Szukaj:Słowo(a): polski słownik synonimów i

W GooglePack SO8 jest dostępne obecnie za friko, z tym, że po angielsku
i kreator nie ma funkcji pobierania słowników (jest jakieś spolszczenie
do SO8?) trzeba sobie dodać "ręcznie".



SO8 jest całkowicie spolszczone, chociaż z tego co pamiętam to nie
posiada słownika synonimów. Na domiar złego słowniki SO8 mają inny
format od słowników używanych przez OO.o i nie da się ich używać z SO8
(a przynajmniej mnie ta sztuka się nie udała).

SO8 w wersji edukacyjnej (czyli dla szkół, studentów, nauczycieli,
etc.) można za darmo pobrać ze strony sun.com, dotyczy to także
polskiej wersji językowej.

Z innych zauważalnych różnic to przede wszystkim bogatsze zasoby jeśli
chodzi o szablony dokumentów oraz wszelkiego rodzaju cliparty itp.
przynajmniej jeśli chodzi o wersję z sun.com (nie wiem co zawiera
wersja z google'a, bo z niej nigdy nie korzystałem).

misió - nie przesadzaj... jest program AnalogX Ryhme It! ale to po
angielsku...

kup sobie dobry słownik synonimów...



ja pamietam swego czasu był na grupie link do takiego POLSKIEGO programu na
allegro:)

pzdr

Kamiles

Kamiles na alt.pl.rec.muzyka.hiphop,

| misió - nie przesadzaj... jest program AnalogX Ryhme It! ale to po
| angielsku...

| kup sobie dobry słownik synonimów...

ja pamietam swego czasu był na grupie link do takiego POLSKIEGO programu na
allegro:)



a mogłeś wybierać ilość sylab/fonemów (czy jak im tam?) ;)

eeeee tam - słownik synonimów rulez... poza tym dla wielu mc'z to jest
jeden z niewielu kontaktów z książką :D

Martyn:

Dla zainteresowanych, natrafiłem przypadkowo na fajny słownik on-line. Jest
to słownik zawierający odmianę wszystkich części mowy, prócz tego synonimy,
antonimy i frazeologię: http://ulif.org.ua/ulp/dict_all/



Heh, trzeba bylo spytac - moja promotorka go wspolrobila :)
Teraz wyszla nowa wersja z kolejnymi slownikami, chca tez zrobic nowy
..nastotomowy.

Fajny jest tez www.slovnyk.org - wreszcie zrobilimy polski szablon.

| Na przyklad wyczytalam, ze mozna OpenOffice uruchomic pod X11 bez
posiadania
| zainstalowanego Linuxa. Czy takie OO istnieje odrebnie w wersji dla
| procesorow Pentium czy AMD a odrebnie dla PPC?
Tak. Jest juz gotowa instalka dla Os X. Do zadzialania potrzebne tylko
X11.



Możesz podać gdzie znaleźć instalkę?
Ja znalazłem tylko wersję angielską i to 1.1.2 a szukam 1.1.3 polskiej.
Róznica możliwości pomiedzy nimi jest kolosalna. Są źródła wersji 1.1.3
zawierające nawet nowe słowniki synonimów ale do kompilacji tego trzeba
programisty... :-(

Zbyszek Czapnik


Niestety. Uzywanie MS Office na Maku w PL jest bolesnym doswiadczeniem...
BTW. Ja tam polubilem iWork. Zwlaszcza Numbers mnie milo zaskakuje :)



Ale Pages także nie ma wsparcia dla języka polskiego. iSpell załatwia
częściowo kwestię pisowni ale już dzielenia wyrazów brak, synonimów
brak, mechanizmu do pozbywania sie zawieszonych na końcu wiersza
jednoliterowych wyrazach (i, o, u, w, z,) także brak.
Poza tym pecetyczny Word pozwala na używanie kilku języków na stronie (z
odrębnymi słownikami i algorytmami dzielenia dla każdego z nich).

Zbyszek Czapnik



| Niestety. Uzywanie MS Office na Maku w PL jest bolesnym doswiadczeniem...
| BTW. Ja tam polubilem iWork. Zwlaszcza Numbers mnie milo zaskakuje :)
Ale Pages także nie ma wsparcia dla języka polskiego. iSpell załatwia
częściowo kwestię pisowni ale już dzielenia wyrazów brak, synonimów
brak, mechanizmu do pozbywania sie zawieszonych na końcu wiersza
jednoliterowych wyrazach (i, o, u, w, z,) także brak.



Niestety nie mamy tego i chyba sie niepredko dorobimy. Najgorsze to, ze
takie 'bajery', to juz byly chyba w Nissusie lata temu. A teraz? :(

Poza tym pecetyczny Word pozwala na używanie kilku języków na stronie
(z odrębnymi słownikami i algorytmami dzielenia dla każdego z nich).



Bo Word, to jest porzadny edytor tekstu, a nie popierdolka. Jakbym mial
uzywac Worda 'na powaznie', to kupilbym PC wylacznie dla niego.

I tu przy okazji zapytam - jak z OpenOffice'm pod MacOS X? Jest polska
wersja, słowniki itp?



Jest ale bardzo stara bez słowników synonimów, bez wielu funkcji dodanych i naprawionych w ostatniej wersji 1.1.3.
Czyli tak jakby nie było!

Zbyszek Czapnik

Dnia 2002-02-21 dostałem list:

Szukam zgrabnego odpowiednika polskiego dla słowa "unwind". "Odkręcanie"
wydaje mi się brzmieć żargonowo, ale z kolei spełnia funkcję dosadności i
precyzji. Termin dotyczy sposobu, w jaki kompilator C++ realizuje obsługę
zakończeń (termination handler), czyli gwarantuje, że program (funkcja itp.)
posprząta po sobie niezależnie od tego, jak zostanie opuszczony.



A sprobowales z "finalizowac" lub z synonimami? Skoro rzecz dotyczy blokow
"finally", to jest to dosyc usprawiedliwione.

MM

---
moderatorzy: Robert Maron, Aleksy Schubert, Jolanta Sliwinska
warto zajrzec: http://zls.mimuw.edu.pl/~alx/slownik/slownik.html
moze sie przydac: http://www.systransoft.com/


Slownik Jezyka Polskiego PWN:
Oblesny - przejawiajacy sklonnosc do rozpusty, bedacy przejawem tej
sklonnosci;
lubiezny.

Nie wiem, co oblesnego jest w klikaniu ikony.



Tak jest, panie profesorze. Ma pan sto procent slusznosci. Co poradze na
to, ze obracam sie w kregach, w ktorych slowo "oblesny" jest stosowane
jako synonim "obrzydliwy" (ROWNIEZ jako synonim, bo swoje podstawowe
znaczenie zachowalo). A forma "klikac ikone" mnie razi, wiec jest
obrzydliwa.

Ja wole klikac ikone. Chociaz czasem uzywam formy klikac na.



A to jestes pierwsza znana mi osoba, ktorej to nie robi roznicy, na ogol
spotykam raczej zdecydowanych zwolennikow jednego z wariantow.

                                                Borek


| Slownik Jezyka Polskiego PWN:
| Oblesny - przejawiajacy sklonnosc do rozpusty, bedacy przejawem tej
| sklonnosci;
| lubiezny.

| Nie wiem, co oblesnego jest w klikaniu ikony.

Tak jest, panie profesorze. Ma pan sto procent slusznosci. Co poradze na
to, ze obracam sie w kregach, w ktorych slowo "oblesny" jest stosowane
jako synonim "obrzydliwy" (ROWNIEZ jako synonim, bo swoje podstawowe
znaczenie zachowalo). A forma "klikac ikone" mnie razi, wiec jest
obrzydliwa.



Niech sobie bedzie i obrzydliwa. Ale dalej nie bardzo wiem, co jest
obrzydliwego w klikaniu ikony.
Mnie raza na przyklad bledy ortograficzne, ale nawet mi do glowy nie
przyjdzie, aby stwierdzic, ze sa obrzydliwe.

Ubieranie wypowiedzi w epitety niosace spory ladunek emocjonalny jest dobrym
sposobem na rozpetywanie klotni, natomiast niewiele ma wspolnego z rzeczowa
dyskusja.

******************************************
* Tomasz Zajbt, OW Read Me/Wydawnictwo RM
* tel. (+22)813-41-45, fax. (+22)810-25-83
* WWW: http://www.atm.com.pl/COM/README
******************************************


| P-kod? Czy jest na grupie ktos, kto tlumaczyl cos o VB?

Hm. Czy na pewno "packed code", a jeśli tak, to co to znaczy? Czy aby
nie "pseudo-code"?
Słownik Prószyńskiego podaje jako tłumaczenie "p-code" po prostu
"p-kod", a jako synonim - "kod pośredni". To by pasowało bardziej do
"pseudo-code".



Jestem programista. Okreslenie "p-code" to "pseudo-kod". W kontekscie
VB (Visual Basic jak rozumiem) chodzi o to, ze kompilator tego jezyka kod
zrodlowy programu nie zamienia na kod maszynowy procesora
(ktory jest fizycznie wykonywany przez komputer), tylko na kod posredni
(w polskim tlumaczeniu jw) .

Pawel


Słowo kurwa to wykrzyknik, który może występować samodzielnie, różni się
od wykrzykników prymarnych tym, że wywodzi się form wyrazowych lub
całych zdań i swoją funkcję jako wykrzyknik pełni wtórnie. Jest to
jednostka językowa zleksykalizowana, będąca jedynie znakiem wyrażającym
emocje piszącego - na wykrzyknik się obrażasz? ;-)



Nie obrażam się, tylko nie lubię "rynsztokowego" słownika na grupach. Po
prostu mnie to razi. Poza tym w języku polskim znajdziesz masę innych
synonimów.
Dla mnie EOT.


Cieszyło mnie to, że potrafię wychodzić z takich



opresji

Podaję ci strony internetowe, z on-line słownikami ortograficznym i języka
polskiego - przydają się aby w tekście nie było rażących błędów, jak również
podpowiadają synonimy słów. (Trzeba tylko kliknąć na podkreślony wyraz)
Niżej podaję pomyłki - ale bez irytacji - nikt nie jest doskonały! Nie wiem
z jakiego korzystasz programu pocztowego, bo w Outlook Expres, kiedy piszesz
już nową wiadomość, jest zakładka "narzędzia" (skrót -klawisz F7), która
sprawdzi pisownię i pokaże błędy. -:)

1."gdzieniegdzie"
http://sjp.pwn.pl/slowo.php?co=gdzieniegdzie
http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=16409

2."nuż"
http://so.pwn.pl/slowo.php?co=nu%BF

3. LesP, chyba pisze o wstawianiu "-" myślników przed i po dialogu.
Przykład z Twojego tekstu:

drugiego.

Ponieważ wstawiłeś tylko jedno zdanie dialogowe, mogłeś sobie to
darować. -:)
Nadal podobają mi się pomysły w Twoich opowiadaniach.

Irena





 Ale, do rzeczy: w
owym slowniku synonimami rzeczownika "gad" sa:
ssak, krggowiec, drapieznik, plaz, zwierze!!!



Nieźle. Pamiętam kiedyś Janusz Weiss w "Dzwonię w nietypowej sprawie",
podając się za obcokrajowca, piszącego pracę dyplomowa z ornitologii,
dzwonił do Microsoftu Polska, bo w Łordzie bodajże 7 synonimami słowa ptak
były: penis, członek, ch... itd. Potem to poprawili, ale ...
Pomysłowych językoznawców ma Gates.
Pozdrawiam
Dżanas

Krew mnie zalewa jak słyszę to słowo w formie partykuły potwierdzającej
słuszność czyjejś wypowiedzi. W żadnym słowniku nie występuje ono w tej
formie.
Podejrzewam, że to bezpośrednie przeniesienie z angielskiego "exactly".

Mamy tyle innych słów na tą okazję: otóż to, właśnie, istotnie, nie
inaczej, bezsprzecznie.

Obawiam się jednak, że już się tego nie zwalczy. Jest tak nagminne, że
pewnie w niedługim czasie znajdzie się w słowniku jako synonim "właśnie".

bajtucha



Mój Jegomość.

Jest to język współczesnej młodzieży, który dziś Pana denerwuję, bo mnie
już   nic  nie dziwi.
Jutro Grande Dame :) Stokrotka ułoży wzorem Taszyckiego i Jodłowskiego
nowy słownik języka polskiego.
Jak dożyje moje prawnuki, będą tego się uczyć jako aksjomatu.

 Centenaire

michał

Damian Sobota:

Bardzo słuszny wniosek. Rzeczy te z natury występowały parami, a
więc mądry człowiek, który zauważył ten fakt, musiał je jakoś
wyróżnić :).



One nie zawsze występowały parami, to zależało od kontekstu.  Na
logikę powinno się mówić
  ,,Dziewczyna patrzyła na mnie szeroko otwartymi oczyma'' (liczba
podwójna) ale
  ,,Zdawało mi się, że ciemność śledzi mnie wieloma oczami'' (liczba
mnoga, bo ciemność ma więcej oczu niż dziewczyna).  Tylko że logika to
w ogóle NTG.  Podobnie powinno być z rękami:
  ,,Ten dom postawiłem własnymi rękoma'' (podwójna) ale
  ,,Lud żylastymi rękami sięgnął po władzę (mnoga, bo lud ma wiele
rąk).

Ale liczba podwójna przeżyła tylko w rękach, oczach i uszach; nie
stosuje się ani do nóg, ani do nerek, ani nawet do synonimów rąk i
oczu (dwoma łapoma?  dwoma ślepima?).  W dodatku zatraciła znaczenie
podwójności -- semantycznie zlała się z liczbą mnogą i w ten sposób
stała się językowi polskiemu tak potrzebna jak kretu wrotki.

Damian Sobota:

Ciekaw jestem jak faktycznie wygląda sprawa nóg. Mógłby ktoś
sprawdzić w słowniku etymologicznym?



Niech ktoś sprawdzi.  Ja przypuszczam, że istniała forma ,,nogoma''
oznaczająca ,,dwiema nogami''.  A co z nieparzystymi częściami ciała u
dwóch osób?  Czy na przykład ten gołąb smutku od Wicewieszcza latał
między ,,sercoma'' dramatis personarum, czy koniecznie między ich
,,sercami''?

 - Stefan

*Stefan Sokolowski* pisze tak oto:

{...}

Ale liczba podwójna przeżyła tylko w rękach, oczach i
uszach; nie stosuje się ani do nóg, ani do nerek, ani
nawet do synonimów rąk i oczu (dwoma łapoma?  dwoma
ślepima?).  W dodatku zatraciła znaczenie podwójności --
semantycznie zlała się z liczbą mnogą i w ten sposób
stała się językowi polskiemu tak potrzebna jak kretu
wrotki.

Damian Sobota:
| Ciekaw jestem jak faktycznie wygląda sprawa nóg. Mógłby
| ktoś sprawdzić w słowniku etymologicznym?

Niech ktoś sprawdzi.  Ja przypuszczam, że istniała forma
,,nogoma'' oznaczająca ,,dwiema nogami''.  A co z
nieparzystymi częściami ciała u dwóch osób?  Czy na
przykład ten gołąb smutku od Wicewieszcza latał między
,,sercoma'' dramatis personarum, czy koniecznie między
ich ,,sercami''?



Mnie tak "z marszu" język układa się w:
dwiema nogi
zrobił to suchymi łapy
odetchnął głęboko obojgiem płuc

Tylko czy o to chodzi?... ;)


To może zajrzyj do jakiegoś słownika języka polskiego i przekonaj się, że
okręt podwodny i łódź podwodna to synonimy. O takiej jednej łodzi (żółtej)
nawet film nakręcono.



To pokaz mi lodz niepodwodna, ktora ma kilkadziesiat ton wypornosci i
najlepiej naped atomowy. A film to nakrecono o Yellow Submarine, zolta
lodz podwodna to tlumaczenie... Rownie dobrze moglbym powiedziec, ze
nakrecono film o wirujacym seksie... ;)

Pozdrofki.

  88  dP  88888b,  88   88  88  dP'
  88 dP   88   88  88   88  88 dP  

  88 Yb   88  Yb   Y8. ,8P  88 Yb  
  88  Yb  88   Yb   "888"   88  Yb.


Powtarzam: zajrzyj do slownika.
A fakt, ze w polskim tytule byla lodz podwodna, mial Ci uswiadomic, ze
mówienie lódz podwodna nie jest bledem.



To odpowiem jeszcze. W paru słownikach spotkałem się np. z laufrem
jako synonimem gońca. A to wcale nie jest prawdą. Od tego, które słowo
jest prawidłowe nie są w tym momencie językoznawcy, tylko Polski
Związek Szachowy (czy jak się on tam nazywa). Podobnie moglibyśmy się
spierać o serwy w tenisie stołowym albo w piłce ręcznej, czy o kolory
kart w brydżu.

Pozdrofki

To odpowiem jeszcze. W paru słownikach spotkałem się np. z laufrem
jako synonimem gońca. A to wcale nie jest prawdą. Od tego, które słowo
jest prawidłowe nie są w tym momencie językoznawcy, tylko Polski
Związek Szachowy (czy jak się on tam nazywa).



Twierdzisz więc, że mówienie "śrubokręt" też jest nieprawidłowe, bo któraś
Polska Norma z lat 60-tych jako "jedynie słuszny" uznaje "wkrętak"?

Przecież poprawność terminologiczna nie zawsze musi iść w praze z
językową...

Dla przykładu, wypowiedzenie "Przynieś mi te czcionki na dyskietce" jest
poprawne pod względem językowym, ale nie terminologicznym (logicznym).

Pozdrawiam,

   FONT.ORG      <http://www.font.org/


| Coś nie tak! Glob, kula ziemska jest planetą Ziemią i w tych wszystkich
| znaczeniach piszemy "Z", gdyż opisujemy ciało niebieskie zwane Ziemią.

Z tego wynika, ze negujesz istnienie zasady, ze ziemia w znaczeniu glob,
kula ziemska piszemy mala litera, a w znaczeniu planeta duza. Polecam
wiec dowolny slownik jezyka polskiego. Rozumiem, ze to przeciwstawienie
moze Ci sie nie podobac czy wydawac nielogiczne, ale nie mozesz
zarzucac Kopalinskiemu bledu, wtedy gdy po prostu stosuje sie on do
obowiazujacych norm poprawnosciowych.

Paweł



Istotnie, masz rację - sprawdziłem w Słowniku pod redakcją Szymczaka. Jestem
zaskoczony i całkowicie się nie zgadzam ze słownikami!
Owszem - ziemia jako skorupa ziemska i jako grunt, ale jako kula ziemska?!
Przecież ów Słownik (i Ty) przyznaje, że piszemy Ziemia jako termin
astronomiczny. Całe życie sądziłem, że planeta i kula (w kosmosie) to
synonimy. Wg mnie, tak jak morze Bałtyk, jezioro Śniardwy, miasto Gdynia
powinno się pisać planeta Ziemia i kula Ziemia. Nikt raczej nie pisze kula
Ziemia, ale ze Słownika (i wg Ciebie) wynika, że gdyby ktoś się uparł, to
tak właśnie należałoby pisać... Nieprawdopodobne! Jakaż to róznica w
astronomii pomiędzy planetą a kulą? Przecież w obu przypadkach chodzi o
nazwę własną obiektu kulistego (elipsoidalnego a nawet geoidalnego)...
Czy ktoś przekona zbłąkaną owcę, że planeta Ziemia i kula ziemia, to dwa
różne obiekty?
Czy jeszcze ktoś tkwi w błędzie?
Mirnal

ale po prostu slowo bardzo nieeleganckie

nie powinno przenikac do slownika ludzi kulturalnych, ani nie powinno
byc akceptowane w ramach normy jezykowej
jest to slowo marginesu



No, salonowe to on napewno nie jest... Ale...  jakie salony taka elegancja!

A jaka elegancja takie slowa!

Jest to okreslenie gwarowe, czysto wschodniej, kresowej proweniencji!
Oznacza wszystko to co wymienili moi przedmowcy (a moze "przedpiscy").
Bez jakiegos negatywnego wydzwieku!
Synonim: barachlo  (targ starzyzny to baracholka)

A swoja droga: czy wszystkie gwarowe slowa musza byc od razu slowami
marginesu?

Gdybys byl, Wasc, z drugich kresow Rzpltej - Wielkopolski - to bym Wasci
odpowiedzial popularnym tam slowem - synonimem "bzdury pleciesz".
Uzywanym powszechnie i pod wiejska strzecha i pod dachem polskim lamanym -
w palacach tamtejszej arystokracji. Slowem:     ......... Wacpan!!!

Ale nie odpowiem - bowiem akurat to slowo "zmarginalizowalo" sie okrutnie.
Za to proponuje zajrzec do slownika Lindego...

Pozdrawiam. Andrtzej Zoltowski  

 andrzej :
(...)

Synonim: barachlo  (targ starzyzny to baracholka)



Dziekuję,Andrzeju,tego" targu "nie znałam ! (Byłam pewna,że
jak kresowy Bytom się nie odezwie, to kresowe Gliwice na
pewno :))

A swoja droga: czy wszystkie gwarowe slowa musza byc od
razu slowami
marginesu?



Nie,nie,nie,nie,nie,oczywiście że nie (!!) : pozwolę sobie
przypomnieć,że polszczyzna powstała z gwar,że gwary ją
utrzymywały przy życiu,gdy salony się snobowały na inne
języki itepede -lista zasług jest baaardzo długa i tak
oczywista,że wstyd rozwijać temat.

Gdybys byl, Wasc, z drugich kresow Rzpltej -



Wielkopolski - to bym Wasci
odpowiedzial popularnym tam slowem - synonimem "bzdury
pleciesz".
Uzywanym powszechnie i pod wiejska strzecha i pod dachem
polskim lamanym -
w palacach tamtejszej arystokracji. Slowem:     .........
Wacpan!!!

Ale nie odpowiem - bowiem akurat to slowo



"zmarginalizowalo" sie okrutnie.

Za to proponuje zajrzec do slownika Lindego...



:))) "pod dachem polskim łamanym".....ech, świetnie się Cię
czyta !
A zajrzeć można też do Brucknera.  Moja mama,której by żaden
wulgaryzm przez gardło nie przeszedł,zawsze tak właśnie
komentowała moje co bardziej fantastyczne tłumaczenia
wszelkich przestępstw w dzieciństwie ;))

g.


ale po prostu slowo bardzo nieeleganckie
| nie powinno przenikac do slownika ludzi kulturalnych, ani nie powinno
| byc akceptowane w ramach normy jezykowej
| jest to slowo marginesu

No, salonowe to on napewno nie jest... Ale...  jakie salony taka elegancja!

A jaka elegancja takie slowa!

Jest to okreslenie gwarowe, czysto wschodniej, kresowej proweniencji!
Oznacza wszystko to co wymienili moi przedmowcy (a moze "przedpiscy").
Bez jakiegos negatywnego wydzwieku!
Synonim: barachlo  (targ starzyzny to baracholka)

A swoja droga: czy wszystkie gwarowe slowa musza byc od razu slowami
marginesu?

Gdybys byl, Wasc, z drugich kresow Rzpltej - Wielkopolski - to bym Wasci
odpowiedzial popularnym tam slowem - synonimem "bzdury pleciesz".
Uzywanym powszechnie i pod wiejska strzecha i pod dachem polskim lamanym -
w palacach tamtejszej arystokracji. Slowem:     ......... Wacpan!!!

Ale nie odpowiem - bowiem akurat to slowo "zmarginalizowalo" sie okrutnie.
Za to proponuje zajrzec do slownika Lindego...

Pozdrawiam. Andrtzej Zolt



 Dorzucam:   chłam
Co pan na to?   :)
Pozdrawiam
Ewa  Gębczak

Witam wszystkich,

Zastanawiam się, czy dopuszczalne jest użycie takiego zestawienia (z
jednaj z reklam):
"Euro wciąż drożeje, zrób zasoby jeszcze w niskich cenach".
                      ^^^^^^^^^^^

Zgodnie z definicją słownika języka polskiego:
zasób - (1) pewna ilość czegoś nagromadzona w celu wykorzystania w
przyszłości
zapas - (1) pewna ilość jakichś produktów, surowców, pieniędzy itp.,
przechowywana do czasu, gdy będą potrzebne

Jako synonimy teoretycznie mogą zastępować siebie w zdaniu. Czy jednak w
tym konkretnym przykładzie również tak jest?

pozdrawiam
Rafał Przetakowski

Tu raczejpowinno być zapasy...


Zastanawiam się, czy dopuszczalne jest użycie takiego zestawienia (z
jednaj z reklam):
"Euro wciąż drożeje, zrób zasoby jeszcze w niskich cenach".
                     ^^^^^^^^^^^

Zgodnie z definicją słownika języka polskiego:
zasób - (1) pewna ilość czegoś nagromadzona w celu wykorzystania w
przyszłości
zapas - (1) pewna ilość jakichś produktów, surowców, pieniędzy itp.,
przechowywana do czasu, gdy będą potrzebne

Jako synonimy teoretycznie mogą zastępować siebie w zdaniu. Czy jednak w
tym konkretnym przykładzie również tak jest?

pozdrawiam
Rafał Przetakowski



 Łukasz Korczewski:

A dlaczego niektórzy potrzebują w swoich firmach "superwajzorów" - tak na
oko znaczy to przecież tyle co "nadzorca" (słownik podaje mi ładne polskie
"kierownik"). Dlaczego "menadżer" a nie np. dosłownie "zarządca"? (słownik
podaje mi "dyrektor").



Dlatego, że.
Twoje przykłady są zupełnie innego rodzaju.
"Nadzorca" jest silnie nacechowany negatywnie - "nadzorcą niewolników".
Przeniesienie tego nacechowania na nowy zawód byłoby co najmniej ryzykowne.
Ludzie pracujący w nadzorze budowlanym lub bankowym uparcie mówią "pracuje w
nadzorze", rzeczownik im jakoś nie leży. Podobnie jest z synonimem "dozór" -
górniczy na przykład. Też nie mówią o sobie, że są "dozorcami".
A że nie"kierownik"? I nie "dyrektor" z drugiego przykładu?

Broniłabym tych zapożyczeń socjologicznie. Transformacje (gospodarcze też)

nazwania na nowo nowej rzeczywistości.
I taką potrzebę - podkreślenia swojej odmienności od "pana kerownika"z
Kaczmarka i "dyrektora" z "Czterdziestolatka" rozumiem. Dlatego sądzę, że
sięgnąłeś po przykłady słabo wiążące się z poprzednimi. A systemowo są one
logiczne, przechodzi nazwa zawodu w nazwę zawodu, nic się nie wali, nic nie
komplikuje. I wreszcie: "prezes", "dyrektor", "dekarz" i setki innych też
zapożyczone, więc po prostu podtrzymujemy tradycję :)

g.

g.

Nie sądzę, żeby to było mądre... Przypomina to dawne makaroinizmy: np.
"imaginuj sobie Waćpan" zamiast "proszę sobie wyobrazić"
Po to mamy polskie słowa, żeby nie używać obcych. A musisz pamiętać. że
Twoja nauczycielka nie będzie sprawdzała Twojej prze, ani oceniała
"występu"... Podobno komisja ma być zewnętrzna|

Nasza polonistka doradziła nam abyśmy na maturze ustnej z polaka
używali trochę trudniejszych słów (np. zamiast tłumaczyć -
eksplikować) tylko nie bardzo wiem jak znaleźć takie zamienniki,
myślałem nad słownikiem synonimów ale albo mam słaby słownik albo
powinienem szukać w inny sposób ,bo znaleźć nie mogę. Ale jak?


 w jezyku polskim istnieje lub istnialo jeszcze inne
slowo na okreslenie "nielegalnego mysliwego".



Nieoceniony Brueckner podaje (obok "kłusownika") tu jeszcze rzeczownik
"rabszyc", wskazując jednak na jego niemiecki pierwowzór (Raubschuetze) oraz
ograniczony zasięg występowania. Słownik wyrazów bliskoznacznych pod red. S.
Skorupki nie podaje żadnego synonimu dla "kłusownika", więc współczesna nam
polszczyzna najwyraźniej innych określeń nie zna (nie mówię o gwarach).
T.Ś.

Cześć,
ciąg dalszy mojego poszukiwania jakiegoś kolokwialnego synonimu wyrazu
"roztrwonić". Przyznam, że z powyższym słówniem spotykam się po raz
pierwszy (przynajmniej pierwszy raz tak świadomie). Czy to w polskim
brzmi normalnie...? Tzn. czy nie jakoś staroświecko, czy w ogóle się
tego używa na co dzień (google nie daje za wiele sensownych trafień) i
w jakich kręgach..? Krótko mówiąc, chciałabym wiedzieć coś bliżej o
odcieniu czy jakimś takim wybrzmieniu tego słowa, coś więcej niż to,
co można znaleźć w słowniku JP.
Dzięki z góry za odpowiedzi,
Katarzyna

Cześć,
ciąg dalszy mojego poszukiwania jakiegoś kolokwialnego synonimu wyrazu
"roztrwonić". Przyznam, że z powyższym słówniem spotykam się po raz
pierwszy (przynajmniej pierwszy raz tak świadomie). Czy to w polskim
brzmi normalnie...? Tzn. czy nie jakoś staroświecko, czy w ogóle się
tego używa na co dzień (google nie daje za wiele sensownych trafień) i
w jakich kręgach..? Krótko mówiąc, chciałabym wiedzieć coś bliżej o
odcieniu czy jakimś takim wybrzmieniu tego słowa, coś więcej niż to,
co można znaleźć w słowniku JP.
Dzięki z góry za odpowiedzi,
Katarzyna



I jeszcze zapomnialam dodac: w tekście będzie forma bierna "zostaje
przeputane" (???!) - troche mnie razi to połączenie, "zostaje" jakieś
takie literackie i "przeputane" jakieś takie nie wiadomo co...
Całe zdanie brzmi tak:
"Prawda zatem nie zwycięża, prawda pozostaje, kiedy wszystko inne
zostaje ..... (przeputane...??)!"
Obszerniejszy fragment w moim poprzednim poście.
K.


ciąg dalszy mojego poszukiwania jakiegoś kolokwialnego synonimu wyrazu
"roztrwonić". Przyznam, że z powyższym słówniem spotykam się po raz
pierwszy (przynajmniej pierwszy raz tak świadomie). Czy to w polskim
brzmi normalnie...? Tzn. czy nie jakoś staroświecko, czy w ogóle się
tego używa na co dzień (google nie daje za wiele sensownych trafień)
i w jakich kręgach..? Krótko mówiąc, chciałabym wiedzieć coś bliżej
o odcieniu czy jakimś takim wybrzmieniu tego słowa, coś więcej niż to,
co można znaleźć w słowniku JP.



Używa się, staroświeckie nie jest, raczej przeciwnie. Gdyby miało
być kolokwialnie, to 'przeputać' jest w sam raz. Używa się chyba
'demokratycznie', to znaczy w każdych kręgach. Wulgarne w każdym
razie nie jest, to słowo. Obok tego można pewnie jeszcze znaleźć
sporo określeń używanych lokalnie, tylko w niektórych grupach.

Jarek

Dnia 04-01-15 09:52, w liście od osoby znanej jako Leszek Luchowski było::


| zabrakło. Napotkał mianowicie tą jedną jedyną osobę, która zamiast

'glizda'

| mówi 'glista'. Pytanie tylko, czy ta jedna osoba uprawnia do stawiania

przy

Czy tą jedną osobą jest Adam Mickiewicz (Dziady, Przegląd Wojsk)?



Może to jakaś lokalna wymowa z dziewiętnastowiecznych Kresów :-)
W każdym razie, ja tam chyba nigdy w normalnej mowie nie spotkałem się z
glistą niebędącą nicieniem. Skądś tę wymowę pradawni polscy biolodzy
musieli wziąć - pewnie w ich miejscu czasoprzestrzeni ktoś tak na glizdę
mówił, teraz jednak glizda (synonim dżdżownicy) i glista to odrębne byty.
Może tak autor cytowanego słownika uzna jeszcze, że płaz (zwłaszcza w
skorupie) to potoczna nazwa zwierzęcia wodnego innego niż ryba...

--
Leszek Luchowski.



z biologicznym pozdrowieniem
piotrek

moa

| występować II cz. ndk Ia 'znajdować się, przebywać, rosnąć itp. na
| jakimś obszarze': W polskich lasach występuje dużo grzybów.
Zastanawiam sie, jaki jest sens pisania "w polskich lasach wystepuje
duzo grzybow" zamiast "w polskich lasach rosnie duzo grzybow". I nie
znajduje (sensu, nie grzybow).



Sens jest taki, że Ty albo ja powiemy "rośnie", ale biolog (grzybolog?
;) ) niemal na pewno "występuje". Tak folklor.

Zresztą równie dobrze mógłbyś pytać jaki jest sens mówienia (otwieram
słownik synonimów na chybił-trafił) "podekscytowany", "ożywiony",
"zemocjonowany", "zelektryzowany", "rozgorączkowany", "podminowany"
zamiast "podniecony". To był tak z biodra, ale chyba wiesz o co mi
chodzi.

Witam,

zapraszam wszystkich chętnych do współredagowania wolnodostępnego
słownika synonimów języka polskiego. Już zawiera kilkanaście tysięcy
zbiorów wyrazów bliskoznacznych, lecz hasła wymagają korekty, gdyż
zostały wygenerowane automatycznie. Słownik jest dostępny na licencji
typu "kod otwarty", co znaczy, że będzie zawsze własnością publiczną.
Adres: http://synonimy.sourceforge.net.

Pozdrawiam
Marcin Miłkowski

Witam,

zapraszam wszystkich chętnych do współredagowania wolnodostępnego
słownika synonimów języka polskiego. Już zawiera kilkanaście tysięcy
zbiorów wyrazów bliskoznacznych, lecz hasła wymagają korekty, gdyż
zostały wygenerowane automatycznie. Słownik jest dostępny na licencji
typu "kod otwarty", co znaczy, że będzie zawsze własnością publiczną.
Adres: http://synonimy.sourceforge.net.

Pozdrawiam
Marcin Miłkowski



Bardzo mi się ta zabawka podoba. To chyba jedyny sensowny sposób "pisania"
słowników. Całe sczęście, że nie można przepisywać danych ze starych
słowników - to przecież nie słownik historyczny
Grażyna


Witam,

zapraszam wszystkich chętnych do współredagowania wolnodostępnego
słownika synonimów języka polskiego. Już zawiera kilkanaście
tysięcy zbiorów wyrazów bliskoznacznych, lecz hasła wymagają
korekty, gdyż zostały wygenerowane automatycznie. Słownik jest
dostępny na licencji typu "kod otwarty", co znaczy, że będzie
zawsze własnością publiczną. Adres:
http://synonimy.sourceforge.net.



Ustaw jakis kolor tla dla calej strony, a nie tylko dla jej
fragmentow - nie wszyscy maja bialy jako domyslne tlo...


zapraszam wszystkich chętnych do współredagowania wolnodostępnego
słownika synonimów języka polskiego. Już zawiera kilkanaście tysięcy
zbiorów wyrazów bliskoznacznych, lecz hasła wymagają korekty, gdyż
zostały wygenerowane automatycznie. Słownik jest dostępny na licencji
typu "kod otwarty", co znaczy, że będzie zawsze własnością publiczną.
Adres: http://synonimy.sourceforge.net.



To ja pozwolę sobie złożyć konkurencyjną ofertę i zaprosić na
Wikisłownik: http://pl.wiktionary.org :-)
- Szwejk

Jak byscie te trzy wyrazy (szczegolnie ostatnie dwa) przetlumaczyli na
polski? Czym sie rozni geistig od seelisch?



Mój słownik podaje "seelisch" jako synonim "psychisch", a w literaturze
spotykałem się często wyrażenia w rodzaju "seelische StĂśrung" czy
"seelische Krankheit" na
określenie np.: rozszczepienia osobowości. Dlatego też przetłumaczyłbym
"seelisch" na "psychiczne" (ang. psychical), zaś "geistlich" na
"duchowe" (ang. spiritual).

Pozdrawiam


| Jak byscie te trzy wyrazy (szczegolnie ostatnie dwa) przetlumaczyli na
| polski? Czym sie rozni geistig od seelisch?

Mój słownik podaje "seelisch" jako synonim "psychisch", a w literaturze
spotykałem się często wyrażenia w rodzaju "seelische StĂśrung" czy
"seelische Krankheit" na
określenie np.: rozszczepienia osobowości. Dlatego też przetłumaczyłbym
"seelisch" na "psychiczne" (ang. psychical), zaś "geistlich" na
"duchowe" (ang. spiritual).

Pozdrawiam



Byc moze to juz nieaktualne, ale jako filozof z wyksztalcenia pragne
nadmienic, ze Seele tlumaczy sie tradycyjnie jako "dusza", natomiast
Geist jako "duch", z przymiotnikiem jest oczywiscie gorzej - w
tekstach filozoficznych spotyka sie czasem "duszny" (wiem, fuj), ale
do ulotki nie polecam ;))). W czeskim jest latwiej: duąe - duąevnĂ­ i
duch - duchovnĂ­. Co do rzeczowej roznicy, to jest to tzw. "problem z
broda", jak mawial moj promotor, czyli taki, ktorego korzenie mozna
wywodzic od Platona i Arystotelesa :)))) (a jak ktos jest
arcydociekliwy, to pewnie nawet u Siedmiu medrcow wytropi ;))))
Pozdr.,
Katarzyna


Czy taka osoba ma jakiś odpowiednik w języku polskim, czy należałoby raczej
mówić opisowo, coś typu "wyspecjalizowana pielęgniarka"?
Pozdrawiam,
Monika Rozwarzewska



Przepisuję definicję ze słownika Dorlanda:
nurse clinician, nurse practitioner (to synonimy) - a registered n. who
has well-developed competencies in utilizing a broad range of cues.
These cues are used for prescribing and implementing both direct and
indirect nursing care and for articulating (angielszczyzna jest piękna)
nursing therapies with other planned therapies. N. clinicians
demonstrate expertise in nursing practice and ensure ongiong development
of expertise through clinical experience and continuing education.
Generally, minimal preparation for this role is the baccalaureate
degree.

registered nurse to pielęgniarka dyplomowana

Jedyne, co przychodzi mi na myl po przeczytaniu tej definicji, to
"samodzielna pielęgniarka"

Pod tym adresem - sam jeszcze tam nie byłem -
http://www.sidoz.ids.pl
można znaleźć informacje o systemie ochrony zdrowia. Może to pomoże.

Mariusz Górnicz

Jasia:

Ostrzegam tych, którzy już kupili 'nowego Oxforda". Nie wyrzucajcie
Stanisłwaskiego. W ciągu dwóch tygodni posiadania Oxa nie znalazłam tam
kilkunastu słówek, które z kolei sa w Stanisławskim.



Ja jeszcze nie kupiłem - dopiero zbieram fundusze i odwagę ;-)
Za to przeglądałem go w księgarni i zaintrygowało mnie jedno: jak oni liczą te
500 tysięcy haseł, które jakoby w nim zamieścili? Mam New Oxford English
Dictionary (350 tys. haseł) i uważam, że jest rewelacyjny (wprawdzie nie ma w
nim wielu specjalistycznych haseł technicznych i medycznych, ale to oczywiste -
od tego są słowniki specjalistyczne). Ten OX-PWN jest już na pierwszy rzut oka
uboższy i do tego objętościowo mniejszy, a różne polskie synonimy dla
poszczególnych haseł powinny zajmować więcej lub tyle samo miejsca niż
objaśnienia w słowniku jednojęzycznym. Ot, zagadka.

AdamS

Uwe:

| Na wstępie: periarteriitis nodosa (przez 2 "i"). (guzkowe zapalenie
| tętnic)
Rafał:
| Widocznie przyjete sa obie pisownie, bo w tekscie, ktory tlumacze i
| slowniku jest "periarteritis nodosa" (tlumaczone jako "guzkowe
| zapalenie okolotetnicze" - Slownik Medyczny Lexlandu).
| Aha, tlumacze z angielskiego, a nie z laciny (moze stad roznica w
| pisowni).



W tym rzecz. Klasycznie w łacinie jest przez -ii-, ale Amerykanie oficjalnie
zawsze skracają do -i-, a pewnie pod ich wpływem teraz w nazewnictwie łacińskim
używa się też formy uproszczonej.
Aha: Każdy lekarz w Polsce zrozumie tę nazwę łacińską, może łatwiej niż polską.
Tym bardziej zostawiłbym ją na pierwszym miejscu, tak, jak radzi Uwe. A skrót
PAN raczej nie jest u nas znany i kojarzy się z czymś innym - lepiej pominąć, o
ile nie powtarza się potem 20 razy w tekście.

Paolo:

zdecydowanie
"guzkowate zapalenie tętnic"



Śmiała decyzja...
Do tej pory było _guzkowe_ zapalenie tętnic, pewnie czas to zmienić? ;-)
'Okołotętnicze' też się spotyka, rzadziej. Właściwie periarteritis n.,
polyarteritis n. i arteritis n. to synonimy uwypuklające różne cechy choroby
(peri-, bo guzki zapalne tworzą się wokół tętnic, a poly-, bo choroba obejmuje
wiele drobnych tętnic).

Adam Skalski


Dyskutujac o "terminach", irytuje mnie jak ten neologizm, wypiera
adekwatne i utarte "pojecie". :-( Tylko dlatego, ze w angielskim istnieje
slowo "term", a w polskim od dawna "terminologia"? I znowu komus nie
chcialo sie uzywac istniejacego slowa. Przeciez "termin" z dawien dawna,
oznacza po polsku "umowny okres czasu". Kto to wdrozyl jako synonim
"pojecia"?



"Termin"  oznacza slowo lub zwrot o okreslonym, utartym znaczeniu,
zwykle w jezyku naukowym lub technicznym ( stad "_terminologia_"czyli
"slownictwo" danej dziedziny.  W tym sensie "termin" jest, podobnie jak
"slowo", jak gdyby przeciwstawieniem "pojecia", gdyz pojecie to nie
slowo (znak), lecz byt abstrakcyjny, myslowy odpowiednik slowa,
znaczenie slowa.
"Termin" w powyzszym znaczeniu stosowany byl juz przynajmniej od XVIII
w. Doroszewski notuje go u Krasickiego.

Wladyslaw

| istnieje angielski termin "physical therapy", ale praktycznie wszędzie
| jest uznawany za synonim "physiotherapy"

| MG

| No wlasnie, tez znalazlem 'physical therapy'. Radzisz zostawic 'physical
| therapy' dla 'fizykoterapii', zeby odroznic chociaz wizualnie te
terminy?

Może? (wizualnie)
AFAIK u nas nazwa 'fizjoterapia' bywa zwykle stosowana jako wspólne
określenie
fizykoterapii (leczenia czynnikami fizycznymi) i kinezyterapii (leczenia
ruchem). W j.angielskim takiego wyraźnego rozgraniczenia dotąd nie
spotkałem;
mam wrażenie, że oba określenia ang., jako synonimy, odnoszą się raczej do
tego
szerszego znaczenia, zwłaszcza jako określenie zawodu.
Zresztą i u nas używa się często fizjoterapii zamiennie z fizykoterapią,
jako
synonimów - o dziwo, nawet w Wielkim Słowniku Medycznym.
Może Michał Berski byłby w stanie rozwiać te wątpliwości?



Ojej, czemu ja?

Istotnie fizjoterapia obejmuje fizykoterapię, masaż i kinezyterapię.
Jeszcze szerszym pojęciem jest rehabilitacja, której fizjoterapia stanowi
ważny, ale nie jedyny element.
W języku polskim wzystkie te trzy pojęcia są nagminnie mylone, i wydaje mi
się, że w angielskim po prostu też myla sobie physiotherapy z physical
therapy.

Radziłbym mimo wszystko w angielskim takie rozróżnienie zostawić, niech się
uczą

Michał

Ale o ile sobie dobrze przypominam, w starych bajkach "lubczyk" istotnie był
używany jako synonim "napoju miłosnego", być może wtórnie do ro liny (ale
może jestem w błedzie). Nawiasem mówiąc, jedynym udowonionym działaniem
lubczyku jest działanie moczopędne...

jotem


| | Dzisiaj mam problem z tlum:
| | 1.  "love potion"
| Może LUBCZYK?
| to raczej bardziej afrodyzjak niz napoj milosny :)

Słownik Współczesnego Języka Polskiego: "LUBCZYK - roślina używana jako
przyprawa, mająca żółte kwiaty i pierzaste liście; wedle wierzeń ludowych
wzbudzająca silne uczucie miłości"

:-)


Po angielsku to będzie "trimming" a japońskiego odpowiednika szukaj w
słownikach sieciowych: www.yourdictionary.com etc. albo ogłoś pytanie w
www.proz.com
Patrycja

"gratowanie" - czyli usuwanie zadziorów (?) z powierzchni metalu (?).
Potrzebuję pilnie przynajmniej po angielsku, a najlepiej od razu po
japońsku.

W polskiej sieci spotkałem się jeszcze ze słowem "graDowanie" - nie
jestem pewien czy to był błąd ortograficzny, synonim, czy coś
pokrewnego....

Będę wdzięczny za wszelkie informacje (np. gdzie tego szukać...)



Witam,
jak mozna ladnie przetłumaczyc 'ladies underwear' i 'ladies lingerie'?
'bielizna damska' nie wystarczy, bo rubryki sa dwie :-)

TIA

agnieszka



A czy są jakieś przykłady tych kategorii? Bo słowniki podają te wyrazy jako
synonimy, a po polsku to tylko bielizna, a potem to już szczegóły:
biustonosz, gorset, majtki.

Pozdrowienia. Agnieszka.


| Witam,
| jak mozna ladnie przetłumaczyc 'ladies underwear' i 'ladies lingerie'?
| 'bielizna damska' nie wystarczy, bo rubryki sa dwie :-)

| TIA

| agnieszka

A czy są jakieś przykłady tych kategorii? Bo słowniki podają te wyrazy jako
synonimy, a po polsku to tylko bielizna, a potem to już szczegóły:
biustonosz, gorset, majtki.



http://www.lingerie.com/

Nie wiem jak te wszystkie cudenka :) nazywaja sie po polsku ale jest na co
popatrzec :)

HTH

Michal

| A czy są jakieś przykłady tych kategorii? Bo słowniki podają te wyrazy
jako
| synonimy, a po polsku to tylko bielizna, a potem to już szczegóły:
| biustonosz, gorset, majtki.
|
| Pozdrowienia. Agnieszka.

niestety, sa tylko podane kategorie. mysle, ze zostane przy "bielizna
damska' i 'elegancka bielizna damska'.
dziekuje wszytskim za sugestie.

pozdrawiam,
agnieszka


:
| Witraż to stained glass, a  jak będzie "szkło witrażowe"?

| Pytanie typu: "Glass to szklanka, więc jak będzie szkło"?
hmmmm i znów ta _typowo_ polska cecha IRONIA.



To się Brytyjczycy zdziwią.

wcale nie taka piękna ...



A cechą jakiego narodu jest obrażalstwo?
Proszę mnie nie osłabiać, bo przestanę być rozbawiony
pytaniem, a zacznę być poirytowany reakcją adwokata.

W ramach uzupełnienia:
Stained glass to "szkło barwione". Tak się składa, że szkło
barwione jest używane w oknach witrażowych i szerzej - w
witrażach (często traktowanych jako synonim okna witrażowego),
więc stained glass w przekładzie na polski jest praktycznie
tożsame ze szkłem witrażowym.

Krzysztof

PS
Za słownikiem
stained glass:
glass that has been coloured in any of various ways,
as by fusing with a film of metallic oxide or burning
pigment into the surface, used esp. for church windows


Mariusz Gornicz:

| No tak, zasugerowałem się tłumaczeniem Słomksiego, który pisze
| "częsciowo przepuszczalny". Dziękuję!
| Przy okazji prostuję własną literówkę - radiopaque z jednym "o".

się takie logiczne...

Osobiście nie spotkałem się z żadnym krótkim polskim określeniem. Ja
powiedziałbym: przepuszczalny/nieprzepuszczalny dla promieni rentgenowskich
(ewentualnie: przepuszczający promienie rtg).

BTW: W słowniku med. Dorlanda znalazłem jeszcze do kompletu zabawne
określenie "radioparent" - całkowicie przepuszczalny dla promieni rtg (w odróżnieniu od "radiolucent" - częściowo przepuszczalny, ale IMO to w większości kontekstów pomijalny niuans).



Własnie od tego się zaczęło - odpowiedniki polskie wg Słomskiego
odzwierciedlają ten podział. Jednak w moim Dorlandzie (wydanie 28)
radioparent i radiolucent to synonimy, dzięki czemu problem zninkął.

Jednak dla mnie "radioparent" to rodzic w słuchowisku radiowym (stary
Matysiak?) ;-D



Hi, hi.

Jotem:
| Słomski "w drugą stronę" podaje też termin "radiopochłanialny" i
| "radioprzepuszczalny"

Fakt. Ale skąd on wytrzasnął takie kalki? Czy ktoś (z radiologów) się tak w
Polsce wyraża?



Własnie, czy te terminy są praktykodopuszczalne?

MG

Mariusz Gornicz:

| BTW: W słowniku med. Dorlanda znalazłem jeszcze do kompletu zabawne
| określenie "radioparent" - całkowicie przepuszczalny dla promieni rtg (w



odróżnieniu od "radiolucent" - częściowo przepuszczalny, ale IMO to w
większości kontekstów pomijalny niuans).

Własnie od tego się zaczęło - odpowiedniki polskie wg Słomskiego
odzwierciedlają ten podział. Jednak w moim Dorlandzie (wydanie 28)



Zazdroszczę :-) Ja mam jeszcze wyd. 26, przywiezione "za komuny" z Londynu za
zawrotną sumę - równowartość dwóch pensji. Ale wiernie mi służy :-)

radioparent i radiolucent to synonimy, dzięki czemu problem zninkął.



Tak coś czułem...

Pozdrówko
Adam

/.../

| na p-o-l-s-k-i...:-)

| Saulo

ten....:))
obrońca wariantów zakręconych:)
patrycjamf



-----------
no tak, tak kaprysił i kaprysił, to źle i to źle;
to mi się w końcu i języki pomyliły ...

a na polski ... to można na przykład
zajrzeć do jakiegoś słownika synonimów, alboco ...
(doradzam zwłaszcza alboco).

wariant siadłiwstydziłsię

PS a Patrycji dziękuję ! :))))))))))))

----- Original Message -----

Sent: Monday, June 23, 2003 10:44 PM
Subject: Re: archaizacja

| Tym razem prośba bardziej polonistyczna niż tłumaczeniowa. Otóż w
| powieści bohater trafia na dzieło o nazwie "O pułapkach i zamkach.
| Traktat o zabezpieczeniach" - tyle tylko, że to tłumaczenie sensu,
| natomiast w oryginale jest to nieco zniekształcone i przydałaby mi
się
| też drobna archaizacja w tłumaczeniu. Nic wielkiego, tylko tyle,
by
| było widać, że nie jest to współczesna polszczyzna.



Podpisuję się pod Pawłem, bo przegapiłam post wyjściowy...

Linde w Słowniku języka polskiego podaje formy: POŁAPA, PUŁAPA,
POŁAPKA, PUŁAPKA jako synonimy. Więc może: o połapkach...? (nie o z
kreską, tylko o jak owoc :-) )

Pozdrowienia,
Agata

Yorick napsal(a):

Dnia 19 - 07 - 2004 (poniedziałek) o godzinie 08 : 46, na grupie

| Czy ktoś mogłby mi pomóc z tłumaczeniem kilku wyrażeń z branży motocyklowej?
| "Po nastartovĂĄnĂ­ studenĂŠho motoru motor trochu prohřejte na volnoběh." (coś
| tutaj mogłoby może być "biegiem jałowym"...?)

Dokładnie :-)
Po uruchomieniu zimnego silnika, rozgrzać go trochę na biegu jałowym.



Slowniki zawsze odbiegaja od prawdziwego zycia, ale moj techniczny
slownik polsko-czeski mowi, ze "volnobeh" to "luz". Czy bieg jalowy to
synonim dla slowa luz, czy chodzi o cos innego?

Ludek

Dnia 20 - 07 - 2004 (wtorek) o godzinie 08 : 31, na grupie

Slowniki zawsze odbiegaja od prawdziwego zycia, ale moj techniczny
slownik polsko-czeski mowi, ze "volnobeh" to "luz". Czy bieg jalowy to
synonim dla slowa luz, czy chodzi o cos innego?



W tym znaczeniu myślę, że można go raczej spokojnie potraktować jako
synonim. Zresztą potwierdza to słownik języka polskiego PWN:

<cyt
luz
4. techn. 'odcinek lub kąt jałowego ruchu jednej z dwóch
współpracujących ze sobą części mechanizmu (ruch jednego z członów
nie powoduje chwilowo ruchu drugiego członu)'
Luz kierownicy samochodu, luz zaworowy.
Motor idzie na luzie 'motor ma bieg jałowy'
</cyt.

Dnia 2003-05-19 09:08,

| (....) wszędzie gdzie się to hasło pojawia, pojawia się
| w liczbie pojedynczej "De opresso liber" (wyzwolony z niewoli
| - po polsku takie powtórzenie brzmi koszmarnie, ale chyba
| jest najbardziej dosłowne).

Jak Ci brzmi koszmarnie to sprawdź źródło 'opresji' i...
przełóż na "wyzwolony z" albo "uwolniony od ucisku". :-)

Maciek

dzięki :) jak człowiek za dużo siedzi w j. obcych to "Słownik synonimów
polskich" zaczyna się kłaniać. ;-) Na szczęście ten post nie ode mnie,
więc nie ja muszę dobierać słówka...
Pozdrawiam

    Dzieki za okazaną chęć pomocy. Z tych synonimów to najbardziej pasuje
"investovat", ale wole nie rozmywać czeskiego oryginalu w synonimach,
wystarczy że w polskim trzeba sie rozglądać dość szeroko (a poza tym, to by
brzmiało idiotycznie w tym kontekście). W koncu będę musiała uciec się do
jakiegoś porządnego słownika polskiego i tyle. Ale jeszcze raz - dzięki za
chęć pomocy.
    A że uczysz się polskiego tak krótko (powiem nawet: że nie jesteś
"native speakerem" polskiego również), tego bym prawie na pewno sama nie

coś wytropić) - moje gratulacje!
    A tak w ogóle, to czy istnieją też jakieś grupy tłumaczy na czeskich
portalach? Ja trochę zaglądałam (niezbyt intensywnie) i niczego nie
znalazlam.
    Pozdrawiam,
    Katarzyna
Z opisu widać, że najpewniej chodzi o czerwonkę - zakaźną,
wyniszczającą biegunkę z krwią. W realiach sprzed



kilkudziesięciu lat nazywała
się jednak zupełnie inaczej: dyzenteria - i tylko to by mi



tutaj pasowało.

Faktycznie chodzi o czerwonkę, co ustaliłem dzięki wydatnej
pomocy Leszka, który zadał sobie sporo trudu, by odnaleźć
nazwę tej choroby, a o postępach informował mnie na prywatny
adres.

Pasowało do opisu, bo nie do wersji angielskiej - a



niemiecka przecież nie

pasuje do obu.



Jeśli chodzi o szwedzki, moje poszukiwania przebiegły
następująco:

Słownik polsko-szwedzki: czerwonka - dysenteri

Słownik szwedzko-szwedzki: dysenteri - synonim: rĂśdsot

Internet: blodsot (niem. Blutsucht, ang. blood disease)
nazywano inaczej rĂśdsot.

A swoją drogą, to z jakiego języka to tłumaczysz,
niemieckiego czy
angielskiego? Bo jeśli z oryginału szwedzkiego, to sam



widzisz, do czego taki  bezkontekstowy głuchy telefon
prowadzi...

Tłumaczę z oryginału szwedzkiego, ale na grupie staram się
podawać odpowiedniki angielskie lub niemieckie (jeśli jestem
ich pewien), bo to zdecydowanie rozszerza krąg ewentualnych
"pomocodawców".

Paweł

Minister Spraw Wewnetrznych i Administracji powiedzial
dzisiaj, ze projektowana reforma nie naruszy unitarnosci
panstwa, gdyz w kazdym nowym wojewodztwie bedzie
wojewoda zapewniajacy ochrone  interesow panstwa.
Poniewaz minister zlozyl podobne oswiadczenie juz
kilkakrotnie, moze powstac wrazenie, ze w Ministerstwie
SWiA unitarnosc pojmuje sie jako synonim
centralizacji zarzadzania.

Warto wobec tego przypomniec definicje unitarnosci
normalnie stosowana przy okreslaniu form
ustroju politycznego. Otoz panstwo unitarne to takie,
w ktorym istnieje jednolita separacja wladz na wladze stanowienia
prawa, administracyjnego wykonywania prawa oraz
sadowego stosowania prawa  na poziomie centralnym.
Oznacza to w szczegolnosci, ze  calosc wladzy stanowienia
prawa zlozona  jest w jednym parlamencie centralnym, a
samorzady prowincji nie sprawuja zadnej wladzy
ustawodawczej.

Inna forma ustroju jest panstwo federalne, w ktorym
prowincje (np. w USA - stany, w Niemczech - kraje,
w Szwajcarii - kantony) posiadaja lokalne legislatury,
czyli parlamenty lokalne o uprawnieniach
ustawodawczych.

W posiadanych przeze mnie polskich slownikach i
encyklopediach nie znalazlem definicji unitarnosci.
Webster's Encyclopedic Unabridged Dictionary
of the English Language podaje natomiast:
    unitary (adj) - (Govt) of or pertaining to a system
    of government in which the executive, legislative,
    and judicial powers of each state in a body
    of states are vested in a central authority.

Tomasz J Kazmierski

Użytkownik "Cezar "Thanatos" Matkowski" <

Nie, nie są to synonimy, choć przez wielu są za takie uważane.



Także przez Słownik Języka Polskiego, w którym pod hasłem
"olimpiada" czytamy, że obecnie to zawody na wzór dawnych
igrzysk. A zawody = igrzyska(o). Jest w tym więc trochę
masła maślanego, czy nie?

Jezeli coś jest nieporawne, to właśnie nazywanie igrzysk olimpiadą.



Hehehe, powiedz to komentatorom sportowym w TV :-)

Bo mogą być różne. Na przykład boskie albo rzymskie.



No, mogą. Jedno drugiego nie wyklucza. Teraz są ateńskie:-)

Seba, co może się mylić

Witam,
jestem nowy na grupie:)

Na temat O i H dodam informację którą zamieściłem m.in. na
pl.rec.zegarstwo:

"W <<Słowniku Meteorologicznym| Polskiego Towarzystwa Geofizycznego &
IMiGW 2003
Słowa "orkan" nie ma. Pojawia sie przy opisie pojęcia
"huragan" (słownik posiada z językiem polskim 5 wersji językowych dla
każdego pojęcia)
Przy "huraganie" czytamy:
- hurricane - ang.
- ouragan - franc.
- Orkan, Hurrikan - niem.
- uragan (rosyjskimi literkami:)

A huragan (wg. słownika) to:
1/ Wiatr o prędkości powyżej 32 m/s
2/ Cyklon zwrotnikowy"

Więc słownikowo - są to synonimy:)

Pozdrawiam
Kazik Sawczuk


A, właśnie, skoro już mówimy o języku polskim, to jak po polsku
odróżnić machine pistol i submachinegun? Pistolet maszynowy i... pistolet
maszynowy? :



    Ciekawe pytanie.
    Sprawdziłem ten "machine pistol" w słowniku... i owszem jest, trochę
się zdziwiłem, bo wcześniej się z tym pojęciem nie zetknąłem. Być może to
tylko synonim, być może nazwa stara, już nie używana, a być może
rozróżnienie polega na tym, iż "machine pistol" jest to pistolet
automatyczny (a nie samopowtarzalny), jak na przykład Beretta 51R, a
"submachinegun" to pistolet maszynowy np. UZI. Czy taki wymyślony ad hoc
podział może być? :o))

    REMOV

Hej
cieplo, gorąco...

| A, właśnie, skoro już mówimy o języku polskim, to jak po polsku
| odróżnić machine pistol i submachinegun? Pistolet maszynowy i...
pistolet
| maszynowy? :
    Ciekawe pytanie.
    Sprawdziłem ten "machine pistol" w słowniku... i owszem jest, trochę
się zdziwiłem, bo wcześniej się z tym pojęciem nie zetknąłem. Być może to
tylko synonim, być może nazwa stara, już nie używana, a być może
rozróżnienie polega na tym, iż "machine pistol" jest to pistolet
automatyczny (a nie samopowtarzalny), jak na przykład Beretta 51R, a
"submachinegun" to pistolet maszynowy np. UZI. Czy taki wymyślony ad hoc
podział może być? :o))



I tak to mniej wiecej jest... generalnie submachine gun to jest taki
klasyczny peem jak pepesza czy STEN. A machine pistol to sa np. te pistolety
przystosowane do ognia ciaglego, jak Beretta o ktorej pisales, ale nie
tylko, w ogóle male peemy to wlasnie machine pistols. Np. nasz RAK w takiej
cegle World Submachine Guns to jest wlasnie machine pistol, tak samo czeski
Skorpion...

Użytkownik "Michał Dwużnik"


| Ja gdzieś kiedyś czytałem, że "lieutenant" był synonimem słowa
| "zastępca" (nomen omen, "kapitan" był synonimem słowa dowódca). W
| "lieutenant general" to po prostu "zastępca generała". Słowa
| "porucznik" do tej pory używa się w tym znaczeniu w języku angielskim.

| Po polsku zresztą porucznik (w sumie rusycyzm) ma źródło w wykonywaniu
| poleceń...

| Oj bawiam się, że to nie jest rusycyzm :-) Poruczyć, czyli zlecić przez
| rotmajstra, czy jak kto woli -  rotmistrza,  dowództwa nad
| hufcem/chorągwią zastępcy, czyli porucznikowi, robiono, lekko licząc, od
| XVIw.
A wtedy to wcale a wcale nie było żadnych skażeń z obcych języków.
Rotmajster jest rdzennie polski, prawda?  :)
"Poruczyć" to poza tym wyłącznie "zlecić, powierzyć misję, oddać pod
władzę", żaden rotmajster nie jest do poruczenia (czyli 'misji',
'zadania', 'zlecenia') potrzebny.

Pozdrawiam
Michał

PS:Nie, nie mam dowodów na to że to rusycyzm, mogłem się walnąć, ale
zakładanie że jak coś jest sprzed 500 lat to jest rdzennie polskie takoż
nie działa.



zrodloslow mogl te 5 wiekow temu istniec i w jezyku polskim, ale wyszedl z
uzycia. Zreszta im bardziej cofamy sie w czasie tym bardziej podobne staje
sie slownictwo polskie i rosyjskie. Czesto podaje sie "liczba mnoga" jako
przyklad zapozyczenia z rosyjskiego zapominajac o istnieniu takich slow jak
mnożyć i rozmnażać

pIOTER

Miałem okazję popsmakować pracy z Corel Word Perfectem 8.0 w wersji
trial i jestem prawie zdecydowany na zakup. Odpowiada mi dokładność,
estetyka, styl i stabilność pracy programu. Nie miałem z nim żadnych
niespodzianek (co spotyka mnie niestety na codzień z Wordem97).
Brakuje mi tylko polskiego słownika ortograficznego i słownika
synonimów. Czy w pełnej wersji jest coś takiego?
Czy jakaś inna firma oferuje słowniki współpracujące z Word Perfectem?
Czy da się przenieść słownik od jakiejś wcześniejszej spolonizowanej
wersji?

Będę wdzięczny za każdą odpowiedź w tym temacie.

Zbyszek Czapnik


Miałem okazję popsmakować pracy z Corel Word Perfectem 8.0 w wersji
trial i jestem prawie zdecydowany na zakup. Odpowiada mi dokładność,
estetyka, styl i stabilność pracy programu. Nie miałem z nim żadnych
niespodzianek (co spotyka mnie niestety na codzień z Wordem97).
Brakuje mi tylko polskiego słownika ortograficznego i słownika
synonimów. Czy w pełnej wersji jest coś takiego?
Czy jakaś inna firma oferuje słowniki współpracujące z Word Perfectem?
Czy da się przenieść słownik od jakiejś wcześniejszej spolonizowanej
wersji?

Będę wdzięczny za każdą odpowiedź w tym temacie.



Owszem, jest specjalny Language Module - ortografia, korekta online
(synonimow ani gramatyki nie ma). Powinni go miec dystrybutorzy WP.
Przy okazji polecam serwis w Internecie.
http://www.polbox.pl/lupus/wperfect/index.htm
Troche porad dla akademickiego "power-usera".

--------------------
Pawel Wimmer
Redaktor - PCkurier
http://www.pckurier.pl

| Słownik Podrackiego posiada obie te formy...
| Mirnal

Ma, zawiera, proponuje - nie posiada.
Ale dobrze, że kupiłeś. Dzięki temu posiadasz (i robisz użytek).
Powodzenia.



Nie jestem prawnikiem i"mieć" i "posiadać" traktuję jako synonimy...
Polska posiada bogate złoża węgla.
Chlor posiada ciekawe właściwości.
Silnik posiada szereg cylindrów i tłoków.
Skoro może być "wilki występują w lasach"...
Słownik synonimów  - posiadać = mieć do dyspozycji.

Słownik. Działa to tak: mówisz Wordowi, w jakim jęsyku piszesz (w przypadku
niemieckiego dodatkowo, czy ma stosować nowe czy stare reguły pisowni), po
czym możesz uaktywnić sprawdzanie pisowni. Jeśli klikniesz na wyraz
trzymając 'control' (ja to mam w prawym klawiszu myszy), to pokazuje się
słownik, bądź od razu synonimy, jak wolisz. W słowniku masz podane wszystkie
znaczenia danego słowa, a obok synonimy poszczególnych znaczeń. Taki system
bardzo ułatwia życie. Podoba mi się również możliwość używania kilku języków
w jednym dokumencie, przy czym każda fragment jest sprawdzany w innym
języku.



To bardzo mi się podoba!!!

Niestety dla języka polskiego jest tylko słownik ortograficzny. Ale nic to
:-)



No to się weźcie i zróbcie!
Grażyna

Maria Komor. napsal(a):

"Kumać" i "jarzyć" należy czniać!



Ludek Vasta:

Co to znaczy "czniac"? SJP tego nie zna, a ja tez nie.



Maria Komor.:

Też nie wiedziałam do przedwczoraj. Występuje w Stefanowych postach,
więc sprawdziłam:

Uniwersalny słownik języka polskiego,PWN 2003, t.1 s.524:

czniać pot.posp. | lekceważyć kogoś lub coś, nie przejmować się kimś
lub czymś| : Czniam takie porządki, nie tak powinno być. Ja to
wszystko czniam.  ndk I, -am, -asz, -ają, -aj, -ał.



Czasownik ,,czniać'' jest fajny, bo większość ludzi go nie zna a i tak
natychmiast łapią sens wypowiedzi, której on stanowi zasadniczą część.
Jest przy tym subtelniejszy niż jego znacznie bardziej
rozpowszechniony synonim ,,chromolić''.

Zawsze go lubiłem, bo kiedyś dawno wydawało mi się, że byłem obecny
przy jego narodzinach.  Jednak człowiek nie żyje tak długo, żeby wyraz
urodzony za jego życia zdążył trafić do słowników za jego życia (z
wyjątkiem terminologii technicznej i politycznej).  W ten sposób,
Mario, pozbawiłaś mnie słodkiego złudzenia.  To nie mogły być
narodziny ,,czniania''.

Moja sympatia do tego czasownika bardzo ostygła.

 - Stefan

| Poza tym czasowniki np. odeszli (jeśli nie jest to zabieg artystyczny)
| można powtarzać co minimum dwa zdania.

skąd taka teoria?



Z kosmosu.
albo - czemu tu nie miałoby to być zabiegiem artystycznym?
Bo zabieg artystyczny ma jakiś cel - instrumentację np. Jeśli ktoś powtarza
słowa bez sensu, to jest to nudne i nieudolne.

| Kurz może się unosić do góry. Można coś unieść (szczególnie jakiś ciężki
| przedmiot). Ale żeby unosić kurz na butach?

jakieś niedostatki z j.polskiego?



Tak, mam niedostatki Panie Profesorze. Może byś tak sięgnął do słownika
synonimów zamiast odbywać wycieczki osobiste? Albo spróbował wnikliwą lekturą
powiększyć swój zasób leksykalny? To pozwoliłoby znów uniknąć powtórzeń:

bo skąd znów ta teoria?
Z kosmosu.

poza tym, czy nigdy

nie zakurzyłeś sobie butów?



Zakurzyłem nie raz. Ale tego kurzu na nich nigdzie nie "uniosłem". Unoszę palec
wskazujący i pukam nim w czoło.

| Powtórka łez.
co Ty powiesz.
Grrrrr.....
Bierzesz się do rozkładania tekstu nie przeczytawszy go najpierw w całości,
lecisz po kolei, co wpadnie.



Dokładnie tak robię. To fenomenalne. Nie wiedziałem, że jesteś również
wróżbita. Zawsze fascynowali mnie ludzie, którzy wiedzą lepiej ode mnie co
myślę i jak się zachowuję. Jak oni się tego nauczyli... A Ty nawet wiesz w jaki
sposób czytam  i odpowiadam na grupę.

No to zapowiadam, że dalje też są łzy, i w

tytule też są. I nieuważnie czytasz.

| Opadł kurz,

| Który wcześniej się uniósł?
tak, dobrze czytasz, unósł _się_; kurz wzbijany butami, który zostaje też na
nich uniesiony.



To była ironia. Przepraszam, następnym razem będę stawiał na końcu emotki.

| Ogólnie tekst jest ciekawy, ale bardziej podoba mi się przesłanie biblijne.

To fajnie. Ale gdzie tu przesłanie biblijne?



No właśnie nigdzie. Piszesz, że łzy wrogów są osłodą życia, a w biblii jest

Chyba, że pod 'biblijne'

podciągasz problemy ogólne, takie jak krzywda, pamięć, wojna, i co tam
jeszcze mozna - jabłka może?



Tak właśnie robię. Podciągam...

Jerzy



Kurzy

Pauza "od strony językowej" może być przerwą w fali dźwiękowej lub
znakiem interpunkcyjnym (półpauza tylko tym drugim). Z kontekstu wynika,
że mowa o interpunkcji. W czym więc problem?



Ogólnie to mamy duży problem, bo wydawnictwa poprawnościowe zajmujące się
pisownią (nie wyglądem, czyli typografią) wciąż nie dostrzegają tego, że
wraz z nastaniem ery komputerów pojawił się znak o długości pomiędzy dywizem
i pauzą. Wszędzie można przeczytać zwroty typu "myślnik (pauza)". I
rzeczywiście, niegdyś te dwa wyrazy były traktowane tożsamo przez
językoznawców, choć już wtedy myślnik był mową o tym samym, ale w kontekście
pisowni, a pauza - wyglądu. Ortografowie jednak uporczywie robili z nich
synonimy. To wszystko jest kwestią nazewnictwa i niedoganiania (w tej chwili
już poważnego) za zmianami. Tak naprawdę, to półpauza pojawiła się w Polsce
już w latach siedemdziesiątych, wraz z nastaniem ery fotoskładu, ale była
marginalnie wykorzystywana. Po 1989 r. (upowszechnienie się zarówno DTP, jak
i edytorów typu Word), nagle okazało się, że ten trzeci, pośredni znak,
wszedł na stałe do użycia, ale jakoś nie starcza odwagi twórcom słowników i
poradników językowych, by o nim mówić.

Tak więc oficjalnie mamy myślnik, przy którym nie wiedzieć czemu dodaje się
w nawiasach pauzę. Natomiast w praktyce należałoby mówić o myślniku, jako
znaku interpunkcyjnym lub ortograficznym, oraz o pauzie i półpauzie, jako o
dwóch jego postaciach typograficznych, przy czym od strony językowej
zupełnie wystarcza mowa o myślniku - przynajmniej w kwestiach typowo
językowych. Tylko w przypadku traktowania myślnika jako kreski liczbowej
nastąpiła ostatnio zmiana i coraz częściej nie zaleca się stosowania w tym
użyciu kreski najdłuższej (pauzy), a uznanie zdobywa kreska najkrótsza
(dywiz).

Tak więc jest chociaż jedna pocieszająca rzecz w tym całym "pieprzniku" -
pauza, która robiła de facto dziury w wyrażeniach liczbowych, przestała być
akceptowana, a dywiz (do niedawna herezja, jeśli chodzi o składanie liczb)
zaczął być akceptowany, co jest najzupełniej słuszne, zważywszy na to, że
kreska liczbowa (znak o szerokości cyfry) jest szerokości pomiędzy półpauzą
a... dywizem właśnie, a nie pełną pauzą.

Podsumowując - jeśli mówimy o pisowni wyrażeń lub zdań, należy mówić o
myślniku, jako o znaku dotyczącym języka, natomiast o półpauzie i pauzie
należy mówić w kontekście typograficznej postaci myślnika, czyli postaci
dotyczącej pisma drukowanego.

Beno

Nasza polonistka doradziła nam abyśmy na maturze ustnej z polaka
używali trochę trudniejszych słów (np. zamiast tłumaczyć -
eksplikować) tylko nie bardzo wiem jak znaleźć takie zamienniki,
myślałem nad słownikiem synonimów ale albo mam słaby słownik albo
powinienem szukać w inny sposób ,bo znaleźć nie mogę. Ale jak?



Włączam się do dyskusji po 8 wypowiedziach innych uczestników. W zasadzie
zgadzam się z wywodami przedmówców, ale obawiam się, że popełnili oni jeden

A świadek ten wydaje się być mocno niewiarygodny! Z jego wypowiedzi
zapoczątkowującej ten wątek wynika, że jest to maturzysta, natomiast z
indolencji w zakresie zastosowanej w poście interpunkcji (w jednym zdaniu
brakuje KILKU przecinków) - że to uczeń podstawówki ze wsi
popegeerowskiej...
Maturzysta niewiedzący, że istnieją słowniki wyrazów obcych, a dla uczniów
specjalne słowniki np. terminów literackich - to się "w pale nie mieści"
(zwrot dostosowałem stylistycznie do "polaka").

Czy nikt z przedmówców nie weźmie w obronę nauczycielki? My wiemy o brakach
interpunkcyjnych w tekście tego jednego ucznia, nauczycielka natomiast widzi
zapewne inne braki w wypowiedziach uczniów: np. styl knajacki, potoczny.
Wskazanie poszukiwania obcych zamienników słów może przecież służyć
przejściu do tzw. stylu wysokiego...

Na pewno są wśród nas studenci i absolwenci filologii polskiej, czy wobec
tego będą mogli z czystym sumieniem zaprzeczyć, że język polski opisywany
jest głównie terminologią obcego pochodzenia, a poloniści nie widzą w tym
nic zdrożnego?!

Audiatur et altera pars!

Pozdrawiam
Janusz

PS Jestem przekonany wewnętrznie, że belferce nie chodziło o słowo
"eksplikować", które najwyraźniej podziałało jak płachta na byka na moich
adwersarzy.

chciałabym dorzucić przy okazji podobne pytanie do grupy, czym się różnią:
żart, humor, dowcip, kawał? Jak je odróżnić *w użyciu*?



Cezar odpowiedział:
Dowcip i kawał (synonimy) to nazwy krótkich gatunków, jakby nie patrzeć,
literackich, najczęściej przyjmujących formę dialogową (forma monolugu może
wskazywać na anegdotę lub szmonces*), o zaskskującej puencie i
humorystycznym wydźwięku. Humor (dobry, zły) to pewien stan ducha a zart
może przyjmować formę słowną lub sytuacyjną. Jeśli zaś ów żart ma postać
materialną (najprostszym przykładem będzie tu podstawienie nogi czy
położenie pinezki na krześle), możemy dodatkow mówić o "figlu".



* prawie to samo, co anegdota, ale raczej dłuższa i opowiadana w pierwszej
osobie (dotcyczy również głównie środowiska żydowskiego)



Dziękuję, zwłaszcza za szmonces, który gdzieś mi umknął. Tak rzeczywiście mniej
więcej definiują te hasła różne słowniki. Ale zwróćcie uwagę, że mamy:
opowiedzieć: dowcip, kawał, żart, anegdotę, ale nie: *humor, *figiel
zrobić komuś: dowcip, kawał, żart, ale nie: *anegdotę, *humor
dowcipkować, żartować, figlować, ale nie: *kawałować, *humorować
dowcipniś, żartowniś, figlarz, kawalarz, ale nie: *anegdotnik itd.
dowcipny, żartobliwy, figlarny, anegdotyczny, może jeszcze ?humorzasty, ale
nie: *kawałowy, *kawalarski
wypowiedź: żartobliwa, dowcipna, anegdotyczna, może jeszcze ?pełna humoru, ?
figlarna, ale nie: *kawalarska itp.
humor zeszytów szkolnych, ale nie: *kawał zeszytów szkolnych, *dowcip zeszytów
szkolnych itd.
dowcip językowy, ale nie: *kawał językowy, *humor językowy itd.
mieć dobry lub zły humor, ale nie: *dowcip, *żart itd.
Z tego już widać, że dowcip i kawał to nie synonimy, występować wymiennie moga
tylko w jednym ze swoich znaczeń, jako gatunki.
W dalszym ciągu pytanie o stosowanie tych terminów *w użyciu* pozostaje
otwarte. Odpowiedzieć mogą na nie tylko *użytkownicy* na podstawie doświadczeń
własnych. I tychże pytam. Litaratura naukowa, przynajmniej polska, póki co
kręci się w kółko, jak pies za wstążeczką na ogonie.
Pozdrawiam
Grażyna

powiedziała, gdyby ktoś próbował Ci wmówić, że karton na którym znajduje
się
naklejka jest "osztikerowany", a pogrubione literki "wyboldowane"?



Obawiam się, że wisi nad nami groźba, że stikerowanie (lub sztykerowanie)
pojawi się w mowie Polaków i niewykluczone, że znajdzie się w słownikach. O
stikerach słyszę coraz częściej za to naklejek i nalepek jakby coraz mniej.
Z boldowaniem sprawy zaszły dużo dalej. Głownie dzięki różnym procesorom
tekstu. Moim zdaniem bold stał się popularnym synonimem pogrubienia i nie da
się go wyrzucić. Jest krótszym słowem, a więc posługiwanie się nim jest
ekonomiczniejsze. Słowo odmienia się bardzo wygodnie (bold, bolda,
boldem...) i łatwo tworzy różne formy pochodne (boldować, boldowanie,
wyboldowany itp.). Podejrzewam, że droga do słowników stoi otworem.

Idąc za
tym tokiem rozumowania, o podkreślonych należało by powiedzieć
"wyanderlajnowane" - prawda? :-)



Anderlajn brzmi obco i raczej nie ma szans w konfrontacji z podkreśleniem
(chociaż od czasu do czasu słyszę o anderlajnie), ale nie znaczy to, że bold
przegra z pogrubieniem. W rozwoju języka taki tok rozumowania nie sprawdza
się.
Przy okazji warto zastanowić się, jak do języka polskiego trafiła kursywa.
Podobnie jak bold jest zapożyczeniem (dużo starszym), a przecież nie trudno
znaleźć odpowiednik: pismo pochyłe, pochylenie. Nikt jednak tak nie mówi.
Już prędzej usłyszy się italik.

****************************************************************************
*
Tomasz Zajbt * Oficyna Wydawnicza Read Me/Wydawnictwo RM
tel. (+4822) 870-60-24; faks (+4822) 677-14-25


Obawiam się, że wisi nad nami groźba, że stikerowanie (lub sztykerowanie)
pojawi się w mowie Polaków i niewykluczone, że znajdzie się w słownikach. O
stikerach słyszę coraz częściej za to naklejek i nalepek jakby coraz mniej.



Ja też słyszę coraz częściej i nie podoba mi się to wcale a wcale. Nigdy nie
byłam zwolenniczką amerykanizowania języka polskiego i nie rozumiem ludzi,
którzy na siłę chcą to robić. Wiem, że są środowiska w których taki żargon
jest wygodniejszy i wręcz niezbędny, w potocznej mowie (wiem to na pewno)
można uniknąć takich wygibasów.

Z boldowaniem sprawy zaszły dużo dalej. Głownie dzięki różnym procesorom
tekstu. Moim zdaniem bold stał się popularnym synonimem pogrubienia i nie
da
się go wyrzucić. Jest krótszym słowem, a więc posługiwanie się nim jest
ekonomiczniejsze. Słowo odmienia się bardzo wygodnie (bold, bolda,
boldem...) i łatwo tworzy różne formy pochodne (boldować, boldowanie,
wyboldowany itp.). Podejrzewam, że droga do słowników stoi otworem.



Tak, właśnie tak. Też czasami przyłapywałam się na mówieniu "wybolduj",
kiedyś jednak zdałam sobie sprawę, że niedługo zapomnę tyle pięknych
polskich słów, albo kiedy będę ich używała nikt nie będzie mnie rozumiał. Od
tej pory staram się (w miarę możliwości) mówić po polsku, podpierając się
obawą, że kiedyś ktoś pomyśli "jaki ten polski podobny do angielskiego":-))

Anderlajn brzmi obco i raczej nie ma szans w konfrontacji z podkreśleniem
(chociaż od czasu do czasu słyszę o anderlajnie), ale nie znaczy to, że
bold
przegra z pogrubieniem. W rozwoju języka taki tok rozumowania nie sprawdza
się.



To niezmiernie przykre, ale jest prawdą. Bold wygra. :-(

Przy okazji warto zastanowić się, jak do języka polskiego trafiła kursywa.
Podobnie jak bold jest zapożyczeniem (dużo starszym), a przecież nie trudno
znaleźć odpowiednik: pismo pochyłe, pochylenie. Nikt jednak tak nie mówi.
Już prędzej usłyszy się italik.



Starsze to zapożyczenie faktycznie. Właściwie zapożyczenia z łaciny
przełykam o wiele łatwiej. Chociaż... wykursywowane to przecież straszliwe
łamanie języka, a słyszy się częściej niż pochyłe. A "pochyłe" to przecież
bardzo ładne słowo. Miękkie i łagodne.

J.G.


| A gazeta nie jest dziennikien, ale informacją drukowaną...
| Ja codziennie oglądam dzienniki telewizyjne, a słucham dz. rad.
| W końcu nie musisz wiedzieć, czy mówisz prozą, czy to inaczej się
nazywa...
| Powiedzmy, że to synonimy. Chyba, że poważasz jedynie słuszną dzisiaj
nazwę
| "program inf.", bo inna nazwa ma posmaczek historii...
| Język jest na tyle bogaty, że można mówić na różne sposoby, jednak
| zrozumiale. W innych językach także pewnie mają różne nazwy, nie jedyną...
| Mirnal

Ja bym się na synonimy nie zgodził. Program informacyjny nie musi być

Na przykład przez cały czas trwania programu informacyjnego widoczny na
ekranie facet może informować widzów o tym, że lokaty terminowe umożliwiają
oszczędzanie bez płacenia podatku od odsetek, i które lokaty są dla klientów
najkorzytniejsze.
Program informacyjny - tak. Dziennik telewizyjny - nie. Słowem, wyrażenie

dziennikiem, skoro są nadawane kilka razy dziennie. Może "ćwierćdziennik"? A
na poważnie, dlatego nie podobają mi się wymienione przez Ciebie "dzienniki
radiowe". Są zbyt często nadawane i zbyt słabo się wyróżniają z całości
nadawanego programu.

--
Artur Jachacy



Słownik języka polskiego (trzytomowy) odróznia pojęcia:
- dziennik;
- dziennik radiowy;
- dziennik telewizyjny.
I parę innycvh dzienników, tu nieistotnych (np. dziennik pokładowy).
Nie widzę więc problemu. Dziennik telewizyjny może mieć nazwę "Dziennik

tak jak gazeta: "Dziennik  Bałtycki" czy "Goniec Górnoślaśki" (pamiętacie?).
Stasinek ;)

----- Original Message -----

Sent: Wednesday, January 07, 2004 6:16 PM
Subject: "Duenna" w języku polskim?

| W dawnych tekstach angielskich (i we współczesnych stylizacjach) pojawia
się
| często słowo "duenna" oznaczające starszą kobietę towarzyszącą młodej
damie.
| Stanisławski tłumaczy ten wyraz jako "duenna <dogena". I tutaj jest pies
| pogrzebany.

| Czy ktoś może potwierdzić, że słowo "duenna" (lub "dogena") jest używane w
| języku polskim w takiej właśnie postaci? W żadnym z moich słowników
(języka
| polskiego, wyrazów obcych itp.) nie znalazłem bowiem ani słowa "duenna",
ani
| "dogena".

| Oczywiście, zawsze można to przełożyć jako "opiekunka", "bona" czy (bliżej
| naszym czasom) "guwernantka" lub "przyzwoitka". Ale skoro istnieje i
funkcjonuje
| archaiczne słowo "duenna", to nie widzę powodu, dla którego nie miałbym go
| wykorzystać.

| Bukary

Wiesz powód chyba jednak jest... nie wiem, czy ktokolwiek będzie wiedział o
co chodzi, a chyba jednak tworzysz ten przekład dla ludzi, chyba że
zamieścisz przypis i tam to wyjaśnisz. Ja nie znam tego słowa.



Zastanawiałem się nad tym. Jeśli to słowo istnieje w jakimś słowniku i ma
odpowiedni zakres znaczeniowy, to go jednak zostawię. Występuje w sąsiedztwie
synonimów, więc nie powinno być większych problemów z jego zrozumieniem.
"Opiekunka" czy "bona" to jednak nie do końca to samo, co "duenna'. Najlepsza
byłaby "przyzwoitka", ale to słowo ma teraz żartobliwe zabarwienie, więc...

Bukary

Bie sledzilem tej dyskusji, ale

Bor po polsku ma generalnie dwa znaczenia:

- okreslenie typologiczne lub fitosocjologiczne na zbiorowisko lesne
porastajace ubogie, kwasne gleby. W naszej strefie klimatycznej drzewostany
te sa zdominowane przez swierk i sosne, choc moze byc domieszka np. debu.

- jedno z potocznych okreslen lasu, w domysle raczej ciemnego i zwartego  

| w zadnym wypadku nie wolno ,,bór''  tlumaczyc jako iglasty =coniferous - bo
| to oczywiste i dlatego wystarczy zwykly slownik.



Jesli tlumaczony tekst  nie jest bajka o Jasiu i Malgosi to coniferous
jest poprawnym tlumaczeniem.

Kazdy kto mial do czynienia z lesnictwem zauwazy, ze w jez. Polskim
jest kilka bardzo zrecznych, jednosylabowych okreslen tyow lasu: grąd,
łęg, ols, i wlasnie bór. W takim pojedynczym slowku zawarte jest sporo informacji
na temat typu lasu nie tylko skladu drzewostanu ale i warunkow glebowych.
Ich tlumaczenie na jez. zachodnie sprawia klopoty, zwlaszcza tam
gdzie chodzi o precyzyjny opis typu siedliskowego. To (no prawie) tak
jakby tlumaczyc "na nasze" te dwadziescia czy tam ile okreslen sniegu
uzywanych przez eskimosow.

Bór jest mieszany



albo swiezy, albo suchy, albo wilgotny, albo bagienny, albo chrobotkowy, albo......

| i prawie
| synonim puszczy dziewiczej - czyli pierwotnej
| czyli tylko primeval
Mam wrażenie, że słowo "primeval" jest bardziej "emocjonalne".



To juz nieporozumienie. Primeval forest bardzo konkretnie oznacza las pierwotny,
czyli nietkniety gospodarka czlowieka. Moze to byc rownie dobrze bor jak i grad,
czy inny typ lasu - w zaleznosci od siedliska (czyli gleby, opadow, wod powierzchniowych itp)

Po zapytaniu na liście dotarłem jeszcze do kilku innych fachowych
publikacji dotyczących klasyfikacji lasów (w wersji angielskiej,
autorzy nie polscy) i wszędzie tam "bor" jest tłumaczony jako
"coniferous forest" w opozycji do "zwykłego" lasu, który jest
określany jako "deciduous forest".



Alez deciduous to po prostu lisciasty :-)))))))

Maciej Zimowski


dziwne słówko, ale wywnioskowałam, że znaczy coś, jak roztrwonić, może
zmarnować (tak..?). Czy w polskim możnaby znaleźć jakiś podobny
bardziej kolokwialny odpowiednik?



W slowniku pl/cs znalazlem "przeputać", ale po raz pierwszy widze to
slowo. No i google mi potem znalazl jeszcze
http://www.synonimy.eu/do/przeputac, gdzie jest "przehulać"

Chodzi o fragment tekstu Vaculika "2000 słów" - całość np. tutaj:
http://www.totalita.cz/texty/2000slovt.php



Hmm... Jak na swoje potrzeby to OK, ale jezeli to ma byc tlumaczenie
jakies "oficjalne", do jakiejs oficjalnej publikacji, to ten tekst
pisarza VaculĂ­ka powinien tlumaczyc polski native speaker (wychowany w
Polsce) znajacy naprawde dobrze jezyk polski oraz naprawde dobrze jezyk
czeski i tekst ten powinien przejrzec jeszcze ktos inny znajacy i czeski
i polski. Chwile googlowalem, ale chyba naprawde nie ma jeszcze w
Internecie tlumaczenia tego manifestu. Ciekawe, czy w ogole kiedys
zostal przetlumaczony na polski w tzw. drugim obiegu - przypuszczam, ze
takie tlumaczenie byloby najlepsze, poniewaz by tekst przetlumaczyl ktos
znajacy owczesna rzeczywistosc, retoryke i styl.

poczatku lata 1968 r. czeski pisarz LudvĂ­k VaculĂ­k na podstawie paru
punktów dostarczonych przez kilku naukowcow. Chodzilo o analize
dwudziestu lat rzadzenia komunistow. Tekst mistrzowski i zrownowazony,
wcale nie slepo antykomunistyczny. Zaczyna sie od slow "Partia
komunistyczna, ktora po wojnie cieszyla sie wielkim zaufaniem ludzi,
stopniowo je zamieniala za urzedy (=wladze), az otrzymala wszystkie i
nic innego juz nie miala." (Moje szybkie tlumaczenie.)

O znaczeniu tekstu wypowiada nastepujacy dowcip z 1968 r.:

Trzej faceci sie kloca, gdzie jest tansza produkcja broni.
Amerykanin sie chwali: "My potrafimy wyprodukowac czolg za 2000 dolarow."
Niemiec (zachodni): "Nasz czolg kosztuje tylko 2000 marek."
Czechoslowak: "A nam wystarczy powiedziec 2000 slow, a w republice az
sie roi od czolgow."

Ludek

Mieliśmy "kupca", a nawet "kupca rejestrowego", ale jak wiadomo art. 5
(pol.) kodeksu handlowego został uchylony. Nie dokonano wprawdzie
językowej rewizji całego tekstu, ale "kupiec i kupiecki" uchodzi za
archaizm w użyciu ekonomicznym ( a i zwkłym też).
Stąd też nie ma w Polsce "Dpl.-Kfm.(frau). Tak jak nie można powołać się
na "kupca " w np. Bankkaufmann(frau).
Dlatego stosuje się synonimy (nawet odległe) od --ekonomia, handel,
gospodarka, menedżment, business(man) etc.

,-)

r.

----- Original Message -----

Sent: Sunday, February 13, 2000 7:13 PM
Subject: kaufmännisch DE-PL

| Jak już, to już, następne pytanie na dzisiaj:

| bardzo popularne w Niemczech słówko kaufmännisch, Kaufmann itp.

| Jak oddajecie to po Polsku?

| KH stosuje co prawda pojęcie kupca, więc możliwe jest również
| określenie "kupiecki",
| ale polscy partnerzy moich niemieckich klientów twierdzą, że jest
| to określenie z 1934 roku, którego nie używa się już w obecnej
| Polsce.

Jeśli się nie używa w obecnej Polsce, to należy jeszcze uściślić gdzie i w
jakich okolicznościach. Czy partnerzy Pana powołują się na jakąś podstawę,
czy jest to ich mniemanie tylko?

A. Sch.

| Czy mam więc
| kaufmaennische Projektabwicklung

| tłumaczyć jako
| kupiecka obsługa projektu
| czy też
| ekonomiczno-handlowa obsługa projektu?

| co wy na to, Germaniści?

Jako germanista mogę stwierdzić, że słowo kaufmännisch tłumaczone jest na
język polski jako kupiecki lub handlowy. Przykładem niech będą choćby takie
hasła jak

- kaufmännische Anweisung (przekaz kupiecki)
- kaufmännische Buchhaltung (księgowość kupiecka/również handlowa)
- kaufmännisches Zurßckbehaltungsrecht (kupieckie prawo zatrzymania rzeczy)

Zdarzają się jednak wyjątki (podaję za bardzo krytykowanym przez BDĂś
słownikiem Kilian), np. w słowie kaufmännischer Angestelter tłumaczonym
(przez Kilian) jako pracownik handlowy.

Pozdrawiam serdecznie

:-))
Angelus Schubert

--
Najnowsze oferty pracy: http://www.newsgate.pl/archiwum/pl-praca-oferowana/



Znow potrzebuje pomocy specjalistow. Mam nadzieje, ze tym razem nikt nie
zakrztusi sie kawa :-))). Kontekst w braketach a moje sugestie (o ile w
ogole) w pohajfenie:

1) kto to taki: deputy general ? glowny przedstawiciel (wyglada na szyk
przestawny, troche jak Attorney General)

2) field strength ? siła/moc polowa/uderzeniowa? (np. kohorty to 500-600
osob)

3) irregular corps - oddziały nieregularne ???

4) the ?outlawry of war? movement in the US - ruch ?bezprawności wojny?
(jego przedstawicielem byl S. O. Levinson)

5) ?expanding torrent? attack method - metoda ataku ?rozszerzającego się
strumienia???? (opracowana przez Liddell Hart, skorzystal z niej Hitler w
wojnie blyskawicznej)

6) ?battle drill? system (znow Liddell Hart)

7) Glatz ? niemiecka nazwa slaskiego miasta (jest w nim wiezienie) -
Wronki????

8) gibbet law i cowper justice - (kontekst: prawo, rejony: przygraniczne
rejony Anglii; czas: dawno, dawno temu).

9) czy istnieje jakis polski synonim slowa lobb(y)ing i tlumaczenie zwrotu:
public relations?

10) treaty of gurantee - (rodzaj dokumentu prawnego)

11) the right of deposit - prawo skladowania (depozytu?) (chodzi o mozliwosc
skladowania swoich towarow w obcym porcie)

12) Katzbach - (rzeka na Slasku)

13) serve warrants - (znow kontekst sadowy)

14) czy ang. slowo: pirates obejmuje zarowno piratow jak i korsarzy?

15) the sloop of war??? (statek mniejszy od korwety) - niszczyciel
(eskortowy)???

16) depth charges - pociski (ladunki?) glebinowe???

Z gory dziekuje, wiem, ze (za) duzo, ale to i tak kropelka w porownaniu z
tym, co juz udalo mi sie odnalezc w slownikach i encyklopediach.

Pozdrawiam

Andrzej Zychla


Znow potrzebuje pomocy specjalistow. Mam nadzieje, ze tym razem nikt nie
zakrztusi sie kawa :-))). Kontekst w braketach a moje sugestie (o ile w
ogole) w pohajfenie:

1) kto to taki: deputy general ? glowny przedstawiciel (wyglada na szyk
przestawny, troche jak Attorney General)



moze zastepca dowodcy w randze generala?
2) field strength ? siła/moc polowa/uderzeniowa? (np. kohorty to 500-600
osob)
liczebnosc
3) irregular corps - oddziały nieregularne ???

4) the ?outlawry of war? movement in the US - ruch ?bezprawności wojny?
(jego przedstawicielem byl S. O. Levinson)

5) ?expanding torrent? attack method - metoda ataku ?rozszerzającego się
strumienia???? (opracowana przez Liddell Hart, skorzystal z niej Hitler w
wojnie blyskawicznej)



IMO wylom w obronie i jego drazenie/rozszerzanie.
6) ?battle drill? system (znow Liddell Hart)
szyk bojowy?
7) Glatz ? niemiecka nazwa slaskiego miasta (jest w nim wiezienie) -
Wronki????

8) gibbet law i cowper justice - (kontekst: prawo, rejony: przygraniczne
rejony Anglii; czas: dawno, dawno temu).

9) czy istnieje jakis polski synonim slowa lobb(y)ing i tlumaczenie zwrotu:
public relations?



grupy nacisku? PR sie nie tlumaczy.
10) treaty of gurantee - (rodzaj dokumentu prawnego)

11) the right of deposit - prawo skladowania (depozytu?) (chodzi o mozliwosc
skladowania swoich towarow w obcym porcie)
prawo skladu
12) Katzbach - (rzeka na Slasku)

13) serve warrants - (znow kontekst sadowy)



moze nakaz stawienia sie do sluzby jako lawnik?
14) czy ang. slowo: pirates obejmuje zarowno piratow jak i korsarzy?



corsair, buccaneer. Drake'a, mimo ze byl legalnym korsarzem, nazywano Her
Majesty's Pirate.
15) the sloop of war??? (statek mniejszy od korwety) - niszczyciel
(eskortowy)???



sloop to slup. ketch to kecz :)

16) depth charges - pociski (ladunki?) glebinowe???



bomby glebinowe

Z gory dziekuje, wiem, ze (za) duzo, ale to i tak kropelka w porownaniu z
tym, co juz udalo mi sie odnalezc w slownikach i encyklopediach.

Pozdrawiam

Andrzej Zychla



--
Pozdrawiam i sciskam w pasie

Tłumaczę na polski zestaw pytań dla pracowników domów opieki itp.
instytucji. Czy "abusive behaviour" wystarczy przetłumaczyć jako
"agresywne zachowanie", czy też ktoś ma lepszą propozycję?
Przykłady zdań "form that a.b. may take (ranging from ways of speaking
and interacting with people to physical attack), how to prevent a.b."
itp.



Nie mam dobrego pomyslu ale bylem zaskoczony tlumaczeniem abusive na agresywny.
W moim odczuciu agresywny to nawymysla ale abusive moze za to pobic.
Zagladnalem do slownikow i widze ze slowo to ma inne znaczenie po angielsku,
gdzie jest w okolicach naublizac:

(from Cambridge Advanced Learner's Dictionary)
abuse (SPEECH) verb [T]
to speak to someone rudely or cruelly:
The crowd started abusing him after he failed to save a goal.

abuse noun [U]
rude and offensive words said to another person:

a inne po amerykansku. Po amerykansku to znacznie gorsze zachowanie, bardziej w
sensie pobic, dreczyc:

abuse
noun [C/U]
bad or cruel treatment of a person or animal, or the use of something in an
unsuitable or wrong way
child abuse
sexual abuse

abuse
verb [T]
to treat (a person or animal) badly or cruelly, or to use (something) wrongly
He was always welcome but he never abused the privilege by visiting us too
often.

abuser
noun [C]

abusive
adjective
treating someone badly or cruelly, esp. physically
He was a very strict parent, but never abusive.

Tekst wydaje mi sie uzywac znaczenia amerykanskiego.
Napastliwy tez jest za malo negatywny, ale tu bym szukal synonimow. Okrutny?

Pozdrowienia,
Piotr

I jeszcze "moving and handling the individual" - chodzi o przenoszenie,
ale także i przewracanie z boku na bok chorych niechodzących.
(Individual w tym kontekście to podopieczny).
Płaszcząc się u stóp mądrości...

MG



--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


Z trzecim znaczeniem tym najbardziej mocnym się nie spotkałem
i mi umknęło, słówko rozwinęło się do gorącej, chętnej kobiety.

A czy dobrze kombinuje, że geile Frau jest mniej dosadne niż
sexuell erregt?



wprost przeciwnie. Za "geile Frau" możesz dostać albo w buzię, albo nawet
kolegium, za "sexuell erregt" raczej po buzi. Samo "geile Frau" może mieć,
jak już pisano, wiele znaczeń. Od "zajebista pani", w pozytywnym sensie,
choć wulgarnie, do kurewki, puszczalskiej i podobnie. Pod względem
ordynarności odpowiada mniej więcej wybranym przeze mnie tłumaczeniom.
Sexuell erregt, jest bardziej literacko poprawnie, podniecony seksualnie.

| (c) Dudenverlag"
A co za wydawnictwo, ile tomów sobie liczy i ile sobie za to cenią?



Dużo tomów, różnych, w różnych wymiarach. A "Duden" jest w Niemczech
praktycznie synonimem słownika i do niedawna był miarą poprawności języka,
dopóki jakaś rada tego języka odgórnie nie zmieniła. Dudenverlag ma w
programie różne słowniki, etymologiczny, bliskich znaczeń, języka
niemieskiego, ortograficzny i inne. Zobacz na ich stronie www.

| [ciach]
| "hammera" to jak na razie zadne opracowania nie potwierdzily mi, ze sie
| wzielo u wspolczesnej mlodziezy akurat od piosenki z polowy ubieglego
| stulecia ;-ppp

O etymologie zapytałem z ciekawości, bo to jak na moją znajomość
niemieckiego niecodzienne absurdalnie popularne słowo. Niemcy nie
mają takiego bałaganu w języku. Może być tak jak z polskim ściemniaj
czy samym młotkiem, którego etymologi nikt nie potrafi podać.



Słowo Hammer wywodzi się od starogermańskiego hammar czyli kamień i ma tą
samą etymologię co słowiański kamen. A etymologia zwrotu jest
prawdopodobnie związana z uderzeniem, coś jest uderzająco piękne/brzydkie,
niespodzianka.

Waldek

Ja z kolei używam Collins English Dictionary (ang-ang) i bardzo go sobie
chwalę. Pozwolę sobie na małą recenzję :)

Oparty jest na trzecim wydaniu książkowym. Można w nim znaleźć sporo nazw
miejscowości (np. 20 miast polskich, więcej niż w niejednej anglojęzycznej
encyklopedii), nazwisk (np. 10 panów Brown) z krótkimi informacjami.
Thesaurus jest całkiem przyjemny (25 synonimów przymiotnika brown). Jest też
opcja przeglądania słownika (podajesz początkowe litery), wildcard (czyli
urządzonko do wyszukiwania słów "niepewnych", wstawia się * i ?), anagramy,
wyszukiwanie boolowskie (standard: and, or, not, plus nawiasy, niestety nie
można wyszukiwać według etymologii).

Każde słowo i frazę można zaznaczyć myszką i sprawdzić, dostępne są skróty
klawiaturowe. Jest trochę problemów z kopiowaniem hasła (drukować można
dopiero po skopiowaniu) - zlewają się poszczególne punkty. Wszystko dzieje
się właściwie w jednym okienku, wszystkie przyciski są na wierzchu. W
przeciwieństwie do Oxforda jest to słownik niegadający, ale dzieki temu
zajmuje niewiele miejsca (9,29 MB po pełnej instalacji, wtedy nie potrzebuje
już kompaktu) i błyskawicznie się uruchamia, przynajmniej u mnie.

Podsumowując: szybki i poręczny.

Próbka:

seminal (`s,m?n l)
1. potentially capable of development
2. highly original, influential and important
3. rudimentary or unformed
4. of or relating to semen: seminal fluid
5. Biology. of or relating to seed
[C14: from Late Latin sżmin ąlis belonging to seed, from Latin sżmen seed]
.semi`nality`seminally

Poland (`p .l nd) a republic in central Europe, on the Baltic: first united
in the 10th century; dissolved after the third partition effected by
Austria, Russia, and Prussia in 1795; re-established independence in 1918;
invaded by Germany in 1939; ruled by a Communist government from 1947 to
1989, when a multiparty system was introduced. It consists chiefly of a low
undulating plain in the north, rising to a low plateau in the south, with
the Sudeten and Carpathian Mountains along the S border. Language: Polish.
Currency: zloty. Capital: Warsaw. Pop.: 37 764 000 (1988). Area: 311 730 sq.
km (120 359 sq. miles). Polish name: Polska

hope this helps :)

dorota


dzien okolo 35-40 tysiecy slow i zwrotow. Tak wiec "normalny" angielski jest
co najmniej trzy razy bogatszy niz polski"



Stwierdzenie z pewnoscia mocno przesadzone. Owszem, angielski ma duzo
synonimow, ale ich uzycie jest ograniczone prawie wylacznie do literatury
lub tych pismakow ktorzy chca udac madrzejszych niz sa ;) Idiomy to tez
inna beczka zupelnie.

1) Czy sa na grupie ludzie ktorzy uczyli sie jez ang. w Polsce i potrafia
czytac np.anglojezyczna prase (lub ksiazke) z takim zrozumieniem jak po
polsku bez potrzeby zagladania do slownika ? (redagowana przez



Oczywiscie.

anglojezycznych native speakers oczywiscie - bez slownika). Jesli tak, to w
JAKI CZAS to osiagneli i przy jakiej systematycznosci w nauce ang. ? Nie



Mysle ze po jakis 5-6 latach (juz w polowie liceum) - to ksiazki. Z
gazetami gorzej, bo tam uzywa sie czesto rzeczy specjalistycznych. I wcale
nie bylo to takie systematyczne uczenie sie, bo ja jestem z natury leniwy
:-)

2)Czy naprawde potrzeba do tego aby czytac prase po ang. znajomosci az 120
000 slow i zwrotow ? [Niektorzy twierdza, ze nigdy nie bedzie mozliwe
czytanie w nauczonym jezyku obcym, z taka swoboda jak ma to miejsce w
przypadku jezyka ojczystego. Po prostu nigdy nie pojmiemy tych wszystkich
niuansikow do konca i nie poznamy tych dwuznacznych subtelnosci].



Przesada. No, oczywiscie jesli ktos naprawde sie postara, to napisze
tak ze nie zrozumiesz. No i oczywiscie nie mowimy to u tzw. cultural
references, bo do tego trzeba tez troche wiedziec o kulturze danego
kraju anglosaskiego.

istniejacego slownictwa jest w obu jezykach rozny (jest ponoc taki sam - ok.
700 000), ale chodzi mu o to, ze my mniej wykorzystujemy slownictwa niz oni.
Jesli tak, czemu tak mogloby byc ? Moze dlatego, ze wiecej narodow nim wlada



Moze dlatego ze jestesmy bardziej konkretni?

? Ale np. niemieckim czy francuskim tez wlada kilka nacji, i nie sa tak
bogate jak jez. ang. wg. Gordona.



Co do francuskiego to akurat mialbym inne zdanie :)

[Adnotacja: Gordon twierdzi, ze nie tylko polski jest 3-krotnie ubozszy, ale
wszystkie inne jezyki europejskie. We wszystkich jest wykorzystywane "tylko"
te 30 000 slow i zwrotow].



Wszystkie inne poza angielskim? Jakis anglocentrysta chyba :-/

GSN

Wytknąłem tylko najgrubsze błędy. Nie zabieram się nawet za poprawianie
"the" i "a", bo to najbardziej ewidentne uchybienia Twojego tekstu, który
poza tym nie jest wcale zły. Pracuj dalej, warto.

Term of access control to computer's resources includes data protection
against unauthorized access to resources of enterprise or organization. It
is accomplished by allowing only authorized users to log on computer or
system. This thesis discusses one of the methods of ensuring computer
systems security in fictional "Xxx" enterprise. This method is an access
control. Two first chapters indicate some inadvertences, that can weaken
safety of computer systems and standard variants of tat method as well.



inadvertence nie wydaje mi się tu terminem trafionym. na szybko
przychodzi mi tylko "bad practice", trzeba by jednak wiedzieć
o co dokłanie chodzi.
"tat method" - to miało być "that method"? tak czy tak nie wiadomo,
czy that odnosi się do poprzedniego zdadnia, czy też "inadvertences"
zyskują nagle rangę metody

Third chapter demonstrates tools, that allow to manage access control,
available for "Xxx" enterprise in Windows XP environment.



Z Twojego zdania wynikają jakieś zewnętrzne narzędzia. Z polskiego -
narzędzia wbudowane w winxp.
Lepiej może "...demonstrates (the use of) some WinXP mechanisms for..."

Fourth chapter

depicts solutions, that can strengthen access control in "Xxx" network.
This
thesis demonstrates general view of data system resources safety and



za długa zbitka - ,,,demonstrates the safety of IT resources in a general
view...

explains important issues regarding threats, dangers in networks, as well



as

dangers nie jest spotykane w tym kontekście, raczej risk

methods of reduction them by access control. In the course of writing this



of reducing them with access control

thesis I have based on specialist books, Web sites and magazines.



The thesis was based on...

However
contents of fourth chapter is, to a large degree, based on my own
observations, considering and experience.



przemyślenia powinieneś jeszcze przemyśleć ze słownikiem synonimów.



wh

No, to bardzo oswieca to tajemnicze motto stanu Pensylwanii:

        The keystone state.

Chodzi im o kolojnosc przylaczenia sie owczesnej kolonii do federacji
ktora ostala sie Stanami Zjednoczonymi.  A tak na marginesie, niektorzy
w Ohio (gdzie bracia Wrights skonstruowali swoj samolot, i tamze tak
Wright-Patterson Air Force Base w Dayton) wysmiewaja Polnocnej Karoliny
motto:
        First in Flight

jako odnoszace sie do historii przebiegu Wojny Secesyjnej.

                                -- Marek

Hej

-=[Ciach]=-

| Ehm.
| Jeśli to źródła, to trujące...
| Przynajmniej w tym przypadku...

| A jednak nie (poszukałem dokładniej). Według słowników ang.-ang.
| capstone to właśnie kamień wieńczący, a nie zwornik
| (choć rzeczywiście zwornik to kamień wieńczący utrzymujący
| łuk "w kupie").
No więc wygląda na to, że masz rację :)
1/ przetłumaczyłem definicję :)
2/ angielski to zdecydowanie nie moja działka...

| Capstone jest pojęciem szerszym od keystone (czyli
| zwornika), niekoniecznie odnosi się do łuku.
| Poza tym capstone jest jednym z synonimów copestone
| (nie chodzi o gzyms, ale o zwieńczenie).
Dzięki za oświecenie :)

Zdrówkot
GG



--
  -------------------  http://www.enteract.com/~marek/  -------------------
  1 Clickable geomap   Magical Mystery Tour   last add   Kristie's postcard
  2 HalinaFAQ (now also po polsku)  Halina Poswiatowska Translation Project
  3 A Small Garlic Press (ASGP)  A 501c3 Nonprofit Corp  $2/chapbook poetry


| Nie wyobrażam sobie na jakiej podstawie Ms miałby tego zabronić.
Jest coś takiego jak ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.



Normalne wykorzystanie tego słownika nie jest czynem nieuczciwej
konkurencji.
| Nie daje to jednak możliwości wyciągnięcia wyrazów do pliku, bo jest



tylko interfejsem do zamkniętego modułu słownika, który w wersji polskiej
nie umożliwia pozyskiwania słów.
Współautor tego słownika mówił mi co innego. A on chyba powienien




Nie wątpię, że te słowa tam są, jednak celem tego interfejsu jest
umożliwienie sprawdzania pisowni tudzież podawanie synonimów a funkcje,
które mogłyby ujawnić listę wykorzystanych słów są zablokowane w polskiej
wersji. Jeśli twierdzisz, że taka możliwość istnieje to podaj przykład
wywołania.
| Wyjaśnij mi w takim razie, po jakiego głąba wyciągać słowa ze słowników



Office'a co nawet nie daje prawa wykorzystania takiej bazy skoro można je po
prostu kupić ?
A to już kwestia tego, co "się chce". Jak ktoś chce koniecznie "wyciągnąć



wyrazy z Worda", to proszę bardzo.
Z czego wnioskujesz, że ktoś koniecznie chce je stamtąd wyciągnąć ?
| A swoją drogą, to polecam zainteresowanie się modułami językowymi



dołączanymi do Corel WordPerfect i Corel Draw.
| To zbyteczne, bo jak wyżej.
Co "jak wyżej"?



Nie umożliwią wyciągnięcia słów tak jak nie umożliwiają tego słowniki
Office'a.

>