



Od kiedy królowie zyją w lesie Kuby, Konga, Tanzanii, czy Boliwii mając za jedyne ubranoie jedn mundur.

Polecam lekturę książek historycznych np. o aparacie represji w Polsce w latach 1946 - 1980. Zobaczysz co to jest prawdziwy socjalizm...



I kolejna próba wpajania mi że popieram PRL, a moze ja ZSRR też popieram? Zresztą mogę ci pokazać że dzisiaj w krajach uchodzących za demokratyczne na ulicach leje sie pałami pokojowych demonstrantów, wali sie do nich z karabinami na gumowe kule, obrzuca sie gazem i oblewa wodą.
XVI OGÓLNOPOLSKI ZJAZD HISTORYKÓW STUDENTÓW W KRAKOWIE
Planowany program Zjazdu :

Dzień I – 16 IV 2008 (INAUGURACJA)
- przyjazdy grup studentów z całej Polski, rejestracja w hotelach
- inauguracja

Dzień II – 17 IV 2008 (OBRADY)
- obrady sekcyjne od 9-18:00 z przerwami na obiad i poczęstunki
- 18:00-19:30 debaty w sekcjach
- 20:00 impreza - niespodzianka

Dzień III – 18 IV 2008 (HISTORIA NA ŻYWO)
- 9-15 zwiedzanie Krakowa na wycieczkach tematycznych
- 16-18 pokazy historyczne
- 19 projekcje filmowe lub impreza

Dzień IV – 19 IV 2008 (WYCIECZKA)
- całodniowy wyjazd na jedną z wycieczek krajoznawczych wokół Krakowa. Wyjazd 8 rano, powrót 19

Dzień V – 20 IV 2008 (ZAKOŃCZENIE OBRAD)
- 9-13 obrady ciąg dalszy
- 14 – spotkanie kończące Zjazd

ZGŁOSZENIA NA ZJAZD

Czekamy na Wasze zgłoszenia do 29 lutego 2008 roku (decyduje data otrzymania od Was wypełnionego formularza zjazdowego).
Każde zgłoszenie zostanie z naszej strony potwierdzone drogą mailową.
Opłata konferencyjna wynosi 50 zł. W przypadku osób, które nie będą potrzebowały żadnych noclegów( mieszkają, studiują w Krakowie, posiadają tu rodzinkę, znajomych) opłata wynosi 30 zł.
Przypominamy o konieczności zadeklarowania ilości noclegów.
Pierwszy nocleg z 16/17 IV 2008 (wyłącznie) jest już wliczony w opłatę konferencyjną. NIE MA możliwości przeniesienia części opłaty konferencyjnej na pokrycie noclegu w innym terminie, ani zmniejszenia jej kwoty.Opłata za pozostałe noclegi ( każdy 20 zł.)także powinna być uiszczona przed przyjazdem do Krakowa, wkrótce podamy numer konta, na który można wpłacać pieniądze:)

Forumularz zgłoszeniowy znajdziecie pod linkiem:
http://jazon.hist.uj.edu....php?page_id=157

Zachęcam do udziału !
Tak jak zapowiadałem pod koniec września w tym wątku, 5 i 6 grudnia (tj. w najbliższą środę i czwartek) w Środzie Śląskiej odbędzie się konferencja związana z okrągłą rocznicą (250.) bitwy. Wrzucam jej plan (jak powiedział mi prof. Żerelik, mogą być niewielkie zmiany, ale czysto kosmetyczne)

PLAN KONFERENCJI W ŚRODZIE ŚLĄSKIEJ

Środa, 5 grudnia
11.30 – 12.45 Muzeum Regionalne

1) Otwarcie konferencji
2) Referat – dr Robert Kisiel, „Przebieg bitwy pod Lutynią”
3) Otwarcie wystawy „Bitwa pod Lutynią (5.12.1757) na dawnych planach
Wprowadzenie
Zwiedzanie

12.45 – 15.00 Przerwa obiadowa

15.00 – 16.00 Zwiedzanie miasta

16.30 – 18.45 Miejski Dom Kultury
1) Wprowadzenie (dr Stanisław Rosik)
2) Referaty
a) prof. Jerzy Maroń, „Bitwa pod Lutynią w myśli wojskowej XIX-XX wieku”
b) prof. Rościsław Żerelik, „Skutki bitwy pod Lutynią dla ziemi średzkiej”
c) dr Andrzej Nieuważny, „Uczeń czarnoksiężnika? Napoleona Bonaparte fascynacje Wielkim Fryderykiem”
3) Dyskusja i zakończenie obrad

Czwartek, 6 grudnia
Hotel „Hellon” w Środzie Śląskiej

1) Śniadanie 8.00 – 9.00
2) Obrady 9.15 – 10.45
a) prof. Marek Cetwiński, „Historia sztuki wojennej czy antropologia historyczna. Rozważania na marginesie rocznicy bitwy pod Lutynią
b) dr Jacek Dębicki, „Bitwa pod Lutynią w historiografii śląskiej”
c) mgr Adrian Queret-Podesta, „Bitwa pod Lutynią we francuskiej myśli wojskowej
3) Dyskusja
4) 10.45 – kawa
5) 11.00-12.00
a) Dr Reiner Sachs, „Bitwa pod Lutynią – wersja w figurach cynowych”
b) Dr Lech Marek, „XVIII-wieczna szpada ze zbiorów Muzeum Regionalnego w Środzie Śląskiej”
c) Paweł Duma, „Podstawowe umundurowanie, wyposażenie i uzbrojenie żołnierza piechoty pruskiej w latach 1740-1763”
6) Dyskusja
7) 12.00 – kawa
12.15-13.30
a) Dr Tomasz Głowiński, „Bitwa pod Lutynią w propagandzie nazistowskiej”
b) Dr Joanna Nowsielska-Sobel, „Chorał z Lutynii” (Der Choral von Leuthen) jako przykład „Fridericus Filme” – wydźwięk propagandowy
c) Prof. Grzegorz Strauchold, „Polska nauka historyczna wobec tradycji niemieckiej ziem zachodnich i północnych lat 40. XX wieku”
d) Dr Stanisław Rosik, <<„Piana na gumowym torcie” – wokół rocznicowej inscenizacji lutyńskiej bitwy 15. września 2007 roku w Lutynii>>
9) Dyskusja
10) 13.30 – podsumowanie obrad
11) 14.00 – obiad
12) Wycieczka do Lutynii i dojazd do Wrocławia 15.00 – 17.00
Zgoda arti, ale zwroc uwage na to co w artykule napisano a mianowicie:

Wizję urzędników zaczął wprowadzać w życie Leszek Czarnecki, najbogatszy wrocławianin i jeden z najzamożniejszych Polaków. Zaczął od wyburzenia Poltegoru, wzniesionego w czasach PRL najwyższego wrocławskiego biurowca przy głównej arterii miasta ul. Powstańców Śląskich. W otoczeniu PRL-owskich bloków, 10 minut drogi piechotą od historycznego centrum chce zbudować najwyższy budynek mieszkalny w Polsce.



Od czegos sie zaczelo, i jesli w stolicy gornego slaska mozna budowac wysoko i to dla ludzi a nie dla biur to w stolicy podkarpacia sadze ze rowniez, bo mamy tak samo wielu mieszkancow ktorych na takie lokum bedzie stac, a przeciez nie takich apartamentow nie beda kupowac tylko rzeszowianie tylko, a moze przedewszystkim biznesmani zaiteresowani inwestowaniem tutaj ktorym zalezy na swoim m2 (a moze m3 ) niz na meldowaniu sie w hotelach, a hoteli tez brakuje, podobnie jak najwyzszej klasy powierzchni biurowych w Rz. i taka inwestycja mimo ze za wielka kase, to w moich odczuciach bedzie dla inwestora bardzo oplacalna.

PS. Powieram dzialania inwestorow Resovia jak i Stali (sprawa ze stadionem przez 5lat dla inwestorow, po 5latach dla miasta!), ktorzy cala inwestycja pragna podzielic sie inwestorami bezposrednimi, majace na celu dobro wspolne, jakim jest w tym wypadku zespol obiektow dla miasta, zespol budynkow komercyjnych dla inwestora! To pozwala pozyskac wiekszosc potrzebnych kosztow, a zyski podzielic mniej wiecej proporcjonalny! Wiec i wilk syty i owca cala jak to mowia!

A co do protestow? Zawsze znajdzie sie ktos, komu nowo posadzone drzewko w parku bedzie przeszkadzalo tak samo jak innemu nie wlasny pies obszczywajacy samochod swojego wlasciciela (sorry za tekst ale taka jest prawda), to najlepszy dowod ze wybudowanie 45pietrowych wiezowcow i 'zepsucie' krajobrazu niezmiennego od zawsze (zmienial go tylko przyjezdzajacy od czasu do czasu cyrk czy wesole...) bedzie bardzooo nie na reke! Ale powiedzmy sobie szczerze, ze gdyby inwestor chcial to wybudowac w pipidowce gornej, gdzies 20km od centrum na nieuzytkach, 1km od innych zabudowan, to tez znalazl by sie ktos, kto mialby wiele ale, bo bylby to poczatek niszczenia ekosystemu tego miejsca! i slusznie! Ale al.Witosa to juz centrum, centrum przyszlej metropolii i czy niektorzy tego chca czy nie, predzej czy pozniej powstanie tu cos co niejednemu bedzie spedzalo sen z oczu, ale nalezy sie z tym pogodzic, a jak nie? to w pipidowce gornej mala przytulna chatka z dala od wielkomiejskiego zgielku nikomu nie zaszkodzi, a i ekosystemu nie bedzie niszczyc (przynajmniej nie tak bardzo!)
Witam serdecznie

Jestem Julisz zadowolony z wyjazdu do Gniezna :spoko: .

Podczas wycieczki Szlakiem Piastowskim zorganizowanej przez STOWARZYSZENIE TRANSPLANTACJI SERCA Zarząd Główny w Warszawie miałem okazję przypomnieć sobie mnóstwo informacji historycznych dotyczących początków państwa Polskiego i zobaczyć różnorakie obiekty z tym związane.

Już w czwartek była okazja odbyć indywidualny spacer do gnieźnieńskiego rynku.

W piątek po Gnieźnie oprowadził nas przewodnik, którego wspomagali byli mieszkańcy tego miasta; Wojtek i Zenek. Po dokładnym zwiedzeniu Katedry, w której znajdują się słynne drzwi gnieźnieńskie i srebrny sarkofag z relikwiami św. Wojciecha udaliśmy się do muzeum Początków Państwa Polskiego, a potem jednego z przypuszczalnych miejsc chrztu Mieszka I na Ostrów Lednicki .

W trzecim dniu trwania imprezy spośród zabytków architektury największe wrażenie zrobiły na mnie romańskie świątynie, w tym rotunda w Strzelnie. Była też okazja pobyć nad Jeziorem Gopło i spojrzeć na okolice z Mysiej Wieży.

W niedzielę na trasie wycieczki znalazł się najbardziej znany w Europie Środkowej rezerwat archeologiczny. W Biskupinie można było zobaczyć rekonstrukcje drewnianego osiedla sprzed ponad 2700 lat i wiele pamiątek z tej epoki zgromadzonych w muzeum. Potem była przejażdżka koleją wąskotorową do Wenecji, a następnie do Żnina.

To tyle w największym skrócie.
Bo tak naprawdę, każdy dzień był piękny i niepowtarzalny. Organizatorzy nie dość, że realizowali założony program, to jeszcze na życzenie grupy wzbogacali go o nowe atrakcje, jak choćby odwiedzenie Lednogóry – miejsca spotkań młodzieży - i przejście przez rybną bramę. Zboczyliśmy też z trasy, by z wieży widokowej w Dusznie popatrzeć na Licheń i Kujawy.

Począwszy od czwartku każdego wieczoru miały miejsca miłe spotkania w sali bankietowej. Przez dwa dni uczestniczyła w nich Basia z Szubina, która przejeżdżała ponad 60 km, aby spotkać się z nami choć przez kilka godzin.
Radość pobycia z grupą, wypoczynek w ładnych krajobrazowo okolicach i w dobrych warunkach lokalowych, a także smaczne posiłki serwowane przez restaurację Hotelu „Lech” sprzyjały dobremu wypoczynkowi.

Wdzięczny jestem ZG STS za zorganizowanie takiej imprezy, i myślę, że nie tylko ja.

Żałuj JULIUSZ, że nie pojechałeś do Gniezna.
Pozdrawiam
Na sam początek najbardziej wypasiona bryka a zarazem hotel na całym tym zlocie, z pierwsza historyczna naczepka POLSKIEGO TRAKERA na której mielismy zaszczy spać




po trzech uderzeniach kluczem francuskim
(lubię francuską kuchnię)
pękła czaszka zająca
ale dopiero po piątym
gdy rozdarła się skóra
pociekła z czaszki krew

zając długo wytrzymał
- obdarty ze skóry jeszcze się szarpał

po obiedzie poszedłem tam
gdzie zabiliśmy tego zwierzaka
- krew niby wsiąkła ale plama została

(z komina wydobywa się biały dym -
ojciec wrzucił futro zająca do pieca

dym idzie prosto w górę do nieba -
ofiara została przyjęta przez boga)



"Zając długo wytrzymał - obdarty ze skóry jeszcze się szarpał" ma być dramatyczne -
ale czy jest wystarczająco dramatyczne dla pokolenia choćby Andrzeja Bobola,
kiedy to rok 1657 charakteryzował się licznymi przypadkami obdzierania ludzi żywcem
ze skóry której człowiek ma zazwyczaj na sobie o wiele więcej niż królik.
Poza tym - ściślej do niego przylega, skąd wniosek:
królik jako ssak mniejszy od człowieka - odpowiednio mniej cierpi.
Co innego wieloryb. Gdyby podmiot liryczny powyższego wiersza opowiadał o wielorybie
- ból byłby nie do wyobrażenia!

"Zimowa pocztówka z Łeby"

Dziewięćset dziewięćdziąt sześć uderzeń kluczem francuskim
(lubię francuską kuchnię i niemiecką dokładność)
i pęka czacha wieloryba
Po tysiąc sześćset pięćdziesiątym siódmym
rozdziera się biała skóra
spieniona grzywami przemierzonych fal
na plażę ścieka krew
` ` ` ` ` ` ` ` , , , ,   . . .

Wieloryb trzyma się dziel?nie!
obdarty ze skóry na-dal macha płetwą
~   ~           ~     ~   ~     ~   ~

Po obiedzie wracam tu
gdzie z ojcem dziadem pradziadem zdybaliśmy zwierzaka:
krew wsiąkła już w piasek ale została plama mew
w kolorze pochylonego dnia

z dalekich kominów wydobywa się dym
i idzie prosto do nieba
- szczerząc próchniejące ozonowe zęby
Neptun przyjmuje swoją ofiarę
losu

PS.
"Neptun" to wysokiej klasy hotel w Łebie, mieszczący się w starym
poniemieckim pałacyku wrośniętym w nadmorską skarpę (łebę)

                                                                    Pucio

Teraz to dopiero mamy dosadnie!
I ile wątków w wierszu? - weźmy oto do kupy liczbę uderzeń w łeb:
996 - Chrzest Polski i 1657 - męczeńska śmierć z rąk wkurzonych Kozaków
świętego Andrzeja Boboli. Teraz dodajmy do tego wzmiankę, że klucz jest
"francuski" a dokładność "niemiecka" a otrzymamy piękny wiersz historyczny
o Ziemiach Odzyskanych i Straconych długo i cierpliwie jak PeeL (Polski Ludowy)
wieloryb.
Tu warto wpomnieć, że jest on biały (wers 5: "rozdziera się biała skóra")
a krew jak wiadomo: czerwona i spieniona co razem tworzy burzliwe biało-czerwone tło
tego patriotycznego wiersza.

Pozdrawiam
marco

Wracając do "królika" - bardziej poetycko ujął podobny temat Edward Stachura:

    Zachód słońca w Prowansji

    Mój ojciec zabijał królika
    sprawiedliwie i tuż za uszami
    a jakże powolnej umierały
    wysmukłe świeczniki drzew tujowych
    i zbocza łagodne
    jak oczy mongolskich nałożnic
    Ulatywały z dymem
    tulipany snutych zachwytów
    dopóki księżyc...
    o, księżyc
    jak podrzucona wysoko łapka królika

Piaseczyńskie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej otrzymało dofinansowanie
jednego z programów ONZ. Pieniądze przeznaczone są na remont torów
kolejki między Piasecznem a Tarczynem.

Od kilku tygodni na torach kolejki trwają ożywione prace. Takiego
ruchu mieszkańcy Piaseczna nie pamiętają od wielu lat. Prace torowe
były normą w czasach, kiedy kolejka była wykorzystywana przez PKP do
regularnych kursów pasażerskich, a także do transportów towarowych.
Kiedy ruch pociągów został zawieszony, majątek kolejki zaczął popadać
w ruinę. Nikt nie inwestował w utrzymanie i remonty budynków. Nie
prowadzono konserwacji torowiska oraz urządzeń i budowli służących do
ruchu pociągów. PKP sporadycznie uruchamiało kolejkę na wycieczki, nie
dokonując właściwie żadnych prac konserwacyjnych.
Od Piaseczna do Tarczyna

Sytuacja zmieniła się, gdy ponad rok temu powiat przekazał kolejkę w
zarząd Piaseczyńskiemu Towarzystwu Kolei Wąskotorowej. Przeprowadzony
został gruntowny remont i modernizacja pomieszczeń biurowych na
terenie stacji w Piasecznie. Remont wykonano także w sali na piętrze.
Obecnie jest wykorzystywana przez Ośrodek Kultury. Towarzystwo
znalazło najemców dla dawnych warsztatów. Stacja Piaseczno Miasto
Wąskotorowe ożyła.

- Prace obecnie prowadzone na torach współfinansowane są ze środków
programu ONZ - mówi Jerzy Chmielewski, prezes Towarzystwa Kolei
Wąskotorowej. - Otrzymaliśmy pieniądze na remont torów pomiędzy
Piasecznem a Tarczynem.
Na razie usuwana jest ziemia, która nagromadziła się przez lata na
torowisku. Prace idą pełną parą, by jak najwięcej zrobić przed
nadejściem mrozów. Potem wymieniane będą spróchniałe podkłady. Nowe
już zostały zamówione. - Podkłady zasypane ziemią znacznie szybciej
ulegają zniszczeniu. Wsiąkała w nie woda, która nie była odprowadzana
z torowiska - tłumaczy Wojciech Mirkowski, dyrektor biura Towarzystwa.
- Z prowadzonych do tej pory kontroli wynika, że nie będzie potrzeby
wymiany szyn na większych odcinkach. Być może zajdzie taka konieczność
w niektórych punktach.

Turystyka i transport
Piaseczyńskie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej otrzymało na prace
remontowe równowartość ok. 47 tys. dolarów. Wykonany remont pozwoli na
zwiększenie przepustowości kolejki do 6 kursów dziennie. - Planujemy
uruchomienie regularnego połączenia pasażerskiego obsługiwanego przez
kolejkę - mówi Jerzy Chmielewski. - Przygotowujemy się także do
złożenia wniosku o grant, który pozwoliłby na remont mostów i
przepustów na szlaku kolejki.

Pieniądze przyznane Towarzystwu pochodzą z Programu Małych Dotacji
Globalnego Funduszu Środowiska (GEF) ONZ. GEF znany jest w Polsce z
zaangażowania się w finansowanie budowy systemu dróg rowerowych w
Gdańsku. Na ten projekt ONZ przeznaczyła aż 1 mln zł.

- W promieniu 50 km od granic Warszawy nie ma obiektu, który mógłby
łączyć działalność turystyczną ze stałą obsługą transportową

ds. Rozwoju w informacji o grancie przyznanym piaseczyńskiej
wąskotorówce. - O unikatowości tego projektu świadczy też
zainteresowanie jednego z brytyjskich stowarzyszeń miłośników
historycznych pociągów. Jego członkowie dzielą się doświadczeniami ze
swoimi piaseczyńskimi kolegami. Co więcej, na wiosnę 2004 roku
planowany jest przyjazd grupy ok. 30 członków tego Stowarzyszenia,
którzy na zasadach wolontariatu będą pomagać przy kładzeniu nowych
podkładów pod tory. Sami zapłacą za podróż, hotel i wyżywienie.

Tekst i zdjęcie Marcin Ciechomski, Gazeta Południa

http://darlowo.info/info.php?nazwa=eryki%20pomorskie&id=185

Eryki Pomorskie 2005 - III Edycja Darłowskich Oskarów

Trzecia Gala darłowskiej turystyki odbyła się w sali przyjęć w Zamku Książąt
Pomorskich 3 marca 2006 roku. Wręczono na niej pięć spiżowych statuetek z
postacią najsłynniejszego darłowianina - króla Eryka. Patronuje on corocznej
nagrodzie dla instytucji i osób, które znacząco przyczyniły się do rozwoju
turystyki w Darłowie. W tym roku nagrody Królewskiego Miasta Darłowo dla
liderów turystyki otrzymali: marszałek województwa zachodniopomorskiego -
profesor Zygmunt Meyer i wice marszałek Krzysztof Modliński. To dzięki nim w
dużym stopniu ruszyła po kilkunastu latach przerwy regionalna kolej
pasażerska z Darłowa do Sławna, dofinansowana z budżetu województwa.
Ostatnio wznowiono również na tej trasie przewozy towarowe. Statuetki Eryków
Pomorskich są także wyrazem podziękowania dla Zarządu Województwa
Zachodniopomorskiego za przyznanie miastu środków w ramach Zintegrowanego
Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego na inwestycje proturystyczne. W
uroczystości wziął także udział wicewojewoda zachodniopomorski - Marcin
Sychowski.

Laureatem tegorocznej nagrody Eryka Pomorskiego została II Darłowska Eskadra
Lotnictwa Marynarki Wojennej za udział organizacyjny i wspomaganie
logistyczne wielu przedsięwzięć o charakterze promocyjnym (m.in. pokazy
ratownictwa morskiego oraz udział w programach telewizyjnych). Odebrał ją
kmdr ppor. Dariusz Salis - szef sztabu tej wielce zasłużonej dla naszego
miasta jednostki.

Statuetkę Eryka Pomorskiego otrzymała również Monika Szwaja - pisarka i
realizatorka filmów telewizyjnych ze Szczecina. Nakręciła dwa filmy
dokumentalne wyemitowane w telewizji o naszych lotnikach i ratownikach oraz
jest współautorką realizacji telewizyjnych Finałów Wielkiej Orkiestry
Świątecznej Pomocy.

Kolejnego Eryka otrzymało małżeństwo Katarzyna i Zbigniew Kliber, prowadzący
Dom Gościnny "Fregata" w Darłówku. Wcześniej zostali oni laureatami:
Ogólnopolskiego Plebiscytu Hotel Marzeń - 2002; konkursu "Po Prostu
Najlepszy - 2004" w kategorii pokoje gościnne oraz otrzymali tytuł Menagera
Polskiego Hotelarstwa w 2004 r. Oboje są również aktywnymi członkami
Bałtyckiej Organizacji Turystycznej. Dzięki laureatom statuetek Eryka
Pomorskiego do naszego miasta przybywa coraz więcej turystów i wczasowiczów
i są oni coraz bardziej gościnnie i profesjonalnie przyjmowani.

Tegoroczną galę liderów turystyki uświetnił koncert Edyty Geppert. Znana w
kraju i za granicą piosenkarka, wielokrotna zdobywczyni "Złotych Płyt" dała
recital z najbardziej lubianymi piosenkami. Akompaniował jej Krzysztof
Herdzin.

W pierwszej edycji statuetki Eryka otrzymali Zbigniew i Anna Pajewscy za
współorganizację Tygodnia Filmów z Beatą Tyszkiewicz, Janina i Zygmunt
Kroplewscy, właściciele przedsiębiorstwa drzewnego w Sławnie za wybudowanie
parku wodnego z basenami z morską wodą, Edward Kozanowski organizator
żeglarstwa z Bydgoszczy za rozpropagowanie darłowskiego portu poprzez
pełnomorskie regaty, Jadwiga i Henryk Uklejowie - właściciele kompleksu
turystycznego "Róża Wiatrów" za sfinansowanie filmu promującego turystyczne
walory Darłowa.

W drugiej edycji nagrodzeni zostali: Marek i Łukasz Sochoniowie, właściciele
floty statków rybackich, wędkarskich i wycieczkowych, a także stylizowanego
"Vikinga", bijącego rekordy popularności, Telewizja Polska w Szczecinie za
promocję medialną Darłowa i realizację XII Finału Wielkiej Orkiestry
Świątecznej Pomocy w "porcie Gorących Serc". Statuetkę odebrała Elżbieta
Bittner, Portal Informacyjny - darlowo.info za promocję Darłowa w mediach
elektronicznych. Twórcami internetowego portalu, bijącego rekordy odwiedzin
są: Kamil Kumpin, Krzysztof Czarnecki, Michał Józefowicz, Marcin Wojnicz.
Kolejnymi laureatami statuetek Eryka Pomorskiego zostali Marian Laskowswki i
Maciej Kęszycki, pomysłodawcy i twórcy największej w Europie cyklicznej
imprezy "Międzynarodowego Zlotu Historycznych Pojazdów Wojskowych".


Distribution:





:  U mnie jest raczej odwrotnie: na wiekszosc wycieczek jezdze z
: kolem naukowym historykow, wiec wszystkie obiekty sa na ogol porzadnie
: przygotowane. Do wycieczki na Pomorze Zachodnie spora czesc literatury
: zbieralem osobiscie.
: A mozesz poprzysylac jakies informacje: gdzie byliscie i co jest warte
: obejrzenia? Ja tez mam takie rozne pomysly, gdzie warto pojechac w celach
: architektoniczno-historycznych. Moze sie powymieniamy?
: Hanka

        No problem, oto nasze obiekty:
BYTOW: zamek "pokrzyzacki" i wiele innych "po". Referat o ziemi
leborskiej i bytowskiej.
SLUPSK: w kosciele dominikanow nagrobek ostatniego z Gryfitow (chociaz po
kadzieli) Ernesta Boguslawa ksiecia von Croy, skadinad bardzo
interesujacej postaci ; przed zamkiem pomnik przedstawiajacy soba cos w
rodzaju niezbyt udatnie odtworzonej w brazie glowizny wieprzowej, na
zamku AFAIR ekspozycja historyczno-krajoznawcza ; kaplica szpitalna sw.
Jerzego (na glucho zamknieta).
DARLOWO: niedawno odnowiony zamek ksiazecy (IMHO troche _za_nowy_) ; na
cmentarzu ladna kaplica sw. Gertrudy, gotycka na planie centralnym.
KOLOBRZEG: w kolegiacie warto zobaczyc ogromny swiecznik (nie jestem
pewien, czy jest to oryginal, czy kopia), robi duze wrazenie. Wspomniec
wypada rowniez twierdze kolobrzeska (zostaly resztki dwoch fortow).
TRZEBIATOW: w kosciele wpuszczaja (od czasu do czasu) na wieze. Wspaniala
panorama, no i mozliwosc zobaczenia gotyckiego sklepienia z drugiej
strony. W bocznej nawie kosciola modele miejscowych zabytkow z zapalek.
PLOTY: dwa zamki.
GOLCZEWO: z zamku biskupow kamienskich pozostala tylko wieza i otoczona
fosa ziemna platforma na ktorej stal. Referat o dominium biskupow
kamienskich.
KAMIEN POMORSKI: oczywiscie katedra. W skarbcu katedralnym niedawno
odkryte i jeszcze nie opracowane polichromie.
SZCZECIN: mniej wiecej wiadomo co. Wystawa "Pomorze w okresie przelomu -
miedzy Szwecja a Brandenburgia 1630-1700" przygotowana na 300-lecie
pokoju wetsfalskiego raczej zawiodla moje przynajmniej nadzieje.
STARGARD SZCZECINSKI: bardzo ciekawy kosciol farny z elementami programu
katedralnego (galeria tryforyjna) ; kosciol pojoannicki ; jedyna bodaj w
Polsce brama wodna ; arsenal miejski.
PEZINO: zamek pojoannicki, obecnie w rekach prywatnych. Wlasciciele nie
wpuszczaja do srodka. Stan zachowania idealny. Przy zamku zachowany
kompleks neogotyckich zabudowan gospodarczych.
MARIANOWO: opactwo cysterek. Nie dostalismy sie do srodka.
KOLBACZ: ogromny, systematycznie popadajacy w ruine kosciol pocysterski.
Po reformacji klasztor przeksztalcony zostal w rezydencje ksiazeca zas w
kosciele oddzielono prezbiterium i transept od przeznaczonego do celow
gospodarczych korpusu nawowego. I tak juz zostalo. Za czasow pruskich
zaslepiono arkady miedzynawowe i rozebrano nawy boczne, obecnie korpus
nawowy jest (byl?) magazynem miejscowego PGR-u, zas w prezbiterium i
transepcie urzeduje parafia ; z zabudowan klasztornych pozostaly nedzne
resztki w ktorych pija miejscowe lumpy ; po drugiej stronie drogi stoi
natomiast rarytas: stodola z XIV wieku w doskonalym stanie uzywana po
dzis dzien zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem...
SWOBNICA: zamek pojoannicki, obecnie sprywatyzowany. Wbrew zewnetrznym
pozorom w srodku trwaja prace konserwatorskie. Przystep do zamku przez
punkt skupu dziczyzny.
CHOJNA: na rynku ogromny kosciol parafialny obecnie w gruntownej
konserwacji ; ratusz, ktorego najstarsze partie pochodza wprawdzie z konca
XIII w., ale fasada jest 19-wieczna ; kosciol augustianow.
MORYN: jeden z lepszych przykladow pomorskich kosciolow granitowych z
XIII w.
MIEDZYRZECZ: zamek bastejowy z 2 pol. XVI w. Referat o "wielkiej armii
niemieckiej".
KALAWA i okolice: Miedzyrzecki Rejon Umocniony.
GOSCIKOWO-PARADYZ: kosciol i klasztor pocysterski.
LAGOW: piekne miasteczko miedzy jeziorami ; zamek pojoannicki (obecnie
hotel) ; pozostalosci fortyfikacji miejskich.
GOSTYN: kosciol filipinow, kopia jednego z bardziej znanych kosciolow
weneckich.
        W opisie pominalem mniej ciekawe miejscowosci i obiekty (np.
wiekszosc kosciolow na Pomorzu Zach. to typowe, prowincjonalne okazy
budownictwa tzw. "kwatery wendyjskiej" Hanzy.
        Pominalem rowniez wspominane juz na liscie Rurke i Chwarszczany.
        IMHO najciekawsze byly Stargard, Kolbacz, Pezino, Moryn,
Chwarszczany, Chojna, Miedzyrzecz i Lagow.
        To na razie tyle, i tak sie strasznie rozpisalem.

#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#
        Maciek Antecki

"V vojne toj byl kakoj-to rok:
Vitala smert' sredi dorog..."
#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#

Historyczna chwila, czyli powitanie na Ostbahnie
Dariusz Barański2008-12-14, ostatnia aktualizacja 2008-12-14 19:29

To była historyczna chwila. Po raz pierwszy po wojnie trasą dawnej
Królewskiej Kolei Wschodniej pojechał kursowy pociąg. Dzięki
"Stanisławowi Moniuszce" Gorzów zyskał bezpośrednie połączenie m.in. z
Berlinem i Warszawą

 Na dworcu Berlin Lichtenbeerg "Moniuszkę" witała orkiestra. To był
pierwszy pociąg po wojnie, który przejechał po linią Ostabahnu,
ciągnąc nawet wagony z Kaliningradu (Królewca)O odpowiednią oprawę
pierwszego kursu do Berlina zadbała Europejskie Ugrupowanie Interesów
Gospodarczych "Linia Kolejowa Berlin-Gorzów-Krzyż". Nocny pociąg
"Stanisław Moniuszko" obsługiwany przez spółkę PKP Intercity SA
wyruszył z Warszawy w sobotę wieczorem. Do Gorzowa miał dotrzeć o
godz. 5.35 rano. Spóźnił się 20 minut. - To dlatego, że wszedł właśnie
nowy rozkład jazdy i wszystko musi się dotrzeć - wyjaśniali kolejarze.
Po drodze pociąg nadrobił opóźnienie i na dworzec Berlin Lichtenberg
wjechał punktualnie: o godz. 8.06.

- Dotąd nie było bezpośredniego pociągu do Berlina, przez Toruń,
Bydgoszcz, Piłę, Krzyż i Gorzów. To trasa dawnej Królewskiej Kolei
Wschodniej, tzw. Ostbahnu, jednej z najstarszych linii kolejowych na
dzisiejszych terenach Polski - tłumaczy Bartłomiej Buczek, dyrektor
Północnego Zakładu PKP Intercity SA. Pociąg Warszawa-Berlin to jednak
nie wszystko. Do Berlina, a następnie w relacji powrotnej, jadą
również wagony z Krakowa, Gdańska i Gdyni oraz Kaliningradu. - Dla
gorzowian to jest przede wszystkim świetny pociąg do Krakowa i
Gdańska, a zwłaszcza do Warszawy. Płacimy 70 zł za miejsce w wagonie
sypialnym, lub ok. 60 zł za kuszetkę. Do tego ok. 70 zł za przejazd i
rano wypoczęci jesteśmy w stolicy. To taniej niż płacić za hotel w
Warszawie. Załatwiamy swoje sprawy i wieczorem wracamy tym samym
pociągiem - wyjaśnia Witold Jakubowski, naczelnik stacji PKP w
Gorzowie.

Mniej opłaca się jechać tym pociągiem do Berlina. Płacimy wtedy w
taryfie międzynarodowej i bilet może kosztować ok. 120 zł. Tymczasem
za 26 euro można kupić Berlin Brandenburg Ticket, na który pięć osób
może jeździć do woli, również komunikacja miejską. "Moniuszko" ma
jednak swoje dobre strony. Nie trzeba przesiadać się w Kostrzynie. Z
Gorzowa jedzie stosunkowo szybko i w dodatku na końcowej stacji Berlin
Gesundbrunnen jesteśmy już o godz. 8.29. Wieczorem pociąg wraca o
20.48 i w mieście jest ok. 2,5 godziny później.

Dzięki zniżkom i promocjom bilet będzie atrakcyjny. Dzieci do 4 lat
pojadą za darmo, te do 12 lat za 50 proc. ceny. Młodzieży w wieku
12-26 lat dostanie 25 proc. zniżki. - Od wielu lat spółka PKP
Intercity obsługuje połączenia między Warszawą i Berlinem. Cieszą się
one dużym powodzeniem. Są to jednak pociągi przez Kutno i Poznań.
Zdaję sobie sprawę, że to całkiem nowy produkt i podróżni muszą się z
nim oswoić - mówi Buczek.

Współpracę w promowaniu tego pociągu zapowiada Europejskie Ugrupowanie
Interesów Gospodarczych. W lutym będzie rozmawiać z PKP Intercity o
uruchomieniu wakacyjnego pociągu do Gdańska, wspólnie z PKP Intercity
i DB Autozug. - Chcemy, żeby linia kolejowa z Berlina do Piły była
modelowym, europejskim rozwiązaniem. Nie chodzi tylko o to, aby
pociągi mogły jeździć 120 km/h. Do sprawy trzeba podchodzić do
kompleksowo: budować dworce, parkingi - zapowiada Karl-Heinz Bossan,
prezes EUIG, do którego należą gminy, firmy i instytucje zamierzające
ożywić gospodarczo i turystycznie linię dawnego Ostbahnu.

- Już wkrótce ruszy lotnisko Berlin Brandenburg International. Staramy
się o to, aby z Gorzowa pociągi jeździły tak jak z Kostrzyna - mówi
Jacek Jeremicz z Urzędu Miasta w Gorzowie, prokurent w EUIG.

Już teraz lepiej dopasowano rozkłady jazdy. Wkrótce, wspólnie ze
Szczecinem zacznie się akcja "Jeden region - jeden bilet". Na
regularnych połączeniach z Polską bardzo zależy także Niemcom.
"Stanisław Moniuszko" to pierwsze bezpośrednie połączenie Berlina z
Gdańskiem. Zachodni sąsiedzi cieszą się również z wagonów do
Kaliningradu. Liczą jednak na więcej. - Mam nadzieję, że połączenie
będzie rozszerzone na kraje bałtyckie. Bardzo wielu berlińczyków nie
ma własnego samochodu. Na tysiąc mieszkańców przypada tylko 318 aut. W
miastach podobnej wielkości wskaźnik wynosi 600-700. A berlińczycy
lubią podróżować i chcą odkrywać Europę Wschodnią - mówi dr Juergen
Murach z senatu Berlina.

Źródło: Gazeta Wyborcza Gorzów

Witam!


| Nawet
| (mimo ateizmu) wolałbym oddać teren we władanie Kościoła pod
warunkiem
| działalności niekomercyjnej.

O ile mi wiadomo, to działka zaraz za mostem tumskim (od strony wyspy
piaskowej patrząc) należy do Kościoła. Póki co straszy tam mur -
pozostałość po dawnej kamienicy i jakoś żaden z biskupów czy innych
urzędników tej administracji nie zdecydował się za *jakiekolwiek*
zagospodarowanie tej o wiele ciekawszej lokalizacji.



O tym nic nie wiem - czy to kościelne... Ale widzę zaletę tej pustej
parceli, ładnie eksponuje Most Tumski od strony Św. Jadwigi. Ale
przyznaję - tam hotel mniej by mi przeszkadzał, choć pewnie ten most
straciłby rolę...

A co do hotelu, to jestem pełen obaw, czy nie pochłonie on (a jak!
trzeba czymś zachęcić inwestora) tego urokliwego parku na tyłach
przychodni i nie stanie się on dostępny jedynie za okazaniem złotej
karty kredytowej.



Według rzeczonego artykułu:

"Działka nie jest duża, ok. pół hektara, ale bardzo pięknie położona -
mówi Roman. - Z widokiem na podświetloną nocą katedrę, Odrę i dalej -
Wzgórze Polskie. Dlatego poprosiliśmy konserwatora wojewódzkiego o zgodę
na zabudowę tarasową od strony rzeki. Aby można było tam urządzić letnią
restaurację. Na Ostrowie Tumskim brak takiego miejsca. Dom im. Jana
Pawła II jest wciąż oblężony - twierdzi Roman.

Andrzej Kubik na tarasy się zgadza, ale stawia warunki: - Budynek musi
być przesunięty w stronę ulicy, tak jak biegnie linia historycznej
zabudowy. Nie może być wyższy niż klasztor i szpital sióstr elżbietanek
przy ul. św. Józefa (do 25 m - ok. czterech hotelowych kondygnacji).
Dach oczywiście spadzisty. Mam przy tym nadzieję, że architekt wykaże
się pokorą i projekt hotelu będzie nawiązywał do zabytkowego otoczenia.
Właściciel nie może także blokować turystom dostępu do Odry."

Zwróć uwagę na ostatnie zdanie - "nie może blokować _turystom_ dostępu
do Odry". Hotel będzie przyjmował _turystów_ i jak rozumiem nikt gościom
hotelowym nie będzie blokował dostępu do Odry

A park za przychodnią jest IMHO już stracony, tam powstanie ta zabudowa
tarasowa...
Zresztą - jeśli Kubik "ma nadzieję", że projekt nawiąże do zabytkowego
otoczenia, to ja już się boję jakiego potworka tam się spodziewać...

Skoro już zacząłem cytować, to jeszcze dodam wypowiedź krakowianina z
forum gazety:

"
   Gość: plen   25.02.07, 11:38

Bierzcie naukę z Krakowa, drodzy Wrocławianie. Popatrzcie sobie na
pięknie
zlokalizowany nad Wisłą, nieopodal Wawelu, nowiutki hotel Sheraton. I,
na bogów
wszelkich, nie pozwólcie zrobić sobie czegoś takiego!!!
Już ta przychodnia lepsza.
"

I jeszcze jedna wypowiedź:

"
   Gość: Adzior   25.02.07, 20:00  + odpowiedz

Dobrze,ale czy luksusowy hotel licuje z Ostrowem? Czemu nie zbudowac tam
czegos
dla Wroclawian i turystow zarazem, np. Muzeum Wroclawia, z sympatyczna i
niedroga kawiarnia, cyklicznymi wystawami o miescie (co odciazyloby
Ratusz)...
Nie mamy dosyc luksusowych hoteli? Ostrow Tumski powinien byc dla tzw.
zwyklych
ludzi, nie dla bogatych uczestnikow konferencji i biznes-meetingow.
"

No cóż, moim skromnym zdaniem nasz Wrocław powoli odwraca się od
mieszkańców...

Pozdrawiam serdecznie - Wojtek H.


| Zaiste ciekawe majac na uwadze ze domena lezy nie w Angli ale
| w USA i jest rejestrowana z Texasu, a jak zwykle to wiarygodne
| zrodlo zapomnialo podac swego nazwiska.
| Registrant:
| BSW (BRITAINS-SMALLWARS-DOM)
|    1108 Cripple Creek Drive
|    Flower Mound, TX 75028
|    US
Biorac pod uwage jak dziala i rozwija sie Internet fakt ten nie jest dziwny
nic a nic. Podstawa Internetu jest (niestety badz na szczescie) daleko
posunieta anonimowosc. Na stronie jest zreszta mozliwosc kontaktu mailowego
z web-masterami.



Nie znam przypadkow w ktorych jakiekolwiek powazne zrodlo
byloby anonimowe. Wlasciciel site/domeny wlasnym nazwiskiem
promuje taki site - to jak podpis pod dokumentem.

| Pragne tez Panu przypomniec w jaki sposob Brytyjczycy traktowali
| historie RAF, smierc gen. Sikorskiego, Enigme ..itd. Moze to da Panu
| troche inna perepektywe spojrzenia na niektore sprawy przez
| Brytyjczykow.



Ja tez przeciez nie mam do Pana o to pretensji. Strona _jest_ ciekawa,
zwrocilem tylko uwage ze Brytyjczycy byli tam jedna z zamieszanych
stron.
Znana wszystkim sprawa zamachu na Hotel David  ma _tez_ dwie strony
medalu.
Istnieja fakty o ktorych Brytyjczycy nie cha glosno mowic.

Wie Pan, zrodla uniwersytecko-historyczne tez nie musza byc obiektywne.



Z tym sie moge zgodzic, ale gdzies na czyms trzeba sie oprzec
inaczej zawisniemy w prozni. Wole wiec zrodla uniwersyeckie,
lub prace podpisane nazwiskiem - niz naogol propagandowe prywatne
site na internecie. Jest zupelnie inna sprawa gdy taki site ma
np jakas znana instytucja typ Y. Vashem lub IPN, lub jakis anonim.

Ostatecznie atak na Deir-Jassin przeprowadzili Zydzi, czy na pewno mieli
interes w ujawnieniu calej prawdy na ten temat? W nawiazaniu do pana postu
"Tez historia- w Polsce w ogole nieznana - Deir Yassin", twierdzi Pan, ze
zrodla arabskie sa absolutnie nie warte zaufania. Dlaczego, in contrario,
zrodla zydowskie mialaby byc absolutnie warte zaufania? Przeciez Arabowie i
Zydzie to dwie, wrogie, strony tego konfliktu. Dlaczego z zasady odrzucac
twierdzenia jednej strony a akceptowac twierdzenia drugiej? Prosze o
argumenty.



Prosze Pana jak narazie nic nie pisalem na temat samego _ataku_
wiec co ja mam na ten temat do powiedzenia moze Pan tylko
przypuszczac - prawda.

Co do kwesti - dlaczego wierzyc Zydom a nie Arabom. Ja nie wierze

strony moge sie z Panem podzielic moimi obserwacjami.

-  Wieksza ilosc rzeczowych informacji - typ, daty, nazwiska, realacje
znajdzie Pan w Zydowskich zrodlach niz w Arabskich, z ktorych wiekszosc
podaje niezgodne ze soba informacje jak np.  co do ilosci ofiar. Inna
tez rzecz to sposob podania tej informacji.

- Jest w Izraelu wiele informacji co do udzialu czlonkow Irgun i Stern
w tej akcji - nie ma w tym wypadku zadnego cover-up. Po stornie
Arabskiej nie znajdzie Pan jednej jedynej wzmianki o tym ze Dier
Yassin, bylo wielokrotnie uzywane przez Irackie i Syryjskie wojsko.

Nigdzie nie twierdze ze Zydowska strona jest absolutnie obiektywna,
ale w Izraelu znajdzie pan jednak publikacje ktore polemizuja ze soba
w temacie Dier Yassin  - podczas gdy po stronie Arabskiej prawda jest
zawsze jedna - polemika nie jest tam znana. Sledze od wielu lat ten
konflikt i niestety arabska propaganda nie ma dzis sobie rownych.

Znana nam wszystkim sprawa Jenin i 500'set ofiar to tylko jeden
przyklad. Pan Arafat w swoim czasie publikowal zwycieskie reportaze
ze swoich terorystycznych akcji w Izraelu ktore sie wogole nie odbyly.
Sprostowan nigdy nie bylo. Nie jestem tak naiwny aby sadzic ze Izraelski
nacjonalizm gra tu swoja role, ale widze tez obok tego nacjonalizmu
proby
rozrachunku z przeszloscia. Po stronie Arabskiej Pan tego nie znajdzie.

Wersje ktore podaja czesto te same Arabskie zrodla sa inne dla
Europejczykow a inne gdy pisane po Arabsku dla Arabow. Polemizujacy
z oficjalna arabska prawda siedza w najlepszym wypadku w wiezieniach
a naogol poprostu mordowani. (na zyczenie moge podac przyklady)

pzdr.
W.

Po pierwsze: nalezy miec spore pieniadze i moc zakupic akcje poprzez
krajowego maklera na LSE lub NASDAQ. Jesli to mamy to czytamy dalej,
jesli nie to z tego tekstu wychodzimy!

Po drugie: jesli pieniadze mamy to przeciez nie zaufamy darmowej
poradzie jakiegos frajera o ksywie fatso z Londynu. Posylamy fagasa do
stoiska z gazetami klubu MPIK albo dobrego hotelu i sprowadzamy sobie
jakakolwiek porzadna dzisiejsza gazete angielska, a najlepiej juz
Financial Times. Szukamy tam artykulu o Dialog Corp.( jest dzis w kazdej
gazecie). Czytamy ten artykul. Dalej nie wierzymy,i slusznie.

Po trzecie: sprawdzamy kurs DLG na LSE, jakies 10% do gory dzisiaj ale
lepiej jeszcze na NASDAQ, ok.11.3% w gore($6.37) w chwili gdy te slowa
pisze. Ja uzywam "Free real Time Stock quotes and news" gdzie mam
portfelik interesujacych mnie akcji oraz ADRs(taki  jest ten wlasnie
Dialog, cytowany tam jak nasza TPSA na LSE w postaci GDR). Oto adres:
http://www.freerealtime.com

Odkrywamy, ze Dialig Corp. zostala wczoraj okreslona przez pieciu
analitykow jako "strong buy", otrzymuje wykresy, dostep do dyskusji o
Co, wyniki finansowe itp. na tej podstawie wyrabiamy WLASNA opinie.

Po czwarte: w chwili gdy te slowa pisze,o 7.30 wieczorem mego czasu, DJ
Index utrzymuje sie spokojnie powyzej 10K pkt. Byc moze wiec jest to
pierwszy dzien gdy indeks zakonczy dzien powyzej 10K. Bylaby wiec to
prawdziwie historyczna data. Zastanawiamy sie, co sie stalo ,ze ten
Index, ktory swiadczy o dobrobycie CALEGO Zach. Swiata( a miejmy
nadzieje ze i Polski) tak od poczatku roku zwariowal? I dlaczego nie
spada? Dlaczego juz wiele Kassandr potracilo fortuny obstawiajac opcje
"put" a indeks ciagle idzie w gore? Co sie stalo?
Dochodzimy byc moze do wniosku ze swiat zachodni, teraz juz i nasza
euro-amerykanska cywilizacja, postawily na nowa rewolucje informatyczna,
internet i handel z tym zwiazany, uslugi, granie na gieldzie w
internecie i cholera wie co jeszcze! Mysmy tego nie zauwazyli a juz
Yahoo i setki innych Co's osiagnely wartosc gieldowa niemozliwa do
objecia chlodnym rozumem. Co wiecej, wbrew krakajacym wronom, oni te
wartosc utrzymuja! Powstala wiec nowa jakosc na rynku a mysmy co? To
wszystko przespali.

Po piate: obudzilismy sie, jak to mowia, z reka w nocniku. Wyscig
przelecial przed naszym nosem,szmal liczony tym razem nie na worki ale
na pociagi, juz zrobiony. Coz nam zostaje? Tylko siedziec i plakac. Ale
chwileczke, cos sie u tylu peletonu smedzi i chce do grupy dolaczyc! I
to jest ten wlasnie Dialog Corp.

Po szoste: Co to jest ten Dialog Corp.?  Duza Co informatyczna z
siedziba w Londynie. Potkneli sie,jeszcze jako MAID(ich dawna nazwa)
przy polknieciu innego kolosa, Knight-Ridder. Kilka lat
niestrawnosci(rybka stanela  koscia w gardle). Obecnie ofiara nareszcie
strawiona
i nasz drapieznik zaczyna plywac bez olowiu w dupie. Nie mowimy tu zas o
byle jakies plotce ale o rekinie duzej klasy. Prosze zwrocic uwage:
Dialog zakonczyl rok  ubiegly z $256.6 mln dlugu! Dzisiaj
przyniosl(patrz gazety) wyniki: obrot roczny Ł170.76M(wzrost przeszlo
4krotny)
Zysk Ł5.56M(uprzednio strata Ł20.43M). EPS 2.9p(-20.5p). Nie ma
dywidendy. Co na to rynek? Rynek zwariowal i rynek mowi- chromole ta
dywidende, dodaje codziennie ok.10 %-13% do wartosci Co i nawet ja,
polski zebrak, juz od wczoraj zarobilem na zakup kilku garniturow w
krakowskim sklepie firmowym Vistuli za kilkanascie dni. Jakie sa
perspektywy? fachowcy mowia- tylko w gore, akcje powinny przyrosnac
minimum o 100-150% w krotkim terminie ale  ja nie wytrzymam nerwowo i
pewnie sprzedam z 50% zysku. Na koniec: gdzie jest ta zyla zlota, ktora
doprowadza do ekstazy te oba rynki gdzie Dialog jest cytowany?
Odpowiedz: w nowoczesnej technologii internetowej, uznanej przez
fachowcow tej branzy i opartej na systemie archiwizacji danych. I na tym
sie cala sztuczka opiera, prosze Szan.Kolegow. Mozna zarobic cos ladujac
w Olawe czy Garbarnie. Wszak kotly trzeba bielic a nogi obuwac. To
pewnie bezpieczne ale do nowej jakosci nie prowadzi. Natomiast sprobowac
zainwestowac w cos nowego, w Information Technology, to juz bardziej
ryzykowne ale i potencjalny zysk niewspolmiernie wyzszy. Tak jak
angielscy latyfundysci co zainwestowali w parowoz Stevensona, wygrali, a
ci co postawili na kosztowna siec kanalow wodnych przecinajacych dzis
caly kraj, dali cztery przyslowiowe litery.

Po  siodme i ostatnie: Moj typ jest pewny i gwarantuje ewentualnym
graczom godziwy zysk w krotkim i srednim terminie. Ale pod jednym
warunkiem: ten ktory postawi na Dialog Corp. i osiagnie min. 100% zysku
w ciagu roku ma pozostawic dla mnie u portiera w W-skim Bristolu
skrzynke Zubrowki z osobista notka: "Dla sympatycznego Pana fatso,
muchio puczio"- czy jak tam bylo u Mlynarskiego. Inaczej zapesze!!!

fatso

Richard Twardus na pytanie jak szybko zarobic 1 mln. USD powiedzial
"Zainwestowac 3 mln USD"
;-)

Po pierwsze: nalezy miec spore pieniadze i moc zakupic akcje poprzez
krajowego maklera na LSE lub NASDAQ. Jesli to mamy to czytamy dalej,
jesli nie to z tego tekstu wychodzimy!

Po drugie: jesli pieniadze mamy to przeciez nie zaufamy darmowej
poradzie jakiegos frajera o ksywie fatso z Londynu. Posylamy fagasa do
stoiska z gazetami klubu MPIK albo dobrego hotelu i sprowadzamy sobie
jakakolwiek porzadna dzisiejsza gazete angielska, a najlepiej juz
Financial Times. Szukamy tam artykulu o Dialog Corp.( jest dzis w kazdej
gazecie). Czytamy ten artykul. Dalej nie wierzymy,i slusznie.

Po trzecie: sprawdzamy kurs DLG na LSE, jakies 10% do gory dzisiaj ale
lepiej jeszcze na NASDAQ, ok.11.3% w gore($6.37) w chwili gdy te slowa
pisze. Ja uzywam "Free real Time Stock quotes and news" gdzie mam
portfelik interesujacych mnie akcji oraz ADRs(taki  jest ten wlasnie
Dialog, cytowany tam jak nasza TPSA na LSE w postaci GDR). Oto adres:
http://www.freerealtime.com

Odkrywamy, ze Dialig Corp. zostala wczoraj okreslona przez pieciu
analitykow jako "strong buy", otrzymuje wykresy, dostep do dyskusji o
Co, wyniki finansowe itp. na tej podstawie wyrabiamy WLASNA opinie.

Po czwarte: w chwili gdy te slowa pisze,o 7.30 wieczorem mego czasu, DJ
Index utrzymuje sie spokojnie powyzej 10K pkt. Byc moze wiec jest to
pierwszy dzien gdy indeks zakonczy dzien powyzej 10K. Bylaby wiec to
prawdziwie historyczna data. Zastanawiamy sie, co sie stalo ,ze ten
Index, ktory swiadczy o dobrobycie CALEGO Zach. Swiata( a miejmy
nadzieje ze i Polski) tak od poczatku roku zwariowal? I dlaczego nie
spada? Dlaczego juz wiele Kassandr potracilo fortuny obstawiajac opcje
"put" a indeks ciagle idzie w gore? Co sie stalo?
Dochodzimy byc moze do wniosku ze swiat zachodni, teraz juz i nasza
euro-amerykanska cywilizacja, postawily na nowa rewolucje informatyczna,
internet i handel z tym zwiazany, uslugi, granie na gieldzie w
internecie i cholera wie co jeszcze! Mysmy tego nie zauwazyli a juz
Yahoo i setki innych Co's osiagnely wartosc gieldowa niemozliwa do
objecia chlodnym rozumem. Co wiecej, wbrew krakajacym wronom, oni te
wartosc utrzymuja! Powstala wiec nowa jakosc na rynku a mysmy co? To
wszystko przespali.

Po piate: obudzilismy sie, jak to mowia, z reka w nocniku. Wyscig
przelecial przed naszym nosem,szmal liczony tym razem nie na worki ale
na pociagi, juz zrobiony. Coz nam zostaje? Tylko siedziec i plakac. Ale
chwileczke, cos sie u tylu peletonu smedzi i chce do grupy dolaczyc! I
to jest ten wlasnie Dialog Corp.

Po szoste: Co to jest ten Dialog Corp.?  Duza Co informatyczna z
siedziba w Londynie. Potkneli sie,jeszcze jako MAID(ich dawna nazwa)
przy polknieciu innego kolosa, Knight-Ridder. Kilka lat
niestrawnosci(rybka stanela  koscia w gardle). Obecnie ofiara nareszcie
strawiona
i nasz drapieznik zaczyna plywac bez olowiu w dupie. Nie mowimy tu zas o
byle jakies plotce ale o rekinie duzej klasy. Prosze zwrocic uwage:
Dialog zakonczyl rok  ubiegly z $256.6 mln dlugu! Dzisiaj
przyniosl(patrz gazety) wyniki: obrot roczny Ł170.76M(wzrost przeszlo
4krotny)
Zysk Ł5.56M(uprzednio strata Ł20.43M). EPS 2.9p(-20.5p). Nie ma
dywidendy. Co na to rynek? Rynek zwariowal i rynek mowi- chromole ta
dywidende, dodaje codziennie ok.10 %-13% do wartosci Co i nawet ja,
polski zebrak, juz od wczoraj zarobilem na zakup kilku garniturow w
krakowskim sklepie firmowym Vistuli za kilkanascie dni. Jakie sa
perspektywy? fachowcy mowia- tylko w gore, akcje powinny przyrosnac
minimum o 100-150% w krotkim terminie ale  ja nie wytrzymam nerwowo i
pewnie sprzedam z 50% zysku. Na koniec: gdzie jest ta zyla zlota, ktora
doprowadza do ekstazy te oba rynki gdzie Dialog jest cytowany?
Odpowiedz: w nowoczesnej technologii internetowej, uznanej przez
fachowcow tej branzy i opartej na systemie archiwizacji danych. I na tym
sie cala sztuczka opiera, prosze Szan.Kolegow. Mozna zarobic cos ladujac
w Olawe czy Garbarnie. Wszak kotly trzeba bielic a nogi obuwac. To
pewnie bezpieczne ale do nowej jakosci nie prowadzi. Natomiast sprobowac
zainwestowac w cos nowego, w Information Technology, to juz bardziej
ryzykowne ale i potencjalny zysk niewspolmiernie wyzszy. Tak jak
angielscy latyfundysci co zainwestowali w parowoz Stevensona, wygrali, a
ci co postawili na kosztowna siec kanalow wodnych przecinajacych dzis
caly kraj, dali cztery przyslowiowe litery.

Po  siodme i ostatnie: Moj typ jest pewny i gwarantuje ewentualnym
graczom godziwy zysk w krotkim i srednim terminie. Ale pod jednym
warunkiem: ten ktory postawi na Dialog Corp. i osiagnie min. 100% zysku
w ciagu roku ma pozostawic dla mnie u portiera w W-skim Bristolu
skrzynke Zubrowki z osobista notka: "Dla sympatycznego Pana fatso,
muchio puczio"- czy jak tam bylo u Mlynarskiego. Inaczej zapesze!!!

fatso




Moja córeczka bawi się np. w fermę rolnictwa ekologicznego ;-))), albo inne
kreowanie świata poprzez produkcję. I zwraca pzy tym uwagę na jakość tego,
co robi i/lub tego co w zabawie jest "produkowane". Nie tylko zrobić, ale



Za rok pewnie pójdzie do szkoły. Tam będzie mieć przedmiot typu wychowanie
proekologiczne. Koleżanka ma syna w II klasie chyba. Opowiadała jak dziecko
przejęło się ekologią - przez kilka tygodni było bardzo wesoło w jej
domu :-) Dziecko (wraz z rodzicami oczywiście) sortowało w domu opakowania,
zbierało śmiecie na osiedlu i generalnie wyręczało w pracy niektóre służby
miejskie :-) Bardzo fajna sprawa, tylko czasami trochę krępująca: no bo jak
zachować twarz tłumacząc dziecku rzeczy, z których jasno wynika, że teoria i
praktyka, to zupełnie rózne rzeczy ...

Mnie to czeka za jakieś 4, 5 lat. Ciekawe czy ekologia tak jak dzis bedzie
jeszcze "na topie" czy może dzieci będą się uczyć mniej więcej tego czego my
w podstawówce (typu: jak zachowac się po wybuchu bomb ABC) tylko w odniesieniu
do terroryzmu.

Natomiast nie bawi się w telefony i inne komórki, bo traktuje telefon jako
narzędzie jej pracy=zabawy ;-). Jak ma gdzieś zatelefonować, to bierze i
telefonuje i basta.



pewnie traktuje telefon tak jak jedno z rodziców ... :-)

Konserwatyzm nazwijmy to "ideowy", a (dodajmy umiarkowany ) liberalizm
gospodarczy.



No własnie tu mogą narodzić się pewne rozbieżności. Konserwa z definicji
niechętna jest zmianom, tymczasem liberałowie zdecydowanie nie boją się
eksperymentów (nie mylić z urojeniami socjalistycznymi). Tak na zdrowy
rozsądek nie można być, nawet tylko czasami, jednocześnie za i przeciw
(pomijam przypadki historyczne :-).

Inna rzecz, że Polska z racji specyfiki historii (nie tylko tej
przedostatniej, komunistycznej) i charakteru narodowego i niedojrzałości
narodu nie nadaje się pod system typu amerykańskiego. IMO Polacy marzą o
"kapitalizmie państwowym", leciutko na obraz i podobieństwo Republiki
Federalnej i sporym socjalu na wzór bratniej socyalistyczney Szwecji (to
drugie IMO :-(  ).



E, o tym marzą w każdym kraju na Zachodzie i nie tylko :-)

Aby zobrazować problem, proponuje pomyśleć o obecnym premierze Hiszpanii. On
jest właśnie konserwatywnym (bardziej) liberałem (mniej). Pod względem



Hmm, nie wiem czy jestem na bieżąco, ale myślałem, że w Hiszpanii rządzą
socjaliści (jak w większości krajów Europy zresztą). Socjaliści promuja
taką "ludzką twarz liberalizmu", taki "liberalizm - tak, ale...". Ale to nie
jest liberalizm jakiego pragnąłby RR (ja zresztą też :-).

ideowym (bo nie przy władzy) za takiego uważam Aleksandra Halla, który jest
jednym z "najlepszych" synów prawdziwej prawicy. Aha, w Polsce ciężko



co z tego, że to sensowny facet, skoro jak sie odezwie, to wszyscy się
śmieją. Poza tym, człowiek jest nieskuteczny (pierwszych skrzypiec już dawno
nie gra, patrz też: rozłam w SKL).

A.Urbańczyka. Nie tolerowałam destruktywizmu M.Krzaklewskiego, ale wierzę,



Krzaklewski to była totalna pomyłka. A co do Urbańczyka - jakoś nie
dowierzam ludziom, którzy chodzą ubraniach za kilka tysięcy, śniadania jadają
w dobrych hotelach, jeżdżą BMW serii 5 lub 7 i pięknie mówią o potrzebie
opieki nad najuboższymi. To chyba taki dość naturalny odruch :-)

że w innym kontekście zaplecza politycznego Buzek byłby kochany przez naród.
Niestety jego partia chciała inaczej.



Zaplecze polityczne to jedna sprawa, ale ważniejsza jest inna. TV. Zwróć
uwagę, że przez kilka ostatnich miesięcy Dziennik Telewizyjny nadawał
informacje jak to fatalnie jest w tym kraju, rządowi nic nie wychodzi,
wszystko rząd chrzani a ludziom żyje się coraz gorzej. Oczywiście, rządowi
dostało się także za dziurę budżetową (którą zgotowali nam do spóły SLD i
posłowie AWS w sejmie).

I jakiś miesiąc temu TV przeszła metamorfozę :-) Teraz słyszymy, że jest
źle, ale będzie lepiej :-)

Niestety, Goebbels miał rację, twierdząc, że wojen nie wygrywa się na
froncie ...

A żeby formalnie nikt się nie czepiał dokładam pytanie ontopikowe (pro forma
oczywiście ;-P ) : Jaka komórka będzie bardziej prawicowa,jaka centrowa, a
jaka lewicowa (nie mylić lewicy z postkomuną, czyli Willi'ego Brandta, czy
Miterranda  z Jaskiernią czy Millerem ;-P ) w charakterze swojej koncepcji?



OK, żeby nie było za bardzo OT: dawno, dawno temu widziałem, że Miller używa
T28s (to było na dłuuugo przed promocją w Erze za 44 zł :-). Całkiem
niedawno widziałem u Siemiątkowskiego N3310 (lub 3330) a u Kaczmarka N6210.
W TV oczywista :-)


>