| ||
|
Patrzysz na wiadomości znalezione dla hasła: Polski ruch oporu w czasie II wojny światowej
|
| Szukaj:Słowo(a): Polski ruch oporu w czasie II wojny światowej |
A cos Kowalski sie nie odzywa, moze nie moze pisac na klawiaturze bo hmmm... dzieci wielu Czeczeńców zginęły dzięki Wielkiej Rosji podczas Jakoś nie potępiasz polskiej partyzantki z czasów II Wojny Światowej... NIE POPIERAM TERRORYZMU!!! Ale tez nie popieram okupacji żadnego pzdr Marcin |
No pewnie, jacys glupi byli ci polscy partyzanci, zamiast strzelac do gestapowcow, SSmanow i kolaborantow mogli przeciez wysadzic jakies niemieckie przedszkole albo szkole. Branie dzieci na zakladnikow to nie walka o suwerennosc tylko zwykle zbydlecenie i dzicz. Nie wiem co chcieli osiagnac ten sposob ale wiem co osiagneli: teraz juz nikt sie za nimi nie ujmie kiedy ich beda wyrzynac. A na pewno nie ja. |
Szanowna Pani Ago; Ten temat w natyralny sposób mnie interesuje.Ale nigdy nie spotkałem |
"Wojna warszawsko-niemiecka" Czesława Michalskiego. Wyczerpująco i z pierwszej ręki. |
A co powie Pan na dzialalnosc Czetnikow pod dowodztwem plk. pozniej gen. D. Michajlovicia podczas WWII ? Poczatkowo walczyli przeciw Niemcom jako ruch oporu, potem pogryzli sie z komunistami i zmieniali strony jak rekawiczki. Niektore oddzialy wprost kolaborowaly jesli nie z Niemcami to z Wlochami, a ich glownym zajeciem bylo jesli nie tluczenie sie z chlopcami Tity ( ktorzy wcale lepsi nie byli ) to zarzynanie Chorwatow i Muzulmanow. Poza tym o ile sie nie myle to jednak istnial kolaboracyjny rzad serbski. A Czetnicy - to przeciez prawie w 100% byli Serbowie ! A poza tym oslawione przez powojenna propagande oddzialy partyzanckie Tity rozrabialy jeszcze gorzej, bo ponoc tez wielokrotnie wchodzily w rozbnego rodzaju "uklady" z wojskami okupantow ( wlaczajac w to Niemcow ) aby moc skuteczniej zwalczac swoich przeciwnikow politycznych - przede wszystkim Czetnikow. Mowiac dosc ogolnie - nie ma zadnego porownania dzialan partyzanckich podczas WWII w Polsce i w Jugoslawii, a uslyszane przeze mnie gdzies ostatnio porownanie AK z Czetnikami jest dla tej pierwszej mocno krzywdzace. Pozdrowienia Maciej Stanislaw Orzeszko |
Przez całą historię Polska sobie sama radzić musiała Nie tylko Niemcy chcieli zatrzymać okupowane tereny - a Stalin to co? Oddalby? I tak na mocy ustaleń po II WŚ część terytorium Polski została przekazana ZSRR, a w ramach... hmm... sama nawet nie wiem, czego ("zadośćuczynienia"?! ), Polska otrzymała niewielką część ziem niemieckich na zachodzie. Widzę, że zeszliśmy na politykę czasów drugiej wojny światowej... |
takim czarnym koniem może być gra Sabotage 1943, mimo że gra nie jest nastawiona na taką akcje jak CoD czy MoH. Sterować będziemy kobietą (tak tak, to nie żart), członkinią ruchu oporu. Gra będzie opierała sie przede wszystkim na działaniach dywersyjnych, akcjach wywiadowczych i cichych zabójstwach oficerów niemieckich. To takie coś w stylu Commandos, ale gra ma być FPP lub TPP (nie zostało to do końca wyjaśnione przez twórców). Zważywszy na fakt, że II wojna światowa to temat który świetnie sie sprzedaje, a jeśli dodać inne podejście (trzeba będzie myśleć w tej grze! ) do tegoż tematu gra może okazać się hitem To tak troszkę o innej konkurencji P.S. Z nieoficjalnych informacji wynika, że w czasie gry zwiedzimy również Polskę! Co więcej, to nie ma być tylko "przelotem". Podobno na terenie naszego kraju ma toczyć się spora część gry. Oby sie to potwierdziło |
Wklejam znowu, bo wcześniejszy temat w archiwum: Z nowego Tele Świata: Cichociemni, czyli polscy skoczkowie spadochronowi, byli zrzucani na teren Polski w czasie II wojny światowej od 1941 do 1944 roku. Akcja polskiej superprodukcji ''Czas honoru'' w reżyserii M. Kwiecińskiego i M. Rosy rozgrywa się podczas dwóch miesięcy 1941r., w okupowanej Warszawie. Pieciu meżczyzn, którzy poznali się w Anglii na wojskowym szkoleniu na spadochroniarzy, zostaje przeżuconych z Londynu do Polski. Na miejscu mają zorganizować ruch oporu przeciw Niemcom. Biorą udział w akcjach zbrojnych, odbijają więźniów, nawiązują współpracę z innymi cichociemnymi. Jednocześnie usiłują prowadzic na tyle normalne życie, na ile pozwala na to wojna. W rolach głównych wystąpią: Jan Englert, Kuba Wesołowski, Maciej Zakościelny, Jan Wieczorkowski, Antoni Pawlicki. Producenci wojenno - miłosnej opoweiści liczą na sukces. Czy będzie porównywalny z powodzeniem seriali ''Czterej pancerni i pies'' czy ''Stawki większej niż życie''?] Praktycznie nic nowego ten artykuł nie wprowadza, ale liczy sie że w ogóle piszą na ten temat. |
no generalnie ja rozmawialem ze studentami francuskimi mojego bli?niaczego kierunku (stos. miedzynarodowe) i o historii glownie - wiec oni maja stereotyp meznej francji w czasei II wojny swiatowej (a jak wiadomo wiekszosc francuzow wspolpracowala z niemcami w ramach rzadu Vichy, ruch oporu wyglada? mniej wiecej tak jak w Alo, Alo oraz wydano hitlerowi swoich ?yd??w i mieli spokoj do konca wojny); wg nich polacy w czasie wojny kolaborowali z niemcami, wsp??lnie mordowali ?yd??w i byli generalnie szumowinami; o powstaniu warszawskim, polskim pa?stwie podziemnym (najwi?kszym i najlepiej zorganizowanym w czasie wojny w okupowanych krajach) nic nie wiedzieli; komunizm jako zascofany narod przyjelismy z otwartyemi rekoma i bylo nam tam b. dobrze - bo to dobry ustroj dla t?pych ludzi Wschodu; no to takie mniej wiecej mieli o nas "powazni" francuscy studenci zzz jak ja uslyszalem takie bzdury to mialem wrazenie, ?e rozmawiam ze zwolennikami jakiegos francuskiego Leszka Bubla ;/
|
------------------------------------------------------------ ![]() ![]() Jeden z najwybitniejszych polskich aktorów. W czasie II wojny światowej uczestniczył aktywnie w ruchu oporu. Po powrocie do Polski pracował w Objazdowym Teatrze Komedii Muzycznej w Warszawie. Wykształcenie aktorskie zdobył u I. Galla, zdając w 1952 roku egzamin eksternistyczny w warszawskiej PWST. W 1949 r. był aktorem Teatru Wybrzeże w Gdańsku, następnie przeniósł się do Teatru Ziemi Pomorskiej w Bydgoszczy, gdzie występował przez kolejne trzy lata. W latach 1953-79 pracował w łódzkim Teatrze Powszechnym. W kinie występuje od 1954, początkowo w rolach epizodycznych, szybko zdobywając popularność. Od 1979 roku gra tylko w filmach. W 1998 roku na ulicy Piotrkowskiej w Łodzi odsłonięto jego gwiazdę w nowo powstałej Alei Gwiazd (w okolicach Hotelu Grand i kina "Polonia"). ------------------------------------------------------------ |
Po pierwsze:
Jeden z tych trzech artykułów, ten do którego ty się odniosłeś, mówi o czymś nieco innym. Mianowicie o szkoleniu ochotników tak aby w razie potrzeby mogli tworzyć lokalne grupy szturmowe. Pozostałe dwa mówią o budowie podstaw dla ruchu oporu na wypadek gdyby był potrzebny. Drugie. Mądry ten kto w czasach pokoju szykuje się do wojny. A polska racja stanu powinna zakładać (nie przewidywać), że szykuje się do wojny w pojedynkę i mieć jakiś punkt oparcia w razie klęski regularnej armii. Może teraz wojna wygląda inaczej ale myśliwce i pociski balistyczne nie zajmą miast i mostów. Rozniosą w pył ale nie zajmą. Wiadomo, wojny nie wygrywa się przez zabicie wszystkich wrogów tylko przez zmuszenie ich do kapitulacji. I tu po części masz rację. Wojna przyszłości to wojna na dystans i przez internet. Ale to jeszcze odległa przyszłość. Wojska lądowe nie są przeżytkiem. Trzecie. Jak zostało już powiedziane ma to być czynnik odstraszający. Doświadczenia z Afganistanu, Iraku czy Wietnamu to dowód, że na dobrej partyzantce nawet światowe imperia łamią sobie zęby. Naturalnie nie można porównywać AK do afgańskich mudżahedinów, ani polskich równin do afgańskich gór ale... Widzę też w takim rozwiązaniu czynnik przyciągający. Moglibyśmy stać się pożądanym sojusznikiem jeśli Zachód miałby świadomość, że "oni" przez nas nie przejdą. Przez wieki byliśmy zaporą dla nawały ze Wschodu. Teraz pytanie: jak dziś skuteczną? |
Profesjonalizm francuskich sluzb jest godny podziwu. Wogole caly ten kochliwy kraj jest cudowny. Kochaja wszystkie arabskie kraje i sa gotowe pomoc im w robieniu postepow w technologii atomowej. Walcza w jakims kraiku z Murzynami, ganiac rownoczesnie USA za Irak..Teraz wyslaly pewnie za darmo jakiegos biednego czlowieka na wycieczke z rozczlonkowaniem na kwanty...przecudowne. Podczas drugiej wojny swiatowej smiali sie, ze Polska padla w miesiac, oni w 2 tygodnie (chyba), a przeciez mieli ta swoja linie Maginota, ktorego kosci splonely ze wstydu, w grobie, za swoich potomnych lovelasow. Podczas tej samej wojny polowa Francuzow byla w slynnym Ruchu Oporu, o ktorym nie trzeba 2 razy powtarzac - druga donosila Niemcom... Po 2 wojnie nikt juz nie mogl zahamowac Francji w drodze do bycia mocarstwem swiatowym. Dla mnie to jeden z najwiekszych przekretow swiata - Francja mocarstwem. Byli prawdziwymi sojusznikami Polski zawsze, od czasu Walezego, ktory tak pokochal nasz kraj, ze spieprzal, az sie kurzylo, do sojuszniczej postawy podczas 2 wojny swiatowej. w miedzyczasie chetnie goscili naszych wieszczow i kogo tam jeszcze niegoscinna polska ziemia im przygnala. Przepraszam, ze tak temat rozwloklem, ale Francja jest dla mnie krajem z innej planety. Nawet symbolem kraju jest jakas pozal sie Boze kupa zelastwa...o ktorej mowia, ze jest najwiekszym pomnikiem fallusa na ziemi i chyba jest w tym ciut prawdy, bo takich fallusow historia chyba nie zna wiecej. Vive la France! To pisalem ja Onyx (nie Leclerc) |
AK? - PRZESADA! http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,2848877.html - Każdy naród przeżywał w swoich dziejach jakieś zrywy. Dziś pamiętają o nich tylko historycy. Ale Powstanie Warszawskie ma szczególne znaczenie. To przecież największa akcja ruchu oporu w Europie - mówi Norman Davies. O tym wciąż trzeba przypominać. Chociażby po to, by dać odpór takim stwierdzeniom, jakie zamieszczono w maju na oficjalnej kremlowskiej witrynie internetowej "strana ru": "Według historyków największą skalę i znaczenie miał w czasie II wojny światowej ruch oporu w Albanii, Grecji i Jugosławii. Do grupy państw, gdzie ruch oporu był silny, zalicza się i Polskę. Ale po bliższych badaniach uczeni zauważają, że to przesada" - czytamy. Dla wielu Rosjan, których wiedzę historyczną ukształtowano w czasach ZSRR, brzmi to przekonująco. |
Mogłem się tego spodziewać, wredni kolaboranci ufolscy z Ruchu Oporu odwrócili bieg czasu! I poprzestawiali w EXIFie czas... co więcej, w EXIFIE widać nazwę Canon... a Canon, jak wiadomo, jest uproszczeniem słowa cannon... Po polsku cannon to armata... Widać więc wyraźnie, że ufolscy kolaboranci z Ruchu Oporu użyli armaty
problem wynikał także z tego, że kiedy jedną ręką oddawałem strzały w kierunku złowrogiego obiektu wydającego odgłos spłukiwanej wody, drugą ręką próbowałem to zdarzenie uwiecznić na fotografiach...
Tak - znamienny jest ten miesiąc: na pewno ważna jest tu numerologia. Otóż we wrześniu zaczęła się II wojna światowa, 11 września nastąpił atak na WTC... Widać wyraźnie, że tym razem wrednym ufolom we wrześniu nie udało się skutecznie zaatakować. Kolaborację wyczułem już na samym początku września. Skoordynowane obliczenia za pomocą przestrzeni Minkowskiego i całek Riemanna pozwoliły na wyliczenie trajektorii obiektu UFO nad rynkiem w Jeleniej Górze...
Ależ oczywiście, w świetle obecnej lustracji należy natychmiast zlustrować wszelkie przypadki obserwacji z użyciem luster!
-- Szanowanko McKey FNC Club Paranaukowiec Dyplomowany |
Z głębokim żalem zawiadamiamy, że po długiej i ciężkiej chorobie zmarła w wieku 98 lat prof. Julia Ajzen-Hayn, działaczka rosyjskiego i międzynarodowego ruchu robotniczego, członek KPZU, WKP(b) i KPZR, członek sekretariatu KC KPA i KP Izraela, absolwentka paryskiej Sorbony i Uniwersytetu w Heidelbergu, akademik, członek-korespondent Rosyjskiej Akademii Nauk, ceniony pedagog i wychowawca wielu pokoleń młodzieży, wybitny znawca historii nowożytnej i stosunków międzynarodowych. Julia Ester Ajzen-Hayn (ps. Erna Bartel, Inga von Krosick, Oksana N. Lebiediewa, Anne-Marie Vanderbildt, Ursule Bourget) urodziła się 9 lutego 1905 we Lwowie, w rodzinie inteligenckiej. Od piętnastego roku życia działała w ruchu związkowym i komunistycznym. W latach 1926-29 więziona w Łowiczu i Mysłowicach. Od 1929 roku na emigracji; początkowo w Czechosłowacji i Austrii, następnie w Niemczech i we Francji. Od 1940 roku przebywała w ZSRR. W schyłkowym okresie istnienia III Międzynarodówki członek jej Sekretariatu. Towarzyszka życia i walki Ernsta Schwalbe'go.- funkcjonariusza wydziału wojskowego KPD. W czasie wojny działała w antyfaszystowskim ruchu oporu na terenie Niemiec, Austrii i Szwajcarii. Po zakończeniu wojny przebywała w Polsce, następnie w Związku Radzieckim. W 1956 na skutek fałszywych oskarżeń o działalność antypaństwową i antypartyjną, pozbawiona obywatelstwa radzieckiego, usunięta z KPZR, relegowana ze stanowiska kierownika Katedry Historii Nowożytnej Uniwersytetu im. Łomonosowa w Moskwie oraz wykluczona z Akademii Nauk ZSRR. Od 1957 na emigracji w Szwajcarii i Izraelu. W latach 1958-1966 wykładowca na uniwersytetach w Bostonie i Yale. W 1967 roku oczyszczona z zarzutów i zrehabilitowana. Powróciła do Związku Radzieckiego, ponownie przyjęta do KPZR. W 1970 roku wycofała się z czynnego życia politycznego, poświęcając się pracy społecznej, naukowej i działalności publicystycznej. Autorka wielu dzieł i opracowań poświęconych historii rosyjskiego i światowego ruchu robotniczego, publicystka prasy radzieckiej i zagranicznej. Odznaczona Orderem Lenina, czterokrotnie Orderem Czerwonego Sztandaru, licznymi odznaczeniami państwowymi, wojskowymi,. partyjnymi i resortowymi. Ostatnie lata życia wypełniły Jej zmagania z nieuleczalną chorobą, której 6 lipca 2003 roku położyła kres odbierając sobie życie. W Zmarłej tracimy ofiarnego bojownika o sprawiedliwość społeczną, wybitnego naukowca, człowieka szlachetnego i prawego. Do końca pozostała wierna ideałom, które przyświecały Jej przez całe życie. Cześć Jej Pamięci. Przyjaciele. |
Technicznie rzecz biorac dzialania typu partyzantki, bandyctwa czy terroryzmu - sa mozliwe rowniez wspolczesnie. Udowadniaja to dzialania, hmmm, ze tak powiem jakbyjenienazywac zbrojne, w roznych czesciach swiata, w tym takze dzilania przeciw armiom bardzo dobrze wyposazonym i zorganizowanym, w tym w krajach gdzie gestych dzungli i niedostepnych gor - nie ma. Partyzantka (umownie nazwana) zmienia sie jednak dosc szybko, Polska ma (miala...) akurat w tym zakresie dosc bogate doswiadczenia. JEDNAK: Rownoczesnie nie sa w Polsce w praktyce rozwijane zadne formy W zwiazku z czym nie bardzo jest i nie bardzo _byloby_komu_ Oczywiscie istnieja projekty skrocenia zasadniczej sluzby Michal |
Szanowny Panie Adamie; Ja znam książkę Czesława Michalskiego wydaną w 1971r. "Wojna warszawsko -niemiecka. Dziś tej książki mimo usilnych starań odszukać nie mogę. Ale o ile dobrze pamiętam, to Michalski jest Anna Smoleńska ps. "Hanka". Szanowny Panie Adamie ja pisząc na pl.sci.historia, mam wytyczone jakieś granice i nie mogę pisać ksiązki o historii powstania symbolu Polski Walczącej. Ja znam przynajmniej 10 wersji powstawania symbolu "Kotwicy". |
...i wszystko jasne :)
Nie znasz prawdziwego obrazu sceny politycznej szyitow, skoro tak piszesz. Jest to z dawien dawna wspierana przez Iran organizacja, ktora dzialala za ogromne fundusze jak panstwo podziemne, razem ze SCIRI, ktora sklada sie w duzej czesci z iranksiej agentury. Sadr nie jest watazka, o czym przekonasz sie w niedlugim czasie, mam nadzieje, bo doniesien z niestabilnego panstwa szyickiego na razie nie nalezy sie spodziewac na lamach mediow, ktorych wartosci nie negujesz.
Sadr nie jest .... a zreszta. Poczekajmy, ok?
No, to jest niezle :) Ale to nie akcja bandycka, chyba ze za taka uznac akcje francuskiego ruchu oporu podczas II wojny swiatowej. |
Dziesiatki razy juz powtarzasz ten argument. REMOV, miedzy sytuacja w Niemczech, Japonii i Wloszech a sytuacja Tak mowi teoria partyzantki, czy Ci sie to podoba czy nie. Dalej - Czy Ci sie to podoba czy nie, spoleczenstwo irackie Natomist zjawisko wyradzania sie ruchu oporu w bandytyzm tez Ale tego wszystkiego mozna nie widziec. Najpierw w ramach walki o "heards and minds" m.in. przekonywano Potem: Widac ze Stany znaja teorie dotyczace powstawania i zwalczania Pozderawiam |
Mam nadzieję,że Karolina się nie obrazi, jeśli uzupełnię za nią : Bambrzy to przybyli w XVIII wieku na zaproszenie władz poznańskich rolnicy z Bambergu ( stąd ich nazwa ). Osiedleni zostali w ówczesnych wsiach podpoznańskich : m.in : Rataje, Bonin, Jeżyce, Winiary ( obecnie to dzielnice Poznania). Na początku XX wieku te wsie wcielono do miasta, a potomkowie osadników z Bambergu stanowią od dziesięcioleci integralną część społeczeństwa Poznania. "Jako Polacy potwierdzali swą przynależność do ojczyzny - Polski nie tylko aktywnym wkładem w jej życie codzienne, w tym szczególnie Poznania i okolic, ale przede wszystkim własną krwią. Brali udział zarówno w Powstaniu Wielkopolskim, wojnie z bolszewikami 1920 r., jak i szczególnie w ruchu oporu w czasie II wojny światowej. Ginęli mordowani w Forcie VII i w obozach koncentracyjnych. Innym udało się przeżyć i szczęśliwie doczekać końca działań wojennych." Szczegółowe informacje o Bambrach : http://www.city.poznan.pl...arent=0&lang=pl Jako ciekawostkę dodam,że na poznańskiej starówce stoi pomnik Bamberki, obecnie charakterystyczny punkt obok Koziołków czy Pręgierza. Wszystkich odwiedzających Poznań zapraszam też do odwiedzenia Muzeum Bambrów przy ul. Mostowej. |
Airborne Troops cena: 9,99 PLN Polska: 28 kwietnia 2008 Airborne Troops jest grą akcji TPP (widok z trzeciej osoby) osadzoną w realiach II Wojny Światowej. Akcja rozgrywa się na terytorium Francji na 48 godzin przed pamiętnym dniem „D”. Wcielasz się w postać Johna Welsha, młodego oficera służącego w oddziałach spadochronowych. Dowództwo wyznaczyło całą grupę bardzo ważnych zadań, które trzeba wykonać na tyłach wroga w okupowanej przez nazistów Francji, przed rozpoczęciem się właściwej inwazji. Wszystko zaczyna się od eskorty dwóch francuskich działaczy ruchu oporu, lecących wraz z Tobą samolotem. Niestety nie docieracie do celu, ponieważ samolot zostaje zestrzelony przez wroga i z zawrotną prędkością pikuje w dół. Nie pozostaje nic innego jak ubrać spadochron i wyskoczyć z śmiertelnej pułapki. Jako jedyny ocalały, musisz dotrzeć w miejsce przeznaczenia dwóch właśnie poległych agentów, a następnie wziąć na siebie ciężar wykonania wszystkich niebezpiecznych misji. Podczas gry wędrujemy po różnych częściach Francji, odwiedzimy największe miasta, zawadzimy o farmy, a nawet trafiamy do fabryki broni. Wszystkie miasta utworzone zostały na podstawie map, zdjęć i filmów z okresu II Wojny Światowej, zaś większość misji skonstruowano w oparciu o fakty historyczne. Gracz zmuszony jest do gry na dwa sposoby. Raz wykonuje misje otwarcie, siejąc kulami na prawo i lewo, natomiast innym razem załatwia wszystko bezszelestnie, przenikając na tyły wroga, by wykraść tajne dokumenty bądź plany broni. Wszystko zależy od aktualnie wykonywanego zadania, jednak walka i strategia to odpowiednio 50/50 procent całej zabawy. Podczas wykonywania misji po cichu używamy gołych dłoni lub noży do unieszkodliwiania przeciwników, natomiast podczas otwartej szarży możemy wykorzystywać nieco bardziej śmiercionośny sprzęt w postaci: pistoletu, karabinu maszynowego, ciężkich karabinów maszynowych, a nawet ręcznych wyrzutni rakiet. Cały sprzęt pochodzi z czasów II Wojny Światowej. PS Średnia ocena z wersji konsolowej wynosi 39 %, optymistycznie to nie nastraja |
[quote]Jet podstawowa różnica pomiędzy CZECZENIA A POLSKĄ. Dla Rosji CZEZCZENIA to ich wewnętrzna prowincja !!! Dlatego GROZNYJ jest ICH miastem ....., a Czeczenia zbuntowaną prowincją Nie wolno zapominać iż krwawa pacyfikacja swojej własnej prowincji wywołałaby bardzo negatywne komentarze zachodu jak i wzbudziłaby silną reakcję całego Kaukazu ... Decydując sie na atak na NIEZALEŻNE PANSTWO, nie przypuszczam by bawili się w jakies sentymenty, raczej dążyli do jak najszybszego zdlawienia oporu jak najmniejszym kosztem ...... Dla nich to nie była żadna różnica. Zdobywali to miasto niczym Stalingrad. To, że było to dla nich miasto wewnętrzne było nawet lepsze. Mniej się o tym mówiło na forum międzynarodowym. Ale to prawda, że walki w mieście sprawiły Rosjanom ogromną trudność (nie tylko im ale to nasi wschodni sąsiedzi wykazali tu znaczną nieudolność). Pomijam już sylwestrowy szturm, rozkazany po pijaku. Tego już nie powtórzą po stracie 131 majakopskiej brygady. Ale w czasie II wojny czeczeńskiej Grozny zdobywali właśnie miesiąc. Cały czas bombardując miasto z wszystkiego co mieli najlepsze. A więc w ruch poszły Msty i Akacje, Smiercze i Uragany a i tak trwało to miesiąc. W Polsce na miastach mogliby się zdrowo przejechać. I nie liczę tu na wielkie wzruszenie Putina światową opinią publiczną, która z resztą o wiele mocniej ujęłaby się za niszczoną dajmy na to Warszawą niż Groznym.. Bardziej na to, że matki w Rosji zastanowią się dlaczego tysiące ich synów ginie za rosyjski np. Gdańsk. Ale pojawia się pytanie jakie straty byłyby wśród obrońców. Najpewniej ogromne pewnie z 10:1 z 10 po naszej stronie. A większość to byliby cywile. Czy to plus zrójnowanie największych ośrodków w kraju byłoby ceną jaką byśmy byli w stanie zapłacić za opóźnienie lub zatrzymanie (to wersja bardzo optymistyczna) Rosjan. Sam nie wiem? |
Jak rozumiem, nie chodzi ci o książki wydawane za sowieckich czasów z oficjalną historią WWO - stoi tam iż nie tylko okręty podwodne, ale w ogóle cała flota była jedynie siłą defensywną, cała sowiecka doktryna walki na lądzie, morzu i w powietrzu była absolutnie obronna, ponieważ to miłujących pokój ludzi sowieckich wszyscy pragnęli napaść, pchani do tego przez tajemniczą siłę zwaną "imperializmem". W jednej książek sygnowanych nazwiskiem Stalina, które znalazły się mojej biblioteczce via likwidowany księgozbiór kółka dokształcającego ZMP, sam Chorąży Pokoju wyraża takowy pogląd: ponieważ kolejne sukcesy ruchu robotniczego, powodują proporcjonalny wzrost oporu światowej reakcji, który przejawia się m.in. w przeróżnych militarystycznych knowaniach, niezbędnym jest rozwijanie potencjału obronnego ZSRS, by tenże mógł się obronić bardziej niż dotychczas. Jeśli chodzi o doktrynę zastosowania okrętów podwodnych Faktem jest iż poszlaki - budowane typy okrętów, brak
Po pierwsze przepraszam za błąd - chodziło o okręty typu VII (a nie IX). Kwestie nocnych ataków powierzchniowych i najlepszego do nich okrętu opisuje zarówno Roskill, jak Morison, stosunkowo najbardziej spójnie jednak sam Doenitz w swojej drugiej książce. Niestety, ze względu na brak czasu i miejsca, nie zdołam już streścić jego wywodów, więc podaję że można znaleźć je na stronach 22-24, 32-35, 37-39 (wydania polskiego wyd. "Finna"). [cut] Fereby |
czyli zlapanie maschadowa byloby sukcesem Rosjan? Michal prosze Cie, zrob przyjemnosc wszystkim agentom MI6, CIA i Mossadu i powiedz ze zlapanie to byl jednak sukces amerykanow ;) to jedno zdanie ucieszy mnie bardziej niz samo zlapanie saddama :PPPP
a ze to jak narazie bush ujal saddama to pewnie kilka punktow mu wskoczy :)))
mnie sie Michal wydaje ze ty nie zwracasz uwagi na jeden olbrzymi aspekt. Saddam byl gdzies tam w cieniu, i dla normalnego irakijczyka sama jego obecnosc na wolnosci oznaczala przynajmniej teoretyczna mozliwosc ze on powroci. Przy mentalnosci arabow przekladalo sie to na trzymanie sie na dystans od nowego rezimu.. bo stary moze powrocic. Zlapanie i upokorzenie saddama dla arabow uznajacych prawo silniejszego oznacza ze saddama juz nie ma. Spoleczenstwo zacznie bardziej kooperowac z nowym rezimem bo juz wie ze nie ma powrotu do przeszlosci. Masz calkowita racje ze saddam nie odgrywal zadnej roli (albo minimalna..) w partyzantce. Przyznac jednak musisz, ze partyzantka moze jedynie funkcjonowac jesli ma poparcie spoleczenstwa... silniejsze poparcie spoleczenstwa dla nowego rezimu oznacza jego zmniejszenie dla partyzantki.. a to oznacza ze bojownicy nie beda mieli sie gdzie chronic, gdzie zywic i gdzie zbroic.. Jakkolwiek sluszna z punktu widzenia niektorych moze ich byc walka jest ona skazana na niepowodzenie. Przykladem (strasznie kontrowersyjnym...) jest sytuacja polskiego podziemia niepodleglosciowego po 2 wojnie swiatowej.. oni w sumie walczyli o sluszna sprawe ale w pewnym momencie stracili mozliwosc usprawiedliwiania swoich czynow i atakow na organy państwa polskiego, jakiekolwiek by ono nie bylo. Spoleczenstwo zmienilo opinie o nich z "walczacych o nas" na "walczacych przeciwko nam". Pozniej to juz byla kwestia czasu. W przeciwienstwie do niektorych nie zgadzam sie z teza ze to komunisci wybili podziemie.. podziemie samo stracilo racje bytu. I tak samo bedzie w iraku.. ataki nie ustana.. pewnie sie beda nasilaly.. kazdy kolejny atak na policjantow irackich tak naprawde oslabia podziemie a go nie wzmacnia.. Nie wspominam o zamachach typu samochod pulapka w ktorych ginie ilus cywilow irackich. To nie amerykanie zwalacza partyzantke.. partyzantke zwalczy samo spoleczenstwo. pozdrowka lekomin inc |
http://www.se.pl/iso/dzisiaj/Rozrywka/Newsy/newsy_2.shtml SUPER EXPRESS, 10.II.03 Ocalic od zapomnienia Do Lodzi przyjechal Claude Lanzmann, autor slynnego filmu "Shoah" o To data i moment wybuchu jedynego udanego powstania w obozach zaglady II http://www.se.pl/iso/dzisiaj/Rozrywka/Newsy/roz_lanzmann.jpg - Pierwsze materialy o Sobiborze nakrecilem cwierc wieku temu. Budowalem Film jest jego rozmowa z Yehuda Lernerem, wspolorganizatorem powstania w To on, dokladnie o godzinie 16 dnia 14 pazdziernika 1943 roku zabil Swiadek i kronikarz Wsrod nich Thomas Blatt, Zyd z Izbicy, od lat zyjacy w Ameryce. Wydarzenie tygodnia Najslynniejszym filmem Lanz-manna jest "Shoah". Przez 11 lat Lanzmann W filmie rozmowcy Lanzmanna wspominaja dramaty swych rodzin i - To nie jest film o polskim antysemityzmie - powiedzial nam Lanzmann. - 9-godzinny "Shoah" w pelnej wersji (w czterech odcinkach) zobaczymy ============================ w. Uprzejmosc, nie jest usprawiedliwieniem glupoty. |
Z pl.sci.historia: Z głębokim żalem zawiadamiamy, że po długiej i ciężkiej chorobie zmarła w wieku 98 lat prof. Julia Ajzen-Hayn, działaczka rosyjskiego i międzynarodowego ruchu robotniczego, członek KPZU, WKP(b) i KPZR, członek sekretariatu KC KPA i KP Izraela, absolwentka paryskiej Sorbony i Uniwersytetu w Heidelbergu, akademik, członek-korespondent Rosyjskiej Akademii Nauk, ceniony pedagog i wychowawca wielu pokoleń młodzieży, wybitny znawca historii nowożytnej i stosunków międzynarodowych. Julia Ester Ajzen-Hayn (ps. Erna Bartel, Inga von Krosick, Oksana N. W Zmarłej tracimy ofiarnego bojownika o sprawiedliwość społeczną, Do końca pozostała wierna ideałom, które przyświecały Jej przez całe --- |
Bardzo prosze (choc ponizej siegasz do zupelnie innych zagadnien niz PW)
a podjeto walke? Przegladajac mapy, ksiazki natknelem sie jedynie na wycofywanie sie (poza sporadycznymi epizodami) "na z gory upatrzone pozycje" oraz jedno wspaniale wytlumaczenie kleski wrzesnia czyli wkroczenie armi czerwonej....
a to nie wiem skad wywnioskowales? Czy ja pisze o bezsensownosci ruchu oprou czy jedynie o idiotyzmie wywolania PW, zastanow sie...
Jak najbardziej, jest idiotyzmem i brakiem rozsadku przeciwstawienie sie silnieszemu i to kilkakrotnie... By obalic os zla (niemcy, wlochy, japonia) swiat musial sie zjednoczyc bez wzgledu na wyznania, polityke i przekonania. A przeciwstawiac sie mocniejszemu, moza jesli ma sie madre i dobre sojusze... Poza tym we wrzesniu '39 roku niemcy wcale takie mocne nie byly (gotowosc do wojny hitler osiagna w 1941 roku!) I majac choc troche lepszych dowodzcow oraz rzad a nie jelopow i bawidamkow, mozna bylo kampanie wrzesniowa przeciagnac do grudnia, stycznia, wowczas ustabilizowal by sie staly frat (niemcy mogly pokonac Polske tylko w wojnie blyskawicznej w 39 roku nie byli w stanie prowadzic dlugotrwalej wojny) i najprawdopodobniej nie wkroczyla by armia czerwona, bo Stalin uzaleznial to od postepow na froncie niemiecko-polskim.
Obecnie Polska nie byla by w stanie przeciwstawic sie armii Rumunskiej (nie obrazajac rumunow) wiec po cholere pchac kase na takie rozbudowane sily zbrojne? Nie lepiej to zainwestowac w rozwoj kraju a dopiero pozniej budowac nowa, nowoczesna, profesjonalna armie... no ale widac jestesmy swiatowym mocarstwem wojskowym, skoro nawet okupujemy Irak i nas na to stac.. a co tam taki gest mocarstwa... |
Bush nazwal operacjie Izraela "klopotliwa sprawa" - doslownie!!!... jednoczesnie "podkreslil prawo Izraela do walki z terroryzmem" - tez doslownie, udajac, ze nie widzi, ze tak naprawde polityka Izraela to fabryka terrorystow i mowiac szczerze nikomu juz nie mozna zarzucic terroryzmu, obojetnie jakich srodkow urzywa w walce z organizacja terrorystyczna IOF... To tak na marginesie, bo wlasnie to uslyszalem w TVNie - cytaty oczywiscie, bo to, co poza cudzyslowiem jest moja opinia. A teraz do rzeczy: Israel is guilty of war crimes Israel winien zbrodni wojennych - twierdzi Amnesty International Od momentu wybuchu 2 intifady Israel zdazyl zniszczyc 3000 domow "In the vast majority of cases, it's wanton destruction," said Donatella Wiecej o strategii izraelskiej wobec Palestynczykow znajdziecie tutaj: Patterns of house demolition and destruction of land in Israel and the a tutaj troche zdjec: http://www.amnesty.org/resources/slideshow/flash/slideshow.htm?id=isr- Sa to normalne zbrodnie wojenne, kawal swinstwa, a brutalnosc ssrodkow Najciekawsze sa uzasadnienia wysadzania niektorych domow, chodzi Wiecej na ten temat jest tutaj: Israel and the Occupied Territories: Stop destruction of homes and land serdecznie namawia do wysylania maili do tego zbrodniarza wojennego: Ariel Sharon jeszcze lepiej wysilic sie troszeczke i skorzystac z tych wskasowek http://www.amnesty.org/campaign/letter-guide.html Jednak jezeli ktos nie ma czasu, wystarczy wkleic tekst podany w formie Caly raport dotyczacy _Izraelskich zbrodni wojennych_ znajduje sie http://web.amnesty.org/library/Index/ENGMDE150332004?open&of=ENG-ISR http://web.amnesty.org/library/Index/ENGMDE150402004?open&of=ENG-ISR http://web.amnesty.org/library/Index/ENGMDE150162004?open&of=ENG-ISR a tutaj troche zdjec z okupacji: http://www.intifada.tk/ |
W gruncie rzeczy ten wątek,w tle, zawiera w sobie pytanie, czy nasza armia i doktryna obronna winna zmierzać w kierunku stworzenia niewielkiej armii zawodowej, manewrowej, przygotowywanej pod kątem wypełniania zadan najemniczych, ops, sojuszniczych, zrezygnowania zatem z masowego szkolenia poborowych, bronienia centrów ludnościowych i przemysłowych, w nadziei , że nasi sojusznicy , jeśli nie pomoże działanie odstraszające NATO, to załatwią sprawę obrony za nas. Opinie , że powinny istnieć silne oddziały OT, że trzeba bronić głównych miast niektórzy uznają za całkowicie błędne bo nienowoczesne ( tak , jakby nowoczesność była tożsama ze słusznościa, a przypominam sobie, że kiedys nowoczesnym był pogląd, że jedzenie pomidorów powoduje raka:)). Otóż uważam, że podstawowym zadaniem armii jest obrona interesów Polski i integralności jej terytorium. Opieranie sie w wypełnianiu tego zadania na sojuszach, jakie by one nie były, uważam za postępowanie lekkomyślne i ryzykowne. Każdy z sojuszników w krytycznej sytuacji pprzedłoży, co zrozumiałe, ponad interes Polski interes swojego kraju, który niekoniecznie pokrywać się będzie z naszymi potrzebami. Ponadto, co wskazywałem, nie mamy ŻADNEGO traktatu, zobowiązującego jakikolwiek kraj do pomocy wojskowej Polsce. Traktat NATO, wbrew popularnemu przekonaniu, takiego punktu wcale nie zawiera. Ponadto, NATO nie odnosi się do konfliktów pomiedzy sygnaturiuszami paktu.Również, zdając się w podstawowej części na obronę Polski siłami sojuszy, pozbawiamy się jednego z podstawowych komponentów suwerennej polityki państwa. Trzej sąsiadzi Polski są od nas liczniejsi, mają większe terytorium, większy potencjał gospodarczy i armię. Również te państwa mają siły, mniej lub bardziej eksponowane, które formułują rożnego rodzaju pretensje w stosunku do nas, łącznie z roszczeniami terytorialnymi. Mimo, że oficjalna polityka tych państw w stosunkowo małym stopniu podziela te poglądy, należy pamiętać, że istnieją one już na poziomie parlamentów i są coraz mocniej artykułowane. Historia się nie skończyła i jako memento przypominam , że i z III Rzeszą do początku 39 r mieliśmy pakt o współdziałaniu i nieagresji, w 36 przyjmowaliśmy Georinga jako przedstawiciela zaprzyjaźnionego państwa, a Rosja Sowiecka była jednym z największych naszych partnerów gospodarczych, stosunki były poprawne, poparte też paktem o nieagresji zerwanym 17 września 39 r. Nic nie jest dane na zawsze , a zatem, wg mnie ostatecznym oparciem jest siła państwa i jego własnej armii,- sojusze mogą być najwyżej pożądanym dodatkiem. Adekwatna siła obronna państwa oddziaływuje także niejako prewencyjnie na rozwój polityki państw ościennych. Polska nie ma agresywnych zamiarów, nie ma światowych (np postkolonialnych interesów), jest słabsza militarnie od 3 ( a może i 4) swoich sąsiadów. Armia nasza winna mieć zadanie tak bronić naszego terytorium, żeby straty, jakie poniósłby nawet silniejszy agresor byłyby tego rzędu, żeby cała impreza byłaby dla niego nieopłacalna. Opór musi być zatem zdecydowany i długi. Tylko to ewentualnie pozwoli zmobilizować opinię publiczną w sojuszniczych krajach, która działać będzie na naszą korzyść. Tylko to utrudni powtórkę z 39 r, kiedy to sojusznicy, mimo że jednoznacznie zobowiązani do pomocy militarnej, formalnie wypowiadając wojnę 3 września, tego samego dnia w tajemnicy uchwalili, że nie rozpoczną znaczącej akcji wojskowej. A potem używali alibi, że za krótko się broniliśmy. Wg mnie tak sformułowane zadania lepiej wypełni liczniejsza armia,a taka w naszej sytuacji może w dużej części byc tylko z poboru (no i zapewniamy też przeszkolenie wojskowe większości obywateli, co przeciwnik bierze pod uwagę w perspektywie ruchu oporu w czasie okupacji), oraz zdecydowana obrona kluczowych obszarów i punktów kraju. Armia nieduża, nawet dobrze wyszkolona, miałaby sens , gdybyśmy mieli np konieczność dbać o swoje interesy globalne ( jak np Anglia, czy Francja w Afryce), lub też, gdybyśmy mieli zdecydowaną przewagę jakościową nad przeciwnikiem. W naszym przypadku te warunki nie są spełnione i zostałaby ona szybko rozbita w polu. Ponadto zgłaszam pod rozwagę, że kraje, które z grubsza znajdują się w podobnym położeniu do Polski, tj więksi i silniejsi sąsiedzi, wcale nie rezygnują z rozwijania różnych form OT,-patrz np Finlandia, Szwajcaria, Szwecja, b. Jugosławia. To na początek, mam nadzieję na konkretną dyskusję. Pozdr |
O wlasnie, Remov, NATO juz wygralo swoja wojne. To o czym piszesz, "wszyscy za jednego" bylo koniecznoscia, wynikajaca z istnienia Duzego Agresywnego Przeciwnika. Teraz go nie ma. W swietle tego co sie ostatnio okazalo po paru prosbach Turcji, mozna sie zastanawiac, na ile ta zasada "wszyscy za czlonkami nato jest mozliwy, a wszyscy nasi sasiedzi deklaruja albo chcec wstapienia do NATO albo zblizenia militarnego z NATO. Z wyjatkiem jednej Bialorusi.
Jakos przegapilem podpisanie tego traktatu... ;-)
Dokladnie. I takimi "spekulacjami" - oszacowaniem sily sasiadow zajmuja sie wszystkie sztaby generalne na calym swiecie, za to biora kase w czasie pokoju. Sugerujesz tutaj jakoby nie dalo sie oszacowac potencjalu militarnego bez wojny. Nie da sie, owszem, ale mimo to sie probuje, bez takich oszacowan wogole wojny sie nie wypowiada, od czasow starozytnych... BTW, jesli ktos nas zaatakuje, to bedzie oznaczac ze WYDAWALISMY mu sie slabsi, natomiast wojna zweryfikuje czy jestesmy slabsi. Myslisz dwie sprawy, ale to z pospiechu pisania wyraznie. :-)
On tu wyznaje swoje Credo, co i Ty nieraz robiles. Cos mi sie widzi ze z niczym konkretnym nie walczy, Remov... :-)
No wlasnie, dochodzimy do sedna. Jak bronic kraju za najmniejsza kase.
Tak BTW, to wspomne, ze OT broniaca wlasnego miasta ma wyjatkowo silna motywacje. :-)
( Ehem, ehem... Remov mode on: ) Truizm! :-D
To za malo dla ruchu oporu. Ale fakt, ze wyszkolic zolnierza mozna szybko, przyklad - Gwardia Narodowa USA. Michal |
says...
Jest to bardzo ciekawy wniosek. Moim zdaniem, obojetnie czy przyznamy, ze w Iraku dziala _drugie_ (a wg niektorych trzecie, ale ja nie licze czegos takiego jak Tito) panstwo podziemne w historii swiata (!) to bardzo mocno trzeba podkreslic fakt, ze _nie jest to struktura organizacji terrorystycznej_! Struktura typowa dla dzialan terrorystycznych sa komorki, na przyklad 4 osobowe komorki terrorystyczne IRA, w okresie gdy jej glowna dzilalnoscia byly ataki wymierzone w cywilow i zastraszanie spoleczenstwa. Albo Czerwonych Brygad, ktore dzialaly w wiekszych zespolach, ale _zespolach_ terrorystycznych. Irakijczycy nie dzialaja w taki sposob, co wiecej, nie maja typowych dla organizacji terrorystycznych struktur, tylko typowe struktury dla armii podziemnej(!) - to jest bardzo wazny temat ktory trzeba rozwinac - wlasnie PADL WRESZCIE _MIT_ O IRACKICH TERRORYSTACH, AMERYKANSKIEJ KRUCJACIE ANTYTERRORYSTYCZNEJ W IRAKU - Irakijczycy to nie terroryscy ale ruch oporu, a ci, ktorzy wytykaja, ze w ich atakach gina ofiary cywilna _celowo_ nie zauwazaja faktu, ze przeciez, i tutaj znowu posluze sie ich frazeologiam w kazdej wojnie gina ofiary cywilna, w wojnie podziemnej zwlaszcza - tylko, ze zawsze, przed kazdym sadem i kazdym prawem - jest to wina okupanta. Irak walczy z okupantem normalnymi metodami armii podziemnej, na skale majaca precedens tylko podczas II wojny swiatowej w walczacej z hitlerowcami Polsce! Niesamowite to jest - pluje sie u nas na ludzi, ktorzy tylko z racji innego koloru skory nazywani sa terrorystami a nie bohaterami. A wchodzimy w sojusz z kims, kto przypomina naszych zacieklych wrogow, ktorym ledwie uszlismy z zyciem podczas II wojny swiatowej. Nieprawdopodobne, temat koniecznie trzeba opisac - w Iraku jest armia podziemna. p.s. moim zdaniem sunnici stworza lub juz stworzyli podziemne panstwo. trzeba koniecznie do tego wrocic wieczorem A. |
(...)
Cóż aroganckiego widzisz w stwierdzeniu obiektywnego faktu? (...)
Jakich oskarżeń? Jeszcze raz: nie opisujesz świata. Za obiektywny opis bierzesz swoje wyobrażenie, jak tenże świat winien wyglądać. Jest to podejście tożsame z podejściem marksistowskim - i prowadzi do podobnych błędów. gdzie tu widzisz oskarżenie? Odbieram całość miec w dziedzinie samostanowienia narodów inne zdanie od Ciebie. (...)
Poprowadźmy to rozumowanie dalej: w takim razie Twoje poglądy nie sa takie, a nie inne dlatego, że są pradziwe, tylko dlatego, że tak zostałes ukształtowany przez rodzine i otoczenie, tak? Generalizując: poglądy człowieka nie zależa od niego, tylko od wpływu środowiska. Wolność nie istnieje. Dostrzegasz, że do tego prowadzi przyjęta przez Ciebie metodologia?
Skoro koniecznie musisz wiedzieć: jeden z moich dziadków był PPSowcem i gorącym zwolennikiem Piłsudskiego - drugi zginąl w obozie podczas drugiej wojny światowej. I co z tego? Zadowolony? (...)
Znowu używasz słów, aby oceniac, zamiast nazywać. Okupacja to zajmowanie terenu obcego państwa. od biedy okupantami można nazwac Amerykanów w Iraku, ale nie Turków w Kurdystanie. Co do meritum: alez oczywiście Turcja i Syria jest przeciw autonomii Kurdystanu! Byłoby to sprzeczne z ich racją stanu.
Mam nadzieję, że bylibyśmy. Bo przyjęcie zasady odpowiedzialności zbiorowej to barbarzyństwo. (...)
Nie pisz mi o Sorosie, który po prostu buduje nastroje antyBushowskie i próbuje usprawiedliwiać hussajnowców w Iraku. Żadnemu okupantowi nie zalezy na gnębieniu okupowanych. Ideałem jest cisza i spokój. okupanci chcą zachowania status quo. Okupowani chcą zmiany. Przecież to elementarne.
Jak sądzisz: czy cywile mają lepiej tam, gdzie działa ruch oporu, czy tam, gdzie ruchu oporu nie ma? (...)
Co, kto, gdzie, kiedy, co ma Polityka do Stalina??? pzdr TRad |
Kończyłem szkołę średnią w PRL-u, zdanie na plakacie pochodziło z Konstytucji tego państwa (acz numeru artykułu nie pamiętam, dawno to było, chyba 82, ale mogę się mylić). Niemniej jednak dosyć dobrze obrazowało skalę problemu - w dobie "demokratycznych wojen totalnych" dokładnie tak jest. Każdy obywatel jest obrońcą Ojczyzny, czy Ci się to podoba czy też nie. A jeżeli tak jest, to jest również potencjalnym celem. Tak nawiasem mówiąc, podobne zapisy można pewnie znaleźć i w innych państwach (choć faktycznie dla niewielu z nich racją stanu jest niepodległość, jak w Polsce). Jeżeli państwo jest wspólnym dobrem, tak samo wszyscy obywatele uczestniczą w jego obronie.
Dla państwa w czasie wojny każdy zakład przemysłowy z zasady jest istotny, bo dostarcza materiałów do działania tegoż w czasie konfliktu, a co za tym idzie jest dla przeciwnika celem strategicznym. Oczywiście hierarchia celów istnieje, ale i owa "fabryka sznurka" może się w nim w dalszej kolejności znaleźć. Czy taka informacja jest dla Ciebie szokiem i odkryciem dekady? :o)
Generalnie rzecz biorąc fabryka leków jest dosyć istotnym z punktu widzenia państwa zakładem *chemicznym* . Stąd powody jej zniszczenia są, zupełnie odmienne od tych prymitywnych, które próbujesz w pocie czoła wymyślać. Jakiś czas temu umówiono się, aby nie bombardować dzielnic (domów)
Takie rozumowanie już dawno zaprowadziło nad do logicznych podsumowań, skądinąd opisywanych od lat w rozmaitych żródłach. To, że nigdy nie o tym nie słyszałeś, to raczej nie moja wina, prawda? :o)
Nic bym nie powiedział, gdy jest to wydumany problem, który sobie wymyśliłeś. Z czym niby mam polemizować?
Widzisz, ów obywatel, w przeciwieństwie do Ciebie, wie jak działa świat, nie stara się zaś wszystkiego tłumaczyć za pomocą kilku dostępnych na wyciągnięcie ręki sloganów odwołujących się z uporem maniaka do IIwś. (czarno-biały świat, bo przecież fanatyzm nie toleruje żadnych odcieni). Ale, wiem, wiem, inaczej nie potrafisz, wybaczam :o) REMOV |
No to w naszym przypadku ja jestem z tego "zaszczytu" zwolniony - III RP jest żerowiskiem dla "elit politycznych"
Te powody wcale nie są prymitywne - przecież żołnierze chorują i odnosza rany. Nie da się ich leczyć bez lekarst - sam ich brak powoduje obniżenie morale a co za tym idzie wartości bojowej.
Podaj te źródła.
Prawę mówiąc ty też jesteś fanatykiem - fanatycznym wielbicielem NATO i USA A świat w jakim żyjemy jest taki jaki zawsze był krótko mówiąc "silny może wszystko". Oczywiście jako, że jest era demokracji trzeba to ubrać w piękne słówka o walce o demokrację, z dyktaturą (oczywiście obcych sukinsynów bo nasi mogą sobie rządzić) i tego typu pierdoły. A chodzi oczywiście o to co zawsze o podporządkowanie sobie innych. Cieszę się że ty też sobie z tego zdajesz sprawę. Co ty mi niby wybaczasz ? Peiper |
to masz łopatologicznie te moje rzucanie błotem na oślep: 1. RAŚ chce autonomi, czy tak? tak - napisałem prawde docelowo RAŚ chce odłączenia sie od Polski, czy tak? niech każdy sobie sam odpowie na to pytanie biorac pod uwage: a) Uważaja Slazaków za odrebny naród tak? tak b) Uwazaja gwarę śląską za odbrębny język tak? tak c) jaki odrębny naród posługujący sie odrębnym językiem nie będzie chciał niepodległości? chce być częścia innego państwa? niech sobie każdy sam odpowie d) jaki zdrowo-rozsądkowy polityk zacznie nawoływać do odłaczenia sie od Polski? żaden - więc należy działać metodą dadzą palec, weźmiemy ręke (dokładnie tak jak homo sie wpychają, dzieci nie chcą adopt. narazie tlyko legalizacja związków itd.) e)"Państwo zwane Rzeczpospolita Polska, którego jestem obywatelem, odmówiło mi i moim kolegom prawa do samookreślenia i dlatego nie czuję się zobowiązany do lojalności wobec tego państwa"."Swego czasu korona brytyjska była silnym mocarstwem, a jednak trzynaście stanów się oderwało. - Może czas na opolskie parzenie herbaty?" są to słowa Gorzelika? są f) fana "Dzis Kosowo jutro Slask" była? była jak ktos nie umie wyciagac wniosków poprawnie logicznych to przykro mi święty Boże nie pomoże, 2. RAŚ uważa ze PRL to Polska, nie ma różnicy, czy tak? tak - napisałem prawde 3. Ilu polaków? (abstrachujac od tego co to ma do rzeczy) po wojnie WIN liczył ponad 100 tyś aktywnych żołnierzy, Solidarnośc w latach świetnosci liczyła około 10 mln ludzi, mało? no trudno nigdzie indziej w krajach komunistycznych, większego ruchu oporu nie było, na skale światową również na podium 4. Czy RAŚ chce jednoczyc Ślązaków pod szyldem FC Katowice? tak - napisałem prawde Czy FC Katowice były sponsorowane przez niemiecki kapitał i był przez pewien okres drugim biegunem do RUCHU? tak - napisałem prawde Czy w latach 39 był ośrodkiem nazistowskiej propagandy? tak - napisałem prawde 5. czy Gorzelik posługuje sie argumentem przytoczonym przezemnie? tak -napisałem prawde 6. czy mnie jako przeciwnika RAŚ ex-cathedra mianujesz nie prawdziwym ślązakiem? renegatem do tego niedojrzałym i wogle niewyedukowaną ofermą? tak - napisałem prawde czy ja mam za nic tradycje regionu? szanując powstańców i dziadków i tego co sie działo czy Ty? niech ocenią postronni ja w mojej opini o RAŚ pisałem ich stanowiska więc nie wciagaj mnie w dyskusje o PRL czy jakis naukach, tylko napisałem proste fakty, które jak widać juz zestawione sa nie do strawienia nawet dla zwolennika, niech sobie postronni sami oceniają kto tu jak dojrzały jest jak się wysławia, argumentuje, żeby nie było wątpliwości nie mam zamiaru Cie przekonywać do niczego, pisałem do tego ktory zadał otwarte pytanie jako nie w temacie, |
bez urazy ale łajno prawda, bo :
Po pierwsze Żydzi NIGDY nie stworzyli na terenach Polski organizmu państwowego, byli tu mniejszością, choć liczną. Zostali na te ziemie sprowadzeni przez polskich książąt, a gdy w XIX wieku narodził się syjonizm, a więc państwowotwórczy ruch żydowski, to dążył właśnie do opuszczenia Polski - stąd tajne umowy pomiędzy wywiadem II RP a syjonistami. Po drugie Żydzi nigdy nie byli na tych ziemiach głównym czynnikiem kulturotwórczym, co czasem staje się motywem jakiejś mniejszości do zajęcia danych ziem - na przykład Polacy na południowych ziemiach dawnego WKL - dziś zwanych Białorusią. I nie mieszajmy do tego kamienic bo to sprawa zupełnie inna
"jeżeli"? Jeśli kwestionujesz istnienie państwa Izrael w okresie starożytnym to w poważnym stopniu dyskwalifikuje cię w tej dyskusji. A dodajmy, iż Żydzi mieszkali na omawianym obszarze jeszcze długo po likwidacji ich państwa, diaspora europejska zaczęła się w okresie Rzymskim i była przez Rzymian spowodowana. Słowa kluczowe : Tytus, Wespazjan, Masada ....
Arabowie zajebali Palestynę Bizantyjczykom więc nie widzę problemu, dlaczego Żydzi nie mieliby zajebać jej Arabom - jest to jedyne, choć brutalne wyjście dla narodu który z własnych ziem został wypędzony. Poza tym istnienie odrębnego narodu palestyńskiego jest problematyczne - bo czym niby mają się oni różnić od Jordańczyków, Syryjczyków czy Libańczyków? Po II wojnie światowej były nawet plany włączenia arabskiej części Palestyny do Jordanii.
Nie jest terrorystą ten kto atakuje obiekty wojskowe i policyjne. Jest nim natomiast ten kto wysadza na przykład sklep albo autobus. I myślę że rozumie to każdy Żyd. Trzymajmy się definicji, a nie emocji.
Rozumiem, że Arabowie nie zabijali żydowskich kobiet i dzieci? Tym właśnie się od nich różnimy, iż w obliczu klęski owszem prowadzimy działania nieregularne ale nie są one wymierzone w ludność cywilną okupanta - odsyłam do wytycznych A.K. A.L owszem stosowała akcje terrorystyczne i sami się nawet tym chełpili.
Dawno temu. A tak na marginesie to nie jest istotne kto ma rację, tylko co jakie korzyści my i nasi sojusznicy możemy wyciągnąć z danej sytuacji. Pomyśl o geopolitycznych konsekwencjach likwidacji państwa Izrael dla Europy. |
Za to hameryka w ciągu ostatnich 100 lat właściwie ukształtowała porządek na świecie, i to w znacznie większym stopniu niż Polska w Europie...
I tak nikt o tym nie pamięta...
Tak, to prawda - ale co z tego, skoro nie umiemy tego sprzedać? Francuzi mieli jedno powstanie - po tym, jak Niemcy niemalże zupełnie wyszli z Francji... Ich ruch oporu to była zabawa w harcerzy w porównaniu z polskim, ale o ich ruchu oporu wie cały świat (chociażby serial Allo!Allo!), a o naszym mało kto na zachodzie słyszał...
Niemalże kazdy naród ma wybitne postaci - a jako że Polski jako takiej nie było przez wiele lat, to mamy tych postaci znacznie mniej Zresztą... do Kopernika prawo roszczą sobie Niemcy, do Skłodowskiej Francuzi...
Dudek jest średni (jest wielu lepszych bramkarzy na świecie), Małysz się skończył, Gołota kompromitował, zresztą w zawodowym boksie już nic nie znaczył... jeno Otylia jakoś się trzyma, ale ciężko jej będzie ponownie wspiąć się na piedestał po ostatnich wydarzeniach Zresztą tu też niemalże każde państwo ma swoich bohaterów sportowych. A podejrzewam, że tacy Angole mają więcej znanych sportowców, aniżeli Polacy.
Nie słyszałem o żadnym z nich Jak już, to z zespołów polskich znanych za granicą znam Behemoth, Vader, The Gits, Konkwista88 i chyba tyle... Wprawdzie wszystko to jest światowa ekstraklasa w swoich gatunkach (może poza The Gits, które jeszcze nie jest tak popularne, ale też są coraz bardziej znani, i słusznie). A takich niemieckich czy francuskich (nie wspominam nawet o USA) "międzynarodowych" wykonawców jest znacznie więcej...
Nie byłem nigdy, ale jeśli jest tak, jak na koncertach, to nie mamy się czego wstydzić
Nie wiem, nie wiem , nie znam się na żużlu
A to ponoć (jeśli wierzyć gazetom) prawda. Są cenieni bardzo wysoko, obok... hindusów Ale tak czy siak to światowa czołówka.
Szczerze? Będzie bardzo ciężko. Ale, jakby się tak zastanowić - czym mogą się pochwalić Niemcy? Brzydkimi dziewczynami? Niewydolną gospodarką (tym to my też akurat możemy)? Historią 1914-1945? |
![]() producent: Nival Interactive wydawca: CDV Software dystrybutor PL: CD Projekt kategoria: strategiczne / taktyczna Wymagania: Pentium 4 2.2 GHz, 512MB RAM, karta grafiki 128MB (GeForce 3 lub lepsza), 3 GB HDD. Hammer & Sickle to taktyczna gra akcji z elementami cRPG przygotowana przez studio developerskie Nival Interactive. Stanowi ona ideowego następcę bardzo udanego Silent Storma (zastosowano ten sam engine). Akcja toczy się w 1949 roku, kiedy to tarcia pomiędzy państwami wchodzącymi w skład paktu NATO i Związkiem Socjalistycznych Republik Radzieckich osiągnęły bardzo niepokojący poziom. Wojna nuklearna wisi na włosku. Centrum potajemnych potyczek sił specjalnych i tajnych agentów stanowią Niemcy rozdarte na dwa regiony okupacyjne, zachodni i wschodni. Gracz staje się doświadczonym agentem rosyjskiego wywiadu, który zostaje wysłany do brytyjsko-amerykańskiej strefy okupacyjnej celem nawiązania kontaktu z grupą polskich członków ruchu oporu. Przez cały okres wojny walczyli oni z Nazistami (bohater Hammer & Sickle ściśle z nimi współpracował), a po jej zakończeniu zniknęli, by teraz ponownie się pojawić. W jakim celu? Tego musimy się dowiedzieć. Warto też dodać, iż gra ma budowę otwartą i nie zmusza nas do kroczenia jedną, określoną przez autorów ścieżką. Co więcej nasze wybory i podjęte decyzje w dużej mierze wpłyną na to czy wybuchnie III wojna światowa czy też nie. Grę wyposażono w specjalny wskaźnik, który pokazuje stopień wrogości pomiędzy zwaśnionymi stronami. Gdy na skutek naszych działań (potyczki z udziałem broni palnej, ilość zabitych cywilów etc), osiągnie zbyt wysoki poziom, konflikt zbrojny stanie się rzeczywistością. Cała akcja Hammer & Sickle umiejscowiona została na obszarze kilku tysięcy kilometrów kwadratowych w południowej części Niemiec. Operujemy zarówno w dużych miastach, małych miasteczkach i wsiach, na terenach niezabudowanych, np. w lasach, jak również na terenach byłych, tajnych kompleksów wojskowych III Rzeszy. Musimy mieć małą bazę operacyjną, zaopatrzyć się w broń (90 typów autentycznych broni z tych czasów) i ekwipunek, potrzebne dokumenty, ubrania oraz zwerbować wyszkolonych ludzi do swego oddziału. To wszytko kosztuje, a pieniądze zdobędziemy, wykonując kolejne misje na zlecenie. Każdy nasz ruch i wyczyn wywołuje reakcję otoczenia i to zarówno w skali mikro i makro. Mowa tu o tym, że zastrzelenie jakiejś wojskowej persony w centrum miasta spowoduje nie tylko zamieszanie w miejscu zamachu, ale też w całym regionie pojawią się patrole, które znacznie utrudnią działania bohaterom. Podobnie jak w Silent Storm ludzie wchodzący w skład naszego komando posiadają swoje indywidualne statystyki, współczynniki i charaktery. Zdobywają też doświadczenie w czasie walki. Ich nastawienie względem siebie i otoczenia oraz morale zmienia się w czasie i zależy od wielu czynników, w tym: od warunków walki, wzajemnych niesnasek i różnic temperamentów. W skrajnych przypadkach dani osobnicy mogą nawet zwrócić się przeciwko sobie lub odejść z oddziału. |
Dziękuję za udzielenie informacji. Jestem zainteresowany tematem, więc kontynuuję go nadal. 11 pułk piechoty W tarnowskich Górach do wybuchu II Wojny Światowej stacjonowały dwa bataliony 11 pp I i III, natomiast II batalion tego pułku stacjonował w Szczakowej. Trzebinia Bój pod Trzebinią rozegrał się 4 września 1939r. Uczestniczyły w nim dwa polskie bataliony I i III z 11pp oraz I dywizjon 23 pal. Strona niemiecka: 5 dywizja pancerna (grupa marszowa ...) Kierunek ataku niemieckiego: droga od Bolęcina przez Piłę Kościelecką w kierunku Trzebini. Walka III/11pp i I/23pal rozegrała się w Pile Kościeleckiej i okolicy. Skuteczna obrona zatrzymania ataku niemieckiego nastąpiła w Trzebini, okolice linii kolejowej Kraków-Katowice przez I/11pp oraz pluton artylerii z 11pp. Chlina Stefan Ząbczyński w książce: RUCH OPORU I STRATY W LUDNOŚCI CYWILNEJ NA ZIEMI OLKUSKIEJ 1939-1945 podaje liczbę 18 pochowanych żołnierzy w Chlinie. Cytat: „Pochowano ich we wspólnej mogile na cmentarzu w Chlinie. Po ekshumacji zwłok w 1950 roku mieszkańcy wsi ufundowali tablicę nagrobną”. Przewodnik po upamiętnionych miejscach walk i męczeństwa w latach wojny 1939-1945 podaje liczbę 17 żołnierzy pochowanych w Chlinie. W różnych publikacjach przewijają się liczby 17 lub 18. Olkusz S Ząbczyński w książce RUCH OPORU .... pisze: Cytat: „Na tymże cmentarzu spoczywają również ciała żołnierzy polskich z różnych stron Olkuskiego, którzy polegli w latach II Wojny Światowej. Są wśród nich: lekarz – oficer WP Mieczysław Zawadzki (poległy 7 września 1939 roku). M. Zawadzki ppor lekarz – żołnierz III batalionu 11pp. Mogiła M. Zawadzkiego istniała jeszcze po wojnie w okolicach Bydlin – Jaroszowiec. Przewodnik po upamiętnionych .... Cytat: „Ul. Powstańców Śląskich, cmentarz ... 4-10 IX 1939r w walkach przeciw najeźdźcy hitlerowskiemu poległo tu 106 żołnierzy z Armii „Kraków”. Pochowano ich w 46 mogiłach.” Kleszczowa Dwie zbiorowe mogiły 29 żołnierzy. Jedna z tych dwóch mogił mogła być przeniesiona w połowie lat czterdziestych do Olkusza. Informacja z 17 X 1947r o 13 poległych żołnierzach mogła dotyczyć jednego zbiorowego grobu, który jeszcze istniał. Dopiero w roku 1950 podczas ekshumacji była możliwość dokładnego przeliczenia zwłok (arkusz ewidencyjny z 4 X 1971 mówi o 18 żołnierzach). Moim zdaniem liczba 29 żołnierzy poległych pod Kleszczową jest liczbą prawdziwą – czas wpisu do kroniki klasztornej 1939? (pamięć ludzka). Nie widzę też żadnego interesu we wpisywaniu do kroniki klasztornej nieprawdy (bzdury). Kronika to dokument. Pytania. Pilica. Zarys dziejów miejscowości, str. 374. W bitwie brał udział Piliczanin Zdzisław Sobota. Na pewno muszą istnieć jego wspomnienia. Kiedy dokładnie powstał wpis do kroniki klasztornej i co tam wpisano str. 217. Jestem zainteresowany liczbą 84. |
Po wiadomościach z zagranicy czas na informacje z Polski. Nazywają Jana Pawła II "Wielkim Żydem" Policja zajmie się stroną internetową www.polonica.net szkalującą Jana Pawła II. "Polska bez żydostwa i żydzizmów", "judomatoły", "żydłactwo" "przeciwko zażydzaniu" to tylko niektóre hasła ze strony. W antysemickim szale autorzy strony nazywają Jana Pawła II "Wielkim Żydem" i "Wielkim Rabinem Rzymu". Nad tym wszystkim góruje podobizna Matki Boskiej Częstochowskiej. Jest logo "Solidarności", orzeł z żydowską głową i gwiazdą Dawida, a także odnośnik do internetowej strony episkopatu Polski. W szoku są księża, władze "Solidarności" w poniedziałek mają podjąć decyzję o skierowaniu sprawy do prokuratury. Po sygnale "Dziennika Łódzkiego" poszukiwaniem autorów internetowej strony zajęła się Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi. Stronę firmują Katolicko-Narodowy Ruch Oporu Kontrjudaizacji i Kontrdepolonizacji, Polski Związek Patriotyczny i Ogólnoświatowy Ruch Katolickiej Awangardy Narodowej. "Szerzą nienawiść, podszywają się pod katolicyzm" - Autorami szerzącymi nienawiść, podszywającymi się pod katolicyzm powinna zająć się prokuratura - uważa ks. Jarosław Kłys, przewodniczący wydziału duszpasterstwa młodzieży w Kurii Archidiecezji Łódzkiej. Prokurator Rafał Sławnikowski, naczelnik wydziału śledczego w Prokuraturze Okręgowej w Łodzi, nie ma wątpliwości, że sformułowania zawarte na stronie stanowią czyn przestępczy, a informacja prasowa o szerzeniu nienawiści na tle rasowym i wyznaniowym będzie dla prokuratury doniesieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Stroną polonica.net zajął się już wydział wywiadu kryminalnego łódzkiej Komendy Wojewódzkiej Policji. Jeśli okaże się, że administrator strony jest poza granicami kraju, sprawa zostanie przekazana do Komendy Głównej Policji, która posiada specjalistyczną jednostkę, współpracującą z zagranicznymi organami ścigania. Wiadomość o antysemickej internetowej stronie polonica.net wstrząsnęła episkopatem. Autorzy strony polecają serwis tworzony przez Fundację Opoka, powołaną do życia przez Konferencję Episkopatu Polski. Stronę opoka.org.pl redaguje rzecznik KEP ks. dr Józef Kloch. - To wyjątkowo wredna samowola - usłyszeliśmy w biurze prasowym episkopatu. - Poinformowaliśmy o niej księdza rzecznika. Nie krył oburzenia, ale i bezradności, bo jak wykasować link, zamieszczony bez naszej wiedzy? Skierowanie sprawy do prokuratury zapowiedział NSZZ "Solidarność" - To oburzające, by ktoś używał naszego zastrzeżonego prawnie znaku firmowego. W dodatku w tak paskudnym kontekście - denerwuje się Jerzy Langer, wiceprzewodniczący komisji krajowej związku. Zbigniew Nosowski, przewodniczący Rady Chrześcijan i Żydów natknął się na tę stronę, bo ktoś doniósł mu, że figuruje on na liście znanych Żydów. Jestem niewinny Tak twierdzi były już przewodniczący PO Wiktor S. aresztowany niedawno przez Warszawską Policję. Zasłynął on z antyukraiński wypowiedzi i twierdzenia ze powinni być niewolnikami polaków. Wiadomo już że jego wypowiedzi znane są już na cały świat i są ostro krytykowane. Jak podało EuroNews jak było do przewidzenia najgorzej zareagowali Ukraińcy. Możemy miec tylko nadzieje że prezydent Lech Kaczyński spotka się z władzami w Kijowie i przeprosi za wypowiedź Polskiego polityka. Jeśli nasze stosunki będą najgorsze od końca II Wojny Światowej. |
MS: Szczeka to pies ale napewno nie czlowiek. Szmalcownicy w czasie Drugiej Wojny Swiatowej na terenach Polski byli.Niestety. Granatowa Policja tez zupelnie czystych rak nie miala.Byli w niej policjanci ktorzy wspolpracowali z ruchem oporu ale byli tacy co wspolpracowali z Niemcami. Z zalozenia GP byla: "3. Do stałych czynności Policji Polskiej należały: patrole prewencyjno-interwencyjne, nadzór nad stanem sanitarnym, regulacja ruchu kołowego, służba na dworcach kolejowych, nadzór nad obowiązkiem meldunkowym. Dochodził do tego nadzór nad bierną obroną przeciwlotniczą oraz podstawowe szkolenie Żydowskiej Służby Porządkowej, sprawujące j wewnętrzną służbę w gettach. Ponadto polscy policjanci musieli uczestniczyć (we współdziałaniu z Niemcami i na ich polecenie) w łapankach, eskortowaniu ludzi do obozów przejściowych, w obławach (także na Żydów, ale i na partyzantów, zbiegów z obozów, etc), ochronie obozów pracy przymusowej. Brali udział w egzekucjach oraz w działaniach przeciwpartyzanckich. " Co do szmalcownikow: "szmalcownicy, w żargonie okupacyjnym – ludzie zarabiający szantażowaniem i denuncjowaniem ukrywających się Żydów. Zjawisko to istniało we wszystkich większych miastach, gdzie hitlerowcy zakładali getta. Nasiliło się i stało plagą po likwidacji gett, gdy nieliczni Żydzi, którym udało się uniknąć deportacji do obozów zagłady, starali się ukryć po “aryjskiej stronie”. W Warszawie istniały wyspecjalizowane bandy, obstawiające wszystkie potencjalne przejścia między gettem a “aryjską stroną”, np. gmach sądów na Lesznie, który posiadał wejścia z obu stron. Ukrywających się rozpoznawali po licznych drobnych szczegółach, jak sposób mówienia, gesty, wyraz oczu. Wytypowane w ten sposób ofiary zwykle szantażowano, a gdy nie mogły się już opłacać – denuncjowano. Zdarzało się, że szantażowana osoba wcale nie była pochodzenia żyd., ale i dla niej było to bardzo niebezpieczne. Często szantażowano i denuncjowano osoby pomagające ukrywającym się. Niektórzy sz. oferowali Żydom kryjówkę, a następnie ograbiali ich i denuncjowali lub nawet mordowali. Dowództwo państwa podziemnego usiłowało zwalczać tę plagę, wydając wyroki śmierci i ogłaszając nazwiska skazanych na łamach podziemnej prasy, co jednak zupełnie nie było skuteczne. Zbrodnie sz. nie zostały do końca rozliczone po wojnie, ta strona pol. historii okupacyjnej jest wciąż mało zbadana przez historyków. O zasięgu zjawiska mogą świadczyć tylko fakty pośrednie, bowiem ofiary sz. rzadko przeżywały. " A.C. http://www.diapozytyw.pl/...w/szmalcownicy/ ..wole jednak cytowac takie informacje: 24 marca w Markowej k. Łańcuta odbędą się uroczystości poświęcenia pomnika upamiętniającego tragedię, jaka rozegrała się w tej wsi dokładnie 60 lat temu. Józef i Wiktoria Ulmowie wraz z siedmiorgiem dzieci zostali zabici przez niemieckich żandarmów przed swoim domem w Markowej, gdzie dali schronienie ośmiu Żydom z rodzin Szallów i Goldmanów (ukrywani Żydzi również zostali zamordowani). Pod koniec ubiegłego roku w archidiecezji przemyskiej rozpoczął się proces beatyfikacyjny rodziny Ulmów. Pomnik ku czci pomordowanych Polaków i Żydów wybudowano z inicjatywy mieszkańców wioski i proboszcza tamtejszej parafii. W uroczystościach poświęcenia monumentu wezmą udział m.in. przedstawiciele Kancelarii Prezydenta RP, Instytutu Pamięci Narodowej, Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, Kościoła katolickiego, władz lokalnych. http://www.forum-znak.org...arzenia&id=1290 |
Ciekawy byłby scenariusz gdyby Francja i Anglia potraktowały wojnę na poważnie. a mogłoby być tak - Niemcy atakują Polskę, Francja i Anglia wypowiadają Niemcom wojnę. W obydwu krajach rozpoczyna się powszechna mobilizacja. - Stalin czeka. Rosjanie nie atakują od wschodu bo boją się konfrontacji z państwami zachodnimi. Zresztą wkroczyli chyba właśnie dlatego, że upewnili się, iż to będzie łup łatwy i przyjemny. Z tego co wiadomo dziś Stalin planował wojnę wszechświatową, ale dopiero jakoś koło 44 roku. W 39 Sowieci po czystkach byli słabi, co pokazała wojna z Finami. - Niemcy musza przerzucić cześć wojsk z Polski na zachodnią granicę. Może i jest to wojna pozycyjna, ale związuje znaczną część sił niemieckich. Zresztą jeśli się nie mylę w użyciu pełna koncepcja wykorzystania dywizji pancernych pojawiła się dopiero w czasie inwazji nja Francję. W Polsce Niemcy jeszcze eksperymentowali, nie była to najwazniejsza ze strategii. Zresztą walcząc na dwa fronty niemieckie siły pancerne nie mają wystarczającej ilości sprzętu, żeby ofensywę na zachodzie ruszyć. Po dwóch miesiącach ( wydaje mi się to możliwe, patrząc na I wojnę światową), Brytyjczycy zaczynają przysyłać kilkusettysięczne siły. Niemcy słabną na zachodzie, równoczesnie nie umiejąc ostatecznie wykończyć Polski. A potem jako zwycięskie mocarstwo dostajemy Śląsk i Pomorze, nie tracąc kresów wschodnich;) To rzecz jasna gdybanie, wtedy zdarzyć mogło się praktycznie wszystko inne. Ale za sp...doloną obronę granicy i bitwę nad Bzurą to ktoś powinien beknąć. Polacy mieli szansę utrzymac się na pozycjach obronnych o wiele dłużej, ale oczywiście naczelne dowództwo ( jak widac na górze zawsze mieliśmy imbecyli) stwierdziło, że wystarczy kilka dni. Potem przecież i tak przyjdą sojusznicy. No i przyszli... I jeszcze jedno co mnie niezmiernie rozwala: Francja została jednym z czterech zwycięskich mocarstw. Ciekawe za co... A filmy to prawda. Media rządzą, nakręcisz jakąś bzdurę, byle dobrze ją rozreklamować i wypromować i już jest film roku. Już pal licho rozdmuchane i przeasadzone historie o antyhitlerowskim ruchu oporu w Niemczech, ale fałszowanie historii w amerykańskich produkcjach po prostu mnie wk...ia. Ze podam za przykład U-571 ( bodaj tak się to zwało), czy Gladiatora ( choć ten drugi film przynajmniej był ładny - ale Kommodus ginący na arenie to trochę nie po prawdzie) W to że "Katyń" będzie dobrym filmem nie wierzę. Wajda przestał kręcić dobre filmy jakiś czas temu. Teraz wali albo lektury, albo patriotyczne ikony. Szkoda, bo dobry reżyser był. **** 3 tys.? Uch to faktycznie trzeba się dużo namęczyć, żeby się z tego fachu utrzymać. Niestety to nie Ameryka, gdzie każdy bubel to od razu bestseller. Ale i tak mnie to nie zniechęca:) edit: Już pytałem, ale się nie dowiedziałem. Masz konspekt tak dokładnie rozpisany, że wiesz, co do strony ile jest do końca? |