Szukaj:Słowo(a): polski praca w mlodej polsce

| | | Gdzie znajde informacje nt. emigracji do Niemiec, mam obywatelstwo,
| mysle o pobycie na stałe (mieszkanie, praca) lub tez czasowym. Podobno
| panstwo daje mieszkanie, umozlwia kurs jezykowy  itds. ale jest tez
| kontrola ....nic nie wiem ,chce sie dowiedziec, gdzie w sieci jakies
| informacje na temat? pzdr. M.
to ze ty sie z tym nie spotkales to nie znaczy ze nie ma w Polsce -
pierwszy z brzegu przyklad:
http://www.pah.org.pl/30612.html

MaW

Drogi Kolego !  Rozpoczynający ten wątek WYRAŹNIE zaznaczył, że jemu chodzi
o to czy i na jakich warunkach ....."....PAŃSTWO niemieckie da mu
mieszkanie, skieruje na kursy języka, załatwi pracę, szkołę, studia...itd.,
itp. ..."
A teraz wracając do Twojej zupełnie nietrafnej riposty....od kiedy to PAH
(Polska Akcja Humanitarna) jest PAŃSTWEM polskim ????
Jeszcze raz podkreślam, że On tj. rozpoczynający ten wątek, jako obywatel
niemiecki ma:
DOKŁADNIE TAKIE SAME PRAWA I OBOWIĄZKI jak każdy inny obywatel niemiecki już
zamieszkujący na terenie Niemiec !!!! Nic mniej i nic więcej !!!! Czyli może
w jednej chwili wsiąść do samochodu i natychmiast, bez jakichkolwiek
przeszkód pojechać do dowolnej miejscowości w Niemczech, tam wynająć sobie
mieszkanie, zameldować się na pobyt stały, znaleźć sobie i natychmiast
podjąć pracę, zapisać się np. na studia...itd.,....
Natomiast jeśli jako młody człowiek coś kombinuje...np. chce uniknąć
wcielenie do WP celem odbycia zasadniczej służby wojskowej....to tu się
mocno pomyli.....bo tam go zaraz wcielą do Bundeswehry !

axel





Ach ta glupia polska prasa, powinni za to zdrowo beknac, to przeciez brzmi
jak zaproszenie, to przez to sa ci bezdomni polacy. Nie licz ze ktos ci tu
pomoze, przyjedziesz jestes zdany tylko na siebie, musisz samemu zdzierac
buty w poszukiwaniu pracy. Ale reasumujac, pracy jest wiecej niz w polsce.



podobno (PODOBNO) ukazalo sie kilka artykulow  w prasie - ale szkockiej,
oskarzajacej szkockie wladze o brak zorganizowanej kampanii na rzecz
przyciagniecia mlodych Polakow do kraju wiecznej szczesliwosci, w sytuacji,
gdy srednia wieku w Szkocji rosnie (czy tez dzieci sie nie rodza, nie
pamietam juz  ;)
te artykuly mialy podchwycic polskie gazety i bily piane. Ale ja szkockich
nie widzialem ;)

ateraz podchwycily temat z gazet londynskich, jak to Polacy koczuja na
dworcu autobusowym Victoria, zebraja, i zabieraja posilki londynskim
"zawodowym" bezdomnym, w zwiazku z czym, etc, etc :)))

marek

Tak z ciekawosci tylko (naprawde! nie chce juz pampersow zmieniac)- czy
rodzicom takiego nowego mlodego obywatela cos to daje?  To znaczy, czy maja
ulatwione starania sie o pobyt staly z racji tego ze ich potomek jest
obywatelem?  Nie sadze, ale na pewno nie wiem.

Nie wiem czy rzad bedzie mogl (i czy w ogole sprobowalby) powstrzymac jakos
takie wycieczki porodowe.  Przeciez nie zabronia wjazdu do kraju kobietom w
ciazy.  Bedzie trzeba przedstawiac zaswiadczenie od ginekologa na granicy?  
Powialo polskimi klimatami...starajace sie o prace w Polsce kobiety pytane
sa o ciaze itp.


moze i sie stara, ale sam pewnie wiesz, ze wiekszosc ludzi wierzacych w
polsce to ludzie po 55 roku zycia, glownie kobiety z podstawowym
wyksztalceniem. A ludzi mlodych i z wyzszym jest niecale 10%.



W ogóle znaczącą grupę mieszkańców Polski stanowią kobiety po 55 roku życia,
bo faceci w tym wieku już często gryzą ziemię. Tak samo ludzi wykształconych
jest w Polsce niewiele więc trudno żeby stanowili większość wśród
wierzących.

Zgadzam się, że jest więcej wierzących kobiet niż mężczyzn, wynika to z
właściwości psychicznych.

nie wiem, biblia wyraznie faworyzuje biednych. Kaze oddawac to, czego ktos
sie dorobil ciezka praca tym, ktorym sie nie chcialo ruszyc dupy.



To i tak lepiej niż zabraniać się dorobić, a to właśnie czynili komuniści.

Dlaczego więc kościół od wieków "gromadzi sobie skarby na ziemi"? Czemu
uważa, że ma do tych dóbr prawo? Niech sam kler odda to biednym, zamiast
budowac kolejny koscilo za miliony zlotych, ktore wydoil od naiwnych
staruszek



1. Nie wydoił, tylko dostał. Dojenie skończyło się dość dawno temu. Kiedyś
faktycznie była dziesięcina.
2. Wyobraź sobie że sam będąc w Rzymie u franciszkanów (dla
niewtajemniczonych: to taki zakon który programowo powinien żyć w ubóstwie)
zadałem im to pytanie i dość pokrętnie się tłumaczyli że to co ja Polak w
1990 roku uznaje za bogactwo to we Włoszech jest dużo poniżej standardu.
Widać każdy znajdzie sobie teorię jak chce uzasadnić swoje działanie.

Piotr

znudzily mi sie te kwiatki moze zamiast wysmiewac jakichs leszcze
zaczniecie
wrzucac  ciekawe linki lub pokazywac swoje prace bo smiac sie z innych
jest
bardzo latwo ;-)
pozdrawiam
ArturO



No to jednym z czolowych linkow do wesel w Polsce jest ten:

To pierwszy polski film w tak gwiazdorskiej obsadzie.
(...)Jeden z ich wiernych fanów zaprosił je natychmiast na wesele swego
brata.
(...)nie musi mieć kompleksów wobec kina zagranicznego i inaczej niż w
przypadku tradycyjnej kinematografii tu mamy szanse na osiągnięcie
znaczącego sukcesu międzynarodowego.
Plejada gwiazd zagranicznych i polskich sprawia, że trudno wam będzie
oderwać się od telewizora.

http://www.pinkpress.pl/filmy/index.php?sf=ok&me=ok&find=Polskie%20we...

A oto komentarz widza:

Marcin

Znakomity pomysł nieco gorzej zrealizowany. Za mało scen z wesela i sa one
zbyt krótkie. Bardzo dobra gra Ojca Panny Młodej i Kasi Blondi. Klaudia nie
odzyskała jeszcze formy po ustanowieniu rekordu. Proponuję kontynuację
serialu wesela polskie: np.: "Wesele łowickie", "Wesele góraskie", itd.
Wszak regionów mamy dużo.

Pozdro.

Robię korekte pracy licencjackiej jednej mojej młodej przyjaciółce
Białorusince studiujacej w Polsce. Mniejsza z tym o czym.
We wstępie znalazłam zdanie, że ZSRR bardzo chciało pomóc Polsce napadniętej
przez Niemcy więc zorganizowało ruch wyzwoleńczy, w wyniku którego dn. 17 IX
wschodnie tereny Polski zostały podzielone i przyłączone do Związku
Radzieckiego, dla naszego dobra i z chęci pomocy...

Matko Boska... tak ich tam uczą historii...


To tez nie te
czasy gdy za miesieczna amerykanska pensje po wymianie dolara w bramie
mozna bylo zyc w Polsce przez rok i za reszte kupic samochod.



Za to dolar zostal zastapiony kontenerami z  Chin, albo CocaCola
wysylana z Polski do Wielkiej Brytani.

Oraz sa dostatecznie dobrzy zeby sprostac amerykanskiej
konkurencji i amerykanskiemu "etosowi pracy". Ci beda w USA mieli
mozliwosc uprawiania zawodu, i to w dramatycznie lepszych warunkach
niz w Polsce. W Polsce na ogol beda "robili bokami".



15kPLN to dzisiaj $5k, dwa lata temu to bylo $3.3k ... Takie zarobki
czekaja na "mlode wilki" w Warszawie...

Za duzo bylych Sekertarzy Egzekutywy ktorych znam, a ktorzy
teraz sie mienia Wojujacymi Demokratami. Dlatego tez do Polski nie
wroce....



M.in. wczoraj jeden zostal trafiony-zatopiony... Tow. O.

Czyli jedziemy na pieniadzach otrzymanych w prezencie a nie
wypracowanych. Stad moja watpliwosc na temat tego jak dlugo to moze
trwac i co sie stanie jak "wujek" przestanie placic.



Nie jedziemy tylko rozwijamy sie na nich - sa to pieniadze wydawane
tylko i wylacznie na inwestycje i zawsze przy udziale wlasnym. Skonczy
sie to kiedy poziom rozwoju regionow Europy bedzie do siebie zblizony.
Druga sprawa to rozwoj bierze sie z otwarcia europy na nasze towary i
uslugi i latwosci tej wymiany. Polski export jest najszybciej rosnacym w
europie - a ta sytuacji w tej chwili jest dokladnym przeciwienstwem ameryki.

janekbo

| A tak serio, to zastanawiam sie czy faktycznie kiedys wpadna na
| to ze lepiej obnizyc skladki ZUSowskie i niech ci ludzie ktorzy
| wisza na socjalu maja szanse na prace, czy nie wpadna...?

Nie sadze...takie cos wykracza poza zdolnosci umyslowe tego rzadu.



to wina po czesci  elity rzadzacej, popatrzcie na to z tej strony ze co 7 polak
(zyjacy w Polsce) to emeryta lub recista.Doliczcie jeszcze koszta utrzymania
sluzby zdrowia,lekarstw,zasilkow tylko dla tych ludzi.Dziwicie sie ze brakuje
zlotowek dla ZUS.Mloda polska opuszcza progi naszego kraju,kto wiec ma placic
podatki i skladki ZUS,Powiem tak.-weryfikacja rent i przedwczesnych
emerytur,zakaz pracy na pol etatu podczas korzystania z takich swiadczen-to
miejsca pracy dla bezrobotnych.Ktorzy zasila nasz budzet i odciaza ZUS.To jest
minimum takie od jakiego powinno sie zaczac.Co dalej nie wiem;-ale wiem jak to
ominac,hahaha
Ghost

to wina po czesci  elity rzadzacej, popatrzcie na to z tej strony ze co 7
polak
(zyjacy w Polsce) to emeryta lub recista.Doliczcie jeszcze koszta
utrzymania
sluzby zdrowia,lekarstw,zasilkow tylko dla tych ludzi.Dziwicie sie ze
brakuje
zlotowek dla ZUS.Mloda polska opuszcza progi naszego kraju,kto wiec ma
placic
podatki i skladki ZUS,Powiem tak.-weryfikacja rent i przedwczesnych
emerytur,zakaz pracy na pol etatu podczas korzystania z takich
swiadczen-to
miejsca pracy dla bezrobotnych.Ktorzy zasila nasz budzet i odciaza ZUS.To
jest
minimum takie od jakiego powinno sie zaczac.Co dalej nie wiem;-ale wiem
jak to
ominac,hahaha
Ghost



Doprawdy wiesz jak ominac placenie ZUS'u przez osoby, prowadzace DG?
Jesli tak to sie podziel...Spora czesc spoleczenstwa, ktora zjada niemoc i
bezradnosc, bedzie Ci wdzieczna. hihi

Pozdr.
Marcin

Brytyjska firma Micazook wiodący twórca i wydawca wysokiej jakości gier
single oraz multiplayer 3D, partner firm takich jak Sony-Ericsson, NVIDIA,
Disney, w związku z dynamicznym rozwojem poszukuje osób do pracy w
oddziale w Polsce:



(...)

* Pracę w młodym, pełnym inwencji zespole



Ogloszenie ogolnie soko, tylko ten mlody zespol...Boja sie, ze jakis 35-40
latek wejdzie na chorobowe? A moze programista ma robic za hostesse na
targach gier? Zagrywka typowa na polskim rynku pracy. powielona pewnie
bezwiednie.

:( Ale cóż, Polska zacofany kraj....  PIS musiałby rządzić z 40-50
kadencji żeby
wyciągnąć Polskę z tego wielkiego bagna :( (po rządach "elit" SLD i PO)



Czy ty naprawde nie widzisz co sie wokół ciebie dzieje, bo ci oczy moherowy
beret zasłania ?
Kilka przykladów:
- bezrobocie spadło, bo 2 mln młodych ambitnych ludzi wyjechało do pracy za
granicą
- stosunki z rosją i niemcami są najgorsze od chyba 12 lat
- ministrem edukacji jest faszysta który neguje naukowo udowodnioną już od
prawie 100 lat teorie ewolucji
- ministrem pracy i polityki socjalnej jest królewna która wydaje 11tyś zł
miesiecznie na kosmetyczke i chce każdemu dać 800 zł zasiłku bezterminowo
- jesteś emerytem, długo i cięzko pracowaleś na emeryture i masz jej ponad
1200 zł ? To nic rząd mówi że tobie podwyżka świadczeń sie nie należy bo
masz za dużo, dostaną ją tylko ci z najniższymi emeryturami (bez wysługi
lat, renciści , obiboki)
- w zeszłym roku rząd w twoim imieniu zaciągnął prawie 1000 zł pożyczki
(oficjalny deficyt budżetowy 27 mld zł, nieoficjalnie ok 40 mld zł), które
to będziesz spłacać ty lub twoje dzieci.

i można by jeszcze wymieniać, ale to NTG.

Lee


| :( Ale cóż, Polska zacofany kraj....  PIS musiałby rządzić z 40-50
| kadencji żeby
| wyciągnąć Polskę z tego wielkiego bagna :( (po rządach "elit" SLD i
| PO)

Czy ty naprawde nie widzisz co sie wokół ciebie dzieje, bo ci oczy
moherowy beret zasłania ?
Kilka przykladów:
- bezrobocie spadło, bo 2 mln młodych ambitnych ludzi wyjechało do
pracy za granicą
- stosunki z rosją i niemcami są najgorsze od chyba 12 lat
- ministrem edukacji jest faszysta który neguje naukowo udowodnioną
już od prawie 100 lat teorie ewolucji
- ministrem pracy i polityki socjalnej jest królewna która wydaje
11tyś zł miesiecznie na kosmetyczke i chce każdemu dać 800 zł zasiłku
bezterminowo - jesteś emerytem, długo i cięzko pracowaleś na
emeryture i masz jej ponad 1200 zł ? To nic rząd mówi że tobie
podwyżka świadczeń sie nie należy bo masz za dużo, dostaną ją tylko
ci z najniższymi emeryturami (bez wysługi lat, renciści , obiboki)
- w zeszłym roku rząd w twoim imieniu zaciągnął prawie 1000 zł
pożyczki (oficjalny deficyt budżetowy 27 mld zł, nieoficjalnie ok 40
mld zł), które to będziesz spłacać ty lub twoje dzieci.



No popatrz prez 60 lat bolszewii było nam jak w raju, a tu przyszły
kaczory i wszystko szlak trafił (towarzyszu).

miab


| zachodnich. Poziom szkol tez nadal pozostawia wiele do zyczenia i
| mlodzi ludzie po szkole w Polsce sa nieprzygotowani do zycia.
Jakich szkol - wyzszych czy srednich, bo co do srednich jestem zdania
przeciwnego. Absolwenci przecietnych liceow polskich laduja dosc wysoko/
Szkoly wyzsze w istocie zalamuja sie programowo ale i kadrowo. Kadra
nauczajaca pozostawia wiele do zyczenia. Tu zreszta w niektorych szkolach
takze.
Daniela



Szkoly srednie nie wystarczaja do "przygotowania do zycia". Ukonczenie
szkoly wyzszej stalo sie podstawowym wymaganiem do wkroczenia na rynek
pracy w wielu dziedzinach gospodarki.

  Mark W. Kaliczynski




| Brawa dla wladz wroclawskich! Za kazdym razem kiedy przyjezdzalem do Polski
| wielokrotnie bylem NACHALNIE zaczepiany przez starych i mlodych Cyganow
| rumunskich, ktorzy prosba i grozba probowali wymusic datki!

| Odeslanie zawodowo zebrzacych Cyganow rumunskich do ich kraju, nie ma nic
| wspolnego z przesladowaniami rasowymi! Dbanie o porzadek w miescie jest
| obowiazkiem wladz i chwala, ze wreszcie ktos zajal sie tym problemem! Mam
| nadzieje, ze i inne miasta w Polsce, w podobny sposob, kosztowny ale
| kulturalny i zgodny z obowiazujacym prawem,  rozwiaza ten ZEBRACZY PROBLEM.

| Marek Wronski

Najbardziej kulturalny i zgodny z obowiazujacym prawem byl sposob
zastosowany w Oswiecimiu....

PETRESCU



Wspaniala akcja, jakby sie to przydalo zrobic tutaj w USA ale
oczywiscie to marzenie scietej glowy. W kaliforni sa juz takie miejsca
ze czlowiek boi sie przejsc w bialy dzien. Na rogach stoja w
wiekszosci nielegalni emigranci z Ameryki Lacinskiej, pija piwo i
czesto zalatwiaja swoje potrzeby prosto na trawnik lub pobliski murek.
Nie nauczeni podstawowych zasad kultury bo kto ich w koncu mialby
uczyc. Czesto nie potrafia sie wyslowic w swoim ojczystym jezyku.
Wspolczuje im ale mam ich dosc a najbardziej ich dzieci co
niepilnowane przez rodzicow zajetych zebraniem o prace grasuja po
ulicach w przyduzych spodenkach, najczesciej zajeci sprzedaza
narkotykow lub szukaniem wrogich gangow z sasiedniej ulicy.
pw

Bedac mloda japonek fascynowac mi polski kultura. Kture pisac do mi list ja
pisac do niego szybko.

He, he, he!

Celowo uzywam podstepu z "mloda japonek chciec korespondowac", poniewaz
gdybym byl naprawde Japonczykiem, z pewnoscia otrzymalbym lawine odpowiedzi.
Niestety, nie jestem, a korespondowac chce.

A teraz do rzeczy...

Chcialbym korespondowac z kimkolwiek z tej lub innych NG, kto nie brzydzi
sie "zdrajcami ojczyzny".
Kilka slow wyjasnienia. ...... Jakakolwiek nawiazana korespondencja urywa
sie natychmiast w momencie, gdy moj korespondent orientuje sie, ze
koresponduje z facetem nie mieszkajacym w Polsce. Dlaczego tak sie dzieje...
za Chiny nie wiem. Byc moze ma to zwiazek z wrodzona nam Polakom-patriotom
niechecia do "zdrajcow". ;-)

Losy rzucily mnie cialem za Ocean, ale duch pozostal w kraju. Interesuje sie
tym, co w kraju sie dzieje i jestem tam czestym gosciem. Hm... chyba nie
moge byc gosciem w swoim domu.
Dlatego chcialbym nawiazac kontakt z kims, kto ma troche wolnego czasu, zeby

generalnie. Ze swej strony jestem gotow odpowiedziec na wszelkie pytania
(np. o pracy, emigracji, podrozach, zyciu), podeslac co nieco z Internetu
(mam ISDN), wymienic sie pogladami lub poradami fachowymi (jestem
wlascicielem pracowni grafiki i drukarni), itp., itd.
Chyba tyle wystarczy na razie.

Czekam na jakas odpowiedz.

Wojtek

Ćwiartka moich znajomych zamiast rozglądać się za studiami "uciekła" z kraju.
Kumple, którzy kończą gimnazjum zamiast iść do liceum (nawet zawodówy) jadą
na pracę do Niemiec (nie będę ukrywał, że są to typowe mendy). I teraz gdy
taki młody inteligenty człowiek kończy studia i nie ma pracy to krew go
zalewa, widząc, że gnoje, które ledwo kończą gimnazjum zbijają fortunę na
sprowadzaniu samochodów zza zachodniej granicy:((((  Nie dziwię się, że
ludzie tonami uciekają do USA, płacą fortunę za "fałszywe śluby" byle zdobyć
tylko obywatelstwo USA (ba, niektórzy to nawet biorą obywatelstwo żydowskie!).
Obawiam się, że może w Polsce dojść do sytuacji do której doszło w RFN, kiedy
zabrakło siły roboczej-naściągano róznego rodzaju Turków, Serbów, Ukraińców,
z którymi mają teraz ogromny problem (przestępczość, "wojny" religijne na
przedmieściach, ściąganie swoich rodzin). Mam nadzieję że w Polsce nie
dojdzie do sytuacji że cały personel szpitala ledwo będzie mówił po polsku
(no bo pielęgniarki uciekają). Swoją drogą za robotę na winnicy w Niemczech
(12h) można zarobić 85 EUR, a za roznoszenie ulotek 4 h w RP - 10 zł. Wiadomo
co młodzi wybiorą...
Dnia pieknego 2005-11-20 o 23:41:05 osobnik zwany pixel wystukal:

| Wśród ludzi mniej więcej młodych i mniej więcej
| wykształconych jest (obserwacje z konwentów fantastyki).
| Natomiast ja tutaj sugeruję głównie, że uczenie się
| rosyjskiego wbrew pozorom nie wyklucza uczenia się innego języka.
| Wręcz przeciwnie, zazwyczaj uczono dwóch, przynajmniej w liceum.
| Jasne, że mógł to być francuski lub niemiecki...

Oczywiście, dwa języki to nic, w niektórych krajach ludzie uczą
się nawet czterech (poznałem osobę z Indonezji, mówi że zna
cztery języki, jak dobrze zrozumiałem, to jeden język używany w
kraju jako oficjalny, drugi używany do rozmowy z rodziną, trzeci
bodajże nauczony z powodu jakichś tradycji, czwarty - angielski, i
jeszcze chce się nauczyć japońskiego i chińskiego :)



znam miejsca gdzie ludzie znają 4 języki po to by mieć pracę

My i tak mamy lepiej, że tylko polskiego w Polsce używamy :)



ale za to w UTFie :)

Dnia 1 Nov 2005 18:45:12 +0100, "Krystyna |kasjerka PKP|"

| Dość młody na moim terenie jest też odcinek Kaczyce - KWK Morcinek a
| właściwie był.

| Odcinek do byłej kopalni istnieje nadal. Rozebrano jedynie układ torów na
| terenie samej kopalni. Do szopy tory zdaje się już nie dochodzą

A mnie się wydaje, że najmłodszy jest tor doświadczalny w Żmigrodzie i tym samym
przywrócenie odcinka częsciowego linii Żmigród-Wąsosz, w 1993 roku chyba...
Z resztą ostatnio tam byłam.
Krysia



Najnowsza linia kolejowa w Polsce to dojazd do fabryki Swedwood w
Lubawie. Wykonano sporo prac ziemnych, powstał przejazd kolejowy z DK
16 (OIDP) i sporo innych rzeczy.

Alek 'Alekloco' Kurstak
Polska dla rowerów i pociągów!

Wpierw "usunto-" pamietaj wyrzucic... A potem:
alekloco malpa o2 kropka pl.

tylko szkoda ze na tym kraju mi juz nei  zalezy ;)



no jeszcze z uśmiechem o tym mówisz... taki pewny siebie, masz powodzenie,
znasz języki, jesteś rozchwytywany, ale co to dla Ciebie jest Polska...,
nie? Swoją drogą, skoro jesteś taki super to czemu jedziesz w ciemno do WB??
Tyle się słyszy, że zagraniczne firmy zatrudniają najlepszych, wyłapują
talenty i geniuszy jeszcze w czasie studiów - jakoś o Ciebie nikt się nie
bije skoro jesteś dopiero "w trakcie załatwiania" pracy...

Kim są (byli) Twoi rodzice, dziadkowie, rodzina skoro tak pięknie Cię
wychowali???? Jestem przerażony tym co się dzieje z młodymi ludzmi, z moimi
rówieśnikami! Sam jestem młody, wiele rzeczy mi się nie podoba, ale w życiu

takim tonem i w ten sposób o Ojczyźnie. Pamiętaj, że naród to ludzie - więc
tylko od Polaków zależy jaka Polska jest (będzie) i jak będzie postrzegana.
Każdy z nas tworzy wizerunek Polski - każdy z nas jest za Polskę
odpowiedzialny - Ty również... Nie miej więc pretensji do kraju - miej
jedynie do siebie, że nie potrafisz się w nim odnaleźć, że nie potrafisz do
niczego tu dojść.

nie pozdrawiam
roni

| tylko szkoda ze na tym kraju mi juz nei  zalezy ;)

no jeszcze z uśmiechem o tym mówisz... taki pewny siebie, masz powodzenie,
znasz języki, jesteś rozchwytywany, ale co to dla Ciebie jest Polska...,
nie? Swoją drogą, skoro jesteś taki super to czemu jedziesz w ciemno do
WB??
Tyle się słyszy, że zagraniczne firmy zatrudniają najlepszych, wyłapują
talenty i geniuszy jeszcze w czasie studiów - jakoś o Ciebie nikt się nie
bije skoro jesteś dopiero "w trakcie załatwiania" pracy...

Kim są (byli) Twoi rodzice, dziadkowie, rodzina skoro tak pięknie Cię
wychowali???? Jestem przerażony tym co się dzieje z młodymi ludzmi, z
moimi
rówieśnikami! Sam jestem młody, wiele rzeczy mi się nie podoba, ale w
życiu

pisać
takim tonem i w ten sposób o Ojczyźnie. Pamiętaj, że naród to ludzie -
więc
tylko od Polaków zależy jaka Polska jest (będzie) i jak będzie
postrzegana.
Każdy z nas tworzy wizerunek Polski - każdy z nas jest za Polskę
odpowiedzialny - Ty również... Nie miej więc pretensji do kraju - miej
jedynie do siebie, że nie potrafisz się w nim odnaleźć, że nie potrafisz
do
niczego tu dojść.

nie pozdrawiam
roni



Zycie jest za krótkie żeby sie bawić w naprawę kraju, także ja popieram
ciekawskich świata i nie zgadzam siez twoją opinią.


Hieh. Nie o to mi chodzilo. Popadles w desperacje ze nie jest tak latwo (tak
to odebralem) wiec z wlasciwa mi msciwoscia oraz checia polepszenia stanu
poprzez lekkie wstrzasniecie wystosowalem taki a nie inny post.



Tak? :))) A ja odnioslem czytajac grupe iz wszyscy popadli  samozachwyt
tym krajem i sa nieswiadomi trudow jakie ich tam spotakaja (nie tylko
tam) Wszyscy ciagna do "Raju" do czegos co tak naprawde nie znaja
(odpowiednei zapytania co i jak ..) ...
 Wcale nie popadlem w depresje, tylko zdalem sobie sprawy ile przygotowan
, poswiecen, wyrzeczen, uzbieranai kasy przeze mnie (podejrzewam ze
rowneiz i innych), tym bardziej ze nie jestem zwiazany z IT jak wiekszosc
z was.

Wiem ze teoretycznie dobry IT zaraobi w Pollsce duzo. Al eco z tego? Ja nie
chce zarabiac duzo w Polsce, ja nie chce w ogole w Polsce mieszkac. Nie
trawie tego kraju i klimaty takie jak Samoobrona mnie jeszcze w tym
utwierdzaja.



Prawdopodobnie 80% Polakow, zwlaszcza mlodych po studiach i bez jakis
osobowizkow (rodziny, dzieci) chialoby wyjechac i pracowac w kraju
nieznamyn dlekim i miec odpowiednie perspektywy.
Ale czy tak jest rzeczywiscie? Czy wiekszosc osob po stuiach pracuje w
swoich zawodach?
Otoz wydaje mi sie ze nie jest to garsta,naprawde zapalencow, natomiast
wiekszosc niestety wykonuje ciezka prace fizyczna.

Uwazam jedynie, ze nic nie przyhdzie samo. Tak jak tutaj trzeba zapracowac
na sukce, tak i trzeba zapracowac na mozliwosc wyjazdu tam do pracy.



Powiem wiecej. Zeby wybic sie gdzies poza Polska musisz znacznie wiecej
zapracowac niz w Polsce! Nie wszystkim to sie udaje niestety.

Maciej


"Mieszkam obecnie w UK i ostatnio dostalam ciekawa oferte pracy.
Polegalaby ona na tlumaczeniu dokumentow, prowadzeniu korespondencji
biznesowej, reprezentowaniu firmy w Polsce i "opiece" nad klientami
przybywajacymi do Polski z UK. Firma jest nowa



Jak sobie wyobrażasz sprawdzenie wiarygodności firmy, która jest nowa czyli
prawdopodobnie nikomu jeszcze nie znana, nawet z dobrej strony? Owszem,
wystarczyć może fakt, że firma jest gdzieś zarejestrowana ale...

i to czy zdobedzie dofinansowanie z bankow UK okaze sie dopiero za 3 do 6
miesiecy (przez ten czas bedziemy musieli przeprowadzic pilotazowa
transakcje z klientem w Polsce, udowodnic, ze zamysl firmy okazal sie
trafny i ze cala dzialalnosc ma sens). Do tego czasu nie zostalyby mi
wyplacone moje zarobione do tej pory pieniadze, a w razie gdyby bank
odmowil dofinansowania - w ogole nie zostalyby mi wyplacone.



A w ogóle bedzie jakaś umowa o pracę, jakieś ubezpieczenie? Jeśli tak, to
czy w umowie zawarte jest coś na temat przedstawienia pracownikowi
prawdziwych dokumentów potwierdzających brak dofinansowania i tym samym
wykazanie, że firma nie jest w stanie zapłacić pracownikom?

Przez te 3 - 6 miesiecy moja praca mialaby polegac na prowadzeniu
korespondencji biznesowej i poszukiwaniu potencjalnych klientow glownie za
posrednictwem Internetu.



Ostatnie 3 słowa każą mi podejrzewać, że początkowa działalność polegać
będzie na spamowaniu wszystkiego co się w Sieci rusza. A w razie draki przed
sądem kto będzie winny? Oczywiście Twoja koleżanka a nie jej Pan Dyrektor,
bo on przecież nie kazał spamować.

Jak moglabym sprawdzic czy pracodawca, ktory proponuje mi taki uklad jest
godny zaufania? Znam go od niedawna, sprawia wrazenie osoby bardzo
kompetentnej i wydaje sie bardzo profesjonalnie podchodzic do sprawy.".



Kilkanaście lat temu postanowiłem podjąć pracę. Jakąkolwiek.
Poszedłem na spotkanie rekrutacyjne. Ze spotkania zapamiętałem jedynie, że
pan wyglądał, gadał i pochodził do sprawy profesjonalnie; że ja się będę
nadawał, że wszystko będzie cacy bo jestem młody więc sobie poradzę. O
wynagrodzeniu (konkretnie) nie było mowy a ogólnie czułem się
zahipnotyzowany. Poważnie! Gdy już doszedłem do siebie postanowiłem, że nie
pójdę na następne spotkanie. Dlaczego? Bo za pracę, nawet na okresie
próbnym, pracodawca powinien zapłacić. Nieważne ile. Ważne, że powinien
wyrazić taką chęć. A nie kombinować z jakimś dofinansowaniem...

M.

Kogo naucza zebrac za mlodu, ten predzej czy pozniej zebrakiem zostanie.
Nawet jesli ta nauka odbywa sie pod egida "szczytnych hasel",
wyplywajacych
z serca.

Ale moze komus zalezy na tym, aby zrobic z mlodych Polakow - zebrakow?

Najpierw stoi z puszka "dla szczytnych celow i hasel", potem w Anglii
zebrze
na ulicy (zeby go swoi ziomale nie poznali), pózniej staje sie
niewolnikiem
innych nacji, pracujac na ich dobrobyt, a konczy jako zebrak...

Pester



Kim ty korwa jestes? Jestes sknera i niedosc ze nie dajesz na zadne
szczytne cele, to na dodatek boisz sie w nich wziac udzial i do tego
dowalasz swoja ideologie? Musisz sie usprawiedliwic przed soba i
swiatem? Co cie boli w Anglii? byles? widziales? czy zobaczyles jeden
odcinek londynczykow i uwazach ze znasz cala polonie? Jezeli wezmiesz
procent polakow w Anglii i w Polsce to zapewne wyjdzie ci ze
zebrajacych jest wiecej w PL niz w Anglii.
Co do pracy, powiedz mi na kogo dobrobyt ty pracujesz? swoj.... to
gdzie anologia? ci zli w anglii pracuja na kogos a ty dobry pracujesz
na siebie... ciekawe.
A moze po prostu napisz co cie gryzie bo tym smialym postem zebrales:
- paredziesiat tysiecy kwestujacych do jednego wora pod nazwa -
zebrak.
- pare set tysiecy a moze nawet ponad milion pracujacych w uk do
jednego wora - niewolnikow innej nacji
- no i przy okazji siebie do woreczka - jestem kozak.

polska.... zamiast cieszyc sie piatkiem i zblizajacym sie weekendem -
ty wstales z mysla komu tu dzis dowalic - no i poleciales po paru
milionach polakow.

Nie pozdrawiam
Payol

Witam.
To nie do mnie ale..........
Każdy widzi to różnych kolorach.
Dlatego obrażanie tych co widzą w innym kolorze jest nie na miejscu.
Dla niektórych datek jest usprawiedliwieniem złodziejstwa.
Dla innych możliwością zarobienia nie małych pieniędzy.
Dla polityków i rządu jest to okazja do zaprezentowania się
i oddalenia problemów które powinni rozwiązać, za które biorą
pieniądze, nie małe zresztą.
Jakiemu procentowi % pomagają zbiórki?
Znam inne rozwiązania niż zapomogi socjalne.
Demokrecje mam ale nie mamy wolności wyboru!

Pozdrawiam
Józek

Niniejszy list nie będzie kulturalny (zignoruję netykietę), więc jeśli ktoś
jest obraźliwy to niech dalej nie czyta. Nie będzie on miał również
bezpośredniego związku z tematem grupy, ale myślę, że warto go przeczytać i
potraktować jako ostatni tego typu (tego typu, to znaczy nie związany
BEZPOŚREDNIO z tematem grupy).

to grupy typu pl. Ostatnio postanowiłem wygospodarować chwilę czasu i
zobaczyć co dzieje się w Polsce. W efekcie straciłem kupę czasu na czytanie
jakichś bzdur wypisywanych przez:
- oszustów (ogłoszenia typu łańcuszek szczęscia, zapłać $10 a powiem Ci jak
zarobić $100.000, itp.),
- zboczeńców (jeśli pojawia się ogłoszenie, że młoda dziewczyna szuka pracy
to nie od razu oznacza, że jest dziwką),
- osoby niezrównoważone emocjonalnie (podejmujących niekończące się
dyskusje na bezsensowne tematy, nie mające związku z daną grupą),
- sfrustrowanych nieudaczników, którzy chcą mieć wszystko (czytaj:
pieniądze), a ich wiedza, doświadczenie i chęć do pracy jest bliska zeru,
- zdesperowanych producentów jakiegoś szmelcu, wysyłających swoje oferty do
wszystkich możliwych grup po kilka razy w tygodniu,
- innych dupków, którzy nie wiedzą co robić z wolnym czasem.

Nie da się ukryć, że w każdej grupie (nie tylko polskiej) można trafić na
takie listy. Niestety w większości polskich grup liczba listów nie mających
związku z tematem jest stanowczo zbyt duża (np. mój list). Wynika to
prawdopodobnie z faktu, że Polacy to w dużej mierze niezdyscyplinowana
hołota (przepraszam tych, którzy są kulturalni i uczciwi), która nie chce
się stosować do żadnych norm i przepisów. Demokracja (internet) nie jest
dla Polaków. Jedynie krótkie trzymanie za mordę daje efekty. Niestety mamy
demokrację i internet :-) W związku z tym, że większość grup dyskusyjnych
nie jest moderowana, należy ignorować listy które nie mają związku z
tematem grupy.

NIE NALEŻY ROZPOCZYNAĆ (PODEJMOWAC) BEZSENSOWNYCH DYSKUSJI ANI WYSYLAĆ
LISTÓW KOMENTUJĄCYCH W JAKIKOLWIEK SPOSÓB PRZECZYTANE TEKSTY. W PRZYPADKU

TYCH DUPKÓW DO WYSYŁANIA KOLEJNYCH LISTÓW.

Jeśli ktoś nie zgadza się z moimi poglądami lub czuje się obrażony, to
niech NIE ODPISUJE do grupy ani na mój adres e-mail - nie będę na ten temat
dyskutował, bo nie mam czasu na pierdoły. Niech każdy kto przeczyta ten
list zrobi sobie wyliczenie: ile jest bezsensownych listów w porównaniu do
listów związanych z tematem grupy oraz ile czasu traci się, aby je
przeczytać (niestety nie wszystkie da się automatycznie odfiltrować).

Wszytkich czytelników jeszcze raz przepraszam za dość ostry język.

Pozdrawiam
Andrzej Włoszczyński

Przepraszam, że na tą grupę, ale sprawa jest dość pilna ...
Poniżej treść ogłoszenia.
____________________________________________________________________

Veracomp powstał w 1990 roku. Teraz jesteśmy jednym z największych
i najbardziej innowacyjnych dystrybutorów IT w Polsce.
Zajmujemy 18 miejsce w rankingu największychpolskich firm
teleinformatycznych w 1999 roku ("Home & Market").
Dostarczamy produkty PC, systemy sieciowe oraz pamięci masowe.
Realizujemy strategię dystrybucji typu value-added.
Naszym partnerom handlowym oferujemy rozbudowane usługi doradcze
w zakresie konsultingu informatycznego, serwisu, edukcji
oraz wsparcia marketingowego i finansowego.
Zatrudniamy ponad 100 osób w centrali w Krakowie oraz w ośmiu
największych miastach Polski (Warszawa, Wrocław, Rzeszów,
Szczecin, Poznań, Gdańsk, Łódź, Lublin).

Obecnie poszukujemy do centrali w Krakowie

        WEBMASTERA

Osoba zatrudniona na tym stanowisku będzie odpowiedzialna za:
- tworzenie oraz aktualizowanie firmowych stron www.

Oferujemy:
- pracę w młodym i dynamicznym zespole
- atrakcyjne wynagrodzenie
- możliwość zdobycia doświadczeń i doskonalenia swoich
  umiejętności
- dużą samodzielność działania
- brak sztywnej hierarchii w pracy.

Idealny Kandydat/ Kandydatka  powinien/ powinna  posiadać:
- biegłą znajomość HTML, JavaScript
- biegłą znajomość programowania baz danych (PHP +
  MySQL, Java, JSP)
- umiejętność tworzenia programów CGI (Perl)
- biegłą obsługę programów do tworzenia stron www
- wykształcenie minimum średnie
- znajomość języka angielskiego.

Dodatkowymi atutami będą:
- kreatywność i uzdolnienia plastyczne (umiejętność
  tworzenia grafiki na potrzeby www)
- obsługa systemu LINUX i MS Windows NT Server na
  poziomie administracyjnym.
- znajomość XML

Oferty (z dopiskiem "Mrktg-WM") zawierające list motywacyjny oraz CV
( + portfolio - najlepiej adresy stworzonych stron www )
prosimy przesyłać na adres:

Veracomp S.A.
ul. Tatarska 5, 30-103 Kraków
fax (012) 422 23 52

___________________________________________

2 słowa ode mnie - potrzebujemy osobę znającą się _dobrze_
na php i mysql (lub pokrewne). Umiejętność tworzenia grafiki
i znajomość "technik webmasterskich" mile pożądana :)

Praca od zaraz. Miła atmosfera i dobre warunki gwarantowane.

_________________________________________________________
Kuba Skublicki

---------------------------------------------------------

ICQ: 34087008


...............
Mit o forsie na zachodzie a szczególnie w A
jekoś dziwnie się u nas trzyma i to dobrze.
CIekawe dlaczego.
Naród ciemny? nieoczytany? nieobyły?
A może czyta, tyle że SuperExpres i ŻycieNaGorąco ??



 ......................

Tawez Bezrabotnyzwyboru



Jestem tu prawie 4 lata.
Przez caly okres pracuje.
Moge powiedziec,ze wiem,jak to sie kreci tutaj.
Jezeli jestes mlody i znasz dobrze angielski,
nie ma nad czym sie zastanawiac - jedz.
Jednak - nie licz na to,ze bedziesz pracowal w swoim
zawodzie (dla starszych jest to wazne,dla mlodych mniej).
Naszych Rodakow,na podstawie obserwacji moge podzielic
na kilka grup.
1.Osoby przyjezdzajace w odwiedziny (wiza turystyczna).
   Przebywaja tu do pol roku (takie przepisy).Mieszkaja
   po kilku w pokojach,jedza byle co i ciulaja forse do Polski.
   Wykonuja najbrudniejsze i najniebezpieczniejsze prace.
2.Osoby,ktore w rozny sposob dostaly sie do USA,ale im sie
    kopletnie nie powiodlo.Egzystuja na granicy nedzy,pija gorzale,
    czesto wpadaja w kolizje z prawem.
    Wstyd przed rodzina i srodowiskiem nie pozwala im wrocic.
3.Osoby mlode,wyksztalcone i znajace j.angielski.
    Radza sobie wysmienicie.
4.Synowie,wnukowie,prawnukowie emigrantow.
    Ci sa prawdziwymi Amerykanami (w koncu USA to panstwo
    emigrantow).
    Ludzie ci jednak bardzo czesto nie odczuwaja juz zadnej wiezi z Polska,
    czesto sie wrecz wstydza swego pochodzenia.

 Wiem,ze nie odkrywam "Ameryki" piszac to,ale moze innym - zagladajacym
 do tej grupy rozjasni sie troche w glowie.
 Wiem,ze w Polsce w tej chwili sa takie zawody i prace (jeszcze malo tego),
 gdzie zarabia sie grubo,grubo wiecej niz w USA przy dobrych ukladach.

                                                        Wojciech K.


Naukowcy z Uniwersytetu Poznańskiego opracowali raport, w którym stwierdzają
m.in., że w obliczu zmian w sposobach przekazu informacji oraz w związku z
postępem w nauce języków obcych w naszym społeczeństwie zawód tłumacza może
odejść do lamusa w ciągu najbliższych dziesięciu lat.
Pojedyńczych tłumaczy wypierają już dzisiaj ogromne organizmy gospodarcze i
narzucają im swoje warunki pracy. Należy sądzić, że w ciągu najbliższego
czasu na rynku pozostaną same ogromne organizmy a po drobnych, skromnych
tłumaczach pozostanie jedynie ślad w sklerotycznej pamięci.

Sądzę jednak, że nie należy brać sobie wszystkiego tak bardzo do serca.
Również raportów nie.

;-))
Angelus Schubert

----- Original Message -----

Sent: Wednesday, December 29, 1999 10:44 AM
Subject: Odp: Odp: Czy checie zawsze tłumaczyć?

| PS jestem bardzo ciekaw opinii (prawie) wszystkich na temat perspektyw
rynku
| tłumaczeń w Polsce.

| Chyba wszyscy jesteśmy zgodni, że w związku z postępującym wzrostem
| znajomości języków obcych w społeczeństwie zapotrzebowanie będzie się
| sukcesywnie zmniejszało...
| Samotnik [----]

... sam wysunąłem tę tezę, ale istnieją też kontrargumenty.

Nowi inwestorzy wchodzący na rynek polski będą firmami coraz mniejszymi i
coraz bardziej licznymi. Giganci już tu są, wydali stosowne kwoty na
tłumaczenia i na tym (prawie) koniec. Teraz zaś czas na coraz mniejsze
firmy, z których każda będzie musiała wygenerować jakiś strumień
tłumaczeń,
proporcjonalnie większy w stosunku do całkowitej kwoty inwestycji, niż w
przypadku takiego Michelin czy Danone. Nawet zakładając mniejszą
rozrzutność
z ich strony, to i tak każdy nowy miliard złotych inwestycji z danego
kraju
to wielokrotnie więcej wchodzących na rynek firm, niż miliard poprzedni, a
z
każdą firmą wiąże się pewna stała wielkość tłumaczeń (statuty, procedury,
akty własności itp itp).

Więc wolumen tłumaczeń będzie się zapewne zmniejszać wraz z postępem
edukacyjnym Polski, ale może nie proporcjonalnie do liczby wychodzących ze
szkół młodych wilków ... :-))). Mimo to podtrzymuję pogląd, że po 5 latach
zostanie na rynku może 1/4 z obecnych tłumaczy i "tłumaczy" ...

MM



--
Archiwa polskich grup dyskusyjnych - http://www.newsgate.pl/archiwum.shtml

dokladne, szczegolowe dane o wierszowce to sprawa mniej wazna

wazny jest system

w tym wzgledzie panuje faszyzm, albo cos innego - blizej nie
okreslonego, jednak cos bardzo zlego
sa ludzie i podludzie - woly robocze

wierszowka na ogol nie zalezy od jakosci tekstu

tylko np. od nazwiska
(a nazwisko nie zawsze jest wyrobione jakoscia pisania, tylko wzgledami
pozamerytorycznymi)

na wierszowke taryfowa (czyli minimalna) "moga niezawodnie liczyc"
przede wszystkim wyrobnicy - np. tzw. stazysta

stazysta - definicja wspolczesno-prasoznawcza (wazna na terenie
Polski) - stazysta to osoba brana do redakcji czesto na gola wierszowke,
nawet bez jakiegos minimalnego ryczaltu, albo na ryczalt na
gangsterskich zasadach (wyzysk);
gdy stazyscie zaczyna juz sie nudzic bycie tanim wolem roboczym i
zaczyna sie o cos w redakcji "dopominac"
stazyscie sie mowi "dziekujemy"
i drukuje sie ogloszenie do mlodych, swiezych, entuzjastycznych, nie
wypalonych:
"Chcesz pracowac w mlodym, dynamicznym, profesjonalnym zespole?..."

stazysta moze przejsc na "wyzszy poziom" (np. "na etat"), ale niewielu
tego zaszczytu dostepuje (po prostu sito jest bardzo geste)
a poza tym o "zalapaniu sie" nawet w gazetach "powaznych" i "czolowych"
decyduja czesto wzgledy bardzo pozamerytoryczne i wrecz "smieszne"...

dla wyjasnienia poziomu obiektywnosci mojej wypowiedzi - nigdy nie bylem
stazysta w Polce
wiec moje zdanie nie jest obarczone jakims subiektywizmem wynikajacym
np. z ewentualnych "wlasnych krzywd"
bylem na krotkim stazu w Wlk. Bryt.
w Polsce "krecilem sie" 3 lata (nie jako stazysta, tylko wspolpracownik)
wokol redakcji dodatku lokalnego jednego z czolowych dziennikow polskich
(tych powaznych - nie mowie np. o SuperExpresie)
pracuje w prasie fachowej, specjalistycznej, niskonakladowej
praca w dzienniku duzo mnie nauczyla, ale nigdy nie chcialem tam
pracowac na stale

Byly jakies trudnosci, wysylam to ponownie:

|                        Pchli targ

| [... impresje i komentarz. Wycialem, choc warte byly powtorzenia]

| Jest prawie pewne,ze pchli targ  bywa
| ostatnia deska ratunku dla ludzi w wielkiej biedzie, ktorzy nie moga sobie
| pozwolic ani na zakupy po normalnych cenach rynkowych ani na rozpoczecie
| wlasnego interesu. A przeciez takich ludzi jest sporo; naleza do nich nawet
| mlodzi majacy wielka trudnosc w znalezieniu jakiejkolwiek pracy. Gdzie
| taniej oni nabeda na przyklad buty?  

Moze ktos z kraju pokusilby sie o podobny tekst nt. "ruskiego rynku"?
Atmosfera tam troche inna, ale akurat ostatnie, zacytowane przeze mnie
zdania, pasuja jak ulal.

Jaroslaw Milczek          )_)  )_)  )_)
                        )___))___))___)
InfoService S.A.        )____)____)_____)\
80-336 Gdansk,POLAND  _____|____|____|____\\__
ul. Czyzewskiego 38 --                    /------
tel.(++4858) 523911 ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
http://www.infoservice.com.pl/Pages/PL/welcome.htm



 Jedni z moich krewnych w Polsce sa ubodzy(tak zlozylo sie ze sa jednymi
moimi krewnymi zorientowanymi na lewice postkomunistyczna bo reszta jest
albo prawicowo patriotyczna albo solidarnosciowa) stale kupuja tylko na
polskim odpowiedniku pchlich targow. Chodzilem z nimi i nawet cos niecos
kupilem od Rosjan.Zabawkami od nich jeszcze teraz bawia sie moje tutejsze

podniebnych bazarow.

AJM

 Alexander J.Matejko
University of Alberta
 fax (403)4927196

Stanczyk, Bracie w Chrystusie, to jeszcze raz ja ale wybacz Drogi
Przyjacielu, jutro do pracy itp ale dzis jeszcze moge sobie poszalec.
Taka mysl mnie dreczy : kim ty mozesz byc? Wiem ze mieszkasz w USA,
zadajesz sie z podobnymi sobie nawiedzonymi prawicowcami, zapewne od
lat. Byc moze , nie lubisz tez Murzynow?  Czy to nie ty dales mi w New
Yorku w 1978 ten wiersz, wspanialy przyklad polskiej ludowej piesni
emigracyjnej ktory ja tu jeszcze gdzies mam i ktory zaczynal sie slowami
"Ej ty Murzynie, skurwysynie..." Ja zawsze myslalem ze to dzielo rak
twoich! Czy to nie ty bracie miales ten tik na twarzy, podobno od czasu
obserwacji publicznego rozstrzeliwania ludzi w Wwie i nie ty byles lysy
na pale? Czy to nie ty, dowiedziawszy sie ze moj sp.tatus kombinowal nie
tylko z AK ale tez z NSZ, usilowales mnie wciagnac do Pogoni? Czy to nie
ty dales mi pistolet na gaz zebym sie mogl bronic w tej ludzkiej
dzungli?  Czy to nie ty byles ozeniony niegdys z Zydowka a jak ja ciebie
znalem to miales mloda polska kobiete co robila u Zydow za poslugaczke?
Czy to nie ty wreszcie masz dwa wyroki  smierci i biegales w konspiracji
za zawodowego skrytobojce? Czy to ty jestes,przyznaj sie wrescie jesli
tak jest, KINDZIOR ??????
Jesli tak jest  to  napisz zaraz do mnie na moj email a ja ci wybaczam
twoje  dziela wszystkie bo Kindzior mimo ze ostatniego czlowieka zabil
tutaj w Anglii, w 1948(esesmana w kamieniolomach) to wiem ze na Zydow
lubil bardzo szczekac ale nigdy zadnego nie ugryzl.
Aha i mylisz sie przyjacielu w tym teksciku  powyzej, ze Fina latwo
odroznic od Zyda. Ja akuratem jestem Fin( w 1/4) ale w Polsce tamtejsi
smierdziele zawsze brali mnie za Zyda wiec honorowym Zydem teraz jestem
Kindzior by to zrozumial
Krzysztof Robak

| Dla mniej wtajemniczonych dodam tylko, że Ludwig Erhard wszedł na stałe
do
| powojennej historii Niemiec jako twórca tutejszego cudu gospodarczego.

Nie znam tak dobrze historii Niemiec, wiec zapytam tylko, czy "cud" odbyl
sie za pomoca wpompowania do gospodarki dobra wszelakiego przez Zachod,
czy chodzi o zupelnie inne czasy?



Erhard zrobil to samo, co Balcerowicz w 1989-91, czyli wymyslil
i wdrozyl reformy gospodarcze, a reszta zalezala juz od prostych ludzi,
ktorzy za nedzne grosze harowali jak woly.
Pierwsze trzy lata w Niemczech mieszkalismy w willi u wspanialych,
starszych ludzi. Papa "drei" (tak ich nazywalismy z malozonka, z racji ich
rodzinno-opiekunczego nastawienia do nas) zakonczyl kariere
zawodowa jako glowny kasjer w centrali Aralu, w Bochum.
On sam wlasnie zaczynal pracowac po wojnie. I jak zobaczyl,
ze kupilismy nasz pierwszy samochod, 11-letni Audi 80 za 3 tys. DM,
juz po pol roku pobytu w Niemczech, bedac na bezrobotnym,
to zdziwiony, powiedzial, ze oni swojego pierwszego garbusa kupili
dopiero w 1959, po 10-ciu latach ciezkiej pracy i wielu wyrzeczen.
I mysle, ze wlasnie tutaj tkwi roznica. Tamto pokolenie (w Polsce rowniez)
zaczynalo od zera i mialo male wymagania, a bardzo duzo osiagnelo.
Dzisiejsi mlodzi poprzeczke ustawiaja sobie(z jakichkolwiek wzgledow,
ale prawie zawsze) dosc wysoko. Jezeli na starcie nie spelniaja sie
oczekiwania, wtedy nie szuka sie rozwiazania problemu w sobie,
lecz winy szuka sie rzadzie, partii itd.itp.
Apropos wpowpowania wszelakiego dobra. Tak to prawda i kazdy
o tym wie. Ale to bylo tylko na dobry poczatek, jak "posag" .
Jestem ciekawy co w Polsce stanie sie z tym "posagiem" i w jaki
sposob zostanie on wykorzystany, jak Polska wejdzie do EU?
Przepraszam, za mega-ot, ale nieraz niektore wypowiedzi, docinki
co niektorych MK na grupie kaza sadzic, ze maja male pojecie o
historii i "przysposobieniu nauki o spoleczenstwie" :-), byl kiedys taki
przedmiot w szkole. A nikla wiedza lub niewiedza jest pierwszym
krokiem do budowania uprzedzen.

Komitet Anihilacji Wywrotowych Ateinistow (KAWA) dekretem z dnia 17 lutego
2001 roku oglasza w co nastepuje:
Towarzysze! W ostatnich dniach na polskiej scenie konsumpcyjnej mialo
miejsce zdarzenie, ktore moze zburzyc swiety wzorzec konsumpcji
uksztaltowany przez lata ewolucji. Po latach zawirowan, zgubnych przewrotow
i niesnasek nasze spoleczenstwo osiagnelo wzgledna rownowage oparta na
KAWIE. Klotnie rodzinne zazegnywane sa kubkiem Kawy, nowe idee rodza sie w
glowach politykow przy filizance Kawy, kazdy Polak rusza codziennie do pracy
budowac Nowa Polske po filizance Kawy, mlodzi Polacy plodzeni sa po szklance
kawy (z niewielkim jeno dodatkiem wodki). Tak towarzysze, nie bojmy sie tego
stwierdzenia - aby Polska rosla w sile a ludziom zylo sie dostatniej
konieczna jest Kawa.
Tymczasem mala lecz aktywna grupa Wywrotowych Ateinistow zorganizowana w
malej kanapowej PPNK finansowanej za pieniadze brytyjskie partyjce postawila
sobie za cel zniszczenie fundamentow demokracji kawowej! Ten zapluty karzel
reakcji proponuje zwiekszyc konsumpcje trunkow "alternatywnych" kosztem
Kawy! I cozto proponuje w zamian? Hierbate! Trunek ten nie tylko nie ma
blogoslawionego wplywu na wzrost energii obywatelskiej ale zabiera jeszcze
czas, ktory trzeba spedzic na wyjmowanie fusow z zebow! Fusy sluza szerzeniu
zabobonow poprzez "wrozenie" z tychze. Chytrzy propagatorzy herbacianego
klamstwa pakuja hierbate tez w pedalskie torebeczki przypominajace tampony,
ktorych uzywanie nie przystoi mezczyznie ni kobiecie.
Ale za nami stoja masy! Oni sa jak pieski obszczekujace karawane dobrobytu i
stabilizacji pdazajacej ku lepszemu jutru!
Jednakowoz nalezy dac nowym pokoleniom przyklad jak zwyciezac mamy! Niech
kazdy przedstawiciel milczacej dotad wiekszosci da odpor wrazym pomyslom
wypijajac podwojna porcje Kawy! Wygramy bo nasza sprawa jest sluszna!
Siorb!

| Brawo Pawlak, kopać w dupę czerwone barachło!

Tu są jeszcze inne:

Broniarz podtrzymał grudniową decyzję zarządu głównego ZNP o przeprowadzeniu
w piątek w Warszawie ogólnopolskiej manifestacji nauczycieli. Według niego,
w manifestacji ma wziąć udział 9 - 10 tys. osób.

Do entuzjastów nowego cudu moga dołączyć się inni.



znalezione w necie :-)

Za co podziwiam Platformę
Trzeba przyznać: politycy Platformy Obywatelskiej są dużo sprawniejsi od
polityków Prawa i Sprawiedliwości. To, co politykom PiS zajmowało całe
długie miesiące, z czym, bywało, nie potrafili się uporać nawet w rok,
politycy PO robią w ciągu paru dni, a najdalej w ciągu kilku tygodni.

PO - skrót nazwy partii, jak i hasła konwencji - ma, powiedział Tusk -
"oznaczać pełną odpowiedzialność za słowa i za decyzje w życiu
publicznym i w polityce"

Według Tuska, Polacy muszą wybrać, czy "państwo będzie przyjacielem, czy
wrogiem obywateli", czy "Polską będą rządzić ludzie odpowiedzialni, czy
awanturnicy i radykałowie" oraz czy "wybieramy Polskę dumną, czy Polskę
z kompleksami".

PO planuje też, że PIT będzie wyglądał, jak "pocztówka z wakacji", czyli
zawierać będzie podstawowe dane osobowe, roczne dochody i kwotę
zapłaconego podatku.

KURWA !!!  CHYBA JAK POCZTóWKA Z IRLANDII !!!  :-)))))))))))))))
=======================================

Platforma chce podnieść odpowiedzialności najwyższych funkcjonariuszy
państwowych za ich działania.

Platforma nie rezygnuje ze swych dotychczasowych postulatów ograniczenia
liczby posłów o połowę

Platforma chce też obniżenia kosztów pracy. Ludzie młodzi,
rozpoczynający swoją pierwszą pracę, byliby - według zamysłów PO -
zwolnieni z obowiązku płacenia składki ZUS. "Ludziom trzeba dać szansę
pracy, a nie korzystania z coraz bardziej żałosnych zasiłków"

PO zamierza też "uniemożliwić ponowne uwłaszczenie sitw i koterii
politycznych na państwie" oraz "okupację stanowisk". "Uniemożliwimy
powrót do +TKM+. Uniemożliwimy to naprawdę (...) Niech nikt na tej sali
nie robi kursów do rad nadzorczych - nie doradzam"

Kolejny punkt programu PO to wprowadzenie podatku liniowego o jednolitej
stawce 15 proc. i Platforma zajmie się tą sprawą zaraz po wyborach

odpowiedzią PO na "teczkomanię" jest propozycja otwarcia archiwów IPN i
ujawnienia "pełnej prawdy o każdym z nas i o historii Polski".

Użytkownik Mariusz:

| Pytam z czystej ciekawosci: ile adwokat bierze za przeprowadzenie
sprawy?
| Wiem, ze to sa bardzo rozne sumy w zaleznosci od rodzaju,
skomplikowania,
| dlugosci sprawy, jakosci prawnika itd, ale chodzi mi o taniego,
poczatkujacego
| adwokata, nieskomplikowana sprawe cywilna i karna, oczywiscie rozumiem,
ze to
| bedzie w bardzo duzym przyblizeniu. Slyszalem od kogos, ze za sprawe o
| nieslusne zwolnienie w sadzie pracy, adwokat zazadal 30.000 zl, suma ta
wydaje
| sie nierealna, ludzie procesuja sie o duze mniejsze kwoty, sprawy ciagna
sie
| latami, a korzystaja z uslug prawnika. Moze ten ktos zle zrozumial?
| mkl

Dobrze zrozumial.
Ja mam sprawe w sadzie pracy o 15.000 zl, adwokat chce 30% i to
niezaleznie od wyroku, nie znalazlem tanszego, wszyscy chca 30%.
Od 1,5 roku sam sobie jestem "adwokatem", jedna sprawe o 1.500 zl
wygralem w II instancji, druga o 15.000 zl wygralem w I instancji
i czekam na nieunikniona apelacje pracodawcy.
Jak widzisz sprawy byly tak "trudne i skomplikowane", ze pan(i)
adwokat chcial(a) 5.000 zl.
Mnie, amatorowi bez wyksztalcenia do tej pory obie sprawy
zajely ok. 20 godzin, ile czasu poswiecilby na to fachowiec ?

Jesli myslisz, ze prawnicy pracuja jak inni to sie bardzo mylisz,
tu nie ma jeszcze wolnego rynku, tu caly czas jest sitwa,
nie dopuszczaja mlodych do aplikacji i przez to jest ich ciagle
za malo - to sie nazywa ograniczanie podazy uslug a prowadzi
prosta droga do wysokich cen i niskiej jakosci tych uslug.



To prawda. Polska procedura sądowa (karna i cywilna) nie są kontradyktoryjne
lecz tzw śledcze - sąd z urzędu przeprowadza postepownie dowodowe i poucza o
prawach i obowiązkach wynikających z procedury. Więc po co adwokat ?
Wystarczy pójść na dowolna sprawę najlepiej karną i zobaczyć jak to wygląda
(niestety nie jak w TV) - w naszej Polsce adwokat i prokurator siedzą
bezczynnie i z nudów ziewają, ewentualnie od czasu wyksztuszą stwierdzenie
"wnoszę jak w pozwie" tylko biedny sędzia poci się jak ustalić tzw. prawdę
materialną.
A propos stawek adwokackich - są horrendalne i wzięte z sufitu - przyczyna -
bark wolnego rynku i konkurencji oraz mizerny poziom przygotowania
merytorycznego adwokatów. Jeżeli już brać to adwokata po 50 -ce oni jeszcze
odbywali obowiązkowo aplikacje sadową wiec cos mogą jeszcze pamiętać.

Manus.


Ja może dorzucę bardziej wiarygodne żródło

http://rynek-kolejowy.pl/index.php?p=wiecej&id=5932
W konferencji wzięli udział:



Lepsze kto nie wziął, a nie wziął udziału nikt z władz PLK - od zarządu do
dyrektora oddziału. Tu wiadomo, gdy brak argumentów chowa się głowe w piasek.
Zabrakło też KM, które w ten sposób jak widać pokazały co myśla o tym pomyśle
PLK.

      Pierwszy etap jest powiązany ściśle z budową połączenia z lotniskiem
na Okęciu. W ramach pierwszej fazy projektu zostanie zmodernizowane 8,4 km
odcinka, w tym zostanie wymienione podtorze, szyny, rozjazdy i urządzenia
sterowania ruchem kolejowym, przebudowa przejazdu na ul. Mszczonowska,
wybudowanie dwóch przystanków osobowych, modyfikacja fragmentu układu
torowego na stacjach Warszawa Wschodnia i Warszawa Zachodnia, budowa torów
odstawczych na stacji W-wa Wschodnia dla pociągów obsługujących lotnisko
oraz remont i modernizację kładek i wiaduktów.



I teraz wreszcie wiadomo, ze to nie "dzeinnikarzyny" nie wiedza o czym piszą,
ale to PKP PLK podaje nieprawdziwe dane, które dziennikarze przepisują
nieświadomi niekompetencji źródeł informacji. W tym wypadku przejazd na
Mszczonowskiej i Warszawa Wschodnia to przykłady, tego, że PLK nie wie o czym
mówi.

      Szacunkowa wartość tego zadania to 138, 2 mln zł, a przewidywany
termin realizacji - czerwiec 2008.



Policzmy - za km linii dwutorowej 4,3 mln euro - na poziomie kosztów nowej
autostrady (5-6 mln euro), gdzie prace dotyczą terenu do zniwelowania i 2-3
krotnie szerszego od torów kolejowych. Za takie pieniadze wykonawca
przebudowuje 8 km w 11 miesiecy, zamykając ruch przez 1/3 czasu. Gdyby tak
budować A1 to 100 budowano by 12 lat, gdy de facto jest to 3 razy szybciej.

Wstyd mi, że będąc Polakiem, koleją w PLK rządzą ludzie tak niekompetentni i
kompromitujący Polskę, gdy miliony młodych wykształconych, kompetentnych
ludzi musi stąd emigrować z braku odpowiedniej pracy. Ciekawostką jest
wybrany w przetargu wykonawca Trakcja Polska, która jest niczym innym jak
hybrydą spółek grupy PKP SA.

Koordynator  


W 2007 roku przyznano Polsce i Ukrainie prawo do organizacji mistrzostw
Euro  2012. Od tamtego czasu rząd wydał na prace związane z projektem
Euro 2012  ponad 60mld złotych. Dlaczego więc nie widzimy autostrad,
stadionów, hoteli?  Odpowiedź jest prosta: ponieważ projekt Euro 2012
nie dotyczy piłki nożnej i  mistrzostw! Euro 2012, to projekt budowy
ogromnego kompleksu schronów w  Tatrach, które mają dać schronienie
podczas kataklizmu w roku 2012  najważniejszym obywatelom Polski, Czech,
Słowacji, Węgier, Ukrainy, Rumunii i  być może innych państw naszego
regionu europy. Decyzją grupy Billderberg  polski i ukraiński rząd stały
się odpowiedzialne za koordynację działań w  ramach projektu Euro 2012 -
zawdzięczamy to między innymi osobie Józefa  Retingera. Tak ogromny
projekt jasno dowodzi z czym będziemy musieli się  zmierzyć w roku 2012,
schronienie uzyskają jedynie wybrańcy - czy nie  sądzicie że warto
sprawę nagłośnić i uruchomić obywatelski projekt budowy  lokalnych
schronów?



Masz calkowita racje, tyle, ze pomyliles lokalizacje.
Z kol zblizonych do kregow zasadniczo dobrze poinformowanych od sluzb
niecywilnych wiem, ze budowy te prowadzone sa w Sudetach (Gory Sowie) przy
wykorzystaniu (i rozbudowie) istniejacego od II Wojny kompleksu "Reise".
Tatry i Karpaty sa geologicznie mlodymi formacjami i sa jeszcze
nieustabiliowane, wiec budowa w nich schronow jest nieuzasadniona ... co
innego stare Sudety.

W 2011 bedzie tez niby wymiana dowodow osobistych, do ktorych niby z powodow
wizowych do USA wkodowane beda dane biometryczne, ale ... to wszystko beda
przepustki do "schronow" odpowiednio przez wladze EU 'opieczetowane'.
Nie ludzmy sie - dla wszystkich miejsc nie wystraczy :( Jesli miales w
rodzinie przypadki chorob nowotworowych, psychicznych czy wenerycznych -
zapomnij o miejscowce.

P.S.
I tym mam nadzieje mainstremowym postem zycze w Nowym Roku paranaukowcom,
scepom i innym takim odkryc na miare Nicoli Tesli i prof. dra Jana Pajaka do
kupy razem wzietych :)

Witam Panie Mariuszu

| Jak ktos czegos nie wykonuje i nie odswiarza to o tym zapomina.- Rafal
Pikul<
Nie odbieraj tego jako złośliwość. Czy Was lekarzy nie obowiązuje okresowe
odświeżanie wiedzy?... - Mariusz



Obowiazuje. Hehehhe wiedzialem, ze zadasz toto pytanko ;-)
Obowiazuje nas i obowiazuje nas tez poszerzanie jej.
Wiem, ze odnosnie PP,CPR,ABC (jak kto woli, niepotrzebne skreslic) kazdy
lekarz niezaleznie od specjalizacji powinien miec pojecie.
Ale tez polskie spleczenstwo ma wyobrazenie, ze lekarz wie wszystko i o
wszystkim co jest zwiazane z medycyna.A jest to po prostu fizycznie
niemozliwe.
Idac tym tokiem rozumowania mozna bylo by wymagac od kardiologa umiejetnosci
(na dodatek bezblednej) odbierania nawet skomplikowanych porodow, czy
leczenia schorzen psychaiatrycznych i na odwrot, bo przeciez jest lekarzem i
powinien to umiec. Nic bledniejszego. Medycyna jest tak duza, ze podzielila
sie na dzialy i lekarze w nich sie specjalizujacy sa dobrzy w tym co robia
ale o innych moga miec tylko mgliste pojecie.
Od jakichs 3-4 lat z absolwentow akademi medycznych maja powstawac lekarze
rodzinni. Czyli lekarze od wszystkiego. Wedlog mnie i pewnie wiekszosci
studentow i tychze mlodych gniewnych jest to "poroniony"pomysl. Oczywiscie
polsce potrzebna jest reforma sluzby zdrowia i potrzebni sa lekarze
pierwszego kontaktu. Ale takimi powinni zostawac lekarze juz z duzym
doswiadczeniem praktycznym, a nie mlodzi jeszce nieuksztaltowani z
przeladowana glowa teoria a bez doswiadczenia praktycznego.
A prosty przyklad z zycia bylego studenta mam nadzieje troche wyjasni jak
wygladaja u mas szkolenie praktyczne na studiach.
Kiedys dla swojej grupy cwiczeniowej udalo mi sie zalatwic fakultatywnie
mozliwosc "pobawienia sie" lerdalem. To co wyprawiali "piatkowicze
teoretycy" w rzeczywistosci moglo skonczyc sie smiercia poszkodowanego,
samego lekarza i wszystkich ktorzy byli na tyle nieostrozni ze przyszli
popatrzyc sobie na prace mlodego lekarza w pogotowiu ;-)))) Wniosek. Teoria
nie poparta praktyka nie wiele da. Dlatego reasumujac. Lekarz powinein znac
podstawy CPR'u ale jezeli nie ma z takimi sytuacjami stycznosci bedzie
niewiele wiecej pomocny od przecietnego przechodnia.
..............................................................<



L. Balcerowicz ekonomista, szef Rady Polityki Pieniężniej dla "Wprost"
określa jednoznacznie naukę, której wyniki nie ma uznania za granicami
kraju za zaściankową. Są już tego skutki gospodarcze, eksport towarów
technologicznych niewiele ponad 30 $ rocznie na mieszkańca, grupuje
Polskę do krajów takich jak Białoruś. Badania są odtwórcze, często
wyniki są mistyfikowane, dla nikogo nieprzydatne (żadne przedsiębiorstwo
ich nie kupi), są prowadzone, aby umożliwić pobyt pracowników naukowych
w jednostce badawczej na uczelni. W ogóle nie ma mowy o takim zjawisku
jak konkurencja wśród naukowców. Bo za takie pieniądze jakie są, nikt
kto jest inżynierem specjalistą, nie będzie pracował na uczelnii.

Według wskaźnika węgierskiego 9,6 mld $ powinno dać według liczby
ludności Polski (38 mln) prawie 35 mld $ z eksportu towarów Higtech.
A jest niewiele ponad 1 mld $, brakuje 34 mld $. Te brakujące pieniądze
potrzebne są na finansowanie nowych badań, zakup nowych technologii,
pensje dla pracowników i miejsca pracy dla inżynierów przy produkcji
opracowanych projektów. Przy 35 mld $ obrocie Węgier i 1 mld $ Polski
widać jaki może być poziom badań w Polsce na uczelniach. Śmiech,
skansen, pustynia technologiczna.

To jest "Renta zacofania" jaką każdy płaci: w niskim poziomie
szkolnictwa, w którym jedynie profesor w najlepszym razie sprawdzi w
badaniu, co uczy (jak uczyć robotyki bez robota); zupełnie nie liczenie
się polskiej nauki w Europie; w symbolicznej wartości wydawanych przez
uczelnie dyplomów; największe bezrobocie wśród młodych w UE (38%); i po
skończeniu w takich warunkach studiów masowy eksodus za granicę w
poszukiwaniu jakiejkoliwiek pracy.

http://www.wprost.pl/ar/?O=70600

| W sobotnio-niedzielnej gazecie wyborczej jest artykul o supermarketach.
| Czy mysliscie ze to prawda, ze pracownicy dostaja 400-500PLN /cut/
Tak, to jest prawda. Njnizej w hierarchii plac stoja kasjerki, ktorych



wyszkolenie jest niezwykle proste, nie musza za | bardzo umiec liczyc, ze
wzgledu na wszechobecne czytniki kodow. Tak jest w calej Polsce i czas
najwyzszy, by niektorzy mlodzi, bogaci uzytkownicy internetu dowiedzieli
sie, ze jest wyspa wzglednego luksusu (warszawa) oraz morze niedostatku
(prowincja). Placa 500 zl jest wszystkim, co market moze dac, poniewaz



ludzie zgadzaja sie powszechnie na takie warunki. Rotacja w marketach jest
ogromna. Panstwo ma jednak z tego ogromne korzysci. Najwieksza z nich jest
ulga w postaci nieplacenia zasilkow dla bezrobotnych (zrobi to za panstwo
supermarket, a ludzie jeszcze beda tyrac za pare groszy bez szemrania).
Wspolczuje ludziom w marketach, ktorzy pracuja w niedziele i nie dziwie sie
wcale ich nienawisci do wystrojonego kliencika, ktory zaraz po kosciolku
razno biezy z rodzinka po zakupy do swiatyni handlu. Zreszta smutna prawda
statystyczna: na calym swiecie zarobki w sferze handlu i uslug nie sa
wysokie. Jest to bardzo ciezka praca za male wynagrodzenie.

...czyzbysmy zmierzali w kierunku watku "ile kto powinien zarabiac" ???
:-)))

A tak na serio: z info ktore posiadam, zarobki kasjerek plasuja sie na
poziomie 800 PLN... Przeciez ceny w supermarketach skads sie biora !
Abstrahuje juz tu od relacji placa-praca-wyksztalcenie (to temat na osobny
watek) ale zgadzam sie ze ciezka granda jest zmuszanie ludzi do pracy w
weekendy/nadgodziny bez dodatkowej kasy... Mam wrazenie dobrowolna praca w
weekendy moglaby znacznie oczyscic atmosfere: placimy lepiej - ale tym,
ktorzy chca pracowac.
No i wkurzaja mnie niemozebnie wszyscy kolesie zagraniczniacy... Bardzo
czesto jest tak ze to sa goscie ktorzy u siebie nie mieliby szans na kariere
wiec sa zsylani do Polski (i innych krajow tez...) i robia za wazniakow.

Pozdrawiam
Maciek

P.S. Do kol. Magdy/Mimbli: czekamy na szczegoly!!!

Witam wszystkich serdecznie.
Bylem wlasnie odprowadic znajoma (amerykanke) na lotnisko (krajowe) na
samot do Krakowa.
Zaczelo sie od kupna zarezerwowanego wczesniej biletu. Pani w okienku, po
polsku, zaczela nas wysylac na lotnisko miedzynarodowe, dopiero gdy
brutalnie jej uswiadomilismy ze do Krakowa zainteresowala sie wydaniem
biletu (po angielsku rozmawiac nie chciala, musialem tlumaczyc). Podobnie
bylo podczas sprawdzania dokumentow (znow robilem za tlumacza). Znajoma
weszla dalej, a ja stanalem z boku i przydgladalem sie jak sobie poradzi.
Przy kontroli bagazu, zupelnie juz zagubiona amerykanka poszla sobie
zostawijac wozek przy maszynie rentgenowskiej. Dopiero zawolana przez
obslugujacych ja mundurowych (oczywiscie po polsku) zawrocila i oslupiala
patrzyla na mnie. Panowie zaczeli burczec cos o koniecznosci
przeswietlenia bagazu, na moja uwage ze Pani nie rozumie, jeden z
mundurowych, z wesola mina odpowiedzial: "Ja tez nie".
W koncu (po paru uwagach z mojej strony na temat obslugi, kultury i
lotniska) panowie zaproponowali zebym sam pomogl amerykance w zalatwieniu
formalnosci. W ten oto sposob dostalem siebez biletu na terminal odlotow
krajowych. Przy zdaniu bagazu pan poinformowal mnie o ktorej jest
"boarding" oraz do ktorego "gate'u" mamy sie kierowac (poza tymi dwoma
slowami pan po angielsku nie chcial mowic).
Poszedlem dalej, przez wykrywacz metalu do wspomnianego "gate'u" i tam
pozegnalem sie ze znajoma. Wrocilem ta sama droga, prawie nie wzbudzajac
zainteresowania obslugi.
Nasowa mi sie teraz pytanie:

Czy Polska pretenduje do bycia jedna ze stolic europejskich, z
rozbudowanym lotniskiem, obslugujacym setki polaczen miedzynarodowych
dziennie?
Ciesze sie ze w tym pedzie do Europy nie zapomnielismy o naszym jezyku
ojczystym i ze slowa poety "Polacy nie gesi, swoj jezyk maja" sa nadal
aktualne.
Martwi mnie natomiast ze tylu mlodych, wyksztalconych i chetnych do pracy
ludzi jest bezrobotnych, podczas gdy wielu znudzonych zyciem urzednikow
piastuje stanowiska bez odpowiedniego przygotowania (badz checi do
ujawnienia swoich mozliwosci).
A moze na lotnisku krajowym powinna byc tablica " Obcokrajowca wstep
wzbroniony".
Az boje sie pomyslec co przezywaja ludzie nie znajacy naszego jezyka,
probujacy sie poruszac przy pomocy samolotu po naszej wspanialej Polsce.

Pozdrawiam wszystkich, ktorzy dotarli do konca mojego wywodu (cala reszte
zreszta tez)
Dino78

Klub Młodzieżowy "Babel" powstał przed 6-ciu laty przy Towarzystwie
Społeczno-Kulturalnym Żydów w Warszawie. Wg danych Sekretariatu
Warszawskiego TSKŻ, klub liczy 262 członków. Organizatorzy uzasadniali
potrzebę powołania do życia placówki, intencją skupienia i skierowania
działania młodzieży pochodzenia żydowskiego a także sympatyzującej z nią,
młodzieży polskiej - na aktualne problemy nurtujące młode pokolenie. Zgodnie
ze statutem klub miał być forum twórczych dyskusji terenem spotkań z
wybitnymi ludźmi, terenem organizowania imprez artystycznych, zabaw,
rozrywki.

Praktyka wykazała, że chodziło o całkowicie inną działalność.

Od samego początku istnienia klub "Babel" stał się krzewicielem szowinizmu i
nacjonalizmu żydowskiego, propagatorem międzynarodowej idei syjonizmu.

W ciągu ostatnich lat klub stał się ponadto dogodną placówką działania
niektórych uniwersyteckich grup młodzieżowych, skupionych poprzednio w
młodzieżowych klubach dyskusyjnych, których działalność, ze względu na
antysocjalistyczne koncepcje reprezentowane przez rodzimych i obcych
rewizjonistów - została zakazana.

Problematyka państwa Izrael, jego polityki, ekspansjonistycznych planów,
gospodarki - były głównym tematem wszystkich niemal dyskusji klubowych
"bablowców".

Ostatnio, po agresji izraelskiej na kraje arabskie członkowie klubu wsławili
się manifestacjami radości z powodu sukcesów okupantów na półwyspie
synajskim i i terenach Jordanii.

Działalność klubu "Babel" cieszyła się sympatią ambasady Izraela w
Warszawie. Członkowie klubu utrzymywali z ambasadą bliskie kontakty,
korzystali z materiałów propagandowych dostarczanych przez nich.

Podczas ostatniej wizyty w Warszawie sekretarz Światowego Zrzeszenia
studentów Żydowskich - Arliel Wujne, po dokładnym zapoznaniu się z pracą
klubu "Babel" ocenił tę pracę bardzo wysoko, jako dobrze służącą
międzynarodowej sprawie żydowskiej, oraz mówił o konieczności wzmocnienia
pracy w kierunku "wyrabiania dumy u młodych, jako narodu wybranego".

Jednym z ostatnich haseł klubu było: "ukończyę studia w Polsce i emigrować
do Izraela"!

I oto autorzy, głosiciele i zwolennicy tego hasła, działacze i wychowankowie
klubu "Babel" stają się głównymi organizatorami wiecu na uniwersytecie
warszawskim a następnie prowokacyjnych awantur w mieście.

http://polskaludowa.com/dokumenty/marzec68/broszura_kwpzpr.htm

boukun

Polacy za granica

Z tego powodu iz pracuje we Firmie posredniczacej miedzy innymi w kontaktach
pomiedzy rzemieslnikami polskimi wykonuajacymi swoje uslugi na terenie UE  /
praca na zasadzie samozadrudnienia w okresie przejsciowym / oraz podmiotami
francuskimi , dostalismy zlecenie na wyszukanie 120 osob odpowiednio
dobranych do wykonania konkretnych zadan , prowadzacych wlasna dzialalnosc
gospodarcza , zainteresowanych zarobkiem nawet wiekszym niz krajowiec !!!!

Otrzymalismy od kontrahenta grafik terminow w ktorych mieli sie zjawic
uslugodawcy polscy i na pierwszy termin 05-04-2005  z deklarujacych sie 20
osob przyjechalo 18 osob a 2 osoby sie spoznily z przyjazdem 2 dni / no coz
zdarza sie i to nie byla tragedia /

Nastepne terminy przyjazdu Polakow to byla tragedia ..............  ,
rzemieslnicy tlumaczyli opoznienie przyjazdu ; smiercia Papieza , wyjazdem
na jego pogrzeb , brakiem autokarow wolnych w Kraju , dlugim weekendem ,
zamknietymi z powodu zaloby urzedami panstwowymi

Kontrahenci nasi z poczatku rozwscieczeni  brakiem ludzi , kiedy dowiedzieli
sie o zalobie narodowej Polakow , stwierdzili iz jednak warto w takim razie
poczekac gdyz ludzie manifestujacy tak zywo swoje przywiazanie do religii ,
beda w przewazajacej ilosci ludzmi wartosciowymi , porzadnymi itp

Czekalismy cierpliwie na przybwajych kiedy im bylo wygodnie rzemieslnikow ,
usprawiedliwiajac ich jak tylko moglismy i w koncu ostatnia grupa dotarla z
niewielkim tylko 2 tygodniowym opoznieniem ..

Radosci bylo wiele bo kontrahent placil zaliczki gotowkowe / bo rzemieslnicy
albo <zapomnieli zalozyc konta w Polsce ; albo zapomnieli ze potrzebne sa im
karty / albo z pomnieli dostarczyc wszystkie dokumenty potrzebne do
wykonywania uslug , wobec czego podpisywali dokument w ktorym zobowiazywali
sie do dostarczenia brakujacych dokumentow w terminie x czasu .

 W miedzyczasie pierwsze rozmodlone w Polsce grupy rzemieslnikow otrzymaly
pierwsze zaliczki i rozpoczely zwiedzanie Francji od ....... regalow
monopolowych w sklepach i knajpach .

Rezultat ??
Na 120 osob :
7 wylecialo z kontraktu bo mlodzi nie nadazali za 55 - letnim dziadkiem /
stwierdzili ze < nie przyjechali do Francji zeby zapie............. /  (
mlode pokolenie )
1 wylecial za stwienie sie w pracy w stanie ktory nie pozwalam mu na
siedzenie na krzesle  ( mlode pokolenie )
1 wylecial za podburzanie wszystkich do wyrabiania takiej normy jak on -
czyli 25 %   ( mlode pokolenie )
1 trafil do szpitala kiedy w pijanym zwidzie zawisl rekoma na wybitym przez
siebie oknie i podcial sobie miesnie rak  ( mlode pokolenie )
5 wylecialo za TERRORYZOWANIE pozostalych  spokojnych osob  ( mlode
pokolenie )
5 wylecialo za probe poderzniecia gardla jednemu ze swoich kompanow od
butelki  ( mlode pokolenie )
1 uciekl do Polski zagarniajac pieniadze innym i zapominajac zaplacic
nalezny we Francji VAT  / starszy  /
4 upiljalo sie przez 5 dni i niepracujac nie chcieli opuscic wynajetego im
hotelu .........  / starszy  /

razem 25 osob na 120   a to dopiero 1-szy z 6 miesiecy ich kontraktu
...........
Dodam ze kontrahenci nie zycza juz  sobie zastepowania tych Polakow przez
innych  .....................

 Dodam ze na 70 osob ktorym brakowalo dokumentow tylko 1 dostrczyla
brakujace
dokumenty.................. ale wyleciala za alkohol hahahah

no pewnie dałes ogłoszenie dla ludzi w jakiejś spelunie, albo w barze ;))

Polacy za granica

Z tego powodu iz pracuje we Firmie posredniczacej miedzy innymi w
kontaktach
pomiedzy rzemieslnikami polskimi wykonuajacymi swoje uslugi na terenie UE
/
praca na zasadzie samozadrudnienia w okresie przejsciowym / oraz
podmiotami
francuskimi , dostalismy zlecenie na wyszukanie 120 osob odpowiednio
dobranych do wykonania konkretnych zadan , prowadzacych wlasna dzialalnosc
gospodarcza , zainteresowanych zarobkiem nawet wiekszym niz krajowiec !!!!

Otrzymalismy od kontrahenta grafik terminow w ktorych mieli sie zjawic
uslugodawcy polscy i na pierwszy termin 05-04-2005  z deklarujacych sie 20
osob przyjechalo 18 osob a 2 osoby sie spoznily z przyjazdem 2 dni / no
coz
zdarza sie i to nie byla tragedia /

Nastepne terminy przyjazdu Polakow to byla tragedia ..............  ,
rzemieslnicy tlumaczyli opoznienie przyjazdu ; smiercia Papieza , wyjazdem
na jego pogrzeb , brakiem autokarow wolnych w Kraju , dlugim weekendem ,
zamknietymi z powodu zaloby urzedami panstwowymi

Kontrahenci nasi z poczatku rozwscieczeni  brakiem ludzi , kiedy
dowiedzieli
sie o zalobie narodowej Polakow , stwierdzili iz jednak warto w takim
razie
poczekac gdyz ludzie manifestujacy tak zywo swoje przywiazanie do religii
,
beda w przewazajacej ilosci ludzmi wartosciowymi , porzadnymi itp

Czekalismy cierpliwie na przybwajych kiedy im bylo wygodnie rzemieslnikow
,
usprawiedliwiajac ich jak tylko moglismy i w koncu ostatnia grupa dotarla
z
niewielkim tylko 2 tygodniowym opoznieniem ..

Radosci bylo wiele bo kontrahent placil zaliczki gotowkowe / bo
rzemieslnicy
albo <zapomnieli zalozyc konta w Polsce ; albo zapomnieli ze potrzebne sa
im
karty / albo z pomnieli dostarczyc wszystkie dokumenty potrzebne do
wykonywania uslug , wobec czego podpisywali dokument w ktorym
zobowiazywali
sie do dostarczenia brakujacych dokumentow w terminie x czasu .

 W miedzyczasie pierwsze rozmodlone w Polsce grupy rzemieslnikow otrzymaly
pierwsze zaliczki i rozpoczely zwiedzanie Francji od ....... regalow
monopolowych w sklepach i knajpach .

Rezultat ??
Na 120 osob :
7 wylecialo z kontraktu bo mlodzi nie nadazali za 55 - letnim dziadkiem /
stwierdzili ze < nie przyjechali do Francji zeby zapie............. /  (
mlode pokolenie )
1 wylecial za stwienie sie w pracy w stanie ktory nie pozwalam mu na
siedzenie na krzesle  ( mlode pokolenie )
1 wylecial za podburzanie wszystkich do wyrabiania takiej normy jak on -
czyli 25 %   ( mlode pokolenie )
1 trafil do szpitala kiedy w pijanym zwidzie zawisl rekoma na wybitym
przez
siebie oknie i podcial sobie miesnie rak  ( mlode pokolenie )
5 wylecialo za TERRORYZOWANIE pozostalych  spokojnych osob  ( mlode
pokolenie )
5 wylecialo za probe poderzniecia gardla jednemu ze swoich kompanow od
butelki  ( mlode pokolenie )
1 uciekl do Polski zagarniajac pieniadze innym i zapominajac zaplacic
nalezny we Francji VAT  / starszy  /
4 upiljalo sie przez 5 dni i niepracujac nie chcieli opuscic wynajetego im
hotelu .........  / starszy  /

razem 25 osob na 120   a to dopiero 1-szy z 6 miesiecy ich kontraktu
...........
Dodam ze kontrahenci nie zycza juz  sobie zastepowania tych Polakow przez
innych  .....................

 Dodam ze na 70 osob ktorym brakowalo dokumentow tylko 1 dostrczyla
brakujace
dokumenty.................. ale wyleciala za alkohol hahahah



Z tego powodu iz pracuje we Firmie posredniczacej miedzy innymi w kontaktach
pomiedzy rzemieslnikami polskimi wykonuajacymi swoje uslugi na terenie UE  /
praca na zasadzie samozadrudnienia w okresie przejsciowym / oraz podmiotami
francuskimi , dostalismy zlecenie na wyszukanie 120 osob odpowiednio
dobranych do wykonania konkretnych zadan , prowadzacych wlasna dzialalnosc
gospodarcza , zainteresowanych zarobkiem nawet wiekszym niz krajowiec !!!!

Otrzymalismy od kontrahenta grafik terminow w ktorych mieli sie zjawic
uslugodawcy polscy i na pierwszy termin 05-04-2005  z deklarujacych sie 20
osob przyjechalo 18 osob a 2 osoby sie spoznily z przyjazdem 2 dni / no coz
zdarza sie i to nie byla tragedia /

Nastepne terminy przyjazdu Polakow to byla tragedia ..............  ,
rzemieslnicy tlumaczyli opoznienie przyjazdu ; smiercia Papieza , wyjazdem
na jego pogrzeb , brakiem autokarow wolnych w Kraju , dlugim weekendem ,
zamknietymi z powodu zaloby urzedami panstwowymi

Kontrahenci nasi z poczatku rozwscieczeni  brakiem ludzi , kiedy dowiedzieli
sie o zalobie narodowej Polakow , stwierdzili iz jednak warto w takim razie
poczekac gdyz ludzie manifestujacy tak zywo swoje przywiazanie do religii ,
beda w przewazajacej ilosci ludzmi wartosciowymi , porzadnymi itp

Czekalismy cierpliwie na przybwajych kiedy im bylo wygodnie rzemieslnikow ,
usprawiedliwiajac ich jak tylko moglismy i w koncu ostatnia grupa dotarla z
niewielkim tylko 2 tygodniowym opoznieniem ..

Radosci bylo wiele bo kontrahent placil zaliczki gotowkowe / bo rzemieslnicy
albo <zapomnieli zalozyc konta w Polsce ; albo zapomnieli ze potrzebne sa im
karty / albo z pomnieli dostarczyc wszystkie dokumenty potrzebne do
wykonywania uslug , wobec czego podpisywali dokument w ktorym zobowiazywali
sie do dostarczenia brakujacych dokumentow w terminie x czasu .

 W miedzyczasie pierwsze rozmodlone w Polsce grupy rzemieslnikow otrzymaly
pierwsze zaliczki i rozpoczely zwiedzanie Francji od ....... regalow
monopolowych w sklepach i knajpach .

Rezultat ??
Na 120 osob :
7 wylecialo z kontraktu bo mlodzi nie nadazali za 55 - letnim dziadkiem /
stwierdzili ze < nie przyjechali do Francji zeby zapie............. /  (
mlode pokolenie )
1 wylecial za stwienie sie w pracy w stanie ktory nie pozwalam mu na
siedzenie na krzesle  ( mlode pokolenie )
1 wylecial za podburzanie wszystkich do wyrabiania takiej normy jak on -
czyli 25 %   ( mlode pokolenie )
1 trafil do szpitala kiedy w pijanym zwidzie zawisl rekoma na wybitym przez
siebie oknie i podcial sobie miesnie rak  ( mlode pokolenie )
5 wylecialo za TERRORYZOWANIE pozostalych  spokojnych osob  ( mlode
pokolenie )
5 wylecialo za probe poderzniecia gardla jednemu ze swoich kompanow od
butelki  ( mlode pokolenie )
1 uciekl do Polski zagarniajac pieniadze innym i zapominajac zaplacic
nalezny we Francji VAT  / starszy  /
4 upiljalo sie przez 5 dni i niepracujac nie chcieli opuscic wynajetego im
hotelu .........  / starszy  /

razem 25 osob na 120   a to dopiero 1-szy z 6 miesiecy ich kontraktu
...........
Dodam ze kontrahenci nie zycza juz  sobie zastepowania tych Polakow przez
innych  .....................

 Dodam ze na 70 osob ktorym brakowalo dokumentow tylko 1 dostrczyla
brakujace
dokumenty.................. ale wyleciala za alkohol hahahah


Z tego powodu iz pracuje we Firmie posredniczacej miedzy innymi w
kontaktach
pomiedzy rzemieslnikami polskimi wykonuajacymi swoje uslugi na terenie
UE  /
praca na zasadzie samozadrudnienia w okresie przejsciowym / oraz podmiotami
francuskimi , dostalismy zlecenie na wyszukanie 120 osob odpowiednio
dobranych do wykonania konkretnych zadan , prowadzacych wlasna dzialalnosc
gospodarcza , zainteresowanych zarobkiem nawet wiekszym niz krajowiec !!!!

Otrzymalismy od kontrahenta grafik terminow w ktorych mieli sie zjawic
uslugodawcy polscy i na pierwszy termin 05-04-2005  z deklarujacych sie 20
osob przyjechalo 18 osob a 2 osoby sie spoznily z przyjazdem 2 dni / no coz
zdarza sie i to nie byla tragedia /

Nastepne terminy przyjazdu Polakow to byla tragedia ..............  ,
rzemieslnicy tlumaczyli opoznienie przyjazdu ; smiercia Papieza , wyjazdem
na jego pogrzeb , brakiem autokarow wolnych w Kraju , dlugim weekendem ,
zamknietymi z powodu zaloby urzedami panstwowymi

Kontrahenci nasi z poczatku rozwscieczeni  brakiem ludzi , kiedy
dowiedzieli
sie o zalobie narodowej Polakow , stwierdzili iz jednak warto w takim razie
poczekac gdyz ludzie manifestujacy tak zywo swoje przywiazanie do religii ,
beda w przewazajacej ilosci ludzmi wartosciowymi , porzadnymi itp

Czekalismy cierpliwie na przybwajych kiedy im bylo wygodnie rzemieslnikow ,
usprawiedliwiajac ich jak tylko moglismy i w koncu ostatnia grupa dotarla z
niewielkim tylko 2 tygodniowym opoznieniem ..

Radosci bylo wiele bo kontrahent placil zaliczki gotowkowe / bo
rzemieslnicy
albo <zapomnieli zalozyc konta w Polsce ; albo zapomnieli ze potrzebne sa
im
karty / albo z pomnieli dostarczyc wszystkie dokumenty potrzebne do
wykonywania uslug , wobec czego podpisywali dokument w ktorym zobowiazywali
sie do dostarczenia brakujacych dokumentow w terminie x czasu .

 W miedzyczasie pierwsze rozmodlone w Polsce grupy rzemieslnikow otrzymaly
pierwsze zaliczki i rozpoczely zwiedzanie Francji od ....... regalow
monopolowych w sklepach i knajpach .

Rezultat ??
Na 120 osob :
7 wylecialo z kontraktu bo mlodzi nie nadazali za 55 - letnim dziadkiem /
stwierdzili ze < nie przyjechali do Francji zeby zapie............. /  (
mlode pokolenie )
1 wylecial za stwienie sie w pracy w stanie ktory nie pozwalam mu na
siedzenie na krzesle  ( mlode pokolenie )
1 wylecial za podburzanie wszystkich do wyrabiania takiej normy jak on -
czyli 25 %   ( mlode pokolenie )
1 trafil do szpitala kiedy w pijanym zwidzie zawisl rekoma na wybitym przez
siebie oknie i podcial sobie miesnie rak  ( mlode pokolenie )
5 wylecialo za TERRORYZOWANIE pozostalych  spokojnych osob  ( mlode
pokolenie )
5 wylecialo za probe poderzniecia gardla jednemu ze swoich kompanow od
butelki  ( mlode pokolenie )
1 uciekl do Polski zagarniajac pieniadze innym i zapominajac zaplacic
nalezny we Francji VAT  / starszy  /
4 upiljalo sie przez 5 dni i niepracujac nie chcieli opuscic wynajetego im
hotelu .........  / starszy  /

razem 25 osob na 120   a to dopiero 1-szy z 6 miesiecy ich kontraktu
............
Dodam ze kontrahenci nie zycza juz  sobie zastepowania tych Polakow przez
innych  .....................

 Dodam ze na 70 osob ktorym brakowalo dokumentow tylko 1 dostrczyla
brakujace
dokumenty.................. ale wyleciala za alkohol hahahah

juz to ze dla ciebie 55 latek to dziadek ,swiadczy ze nie masz zielonego



pojecia o naborze ludzi,wiek 40-60 to sa ludzie z wielka praktyka zawodowa i
zyciowa,tutaj w kanadzie ,ludzie ok.40 maja wieksze szanse na dobra prace
niz mlodzi,wlasnie z powodu doswiadczenia,jezeli w przyszlosci bedziesz
szukac pracownikow wlasnie w tej grupie  wiekowej,to sie nie zawiedziesz


Powiedz szczerze czy jest tu tak źle informatykom, żeby musieli jechać do
Holandii (w dodatku jako Niemcy) i pracować żyjąc z zupek w proszku???
Sam skończyłem informatykę niecałe 4 lata temu i znalazłem pracę od razu -
cały czas pracuję w tej samej firmie i nie narzekam. Wszyscy moi koledzy z
roku, z którymi utrzymuję kontakt też nie narzekają. Ja sam już nieraz
myślałem o emigracji na krótko lub na stałe ale nigdy bym nie wyemigrował
do gorszych warunków... i pewnie dlatego tu wciąż jestem, bo sam wyjazd
kojarzy mi sie z przygodą i chętnie bym skorzystał.



Napisze szczerze, jak prosiles. Chodzi o to, ze aktualnie pracujac jako
informatyk zarabiam na reke 1200-1500 zl - w zaleznosci od miesiaca.
Jadac pracowac jako Niemiec w magazynie do Holandii po odjeciu zycia i
noclegu w przeliczeniu moge do Polski przyslac 3.500 zl (a jest to praca
z posrednikiem, wiec gdybym sobie sam zalatwil to pewnie wiecej).
I gdzie tu sens i gdzie logika - sam widzisz ile w Polsce warte jest
doswiadczenie i wiedza.
Poza tym nie chodzi tylko o pieniadze (choc nie przecze, ze sa one
glownym powodem). Chodzi tez o to, ze Polska wlasciwie nie podobala mi
sie od zawsze. Kiedy bylem mlody to w Polsce nic nie moznabylo kupic a,
ciotka posylala z Niemiec takie produkty spozywcze, ze w glowie sie
krecilo. Poza tym musialem wiele lat czekac aby ojciec kupil mi moj
pierwszy komuter. Potem skonczyla sie komuna a ja wszedlem w dorosle
zycie - na poczatku zarabialem mniej wiecej tyle ile wynosi zasilek :)
Ale wtedy mieszkalem u rodzicow wiec mialem sporo kasy na piwo :)
Kiedy "poszlem na swoje" zaczal sie powazny problem. I do dzisiaj
uwazam, ze uczciwy czlowiek w Polsce kiedy ma stala prace - nie moze
wynajac sobie mieszkania, wyzywic sie, oplacic rachunki, godnie zyc i
jeszcze cos odlozyc - to po prostu nierealne! a jest to normalne na
zachodzie.
Do tego wszystkiego dochodza jeszcze cechy narodowe polakow i ogolna
(pseudo)poboznosc narodu, co w moim przypadku bardzo mi przeszkadza.

rozmawiasz po angielsku. W małej mieścinie stary dziadek grabiący swój
ogródek przed domkiem bez problemu mi pomógł (rozmawialiśmy po angielsku),
przyniósł nawet z domu mapę i pokazał mi jak jechać. Ludzie wydają się
przyjaźni.



Sam widzisz - piszesz "ludzie sa przyjazni". Powiedz szczerze - czy cos

Jeżeli więc wyjedziesz od razu po 1.V.2004, to niewielka różnica na który
paszport.



Ale czy Holandia otwiera rynek pracy z dniem wejscia do UE? wydaje mi
sie ze jest chyba okres przejsciowy rok czy dwa...???

Życzę powodzenia



Dzieki, i dzieki za info.

pozdrawiam
adam

Boze Twoje poglady to wlasnie wina tego ze nie dopuszcza sie do glosu
rzetelnej dyskusji a widac tylko w srodkach masowego przekazu pochlebne
laurki na temat Unii. Pogadamy za rok jak juz tam bedziemy. Chociaz ja i
tak
na nie oddam glos a wiem czemu jestes za Unia bo homo moze bedzie lepiej ?
A
z ta praca to bym tak na hura optymizm nie bral, znac jezyki trzeba,
porzucic rodzine -KTO SIRE NA TO ODWAZY ?cHYBA TYLKO MLODZI CO JESZCZE
RODZINY NIE ZALOZYLI no ale gejom to nie grozi



Oki doki.

Zanim kolejnym razem odwolasz sie do Boga, bardzo dokladnie pomysl nad tym,
co napiszesz.
Tak sie sklada, ze w moim zyciu mieszkalem w przekletej Unii - 3 miesiace
spedzilem w Niemczech, kolejne 3 miesiace spedzilem w Holandii, a potem
nieco ponad pol roku w Irlandii. Unia, jak kazdy organizm gospodarczy, ma
swoje wady i zalety. Jest to twor nienaturalny, polityczno - gospodarczy,
nie wynikajacy z naturalnej checi laczenia sie ludzi. Zatem istnieja
animozje, istnieja podzialy. Ale sa tez wielkie zalety - jednolitosc prawna
i gospodarcza.
Masz samochod ? Ja mam. I wkurza mnie, ze 60% firm wypuszcza inne wersje na
wymagajacy rynek niemiecki i dla reszty europy. Tak bede mial szanse bez cel
i oplat kupic niemieckie auto. Bede mial chec pomieszkac znow kilka miesiecy
w Irlandii - pomieszkam. Bez oporow, bez wiz, bez bycia innym
europejczykiem.
Na czym polega, Twoim zdaniem, rzetelna dyskusja ? Na, przytoczonej juz
przeze mnie, Lepperiadzie ? Na tym, ze zabiora Ci litr mleka ?
Wiesz, ja pracuje w warunkach szkodliwych, zgodnie z klasyfikacja, wykonuje
zawod, ktory nalezy do najczesciej powodujacych choroby serca na swiecie.
Nigdy nie dostawalem litra mleka.I zyje.
Piszesz, ze trzeba rzetelenej dyskusji, a jedynym Twoim argumentem jest Twoj
negatywny stosunek do szefa. Ja swego tez nie lubie. Ale wole dostac 10%
mniej, niz byc jednym z 10% wywalonych na bruk ludzi. Zapasc gospodarcza
jest wszedzie, a gospodarka to rzad trybikow - jesli jeden obraca sie
wolniej, wszystkie inne tez. Zamkniete kolo.
Nie jestem za Unia, jak sugerujesz, bo homo bedzie lepiej. Nie bedzie im
lepiej w tej, ani w unijnej Polsce, bo wiecej od unijnej legislacji znacza
przepisy wewnetrzne. Piszesz, ze zeby miec prace za granica, trzeba znac
jezyki. Pewnie. A czy ja bronie Ci sie ich nauczyc ? Czy ktokolwiek broni Ci
tego? I nie mow, prosze, ze bylo to niemozliwe. Ja ucze sie jezykow od 1984
roku. Wiec sie daje. Jednak.
Nikt nie kaze Ci porzucac swojej rodziny. To jest wlasnie Polski, kretynski
model - heroiczny czyn ojca, ktory ucieka za granice, zeby wyrzywic rodzine.
Moment, po 1989 roku nikt nie narzuca Ci porzucania rodziny, mozesz ja
zabrac. Ale trzeba chciec, chciec cokolwiek zrobic ze swoim zyciem. A nie
narzekac, myslec, udawac, biadolic...
Jestes smieszny, mowiac, ze nie ma w Polsce rzetelnej dyskusji o Unii. Jest,
odbywa sie wszedzie. Ale Ty, wzorem kilku znanych powszechnie antyunijnych
partii, nie szukasz zrodel, by poglebic wiedze, ale poprostu prezentujesz
najpopularniejsze polskie wychowanie: lenistwo i opor przed nowym. Z tego
smieja sie z nas za granica, bo to typowo polskie. I to bedzie jedna z
rzeczy, ktore, mam nadzieje, sie zmienia.

Wiesz, krzyk, ktory podnosisz, bardzo mnie martwi. Bo jestes doroslym
czlowiekiem, ktory powinien choc raz zastanaowic sie, z czego wynika jego
negatywny stosunek. Jak na razie, wykazujesz sie wielka niewiedza,
prezentujesz typowe zachowanie "obawy przed nowym".
Ty moze juz nie, ale cala masa ludzi, obecnych nastolatkow, ma w Unii wielka
szanse. Oni znaja juz jezyki, nie chca zmarnowac swojej szansy. Wygrywamy na
tym wszyscy, bo kazdy bedzie mial szanse startu, ale nikt nie nakaze Ci sie
uczyc jezyka i nie da Ci na to pieniedzy - troche musi wyjsc od nas samych.

Wiec kiedy nastepnym razem bedziesz szukal winnego, to pomysl, co zrobiles
sam dla siebie, aby zmienic swoj los.
Bo ja wiem, jak wiele ja zmienilem w swoim zyciu, kiedy sytuacja tego
wymagala...

Pozdrawiam
Jarek
___________________________
W tle leci: ludzkie pojecie.


nie dramatyzyzujmy. zważając na to że i wczorajsza i przed tygodniowa
parada - były obie jakby swoimi negatywami, to mamy
na jednej - 800 weszpolaków
na drugiej (wraz z poparcie mz wczorajszej pikiety przeciw LPR) - ~2530
normalnych ludzi z drugiej strony



myślisz? słuchałem w pracy relacji podawanych co jakiś czas z obu parad,
podali że na paradzie faszystowskiej było najwyżej 700 osób, kilka dni
później w Angorze przeczytałem że jakaś laska na tej paradzie ogłosiła
"W radiu powiedzieli że jest nas tylko siedmiuset" kiedy według kilku
przytoczonych tam artykułów było ich tam kilka tysięcy, a już na bank
było ich więcej niż naszych

a co? teraz tek będziemy strzyżone-golone. my 2500 to oni 800, oni 800
to my 30, my 30 to oni...? i jak długo można tak sie licytować
demonstracjami?



do oporu? problem z inteligentymi jest taki, że wydaje im się że skoro
mają rację to prędzej czy później wygrają - to nie moje to imć Stommy
"Poczek Królów Polskich"

nie to żebym nie popierał wczorajszej pikiety przeciwników wczorajszej
demonstracji przeciwników demonstracji sprzed tygodnia. Ale IMO
najważniejsze to teraz będzie (nie wiem jakim cudem) nie dopuszczeni do
tego żeby LPR i PiS wygrały w wyborach.
BOsz.. słyszałem co dziś Giertych i Wierzejski gadali... dobrze, że mam
duże walizki...



po paradach była w trójce dyskusja w "za a nawet przeciw" pt "czy
wszechpolak uzdrowi polskę", zadzwonił jakiś młody koleś i zaczął bronić
weszoplaków, którzy pomogli mu zdać maturę i dostać się na studia,
udzielając mu korepetycji i pożyczając bezpłatnie wszystkich potrzebnych
materiałów, teraz studiuje prawo, o czym nie mógłby nawet marzyć gdyby
nie mw

pierwsi weszpolacy zeszli już z taśmy produkcyjnej naszego systemu
edukacyjnego i zaczynają kariery zawodowe i polityczne

i co teraz mamy? powstającą klasę kolesi którzy mw zawdzięczają wszystko
i są w stanie służyć swojej organizacji całą swoją wiedzą życiem i
doświadczeniem, po skończeniu studiów będą wygryzali wszystkich
nieweszpolskich z kierowniczych stanowisk i sami będą się na nie pchali,
od góry będzie im pomagał wódz, personalnie będą wspierać tylko siebie,
a jak już się zakorzenią i wzmocnią na dobrych stanowiskach i
denazyfikacja okaże się procesem prawie nieodwracalnym, sięgną po
uczelnie, szpitale itd

nie wiem jak pis ale lpr nie potrzebuje szybko wygrać wyborów, podjęła
politykę zapuszczania korzeni tak głęboko jak to tylko możliwe ze swojej
młodzieżówki tworząc na przyszłość główny zapas kadrowy stanowisk
decyzyjnych który większy posłuch będzie miał dla ośrodka kierowniczego
niekoniecznie przewidzianego w statucie danego urzędu, czy instytutu - i
nikt im jużn ie podskoczy, kiedy już dzisiaj nikt nie jest w stanie
wygrać z nimi procesu w najbardziej klarownych sprawach

pozdrawiam sesyjnie



jesteś studentem sesyjnym?:)

ooooo :) a jakiego? Przeciez japoncy nie maja nic konkurencyjnego z
mojej wiedzy? Chyba nie powie ze Toyote Yaris Verso , bo to by bylo
conajmniej smieszne :D

Faktycznie jezeli chodzi o 2 autka z koncernu PSA czyli Partnera i
Berlingo to sa lepsze (ale tylko jezeli chodzi o auta "rodzinne" bo
oferuja bardziej cywilizowane osobowe wersje) tak jak wczesniej

Doblo, ktory jest pod tym wzgledem najlepszy w swojej klasie, chociaz
osobowa wersja nie jest zla ale oferuje mnej niz Peugeot i Citroen.

Jezeli chodzi o mechanike Fiatow nic zlego nie moge powiedziec. Bardzo
bardzo duzo firm (w tym i ta w ktorej ja pracuje) spedycyjnych,
dostawczych oraz duzych zakladow pracy, uzywa Fiatow Ducato, Panda Van,
Punto Van, wlasnie z powodu najmniejszej awaryjnosci. U mnie w Firmie
bylo pare osobowek. Byl Fiat Marea, Cinquecento van, Punto va, potem

VW Caddy. Deawoo zaczely sie sypac od razu i wszystko sie zaczelo sypac
i mechanika i wyposazenie, w Fordzie najpierw elektronika potem po
dluzszych przebiegach mechanika konkretnie silnik i na koncu rdza jesc
go zaczela. W VW od poczatku ciagle problemy z silnikami konkretnie z
osprzetem, malo powazne ale wkurzajace bo nagminne. Najdluzej
bezawaryjne byly Fiaty , najpierw po 10 latach eksploatacji zaczelo sie
sypac Cinquecento i mialo wtedy na zegarze 280 tys km, zaczelo miec
problemy z silnikiem. Potem Marea 1,8 ale byl tylko jeden problem
ostatnio z ukladem wtryskowym (420 tys na zegarze) i jak zostal
naprawiony dalej jezdzi, nie bierze oleju ani nic. Reszta samochodow
Fiata w fimie jest dosc mloda i jak narazie sie nie psuja wogole. Jest
4 kierowcow u mnie i wszyscy jezdza wszystkimi autkami mniej wiecej po
tych samych trasach i drogach, wieksze samochody robia kursy co
tydydzien lub dwa tygodnie do Niemiec Francji i Wloch. Mysle dlatego ze
ta staystyka jest wiarygodna.

Dlatego firma teraz wybrala Fiaty jako samochody dostawcze i przymierza
sie do Cromy jako samochodu "dyrektora". Widzac owych bardzo duzo na
naszych drogach z roznymi znaczkami od UPS po wielkie prywatne firmy
Polskie np Kolportera, mysle ze inni mieli tez podobne doswiadczenia i

bezawaryjna bo z moich doswiadczen wynika ze jest. Nie wiem jak tylko z
jakoscia wnetrza itd w tureckim Doblo :)

Filozofia Fiata to samochody "lifestyle" obrazujace sposob zycia "dolce
vita" w doslownym tlumaczeniu "slodkiego zycia" czyli czerpania z niego
radosci jak np robia to wlosi :), juz przez samo to ze sa wloskie
czynia to , poniewaz ta kultura jest bardzo charakterystyczna, dlatego
Fiaty sa robione na samochody sympatyczne i charyzmatyczne. Fiat zrobil
blad ze nie wprowadzil na rynek Europejski "luksusowej" wersji Doblo
ktora by byla doskonalym samochodem "lifestyle". Wystarczy popatrzec
jakie Doblo maja w ameryce poludnowej. Nie dosc ze bardzo dobrze
wyposazone i zrobione z materialow o duzo wyzszej niz w Europie jakosci
to jeszcze moga wybierac miedzy cala gama limitowanych lub
"luksusowych" wersji oraz w opcji maja wersje terenowa i naped 4x4.
Takie doblo pobilo by na glowe francuzow, niestety w Europie nie ma
takiego Doblo. Troszeczke przykladow:

To wersja terenowa:
http://www.italiancar.com.au/images/Dobolo_Duststorm_01_lg.jpg

http://www.difflock.com/buyersguide/newcars/fiatsandstorm/doblo01.jpg

Tu nastepna uterenowiona odmiana nazwana "Adventure":
http://www.salaodoautomovel.com.br/img/img20041103_1027

http://quatrorodas.abril.com.br/carros/comparativos/imagens/0505/dobl...

http://www.jipemania.com/newsd/0310/03-Doblo-02.jpg

To najbardziej luksusowa wersja w ameryce poludniowej:
http://www.kusadasiresorts.com/images/listing_photos/57_doblo.jpg

tu np z nawigacja satelitarna:
http://www.webcarcenter.com/guide/fiat/doblo/2005/fiat_doblo_2005_tdb...

http://www.puestaapunto.com/secciones/novedades/00540_Fiat%20Doblo/04...

To wersja Malibu ktora byla przez pewien czas najbardziej ucywilizowana
wersja Doblo w Europie, mozna ja poznac po szarych klamkach i grilu,
byla dobrze wykonana i wyposazona:
http://www.taxicab.ch/images/doblo.jpg

http://directlease.be/images/DTVFotos/m/021_3086_1.jpg

We Wloszech troche sytuacje ratuje Doblo Giamaica m.in. z nawigacja
alusami itd, ale nadal to jest zwykle Doblo:
http://news.auto.cz/img/art/98_41074b4566d77.jpg

Nowa wersja chyba tez nie bedzie oferowana w zadnych ciekawych wersjach
"lifestyle" czyli typowych dla Fiata, ale zobaczymy. Szkoda, moze w
Polsce by sie nie sprzedawalo ale na zachodzie napewno. Za to nowe
Doblo jest jeszcze bardziej sympatyczne :) co jest charakterystyczne
dla Fiata i jak zawsze charyzma goruje nad innymi markami w swoim
segmencie :)
http://www.ceskatelevize.cz/program/porady/1170433294/foto/2065622356...

Rozmowa z premier Nowej Zelandii

 Rozmawiała Dominika Pszczółkowska 25-04-2005,

Wiemy, że dialog z Europą należy prowadzić nie tylko w Brukseli,
ale także we wpływowych stolicach. Dlatego otworzyliśmy ambasadę w
Warszawie - mówi "Gazecie" Helen Clark, premier Nowej Zelandii

Dominika Pszczółkowska: Przyjechała Pani do Warszawy, by otworzyć
nowo powstałą ambasadę. Dlaczego zdecydowaliście się Państwo na
nią właśnie teraz?

Helen Clark: Polska weszła do UE. Jest dużym krajem w Unii. Nowa
Zelandia wkłada bardzo dużo pracy w swe stosunki z UE. Gdy dziesięć
nowych krajów miało wejść do Unii wiedzieliśmy, że musimy
zwiększyć naszą obecność w tym regionie, a Polska była logicznym
wyborem. Chcemy rozmawiać przede wszystkim o polityce międzynarodowej
i handlu, ale także np. o ochronie środowiska. Wiemy, że dialog z
Europą należy prowadzić nie tylko w Brukseli, ale także we
wpływowych stolicach.

Polskę i Nową Zelandię łączą historyczne więzy, o których wie
niewielu Polaków. Chodzi mi o naszych rodaków, którzy dotarli do
Nowej Zelandii podczas II wojny.

- W czasie II wojny Rosjanie wywieźli wielu waszych obywateli do
obozów pracy, wiele osób zginęło. Gdy Rosja przystąpiła do wojny
po stronie aliantów, zaczęły się negocjacje, co zrobić z
wywiezionymi ludźmi. Rząd Nowej Zelandii zaoferował się przyjąć
dużą liczbę polskich dzieci i ich opiekunów. Często były to same
dzieci, bez rodziców. Przez Kazachstan, Uzbekistan trafiły do Iranu.
Stamtąd statkiem dostały się do Nowej Zelandii. W sumie było to 730
dzieci i 120 dorosłych.

Na początku zamieszkały w obozie około stu mil na północ od
[stolicy Nowej Zelandii] Wellington. Spędziły tam trzy - cztery lata.
Potem rozmieszczono je w szkołach lub znaleziono pracę w różnych
częściach kraju. Wiele dzieci poszło do katolickich szkół z
internatem. Oczywiście spodziewano się, że po wojnie będą mogły
wrócić do domu. Po wojnie okazało się jednak, że polskie
aspiracje, by znów stać się krajem decydującym o swoim losie się
nie spełniły. Niektóre rodziny zgłosiły się po swoje dzieci,
szczególnie mężczyźni, którzy służyli w wolnym polskim wojsku.
Większość jednak pozostała.

Dziś mają po 70, 80 lat. Polską społeczność nadal łączą bardzo
silne więzy, nawiązane jeszcze w Iranie, podczas długiej podróży
lub już w Nowej Zelandii. Trzech mężczyzn z tej grupy przyjechało
teraz ze mną do Polski. Pan John Wojciechowski jest honorowym konsulem
Polski. Pozostali to dwaj bracia Kubiak. Jeden nadal przewodniczy
polskiemu stowarzyszeniu. Od czasu, gdy zostali wywiezieni do Rosji,
nigdy tu nie byli, to ich pierwsza wizyta.

Od 1 kwietnia 2005 r. Nowa Zelandia zniosła wizy dla turystów z
Polski.

- Tak. W zeszłym roku jako jeden z nielicznych krajów zdecydowaliśmy
się znieść wymóg wizowy dla wszystkich nowych krajów UE. To
oczywiste, że w interesie obu stron jest jak najmniej barier
utrudniających podróżowanie i interesy.

Co szczególnie poleciłaby Pani turystom z Polski w Nowej Zelandii?

- Nasz przemysł turystyczny jest bardzo rozwinięty i zadowoli różne
gusta. Nowa Zelandia jest mekką dla młodych ludzi szukających
przygód: wspinaczka górska, skakanie na bungee, rafting, eksploracja
jaskiń. Mamy świetne tereny narciarskie, plaże, miejsca do
uprawiania sportów wodnych. Niektórzy przyjeżdżają, by grać na
naszych polach golfowych. Inni udają się szlakiem "Władcy
Pierścieni", by obejrzeć, gdzie kręcono film, albo szlakiem winnym
czy krajobrazowym. Są wspaniałe trasy do wędrówek. Wielu
Europejczyków interesuje kultura maoryjska. Są też duże miasta,
kasyna. Dla każdego znajdzie się więc coś miłego.

Biskup ssie kalekę

Wykorzystując przepisy o funduszach na utworzenie stanowisk pracy dla
niepełnosprawnych, Kuria Metropolitańska w Lublinie za pieniądze
Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych urządziła i
wyposażyła kilka pomieszczeń biurowych w kilka komputerów i inne
sprzęty oraz zakupiła samochód osobowo-ciężarowy. Państwo dało jej na
to 318 tysięcy zł. Kurią kieruje abp Józef Życiński. Za obietnice
wstawiania się do boga krążącego w statku kosmicznym na orbicie
okołoziemskiej kler w Polsce wysącza z ludzi pieniądze.

Przyjazd Białego w tym roku

W związku z planowanym przyjazdem Białego Który Całuje Ziemię przeznaczone
zostały dwa miliony złotych na remont ulicy Miodowej w Warszawie, na
której planuje się położyć kolorowy asfalt w barwach Zbawców Ludzkości z
Watykanu. Nie wiadomo ile zostanie przeznaczone na dezynfekcję lotniska
które będzie jak zwykle całowane. Dyrektor generalny Lasów Państwowych
Konrad Tomaszewski zapowiedział że drewno na budowę kilkunastu
gigantycznych trybun dla Białego, w planowanej cenie ponad sto tysięcy
złotych, należy najlepiej przekazać jako darowiznę. W Sopocie Zarząd
Miasta postanowił zafundować Białemu komfort w postaci nowej windy za 150
tysięcy złotych. Winda będzie używana przez jeden dzień. Trwają debaty czy
da się i jak, później zdemontować windę by przenieść ją w inne miejsce
gdzie będzie naprawdę potrzebna. Jak widać kult jednostki w postaci
Stalina przeniósł się teraz na kult Białego Który Obiecuje Obiecanki
Cacanki.

Kler kładzie łapę na nasze genitalia

Na wyraźne polecenie nowego fanatycznego rządu nie tylko przesunięto pisma
o tematyce erotycznej (nawet te bez zdjęć) z przodu na tył kiosków, tak że
ich wcale a wcale nie widać, ale również pisma te są teraz zapięczętowane
w workach foliowych, żeby nie można ich było przeglądać. Pamiętamy że
poprzednio kioskarki otrzymały wyraźne polecenie, pod groźbą utraty
ajencji, informowania wszystkich, nawet pełnoletnich, że czasopism tych
nie wolno przeglądać przed zakupem, czyli że trzeba je kupować w ciemno.
Teraz zastosowaną nową skuteczniejszą metodę folii na wypadek gdyby jakieś
kioskarki jednak nie zastosowały się do tych poleceń.
   W gazecie ze śmiałymi ogłoszeniami towarzyskimi "Seksrety" dodatkowo
pod folią umieszczono kartkę papieru pakowego, która przesłania prawie
całą okładkę. Na okładce tej znajduje się pani ubrana tak samo jak na
okładce "Młodego Technika" dwadzieścia lat temu, czyli bez odsłoniętych
części płciowych. Planuje się też dyżury pod kioskami przeprowadzane przez
stare panny z polskiej Armii Zbawienia czyli radia Maryja.

Wszyscy zainteresowani przygodami miłosnymi Jezusa mogą odwiedzić
angielską stronę
http://www.netcolony.com/members/jesus/

   W powyższych informacjach skorzystano z artykułów z tygodnika "Nie"
http://www.nie.com.pl


>