Szukaj:Słowo(a): Polski Xx Wiek Historia

Chyba znalazłem grupę, na której mogę się wygadać o swoich
poglądach. Kościół, bóg i te sprawy... Uważam, że kościół to
miafia. Słabo mi się robi, jak pomyślę, jaką władzę mają
dzisiaj księża.



Ateizm nie równa się antyklerykalizm :). Prawdziwy ateista nie zawraca sobie
głowy Kościołem... Wystarczy mu humanizm :).

. ||| Denerwuje mnie także tłumaczenie i przekonywanie, że
bóg istnieje. Dawniej twierdzono, że jest w niebie, jednak w XX wieku
astronauci odebrali nam nadzieję. No to księża też zareagowali i



stwierdzili, że bóg jest niewidzialny.

Gdybyś zajrzał do historii myśli zachodniej, przekonałbyś się, że Bóg, jako
niematerialny, pojawił się dużo wcześniej niż w XX wieku, a nawet sporo
wcześniej niż początek "naszej ery" :).

Obserwuję i sądze, że władza Kościoła w Polsce jednak maleje. Nie jest tak
źle (a może mnie się zdaje ;) ).

Pozdrawiam wszytstkich i zarazem witam,

S_T

 dlaczego wąsik nie skojarzył ci się z charle chaplinem, wydaje mi się że
byłoby to ciekawsze. nie wiło by nudną polską patriotyczną historią.
a jeśli zapomniałaś " że dziadka wąsy przypominają ci hitlera - to równie łatwo
możesz zapomnieć o gównie któe on wraz ze stalinem zrobił. ja bym dał tytuł "
wąsy mojego dziadka - czyli podróż po zawiłościach polskiej historii xx wieku".

niektóre słowa, ładnie brzmią ale to wszystko - ode mnie - nie jestem
krytykiem - piszę co mi slina na język przyniesie- pozdrowienia




--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


dlaczego wąsik nie skojarzył ci się z charle chaplinem



Bo Charlie Chaplin kojarzy mi się z czymś innym :-)

wydaje mi się że
byłoby to ciekawsze. nie wiło by nudną polską patriotyczną historią.



W życiu by mi nie przyszło do głowy, że to nudny wycinek historii
polsko-patriotycznej (a może jesteś jeszcze w szkole? aaa, to przepraszam
;-))

a jeśli zapomniałaś " że dziadka wąsy przypominają ci hitlera - to równie
łatwo
możesz zapomnieć o gównie któe on wraz ze stalinem zrobił.



Zapomniałam, bo wolę sobie kojarzyć wąsik z dziadkiem, a Hitlerowi pamiętać
co innego.

ja bym dał tytuł "
wąsy mojego dziadka - czyli podróż po zawiłościach polskiej historii xx



wieku".

Ja nie :-).

niektóre słowa, ładnie brzmią ale to wszystko - ode mnie - nie jestem
krytykiem - piszę co mi slina na język przyniesie- pozdrowienia




*kama*


Tym razem nie potrafię wymyślić przysłówkowego uprzedniego od
,,zdejmować'', ale od ,,robić'' potrafię.  Jeśli Ci się nie podoba
,,robiwszy'', bo jakiś taki gópi, to jednak dla innych czasowników ta
forma istnieje: ,,szedłszy'', ,,mówiwszy''.



Przekonanie o istnieniu w języku polskim imiesłowów "szedszy" i "mówiwszy"
jest charakterystyczne dla ludzi znających dobrze język rosyjski, gdzie
na   "-wszy" kończą się imiesłowy czynne czasu przeszłego. Po polsku w obu
czasach mamy "-ący".

Ciekawa jest ponadto historia tych imiesłowów. Oto imiesłów czynny czasu
przeszłego miał kiedyś rodzaj męski na -w (chodziw), a żeński na -wszy
(chodziwszy). Notabene, przy tematach spółgłoskowych -w zanikało, stąd szed
(w), szed(w)szy. W miarę formalnego zbliżania się tych imiesłowów do
przymiotników nastąpiło w rosyjskim rozszerzenie formy żeńskiej na wszystkie
rodzaje, z przymiotnikową końcówką rodzajową (więc -wszyj, -wszaja, -wszeje),
natomiast rodzaj męski skamieniał jako imiesłów przysłówkowy. W języku
polskim to forma żeńska skamieniała w roli imiesłowu przysłówkowego,
natomiast forma męska zanikła, a miejsce imiesłowu przeszłego zajął
teraźniejszy.

Pozdrawiam
Jazzek

PS. A wstawka -ł- w polskich imiesłowach (szed(ł)szy) była tematem zażartych
dyskusji ortografów na przełomie XIX i XX wieku. Historycznie raczej nie ma
ona uzasadnienia, ciekaw jestem, czy w ówczesnej wymowie to -ł- faktycznie
było (na pewno nie w wymowie Bruecknera :)


['als Leib im Korper']
Moze "wrzucisz" kawalek tego tekstu na NG. Roznica faktycznie jakas jest,
choc jakas ulotna. Moze uda sie to wyciagnac z kontekstu...?



        Różnica, o którą tu chodzi, jest dokładnie taka, jak to opisał w
swoim liście Roman Schmidt - 'Leib' odnosi się do czegoś w rodzaju ciała
uduchowionego, związanego z duszą; 'Korper' to ciało czysto fizyczne,
anatomicznie pojmując. 'Leib' to 'Korper' plus dusza, osobowość. Ten
tekst powstał w ramach Antropologii filozoficznej. To nurt filozofii
niemieckiej z pierwszej połowy XX wieku. I to rozróżnienie traktuje jako
coś oczywistego, czego właściwie nawet tłumaczyć nie trzeba.
        Jak wspominałem problemem nie jest zrozumienie. Raczej oddanie tego
rozróżnienia po polsku. Brak mi pomysłu i na polski odpowiednik, albo
choćby na jakiś dobrze brzmiący neologizm.
        Swoją drogą to ciekawy przypadek ewolucji języka. Od słowa 'Leib'
prawdopodobnie wywodzi się polski 'łeb'. Teraz już kojarzony tylko z
głową, siedzibą duszy... Ale to już osobna historia. Dzięki za dobre
chęci.


tez oczywiście "autentyk" ;)
I oczywiscie "sam to widziałem" ;)
W autobusie babcia próbuje wykużyc jakiegos studenciaka z siedzenia namolnie
pukając laską w podłoge. Studenciak ze spokojem przyglada sie baci i mowi.
- Jak by sobie babcia założyła gumke na ta laske to by tak głośno nie
stukała.
Na to babacia
- Jak by twój ojciec założył sobie gumke na laske to ja bym teraz siedziała.



Takie coś, to jest legenda miejska, która jeszcze nią nie została tak
do końca.

Taką inną, w podobnym stylu, jest historia chłopaczka, który wsiadł do
tramwaju z tatusiem. I odbywa się taka konwersacja na pełen regulator
tak, że wszyscy słyszą:

- Krzysiu, nie liż szyby! ...
..
- Krzysiu, nie liż szyby!
..
- Krzysiu, nie liż szyby, bo powiem mamie!
- Jak powiesz mamie, że liżę szybę, to ja powiem mamie, że ty sikasz
do umywalki!

Historię tę słyszałem jak byłem jeszcze brzdącem, na początku
podstawówki, w latach 60 XX wieku. Opowiadana była oczywiście jako
"fakt autentyczny" "dopiero co zasłyszany przez kolegę znajomego".

Historię tę usłyszałem 30 lat później daleko poza Polską, opowiadaną
również jako "dopiero co zasłyszaną przez znajomą koleżanki"....

Tax:

Matka opiniowanego pracuje w przedsiębiorstwie państwowym, ojciec jest
alkoholikiem. Innych danych o nagannej postawie w drodze wywiadu nie
dokonałem.    

http://miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,48725,2471265.html

th 30-12-2004 , ostatnia aktualizacja 30-12-2004 17:56

Tylko do sylwestrowej północy mieszkańcy okolic stacji PKP Miedźno mieszkają
w Osadzie Miedźno. Wraz z nadejściem roku 2005 staną się obywatelami Zawad

Wśród ponad stu polskich miejscowości, których nazwy zmienią się 1 stycznia,
jest tylko jedna w naszym regionie: osada kolejowa Miedźno. - Leży w naszej
gminie. Nie należy jej mylić z wsią Miedźno, która jest stolicą sąsiedniej
gminy - mówi wójt Popowa Bolesław Świtała.

Historia "popowskiego" Miedźna sięga lat 20. XX wieku, gdy budowano
magistralę węglową Śląsk-Porty. Stację kolejową na tej trasie nazwano od
najbliższej większej miejscowości, czyli położonego o sześć kilometrów dalej
Miedźna. Wokół dworca powstało z czasem 30 domów. - Dochodzi do pomyłek.
Przyjezdni szukają naszego Miedźna we wsi Miedźno. Dlatego mieszkańcy stacji
zwrócili się o przyłączenie ich domów do znajdującej się po sąsiedzku wsi
Zawady. Wniosek do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji złożyliśmy
w 2003 roku i szczęśliwie został uwzględniony - mówi Świtała.

Nowi mieszkańcy Zawad będą mieszkać przy ulicy Kolejowej. Sam zaś dworzec
kolejowy nazwy nie zmieni i pociągi nadal będą zatrzymywać się w "Miedźnie".

Inne zmiany z ostatnich lat to Potok Złoty na Złoty Potok oraz Szczekaczka na
Brzeziny Nowe. W pierwszym przypadku chodziło o powrót do historycznej formy.
Mieszkańcy Szczekaczki uważali z kolei, że nazwa wsi naraża ich na śmieszność.

Witam wszystkich MK

Grupe czytam od ponad roku.Kilka razy bralem w dyskusjach, ale to

Nowocin, mam 20 lat, w tym roku skonczylem TK w Warszawie a obecnie studiuje
zaocznie (przez co nie moglem wziac udzialu w imprezie do otwocka, gdyz w
tym dniu mialem 1 wyklady ;/ ) na WAT na wydziale elektronicznym.
Kolejnictwem interesuje sie praktycznie od dziecka (dodam ze  w dziecinstwie
mieszkalem przy muzeum waskotorowki w Sochaczewie), szczegolnie interesuje
mnie historia trakcji elektrycznej na swiecie oraz w polsce oraz ogolnie
historia kolejnictwa (przede wszystkim kolei XX wieku). Ale nie gardze takze
innymi sprawami dotyczacymi kolei. Bawie sie takze (zapewne jak wiekszosc
MK) w roznego rodzaju gry dot. kolei: kolejarz, eu07 czy MSTS. przyznam sie
do tego ostatniego stworzylem nawet prosta trase, ok 15 km (miala to byc
trasa hel-jastarnia, ale nie bylem w tamtych okolicach juz ze 3 lata, wiec
jest ona zrobiona z pamieci i napewno nie mozna jej zaliczyc do grupy tras
realistycznych :). Postaram sie nie zasmiecac grupy i mam nadzieje ze w
koncu zaczne sie udzielac czynnie ;]

Pozdrawiam, Kruger

Tak więc kolego sporo jeszcze musisz poczytać o historii, aby uznać,
że "odwieczne" zagrożenie to wymysł nacjonalizmów XIX i XX wieku (tak
niemieckiego, jak i polskiego)...



No jasne Cedynię, Niemczę, Psie Pole, Płowce i Grunwald wymyslili komuniści
:-))) Tylko o dziwo żadna z wielkich bitew polsko-niemieckich nie miała
miejsca za Odrą ...

A te nacjonalizmy z czasu zaborów to się róznily - polski nacjonalizm byl co
najwyżej nacjonalizmem narodu okupowanego jako forma obrony przed niemieckim
nacjonalizmem, który byl nacjonalizmem okupanta i agresora.

Jagular

| Tak więc kolego sporo jeszcze musisz poczytać o historii, aby uznać,
| że "odwieczne" zagrożenie to wymysł nacjonalizmów XIX i XX wieku (tak
| niemieckiego, jak i polskiego)...

No jasne Cedynię, Niemczę, Psie Pole, Płowce i Grunwald wymyslili komuniści
:-))) Tylko o dziwo żadna z wielkich bitew polsko-niemieckich nie miała
miejsca za Odrą ...



...Płowce i Grunwald to oczywiście pobojowiska narodu niemieckiego, a Fryzów,
Lotaryńczyków, Ślązaków i Anglików po stronie zakonnej tam wcale nie było...

| Tak więc kolego sporo jeszcze musisz poczytać o historii, aby uznać,
| że "odwieczne" zagrożenie to wymysł nacjonalizmów XIX i XX wieku (tak
| niemieckiego, jak i polskiego)...

| No jasne Cedynię, Niemczę, Psie Pole, Płowce i Grunwald wymyslili
komuniści
| :-))) Tylko o dziwo żadna z wielkich bitew polsko-niemieckich nie miała
| miejsca za Odrą ...

...Płowce i Grunwald to oczywiście pobojowiska narodu niemieckiego, a
Fryzów,
Lotaryńczyków, Ślązaków i Anglików po stronie zakonnej tam wcale nie było...



Nooo... i Saksonczykow po stronie Wlodka Jagielly...

i to też: http://www.meteociel.fr/modeles/archives/archives.php



Podziękowania.  Jest co przeglądać.
Czy są gdzeiś ujęte temp. ale 2 m nad ziemią??

I apropo historii wczoraj i dzis ale 68 lat temu
podczas drugiej, najcięższej zimy XX wieku w Polsce
był notowany mróz -41 oC w Siedlcach,
niewiele cieplej było w Warszawie.
Wtedy to, pod okupacją hitlerowską,  powstało powiedzenie
"gorące serca zwalczą mróz".

Pozdr.
Tomek.


Witam!

Gdzie w poblizu polskich granic mozna zobaczyc niemiecki sprzet panc.i
lotniczy z IIWS?W muzeach lub na pomnikach.
Glownie chodzi mi o Czechy,Slowacje,Austrie i Niemcy(do Munster mam troche
za daleko)



W Czechach masz Lesany ze zbiorem broni pancernej jakieś 30 km na
północ od Pragi. Muzeum Armii Czeskiej w Pradze możesz sobie odpuścić
jeśli interesuje Cię broń pancerna i lotnictwo. Prezentuje raczej
historię armii czeskiej na przełomie XX wieku i z broni pancernej nie
ma tam nic poza powjennym T34.

Na Słowacji (i to tuz za granicą) warto wpaść na przełęcz dukielską i
obejrzeć znajdującą się tam ekspozycje.

Zdrówko

A swoją drogą mam podobny problemik z bronią strzelecką
W Polsce roi się od Encyklopedii, Broni XX wieku etc.
Nigdzie nie ma monografii jednej broni lub rodziny.
W szczątkowej wersji można mówić o TBiuU

Na razie bez wielkiej desperacji, szukam czegoś z planami MG 42, MG38
lub MP38 i w polskich pozycjach nie ma nic.
Trzeba się jak zwykle zwrócić ku zachodowi a szkoda...

Pole do popisu dla polskich autorów jest, a jakos nikt się nie chce skusić.
Czy to tak ciężko przejść się do muzeum zrysować wymiary,
dopisać historię i wydać jakiś porządny zeszycik z planami
Ja bym bardzo się ucieszył
Samoloty można, czołgi etc. - to czemu nie broń?
Czyżby miały zbyt nudne historie powstania ?

Jakby ktoś dysponował jakimiś rysunkami w/w broni byłbym wdzięczny
za kserówki.
Ewentualnie tytuły - poszukam, kupie

Tomek





:




:a nato -file, niech sobie przypomna 1939 i to jak bardzo oszukano
:polakow popisujac z nimi traktaty, angli i francja.
:
:Tak przy okazji i zupełnie przypadkiem zapytam - jak oszukano?
:PJ

Jak to jak. Dajac nic nie znaczace gwarancje bezpieczenstwa.
Kierujac ciagle Hitlera na wschod. Toz to abc historii polski
XX wieku.

Tomek

Stoowa wyskrobał(a):

moze mi ktos wyjasnic o co chodzi tym ludziom (a po wizycie na ich forum
wnioskuje ze nie sa to pojedyncze osoby i jest ich calkiem sporo...)? bo
jakos nie specjalnie rozumiem cel ich dzialania... moze jeszcze
niemiecka flage w herb miasta wpleść? a co tam...



Chodzi im o poszerzanie wzajemnej wiedzy o mniej lub bardziej znanych
wątkach z historii Gdańska (czy szerzej nawet Trójmiasta i Pomorza), a nie o
zapędy rewizjonistyczne. Tak się widzisz składa, że przez dziesięciolecia
Gdańsk był miastem, w którym mówiono po niemiecku częściej niż po polsku.
Zwłaszcza w XIX i pierwszej połowie XX wieku. Więc siłą rzeczy gdy mówiono o
Gdańsku częstszą nazwą był Danzig niż Gdańsk.

To tak jakby miłośnika Stanów Zjednoczonych Ameryki rugać za to, że
posługuje się nalepką USA a nie SZA.

Chodzi im o poszerzanie wzajemnej wiedzy o mniej lub bardziej znanych
wątkach z historii Gdańska (czy szerzej nawet Trójmiasta i Pomorza), a
nie o zapędy rewizjonistyczne. Tak się widzisz składa, że przez
dziesięciolecia Gdańsk był miastem, w którym mówiono po niemiecku
częściej niż po polsku. Zwłaszcza w XIX i pierwszej połowie XX wieku.
Więc siłą rzeczy gdy mówiono o Gdańsku częstszą nazwą był Danzig niż
Gdańsk.

To tak jakby miłośnika Stanów Zjednoczonych Ameryki rugać za to, że
posługuje się nalepką USA a nie SZA.



ok nawet fajna inicjatywa...
ale nie uwazasz ze to lekka prowokacja nosic na rekawie herb gdanska
podpisany danzig ?
tak jak to czyni auto jednego z ostatnich postow na tym forum ? (post z
25 stycznia)


| Rosjanie umowy nie mieli, to fakt.

Jak to nie mieli??
Mieli! Mieli umowę z hitlerowską III Rzeszą na rozbiór Polski.



I jej dotrzymali, mieli wspolnego wroga - nas...

Tak wygląda Mili Państwo radziecka doktryna polityczno-obronna XX ale
i XXI
wieku.



Wiesz ze Natowska doktryna polityczno-obronna XXw. tez przewidywala
mocne uderzenie na miasta polskie, niemieckie w celu "zatrzymania
Rosjan"
A dzis to nasi kumple i towarzysze broni.

Ja się nie dziwię, że z Kremla nikt tu nie chciał przyjechać, bo
należało
by go conajmniej zapytać, co ma do powiedzenia Polakom?



Wiele by nie mial, a co my mamy do powiedzenia  Czechom i Slowakom o
Zaolziu, a z nowszej historii o wspolnej z Rosjanami interwencji dla
stlumienia ich powstania ?

pozdrawiam, leszek


Nie strasz go tak matematyka:-) Po zaliczeniu obowiazkowych reszta
przedmiotow moze byc stricte humanistyczna :-) Swego czasu istnial (moze
nadal istnieje?) przedmiot "Studia o kobietach" :



Istnieje, ale tylko po angielsku ;)

[6322-03] (2 pkt.) Women's studies

Inne ciekawostki (z numerkami, może komuś się przyda ;)

[7339-01] (1 pkt.) Człowiek w świecie Internetu
[7340-01] (1 pkt.) Emisja głosu
[6795] (1 pkt.) Europejskie standardy socjalne
[6826] (2 pkt.) Oddziaływanie mass mediów
[5356-02] (2 pkt.) Prestiż, uznanie, sukces
[6467] (1 pkt.) Religijność Polaków - ciągłość i zmiana
[7157] (2 pkt.) Bezrobocie
[6900] (1 pkt.) Czas wolny a konsumpcja
[7188] (1 pkt.) Miasto arabskie jako forma życia gospodarczego,
społecznego i kulturalnego
[7186] (1 pkt.) Historia gospodarcza komunistycznej Rosji
[7322-01] (1 pkt.) Historia ubiorów
[7243-02] (2 pkt.) Peerel inaczej. Dowcip i anegdota polityczna
w dziejach Polski Ludowej (1944-1989)
[6858] (2 pkt.) Dyktatury i dyktatorzy XX wieku
[7079] (1 pkt.) Historia Czech
[6615] (1 pkt.) Mentalność rosyjska i rosyjski charakter narodowy
[7172] (2 pkt.) Polityka - jak to się robi!
[6271-04] (2 pkt.) Świat islamu
[7173] (2 pkt.) Wróg i wojna

PS. "Prawo kosmiczne" zlikwidowali ;)


wyslal(a) wiadomosc:

To bardzo patryjotyczny program FRANCUZKI - przetlumaczony na polski.
Co mi sie uda go ogladac to widze film o problemach asymilacji algierskiej mlodziezy
we Francji - albo film o tym, jacy to amerykanie byli zli w Koreii albo w Wietnamie,
albo jak to wspaniale francuzi oswobodzili Paryz na amerykanskich czolgach pod swialym
przewodnictwem GENERALA.



To jest postrzeganie historii wlasciwe dla wspolczesnej Europy.
Pokazujac Francuzow w Indochinach czy Amerykanow w Wietnamie, autorzy
zawsze czynia to od najwazniejszej strony - strachu zolnierzy, ktory
byl wspolny w tych dwoch miejscach. Asymilacja algierskiej mlodziezy
poza tym to ciekawy problem - polecam bialo-czarny film "Hate"
("Nienawisc") - dzielo na miare polskiego "Dlugu".
Na Planette czesto wyswietlane sa programy o kompozytorach, wybitnych
pisarzach, wielkich postaciach XX wieku (pokazuja zarowno Che Guevare,
jak i Pinocheta).
Jezeli ktos woli moze ogladac Discovery ;-) - przypomina mi sie
program "Kampania rosyjska Napoleona w 1812", ktory wygladal tak, ze
czytano kalendarium najwazniejszych dat z offu a na screenie
pokazywano obrazy Napoleona :.
Szkoda ze nie ma dostepnego w Polsce programu historycznego
realizowanego przez BBC - to dopiero byloby smakowite.
Ale Planette tez jest dobre.

Pozdrawiam,
Kalar.

polecam pozycję: "Zrodzeni z Krwi" autora niestety nie pamiętam, wielu uważa
że jest to naciąganie historii, ale prawdę powiedziawszy nie spotkałem
nikogo kto wiarygodnie wytłumaczył by fakty przedstawione w tej książce.
Później dopiszę inne interesujące pozycje.

a masoni to nic innego jak wolnomularze czyli wolni murarze (free masonery),
wg opinii niektórych nazwa przyjęta przez związki tworzone przez murarzy w
Anglii datowane powstanie ok 1717 (chyba), wg mojej opinii to tłumaczenie to
dopiero naciąganie historii i jawna kpina

ja przyznam szczerze ze spotkalem sie juz kilka razy spotkalemsie z tym
slowem ale nie ma zielonego pojecia co ono oznacza, wiec prosilbym kogos o
rozwiniecie.

I nie smiejcie sie ze mnie!

                                                        labas



| Jaka, zdaniem szanownych grupowiczow, byla (jest) jej rola w
ksztaltowaniu
| dziejow swiata i Polski?
| ( biorac pod uwage ze wsrod Polakow masonami byli m.in.:krol Stanislaw
| Leszczynski, krol Stanislaw August Poniatowski,
| marsz.Rydz-Smigly, prez. Gabriel Narutowicz, Stanislaw Staszic, Hugo
| Kollataj, Ignacy Potocki i naprawde wielu innych - wypisuje szybko za
| Ludwikiem Hassem "Masoneria Polska XX wieku")



Czy ktos jeszcze pamieta gen. Jozefa Bema bohatera Polski i Wegier?
http://www.tarnow.pl/historia/taka/bem.php

Wyglada na to ze w latach 20tych XX wieku byl on duzo bardziej znany i
ceniony niz jest obecnie - odnosze wrazenie ze dzis tylko nieliczni w naszym
kraju kojarza gen. Jozefa Bema i potrafia cokolwiek o nim powiedziec. A
szkoda bo jest to jeden z niewielu Polakow ktorzy mieli znaczacy i do tego
pozytywny wplyw na historie swiata.

Co ciekawe na Wegrzech chyba kazde dziecko wie kim byl Jozef Bem, a u nas?
Ale to chyba taka nasza cecha narodowa - szybko zapominac o bohaterach i ich
czynach, za to pielegnowac pamiec o malo chlubnych dla nas fragmentach
historii ...

Zastanawiam sie na ile to ze dzis nie jest zbyt popularna postacia Polskiej
historii wynika z faktu, ze przez spora czesc swego zycia wlaczyl z
maskalami, co raczej w poprzednim systemie nie bylo zbyt mile widziana
czescia biografii.

Pozdrawiam
ST


Czy ktos jeszcze pamieta gen. Jozefa Bema bohatera Polski i Wegier?
http://www.tarnow.pl/historia/taka/bem.php

Wyglada na to ze w latach 20tych XX wieku byl on duzo bardziej znany i
ceniony niz jest obecnie - odnosze wrazenie ze dzis tylko nieliczni w naszym
kraju kojarza gen. Jozefa Bema i potrafia cokolwiek o nim powiedziec. A
szkoda bo jest to jeden z niewielu Polakow ktorzy mieli znaczacy i do tego
pozytywny wplyw na historie swiata.

Co ciekawe na Wegrzech chyba kazde dziecko wie kim byl Jozef Bem, a u nas?
Ale to chyba taka nasza cecha narodowa - szybko zapominac o bohaterach i ich
czynach, za to pielegnowac pamiec o malo chlubnych dla nas fragmentach
historii ...



A w Japonii na Honsiu każde dziecko wie, kto to był Piłsudski :-D:-D:-D

Zastanawiam sie na ile to ze dzis nie jest zbyt popularna postacia Polskiej
historii wynika z faktu, ze przez spora czesc swego zycia wlaczyl z
maskalami, co raczej w poprzednim systemie nie bylo zbyt mile widziana
czescia biografii.



Ba. W Muzeum Wojska Polskiego do dziś trudno domyśleć się, z kim
walczyło się w Powstaniu Listopadowym :-D

W ogóle cała "stara" ekspozycja wygląda tak, jak byśmy od zarania
dziejów tylko z Niemcami wojowali :-D

Pozdrowienia

Jan Szkudliński


Ten post to raczej pasuje do grupy pl.soc.propaganda, a nie pl.sci.historia.

Trudno się do tego odnieść, bo tam jest mało rzeczowych argumentów, a dużo
ocen o charakterze propagandowym.

Niektóre stwierdzenia "masowe tłumienie wolnej myśli", czy "masowe
przesladowania naukowców" świetnie pasuję do XX wieku, a nie do
Średniowiecza. "Masowe procesy i egzekucje o czary", to raczej XVI-XVII
wiek, a nie Sredniowiecze - chociaż "masowość" to lekka przesada.
"Zbrodnicze działania inkwizycji ..." - to zdanie bardziej przypomina
funkcjonowanie Czeki, a nie inkwizycji.
Zdanie "odrzucenie dokonań przedchrześcijańskich cywilizacji" to jakaś
bzdura - antyczna literatura jaka dotrwała do naszych czasów, to przecież
trud średnowiecznych  mnichów, którzy pracowicie przepisywali zbutwiałe
rękopisy. W języku polskim jest nawet takie określenie "benedektyński trud".

Pozostałe uwagi ("zabronienie zielarstwa") to jakieś durnoty.

Wypowiedź "setki lat średniowiecza, to lata zmarnowane" - jeśli jest wysnuta
z takich durnych sformułowań - jest ewidentnie także durna.

Za określeniem "stoi za tym Watykan", bo "KK celowo ograniczał rozwój
ludzkości, bo łatwiej ..." kryje się umysłowośc rodem z "Protokołów Mędrców
Syjonu"


Naszczescie juz zaczalem :),tzn.jestem na XVI wieku,ale sadze,ze jak
przysiade porzadnie w ferie i po nich to dam rade.



Na większości znanych mi kursów przerabiany jest już XIX wiek, bo musi
byc jeszcze czas na powtarzanie, robienie testów, doczytywanie i na
znacznie ważniejszy wiek XX.

Zastanawiam sie jeszcze
nad Wrockiem i moze Zielona Gora.Do Gdanska i Szczecina to raczej nie
pojde,bo troche daleko,ale zreszta kto wie :P.



Szczecin bym odradzał - to jeden z najsłabszych polskich
uniwersytetów, co oznacza że w planowanych reformach szkół wyższych
oberwie mu się najbardziej (ale to akurat może mu wyjść na zdrowie).

Piotr K.

---

Witryna grupy dyskusyjnej pl.sci.historia:
http://www.historia.icenter.pl/

Uczysz sie na pamiec Historii Polski t.1 J. Wyrozumski i Historii
Polski t.2 J.A. Gierowski i wygrywasz cala olimpiade.Ja te
ksiazki znam na pamiec ale olimpiady nie wygralem bo byly tematy
z hist.Polski XIX i XX wiek.Naprawde polecam te ksiazki, uwazam
je za jedne z najlepszych.
WojciechO

Witam !
    Ostatnio, niestety niewiem gdzie usłyszałem/przeczytałem, teorię,
jakoby wyprawy krzyżowe były ostatnim "podrygiem" plemion barbarzynskich.
Co
o tym sądzicie ?



Ten pogląd nie jest nowy. Tak właśnie, jako ostatnie "podrygi" plemion
barbarzyńskich, postrzega krucjaty sir Steven Runciman, autor "Dziejów
wypraw krzyżowych" (jedynego szczegółowego opracowania tego tematu, jakie
ukazało się po polsku). Wię to może właśnie tam to przeczytałeś?

Co do dalszej treści Twojego listu niestety nie mogę zająć stanowiska,
specjalizuję się raczej w historii dyplomacji XX wieku.

pozdrowienia



--
Z wyrazami szacunku
Jan M. Mayer
----------------------------

| Znowu wychowanek Dmowskiego miesza w historii.
| Kopernik byl obywatelem torunskim, poddanym krola Polski, biskupem
| warminskim, uczonym europejskim.
| Msze odprawial po lacinie.
| Po co na sile pakowac go w XX-wieczne schematy?

| --
| Pozdrawiam
| Warcislaw Machura

To nie ja pakuje go XX-wieczne schematy. W niemieckich szkołach uczą , ze
był Niemcem. Jedna z telewizji niemieckich ustalała ranking
najwybitniejszych Niemców w historii. Kopernik był też na liście. Byłem
ciekaw jakie mają argumenty. Z tego co wiem pochodził z mieszczaństwa i
Niemcy pewnie dopatrują się tam niemieckich korzeni.
                                            Jarek



Na zasadzie - mowil w domu po niemiecku - to Niemiec. A ze byl to XV wiek to
juz nie szkodzi.
Juz pod Cedynia przeciez Niemcy z Polakami walczyli :-)))

Nie wiem czy wypada zadać takie pytanie, ale co ważnego na świecie
wydarzyło
się w roku 1349?
Z góry dziękuję za odpowiedź.



Polska opanowala Ks. Halickie ze Lwowem, Haliczem, Chelmem, Bełzem.

zrodlo: "Historia od X-XX wieku. Polska i Sasiedzi, kronika wydarzen"

Polecam.

Pozdrawiam!

Robert

szczerze ?

po 1-sze to zdecydowanie historia a nie militaria
po 2gie mam głęboko gdzieś losy cara i jego rodziny -  w historii Polski
dynastia Romanowów zapisała się fatalnie więc nie widzę najmniejszego powodu
by się nad nimi rozczulać,
zresztą XX wiek był takich koszmarów pełen, ginęły miliony niewinnych ludzi,
starców, kobiet i dzieci, wiec czemu miałbym akurat nad nimi rozpaczać jakoś
szczególnie ? czy też zastanawiać się nad losami akurat ich morderców ?

jedyne co w tej sprawie mnie ciekawi to zabawne wolty jakie robi pewne
dzisiejsze państwo które z jednej strony szukając swojej tożsamości odwołuje
się do carskiej rodziny, robi z nich świętych a z drugiej strony odwołuje
się do kilkudziesięciu lat w których władzę sprawowali Ci którzy tą rodzinę
wymordowali
jest to niezła wolta - ale w sumie też nic szczególnego, jedna z wielu
niekonsekwencji tego świata

Jak bedziemy grzeczni to nas moze zaprosza na dymitriade ,nowe swieto
obchodzone przez "cara" zamiast rocznicy rewolucji :
"...Historia dostarcza ostatnio poręcznych argumentów dających się
zastosować w politycznych sporach pomiędzy Rosją i Polską. Dotyczy to nawet
wydarzeń z XVII wieku, tzw. dymitriady, której ważnym elementem było zajęcie
Kremla przez Polaków. Obchody rocznicy opuszczenia Moskwy przez polskich
żołnierzy stały się oficjalnym świętem państwowym putinowskiej Rosji w
miejsce rocznicy rewolucji październikowej. Krzysztof Rak wskazuje na swego
rodzaju zawstydzenie strony polskiej udziałem Polaków w dymitriadach, które
jego zdaniem powinno być zastąpione przez pogłębioną refleksję nad polityką
zagraniczną Rzeczypospolitej Obojga Narodów. "W Polsce od wielu lat trwa
dyskusja na temat tzw białych plam. Dotyczy ona wydarzeń XX wieku. Jednak
największą, zapomnianą białą plamą jest historia Rzeczypospolitej Obojga
Narodów w okresie wolnej elekcji" - podkreśla Rak..."

Artykuł pochodzi z wydania EUROPA (13) 74/05 (30.03.2005)

Całość: http://efakt.pl/artykuly/artykul.aspx/Artykul/55338

[Non-text portions of this message have been removed]

Jak bedziemy grzeczni to nas moze zaprosza na dymitriade ,nowe swieto
obchodzone przez "cara" zamiast rocznicy rewolucji :
"...Historia dostarcza ostatnio poręcznych argumentów dających się
zastosować w politycznych sporach pomiędzy Rosją i Polską. Dotyczy to
nawet
wydarzeń z XVII wieku, tzw. dymitriady, której ważnym elementem było
zajęcie
Kremla przez Polaków. Obchody rocznicy opuszczenia Moskwy przez polskich
żołnierzy stały się oficjalnym świętem państwowym putinowskiej Rosji w
miejsce rocznicy rewolucji październikowej. Krzysztof Rak wskazuje na
swego
rodzaju zawstydzenie strony polskiej udziałem Polaków w dymitriadach,
które
jego zdaniem powinno być zastąpione przez pogłębioną refleksję nad
polityką
zagraniczną Rzeczypospolitej Obojga Narodów. "W Polsce od wielu lat trwa
dyskusja na temat tzw białych plam. Dotyczy ona wydarzeń XX wieku. Jednak
największą, zapomnianą białą plamą jest historia Rzeczypospolitej Obojga
Narodów w okresie wolnej elekcji" - podkreśla Rak..."



No i jak Historia pokazuje najlepiej dla Polski by było jakby ten garnizon
tam został (chocby jako pogranicznicy :))))))

Co do probnej, to kazda szkola ma wlasne tematy.W 1. L.O w Gdyni :
hista-
"Faszyzm i skutki politycze"
"Ksztaltowanie sie demokracji szlacheckiej"
"Konflikty Polsko-Krzyzackie XIV-XV w"
polski-
"Sarmacja itd"
"Wiek XX-ktore tytuly oddaja najlepiej prawde o swoich czasach" TEN PISALEM

cos jeszce bylo ale nie pamietam

Czy ktoś się orientuje jakie mogą być tematy na Maturze 2001 z historii i
j.
polskiego.
I jeszcze jedno czy ktoś może mi zdradzić jakie były pytania z tych
przedmiotów na maturze próbnej. Dzięki



Witam wszystkich!

---------------------------------
Relacja z uroczystości złożenia wieńców w miejscu straceń mieszkańców
Warszawy w komorach gazowych hitlerowskiego obozu zagłady KL Warschau
---------------------------------
http://mazowsze.k-raj.com.pl/1094477369597.shtml

"Ściana, przed którą stoimy, była kiedyś ścianą komory gazowej obozu KL
Warschau, a sama budowa instalacji wytwórczej gazu trującego była
szalenie prosta" - Władyslaw Terlecki, przewodniczący Komitetu
Upamiętnienia Ofiar Obozu Zagłady KL Warschau, opowiadał o nieznanej
szerokiej opinii publicznej po dziś dzień sprawie mordowania przez
niemieckich okupantów mieszkańców stolicy za pomocą komór gazowych na
warszawskiej dzielnicy Wola.
Sprawa ta budzi nadal olbrzymie kontrowersje - na przykład Instytut
Pamięci Narodowej w obecnym składzie zaprzecza istnieniu takich
instalacji na terenie Warszawy, choć w pierwszej połowie lat 90. XX
wieku została zweryfikowana i potwierdzona przez niemiecką prokuraturę
wersja historii KL Warschau sędzi Marii Trzcińskiej, która do dziś stara
się rozpowszechnić niewygodne dla polityków niemieckich i ich polskich
zwolenników fakty.

Nagranie trwa ponad 6 minut i jest dostępne w Sieci do 19 IX 2004 r.

Uklony

kpawlak

Bardzo mi się takie podejście nie podoba, nie tylko do historii Polskie
lecz również, a może przede wszystkim, do historii powszechnej. W XX w.
praktycznie nic ciekawego się nie dział a opis tych stu lat zajmuje
wielokrotnie więcej niż opis tysiąca lat średniowiecza które było
najbardziej dynamiczną i najistotniejszą [z punktu widzenia Europy]
epoką.



A mnie sie wydaje, ze XX wiek (czy tez historia najnowsza) jest
naistotniejsza. Oczywiscie nie mozna jej pojac bez ogolnej wiedzy z epok
wczesniejszych, jednak ma ta przewage, ze na wiekszosc z nas ma/miala
BEZPOSREDNI wplyw. To co dzisiaj nazywamy historia najnowsza dzialo sie juz
za naszego zycia.

Warto dodać parę słów o czasach sprzed pojawienia sie słowian na tych
terenach, trochę informacji ogólnych o słowianach [np. dla większości
cudzoziemców, zwłaszcza Niemców, szokującą informacją jest fakt
istnienia słowiańskiego księstwa w okolicach dzisiejszego Berlina],



[ciach - masa tekstu]

Chcesz to wszystko zmiescic na JEDNEJ stronie A4?

Pozdrawiam
Marcin

      Jak najlepiej przygotować się do matury z histori .Czy znacie jakieś
dobre książki.



Polecam książkę Adama Pułaskiego Historia Powszechna i Historia Polski od
Średniowiecza do Oświecenia. Wszystko jest naprawdę bardzo fajnie i
przystepnie opisane.
Oczywiście wypadałoby sięgnąć do podręczników - polecam Roszkowski i
Radziwiłł ( 4 ksiązki ) obejmyją okres od II poł. XVIII wieku do lat 90. XX
wieku (chyba)

witam
prosba do szanownych grupowiczow o wskazowke
mam powtorzyc historie polityczna XX w. w wymiarze Polski i swiata, jaka
pozycja podrecznikowa jest dobra?
liczy sie zwiezlosc, mozliwie szeroki zakres, autorytet tworcy podrecznika
dzieki za podpowiedz
Kermit



Witold Pronobis "Polska i swiat w XX wieku"

Wszystko zależy do czego potrzebujesz? Ja bym sięgnął jednak do
Ilustrowanego leksykonu historii XX wieku autorstwa Bankowicz.B i M.,
Dudek.A. Pronobis jest dobry ale zawiera małe błędy!
Miłego czytania!
T.

witam
prosba do szanownych grupowiczow o wskazowke
mam powtorzyc historie polityczna XX w. w wymiarze Polski i swiata, jaka
pozycja podrecznikowa jest dobra?
liczy sie zwiezlosc, mozliwie szeroki zakres, autorytet tworcy podrecznika
dzieki za podpowiedz
Kermit




witam
prosba do szanownych grupowiczow o wskazowke
mam powtorzyc historie polityczna XX w. w wymiarze Polski i swiata, jaka
pozycja podrecznikowa jest dobra?
liczy sie zwiezlosc, mozliwie szeroki zakres, autorytet tworcy podrecznika
dzieki za podpowiedz
Kermit



Mam taka ksiazke Witolda Pronobisa "Polska i Swiat w XX wieku".
Uwazam, ze jest dobra.
JB


Jeśli mogę coś polecić, to sądzę, że jako wprowadzenie bardzo interesującą
pozycją będzie praca P. Johnsona "Narodziny nowoczesności". Całkiem
ciekawie
pisze na ten temat w swojej ostatniej książce profesor Antoni Czubiński
"Historia XX wieku" (Poznań 2003). Życzę powodzenia.
mabi



"Narodziny nowoczesnosci" jest zapewne polskim tlumaczeniem "The Birth of
the Modern. World Society 1815-1830".
Pan 'mabi" mial zapewne na uwadze "A History of the Modern World. From 1917
to the 1990s". Nie znam tytulu polskiego tlumaczenia.
Obydwie zreszta pozycje sa warte przeczytania, jak zreszta i reszta
publikacji Paul'a Johnson'a.

Pozdrawiam

No właśnie. W moim podręczniku historii dla kl. IV LO Pankowicz pisał:
"symbolem bohaterstwa żołnierza polskiego stała się obrona Wizny przez 720
żołnierzy pod dowództwem Władysława Raginisa, którzy przez 4 dni (7-10
września) zatrzymali natarcie grupy pancernej gen. Guderiana". Pewnie stąd
mi zostało to skojarzenie.



Podobne zdazenie opisal J. Putrament w swoich wspomnieniach pt. "Wrzesien",
ktora mialem w lekturze szkolnej w latach '70 XX wieku. Jego oddzial bronil
granicy pod Kepnem w otwartym polu. Mieli na wyposazeniu rusznice ppanc ale
byl to tak tajny sprzet, ze nie wolno bylo dac go ludziom bez odrebnego
rozkazu dowodztwa. Skonczylo sie na tym ze czolgi przejechaly przez okop
zgineli wszyscy znajdujacy sie w nim zolnierze, a czolgi pojechaly dalej.

Leszek

--
Petralbin

--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/



--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/


| No właśnie. W moim podręczniku historii dla kl. IV LO Pankowicz pisał:
| "symbolem bohaterstwa żołnierza polskiego stała się obrona Wizny przez 720
| żołnierzy pod dowództwem Władysława Raginisa, którzy przez 4 dni (7-10
| września) zatrzymali natarcie grupy pancernej gen. Guderiana". Pewnie stąd
| mi zostało to skojarzenie.

Podobne zdazenie opisal J. Putrament w swoich wspomnieniach pt. "Wrzesien",
ktora mialem w lekturze szkolnej w latach '70 XX wieku. Jego oddzial bronil
granicy pod Kepnem w otwartym polu. Mieli na wyposazeniu rusznice ppanc ale
byl to tak tajny sprzet, ze nie wolno bylo dac go ludziom bez odrebnego
rozkazu dowodztwa. Skonczylo sie na tym ze czolgi przejechaly przez okop
zgineli wszyscy znajdujacy sie w nim zolnierze, a czolgi pojechaly dalej.

Leszek

| --
| Petralbin

| --
| Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/



Witam grupę po długiej nieobecności. dawno sie nie odzywałem, ale często
czytam. Putramentowi bym niezbyt wierzył. Popisał sie uwielbieniem dla
komunizmu. Niźle kolaborował po wejściu Sowietów w 1939 roku.
pozdrawiam - Grzegorz Majewski

Witam!

W przyszłym roku zdaję poszerzoną maturę z historii. W związku z tym chcę przeczytać sporą liczbę książek na ten temat.

Co polecacie? (wybierzcie dowolne podpunkty)

a)o Starożytnej Grecji i Rzymie

b)o  redniowieczu w Europie

c)o renesansie, baroku, o wieceniu i romanty mie

d)o Polsce Piastów

e)o Polsce Jagiellonów

f)o całej historii Unii polsko-litewskiej i/lub królach elekcyjnych.

g)o XX wieku w Europie i Polsce

Oczywi cie wiem, że książek może być trochę, ale z drugiej strony nie chcę natłoku szczegółów. Chodzi mi tylko o to, by te wszystkie
okresy rozumieć i mieć o nich pewne pojęcie.

Z góry dziękuję za odpowiedzi


a)o Starożytnej Grecji i Rzymie



Do Rzymu dobra jest: M.Jaczynowska, Historia Starożytnego Rzymu. Choć
nie jest to lekka lektura, to da się to przeczytać. Taki solidny
podręcznik o starożytnym Rzymie.

b)o redniowieczu w Europie

c)o renesansie, baroku, o wieceniu i romanty mie



Ciekawe są książki z wydanej kiedyś przez PIW serii Życie codzienne w...
Jest tego trochę, ale dzisiaj napotkać to można już tylko w
antykwariatach i bibliotekach.

d)o Polsce Piastów

e)o Polsce Jagiellonów

f)o całej historii Unii polsko-litewskiej i/lub królach elekcyjnych.



Dobrze się czyta książki Pawła Jasienicy, ale niektórzy historycy (piszę
to na wypadek egzaminów) nie lubią, aby się na niego powoływać, więc
ostrożnie.

g)o XX wieku w Europie i Polsce



Bardzo przyjemny zbiór esejów: P.Johnson, Historia świata od roku 1917
do lat 90-tych. Tylko trzeba pamiętać, że to eseje. Dość łatwa jest też
Najnowsza historia świata 1945-1995 w trzech tomach.

Pozdrawiam

Damastes

ciekawy jestem co na to historia? czy faktycznie przed XIX wiekiem nie
bylo
barier ekonomicznych, cel, paszportow, granic i szowinizmow?



Granice byly, choc nie zawsze wytyczone slupami. Szowinizmy? Na pewno bylo
poczucie obcosci, innosci, w Polsce Wielkopolanie klocili sie z
Malopolanami, a razem nasmiewali sie z Mazowszan (ze chamy) i z Litwinow
(rowniez).
Nie bylo szowinizmow opartych na nowoczenym (dla Dmowskiego) nacjonalizmie.
Ten jest wynalazkiem XIX i XX w.
Cla byly i od wiekow, ale nie tylko na granicach panstw ale i wewnetrzne,
polikwidowane w XVII i XVIII w w ramach centralizacji panstw,
Paszporty mogly pojawic sie dopiero, gdy zostaly zorganizowane sluzby
graniczne i rozpoweszechnila sie umiejetnosc czytania, czyli znow niezbyt
dawno.


Hemingwaya mam już za sobą. Poszukuję jakiegoś naukowego opracowania.
pozdrawiam
Marcos



No to przeczytaj Orwella W hołdzie Katalonii naprawdę doskonała i warta
polecenia książka. Oprócz tego Franciszek Ryszka i Barbara Gola Historia
Hiszpanii w XX wieku tytuł może być trochę inny ale autorzy na pewno tacy
jak podałem bardzo dobra książka. Natomiast jeśli chodzi o wcześniejsze
czasy bo ta wojna ma swoją genezę w XIX wieku to jest Historia Hiszpanii
bardzo fajna książka tym lepsza że pisana przez hiszpanów i przetłumaczona
na język polski. Można jeszcze sobie przeczytać książkę Lewica iberyjska co
prawda pisana w dawnych czasach ale niezbyt nasiąknięta propagandą. Jest
jeszcze bardzo dobra biografia generała Franco pióra Lidii
Mularskiej-Andziak Natomiast co do przebiegu samej wojny to Legion Condor
Zalewskiego Skotnickiego, No Pasaran bodaj Wyszczelskiego, Nad całą
Hiszpanią niebo jest bezhmurne Dyskanta, W bojach o wolność Hiszpanii
Świerczewskiego. Piszę z pamięcia także jakieś błędy w nazwiskazch i
tytułach mogą się zdarzyć.
super wielkie dzięki
pozdrawiam
Marcos

| Hemingwaya mam już za sobą. Poszukuję jakiegoś naukowego opracowania.
| pozdrawiam
| Marcos
No to przeczytaj Orwella W hołdzie Katalonii naprawdę doskonała i warta
polecenia książka. Oprócz tego Franciszek Ryszka i Barbara Gola Historia
Hiszpanii w XX wieku tytuł może być trochę inny ale autorzy na pewno tacy
jak podałem bardzo dobra książka. Natomiast jeśli chodzi o wcześniejsze
czasy bo ta wojna ma swoją genezę w XIX wieku to jest Historia Hiszpanii
bardzo fajna książka tym lepsza że pisana przez hiszpanów i przetłumaczona
na język polski. Można jeszcze sobie przeczytać książkę Lewica iberyjska
co
prawda pisana w dawnych czasach ale niezbyt nasiąknięta propagandą. Jest
jeszcze bardzo dobra biografia generała Franco pióra Lidii
Mularskiej-Andziak Natomiast co do przebiegu samej wojny to Legion Condor
Zalewskiego Skotnickiego, No Pasaran bodaj Wyszczelskiego, Nad całą
Hiszpanią niebo jest bezhmurne Dyskanta, W bojach o wolność Hiszpanii
Świerczewskiego. Piszę z pamięcia także jakieś błędy w nazwiskazch i
tytułach mogą się zdarzyć.



Davis, mimo ze sie go bardzo przyjemnie czyta, faktycznie przez fachowcow
nie jest uznawany za dobrego historyka. Sam gdy studiowalem historie na UW
wykladowcy nie polecali jego ksiazek, a wrecz nie nalezalo sie na niego
powolywac na egzaminach
Pozdrowienia
Tomry

Do poruszonej w którym? z poprzednich w?tków krytyki pana N.Daviesa
(jako wybitnego historyka) dorzucę ?wieżo przeczytany fragment
"Pożegnania z XX wiekiem" J.Tazbira - Iskry 1999:

"Mieszane uczucia budz? również ciesz?ce się duż? popularno?ci? ksi?żki
Normana Daviesa, dotycz?ce dziejów Polski. Ciekawe od strony
zaskakuj?cych nieraz pomysłów interpretacyjnych, grzesz? olbrzymi?
ilo?ci? potknięć faktograficznych. Co nie przeszkadza, że s? zalecane
przez Ministerstwo Edukacji Narodowej jako lektura szkolna. Sam autor
najwidoczniej nie przykłada do tych spraw większej uwagi, skoro po
ukazaniu sie angielskich edycji nie sprostował, mimo uwag polskich
recenzentów, zawartych tam błędów."

Może to jest jedna z przyczyn dla której ten popularny autor nie jest
postrzegany jako wybitny historyk ..

Feah



czy to było przed 1989 rokiem
SJS

Davis, mimo ze sie go bardzo przyjemnie czyta, faktycznie przez fachowcow
nie jest uznawany za dobrego historyka. Sam gdy studiowalem historie na UW
wykladowcy nie polecali jego ksiazek, a wrecz nie nalezalo sie na niego
powolywac na egzaminach
Pozdrowienia
Tomry

| Do poruszonej w którym? z poprzednich w?tków krytyki pana N.Daviesa
| (jako wybitnego historyka) dorzucę ?wieżo przeczytany fragment
| "Pożegnania z XX wiekiem" J.Tazbira - Iskry 1999:

| "Mieszane uczucia budz? również ciesz?ce się duż? popularno?ci? ksi?żki
| Normana Daviesa, dotycz?ce dziejów Polski. Ciekawe od strony
| zaskakuj?cych nieraz pomysłów interpretacyjnych, grzesz? olbrzymi?
| ilo?ci? potknięć faktograficznych. Co nie przeszkadza, że s? zalecane
| przez Ministerstwo Edukacji Narodowej jako lektura szkolna. Sam autor
| najwidoczniej nie przykłada do tych spraw większej uwagi, skoro po
| ukazaniu sie angielskich edycji nie sprostował, mimo uwag polskich
| recenzentów, zawartych tam błędów."

| Może to jest jedna z przyczyn dla której ten popularny autor nie jest
| postrzegany jako wybitny historyk ..

| Feah



Nie, to bylo w latach 90

czy to było przed 1989 rokiem
SJS

| Davis, mimo ze sie go bardzo przyjemnie czyta, faktycznie przez fachowcow
| nie jest uznawany za dobrego historyka. Sam gdy studiowalem historie na
UW
| wykladowcy nie polecali jego ksiazek, a wrecz nie nalezalo sie na niego
| powolywac na egzaminach
| Pozdrowienia
| Tomry

| Do poruszonej w którym? z poprzednich w?tków krytyki pana N.Daviesa
| (jako wybitnego historyka) dorzucę ?wieżo przeczytany fragment
| "Pożegnania z XX wiekiem" J.Tazbira - Iskry 1999:

| "Mieszane uczucia budz? również ciesz?ce się duż? popularno?ci? ksi?żki
| Normana Daviesa, dotycz?ce dziejów Polski. Ciekawe od strony
| zaskakuj?cych nieraz pomysłów interpretacyjnych, grzesz? olbrzymi?
| ilo?ci? potknięć faktograficznych. Co nie przeszkadza, że s? zalecane
| przez Ministerstwo Edukacji Narodowej jako lektura szkolna. Sam autor
| najwidoczniej nie przykłada do tych spraw większej uwagi, skoro po
| ukazaniu sie angielskich edycji nie sprostował, mimo uwag polskich
| recenzentów, zawartych tam błędów."

| Może to jest jedna z przyczyn dla której ten popularny autor nie jest
| postrzegany jako wybitny historyk ..

| Feah



a na jakich egzaminach to bylo?




Davis, mimo ze sie go bardzo przyjemnie czyta, faktycznie przez fachowcow
nie jest uznawany za dobrego historyka. Sam gdy studiowalem historie na UW
wykladowcy nie polecali jego ksiazek, a wrecz nie nalezalo sie na niego
powolywac na egzaminach
Pozdrowienia
Tomry

| Do poruszonej w którym? z poprzednich w?tków krytyki pana N.Daviesa
| (jako wybitnego historyka) dorzucę ?wieżo przeczytany fragment
| "Pożegnania z XX wiekiem" J.Tazbira - Iskry 1999:

| "Mieszane uczucia budz? również ciesz?ce się duż? popularno?ci? ksi?żki
| Normana Daviesa, dotycz?ce dziejów Polski. Ciekawe od strony
| zaskakuj?cych nieraz pomysłów interpretacyjnych, grzesz? olbrzymi?
| ilo?ci? potknięć faktograficznych. Co nie przeszkadza, że s? zalecane
| przez Ministerstwo Edukacji Narodowej jako lektura szkolna. Sam autor
| najwidoczniej nie przykłada do tych spraw większej uwagi, skoro po
| ukazaniu sie angielskich edycji nie sprostował, mimo uwag polskich
| recenzentów, zawartych tam błędów."

| Może to jest jedna z przyczyn dla której ten popularny autor nie jest
| postrzegany jako wybitny historyk ..

| Feah



Powiem wam jeszcze cos ciekawego o p. Davisie.
Ostatnio pojawila sie jego nowa ksiazka dot historii Wysp Brytyjskich i
jest reklamowana przez autora jako pierwsza taka praca dotyczaca wszystkich
jej mieszkancow. Stwierdzenie nie jest prawdziwe gdyz pierwsza taka praca

poczatkowej fazy ksztaltowania sie obecnego oblicza "Wysp". Norman zna ta
prace gdyz otrzymal ja wraz z dydykacja od w/w prof. a mimo to twierdzi, ze
jego praca jest prekursorska.

Do poruszonej w którymś z poprzednich wątków krytyki pana N.Daviesa
(jako wybitnego historyka) dorzucę świeżo przeczytany fragment
"Pożegnania z XX wiekiem" J.Tazbira - Iskry 1999:

"Mieszane uczucia budzą również cieszące się dużą popularnością książki
Normana Daviesa, dotyczące dziejów Polski. Ciekawe od strony
zaskakujących nieraz pomysłów interpretacyjnych, grzeszą olbrzymią
ilością potknięć faktograficznych. Co nie przeszkadza, że są zalecane
przez Ministerstwo Edukacji Narodowej jako lektura szkolna. Sam autor
najwidoczniej nie przykłada do tych spraw większej uwagi, skoro po
ukazaniu sie angielskich edycji nie sprostował, mimo uwag polskich
recenzentów, zawartych tam błędów."

Może to jest jedna z przyczyn dla której ten popularny autor nie jest
postrzegany jako wybitny historyk ..

Feah



Cześć!
Jestem tu nowy i to mój pierwszy post tu.
Mam taki problem. Muszę mieć zestawienie wszystkich wydarzeń z
określonego miesiąca. Np co działo się w historii Podczas wszystkich
lat
w lutym. Chodzi tu o historię Polski oraz ciekawostki techniczne.
Ważniejsze wydarzenia światowe.

Jeśli ktoś dysponuje czymś takim lub zna adresy www pod które mółbym
się
po coś takiego zgłosić to byłbym bardzo wdzięczny :)



Zajrzyj do "Kroniki XX wieku" - to takie encyklopedyczne wydawnictwo z
serii Kronika ...
kiedyś pełno tego było po księgarniach - może będą też w bibliotekach

Feah


Jestem historykiem i mogę jedynie tyle dodać do tej dyskusji, że
przenoszenie XIX i XX wiecznych pojęć, uprzedzeń i fobii w wiek XV i XVI
jest lekkim anachronizmem.



Dokladnie. Ciekawe ilu historykow w Polsce i Niemczech mysli podobnie!

Nie należy się broń Boże sugerować popularną literaturą niemieckojęzyczną,
ponieważ rzeczywiście dla jej autorów prawie każdy wielki uczony i
myśliciel miał coś wspólnego z "Wielkim Narodem Niemieckim"



Chyba przesadzasz. Zastanawiam sie dlaczego tak czesto czytajac polskie
lub niemieckie ksiazki dochodze do podobnych uogolnien.
Czy sa podejmowane jakies proby wspolnego spojrzenia na historie
tego kawalka Europy w ktorym zyjemy przez historykow polskich i
niemieckich?
Czy musimy czekac na nastepne pokolenia!

Bedac przed rokiem w Pradze dorwalem ksiazke czeskiego autora
(raptem moze 100 stron ) nt historii Czech wydana miedzy innymi
po angielsku. Tutaj tego nie czulem. Moze dlatego, ze wydawnictwo
z zalozenia kierowane bylo do obcokrajowcow.


Prosze o pomoc w znalezieniu informacji na temat udzialu wojsk Finskich w
niemieckim ataku na ZSRR-moze jakies wspomnienia,autobiogrfie lub cos w
tym
klimacie?



Po ksiazeczkach, kochany szukaj, po ksiazeczkach...
Jest troche w "Europie" Daviesa, jest troche w "Swiat i Polska w
dwudziestym wieku" Pronobisa, jest nieco w "Malym oksfordzkim slowniku
historii swiata w XX wieku".

Czy ktos wie i moze podac niezbity argument na to, kiedy ostatecznie
zapowiedziano utworzenie Sojuszniczej Rady Kontroli w Niemczech - w Jalcie
czy Poczdamie?? W bardzo dobrym "Slowniku historii XXw." Barkowiczow

Natomiast w publikacji "Polska i swiat XX wieku" Pronobisa oraz nieslawnej
"Historii 1939-1956" Radziwill/Roszkowskiego podano ze w
Jalcie.......problem w tym ze "Historia" R/R jest szkolnym podrecznikiem, a
ja na pracy klasowej podalem wersje z tych innych (lepszych i bardziej
wiarygodnych moim zdaniem zrodel) i teraz musze przekonac do tego moja
nauczycielke. Pomozcie mi please bo 4+ jakos mnie nie satysfakcjonuje :))

  szukam czegoś z historii Polski XX wieku, jakiegoś fajnego opracowania. aby mozna go było łatwo sobie przysfoić;)
  Dziekuje

  (T)raperzy znad Wisły?
  Nie wiem tylko, czy oni dorapowali się aż do współczesności.

  K.

  jeżeli nie umniecie odpowiedziewć na moje pytanie to po co się udzielacie??
  ZAPRASZAM NA PL.HUMOR


    szukam czegoś z historii Polski XX wieku, jakiegoś fajnego opracowania. aby mozna go było łatwo sobie przysfoić;)
    Dziekuje

    (T)raperzy znad Wisły?
    Nie wiem tylko, czy oni dorapowali się aż do współczesności.

    K.

    jeżeli nie umniecie odpowiedziewć na moje pytanie to po co się udzielacie??
    ZAPRASZAM NA PL.HUMOR

    Bo nie umniemy przysfoić sobie fajnych informacji
    Magdalena

----- Original Message -----

Sent: Wednesday, April 17, 2002 9:23 PM
Subject: Re: Najlepsza publikacja nt. historii PRL?

Witam
Tylko i wyłącznie Roszkowski zdaje się Najnowsze dzieje Polski Ciebie
powinien zainteresować tom II. Książka super tylko nieco trudna.
Pozdrawiam



jezeli chcesz przygotowac sie do egzaminu polecam Roszkowskiego w wydaniu
jednotomowym, ten o ktorym pisze Przemysław Chyliński jest sygnowany
pseudonimem Andrzej Albert i jest pisany z podzialem na dosyc duze
rozdzialy, Roszkowski tytule Historia Polski 1914-1998(np.,  druga data
zalezy od wydania) dzieli tekst problemowo i podzial jest bardzo szczegolowy
i przejrzysty, latwo mozna sie po nim poruszac, a na poczatku bedziesz
pewnie nie raz wracal do rozdzialow poprzednich.  Aby zapoznac sie wstepnie
z problematyka PRL jest to chyba najlepsza pozycja
jest jeszcze "Zarys dziejow politycznych Polski 1944-89" Jerzego Eislera,
Polska i Swiat w XX wieku Pronobisa, lecz te juz nieco gorsze
pozdrawiam
Paweł G

--
Przemysław Chyliński



--
Encyklopedia multimedialna w prezencie!
http://www.e-mail.onet.pl

poszukuje tytulow ksiazek jak w temacie (chodzi oczywiscie o K.rzymski)
wydanych w Polsce w XX wieku
Interesuja mnie opracowania historykow a nie teologow (nienaukowe podejscie)
badz ludzi Kosciola (bo z racji obiektywnych obiektywne r a c z e j  nie sa)

Ciekawe ile bylo takich opracowan?

Jak dotad znam jedna pozycje. Jest to pieciotomowa "Historia Kosciola" pod
redakcja L.J. Rogier, R. Aubert, M.D. Knowles, wydana  w 1963 r. Wydanie
polskie (drugie) 1984.

Mariusz Gawlik

poszukuje tytulow ksiazek jak w temacie (chodzi oczywiscie o K.rzymski)
wydanych w Polsce w XX wieku
Interesuja mnie opracowania historykow a nie teologow (nienaukowe
podejscie)
badz ludzi Kosciola (bo z racji obiektywnych obiektywne r a c z e j  nie



sa)

Polecam "Encyklopedię Papieży" J. N. D. Kelly'ego. Autor jest Anglikiem,
protestantem więc jego spojrzenie jest raczej obiektywne.
Poza tym "Historia Chrześcijaństwa" Paula Johnsona.
Szczerze odradzam natomiast różne "Tajne historie chrześcijaństwa" i inny
tego typu chłam.

Pozdrawiam
Przemek

Witam :)

Seria ksiazek wydawnictwa PWN traktujacych o historii powszechnej konczy sie
na latach
1871 - 1918, czy moglby mi ktos polecic jakas dobra ksiazke dotyczaca
historii powszechnej lat pozniejszych?:)

Dziekuje

Carmina



Polecam:
Paul Johnson, Historia Swiata od 1917 do czasow wspolczesnych (jest super!!!)
Witold Pronobis, Polska i Swiat w XX wieku !!! Zalecam nowsze wydania po 91' !!!


[cut]

takiej sytuacji, w ktorej ciezko wojny nie prowadzic. Ale to przeciez on
pograzyl
Europe w wyjatkowo jak na owe czasy okrutnych walkach, burzac wszelkie -
powiedzmy
szczerze, naiwne - mity, jakie funkcjonowaly w sztuce wojennej. To on jako
pierwszy
wodz nie liczyl sie w ogole z ludzkim zyciem, traktujac zolnierzy Wielkiej
Armii jak
pionki na szachownicy. To on zapoczatkowal praktycznie historie krwawych
masowych wojen armii narodowych, ktora znalazla kulminacje w dwoch wojnach
swiatowych XX wieku. A my go kochamy. I za co? Czy nie czas zrewidowac ten
poglad?



To chyba nie do konca tak. Napoleon tylko rozwinal i doprowadzil do
perfekcji to, co
zapoczatkowala rewolucja francuska. To wlasnie rewolucja stworzyla armie
narodowe.
Co do nieliczenia sie z zyciem zolnierzy, to tez nie tak. Nikt sie nie
liczyl z zycem zolnierzy,
i zazwyczaj wszedzie byli traktowani jako mieso armatnie. Tutaj akurat
rewolucja wproawdzila
pewien postep, bo przynajmniej zniesiono kary fizyczne w armii i wprowadzono
mozliwosc
awansu dla zolnierzy.

Co do reszty, coz, Napoleon byl dyktatorem, ale jego dykatura byla postepowa
w odniesieniu
do tego co sie dzialo w przewazajacej czesci Europy, i wlasciwie kochamy nie
tyle jego, co
wszystkie idee, ktore - mniej lub bardziej naiwnie - wierzymy ze
reprezentowal. Poza tym, po rozbiorach
imie Polski mialo zniknac na zawsze z historii. Posrednio dzieki wojnom
napoleonskim, burzacym lad
europejski, powstalo krolestwo kongresowe.


| Liczby podane na końcu są IMHO przesadzone, co nie zmienia faktu, że
| zbrodnia zawsze pozostanie zbrodnią.

Ostrozne szacunki mowia o 100 milionach na calym swiecie. Ale tutaj
istnieja
duze rozjazdy. Np. ofiary wywolanej przez komunistow wojny domowej w Rosji
szacuje sie miedzy 2 i 15 milionami, a Wielki Głód między 3 i 11
milionami.
Gdyby dodac jeszcze stalinowskie czystki, głód wołżański, kolektywizację,
szerzenie postępu na zachód w latach 1944-45 , czy wojne z Polską w 1920
roku to wyjdzie z pewnością monstrualna liczba.



Nie przeczę, ale trzeba ideologicznego zaślepienia, żeby z sufitu brać 200
milionów ofiar - ta liczba jest równie nieprawdziwa, jak "setki milionów"
ofiar Kośioła. Przykładowo, "Zarys historii gospodarczej XIX i XX wieku"
Kalińskiego mówi o nienaturalnych stratach demograficznych w ZSRR (w latach
międzywojnia) rzędu 20 milionów - jak to się ma do tych stu milionów, które
podaje autor strony? Moim zdaniem nijak. Do kwestii ogromnej niedokładności
szacunków dochodzi kwestia klasyfikacji poszczegółnych zbrodni i
odpowiedzialności różnych ludzi za nie. Przykładowo, czy cały głód w okresie
komunizmu wojennego możemy przypisać polityce władz? A co z II wojną
światową? Do licha, to wcale nie jest takie proste, jak chcieliby radykalni
antykomuniści. Gdy się patrzy tylko na liczby, przekracza się granicę między
nauką, a ideologią. Oczywiście popadanie w drugą skrajność (w internecie nie
jest trudno znaleźć opinie, że ofiar komunizmu nie powinno się załować, bo
byli to wrogowie ludu, lub że reżim komunistyczny robił to, co robił, w
ramach samoobrony) też jest naganne...

Ireneusz rzuca temat:
:"Edukacyjnym mitem" jest spojrzenie na epoke
:romantyzmu. Nie ma chyba wiekszej "swietej krowy" na lekcjach jezyka
:polskiego - kto sie chce (i jeszcze moze) przekonac, niech sprobuje
:powiedziec na lekcji/egzaminie cos "nieprawomyslnego" na temat naszych
:romantycznych wieszczow.

Nie ryzykowałabym...;o)
Myślę, że masz tu zupełną rację.... Ale powiem Ci na ucho, że nie
cierpię romantyzmu....;o)

:Coz takiego mam do zarzucenia im i ich bohaterom?
:- uwazaja, ze sa lepsi od innych - sa "wybrani"
:- twierdza, ze maja najwazniejsza role do spelnienia
:- aby wyelnic swa misje, gotowi sa na wszystko, nie wylaczajac klotni
:  z Bogiem i paktu z diablem
:- czuja sie niezrozumiani i odrzuceni przez otoczenie, tlumacza to
:swoja
:  wyzszoscia
:- z powyzszego powodu maja zal wylacznie do innych
:- ukazuja siebie jako meczennikow

Próbowałam sobie kiedyś odpowiedzieć na te, czy podobne
pytania....
Jedno jest pewne, że nie można rozpatrywać żadnej epoki
literackiej o oderwaniu od historii... A jaka ona była w tamtym
okresie, każdy wie. Brak państwa, niewola, brak władcy
reprezentujacego interesy narodu, ogromna wola odzyskania
wolności... I to z całą pewnością znajdowało odzwierciedlenie
w literaturze tamtego okresu.
Wieszcz narodowy... niemal wyrocznia, pokazująca narodowi
kierunek działania, a nawet sposoby realizacji.... Być może jest
to jakiś cień władcy, który powinien poddanym pokazywać
kierunek polityki państwa. Bo nie zaprzeczysz, że poeci okreslani
tym mianem, posiadali wśród ludzi wielką haryzmę.
Są niezrozumiani.... Nie dziwię się. Tak naprawdę, to kogo,
spośród zwykłych, szarych obywateli interesuje, kto rządzi?
Człowiek to mały egoista: chce mieć gdzie mieszkać, co zjeść...
a kto to zapewnia, to sprawa naprawdę drugorzędna. Spójrz
na sytuację chłopów w tym czasie: są właściwie niewolnikami
swego pana. Czy dla nich to istotne, jakiej narodowości jest
ów pan? Przecież wymaga tego samego. Dlatego potem, epokę

:Zaryzykuje tutaj stwierdzenie:
:  (ukazany w ten sposob) romantyzm = egocentryzm + egoizm
:Dla mnie utwory romantyczne byly najczesciej po prostu zenujace i nie
:moge zrozumiec dlaczego tworcy romantyczni sa niemal ubostwiani.
:Czy romantyzm, ksztaltujac opisane postawy, nie wywiera szkodliwego
:wplywu na mlodziez?

Patrzysz na tę epokę z pozycji człowieka końca XX wieku,
dlatego masz właśnie takie przemyślenia. Nie dziwię sie im
zresztą. Patriotyzm, robienie czegoś dla innych, poświęcenie...
to przestało byc modne.


| Gary Oldman, Skeet Ulrich, Peter Greene i rezyser David Selzter
| kreca w Utah Anasazi Moon(comedy)
| Komedia z Anasazi w tytule? Niezle. Przypominam, ze motyw
| Anasazi stanowi czasem eksploatowane ogniwo mitologii UFO :)
| Tego nie zauwazylem. Mozesz przyblizyc gdzie sie taki motyw pojawia?

Chocby w jednym z odcinkow X-Files. Anasazi to nazwa plemienia
z Ameryki Polnocnej, zyjacego bodaj w pierwszych wiekach
naszej ery. Mieszkali w podziemnych domach.



Niestety nie ogladam filesow-x. Stad moja niewiedza. Historia sie
interesuje, ale ta nieco blizsza, najchetniej nasz wiek :) (XX oczywiscie)

| W lutym 2000 rozpoczac sie maja zdjecia do John Carpenter's
| Ghosts of Mars (SF) Scenariusz i rezyseria beda dzielem JC
| oczywiscie.
| Ghost story w jednej z kolonii pozaziemskich? :) Do licha, to
| chyba zupelnie unikalny pomysl.
| W kazdem badz razie Carpenter doszedl do wniosku, ze tylko
| wlasne nazwisko w tytule rozwiaze mu czesc problemow ze
| sprzedaza filmu (juz drugi film - po wampirach bedzie promowal
| swoim nazwiskiem w tytule).

Ale pomysl jaki sugeruje tytul wydaje sie swietny! Hellraiser IV
probowal przeniesc klasyczne gore w przestrzen kosmiczna,
wczesiej byl oczywiscie Alien, ale to troche cos innego.
Pomysl, ze na Marsa leci ekspedycja, zaklada tam kolonie,
a nastepnie odkrywa nadprzyrodzone rzeczy i slady zaginionej
cywilizacji marsjanskiej wydaje mi sie rewelacyjny.



Tylko nie wiem czy JC z niego skorzysta, chyba, ze masz jakies blizsze
informacje:)

Artur Wieckowski

PS W ubieglym tygodniu John Woo zakonczyl produkcje MI2. O ile mi wiadomo
premiera polska przewidziana jest na 2.08.00. Juz ostrze zeby na ta (mam
nadzieje) super produkcje.
Jesli juz mowa o datach premier to polecam:
25.02.00 tego dnia polska premiera American Beauty. Dzis Kevin Spacy wydaje
sie (imho) byc glownym kandydatem do nagrody Amerykanskiej Akademii
Filmowej.  Niebanalnie zrobiony film o rzeczach banalnych (taki slogan,
ktory swietnie pasuje mi do tego akurat filmu:). O rezyserze tego filmu,
ktory zwie sie Sam Mendes powinno byc kiedys glosno i to nie bynajmniej z
powodu podawanego przez imdb: Flirting with Calista "Ally McBeal" Flockhart.
Mimo, ze film ogladalem juz ponad miesiac temu to pewne obrazy wciaz mam
przed oczyma. Zwlaszcza.......
No dobra, bez spojlerow bo niewiele osob widzialo.



| Wcale nie kpię - pytania są proste dla miłośnika-warszawiaka, który
| zakuwał
| do matury lub też pamięta daty historyczne. Dla chłopaków trochę
| młodszych
| lub mniej wykształconych - a kraj poza Warszawą się historią Warszawy
| raczej
| nie interesuje - jest to problematyczne, a weź pod uwagę że grupy czyta
| masa
| gimnazjalistów.

Mówimy o pytaniu maturalnym, prawda? No więc z punktu widzenia matury z
historii było trywialnie proste.



Zdania nie zaczynamy, od "no więc", panie wszechwiedzący.
Mnie nie interesuje tu punkt widzenia maturzysty, tylko czytelnika usenetu.
Jakbym pisał o stopniu trudności pytań dla maturzysty, wybrałbym grupę
pl.matura czy coś takiego.

Pytanie ma komunikacyjny klimat, dołączono interesujące historycznie
zdjęcia.
Ale przeglądając gazetę o 8 rano w drodze do pracy, bez dostępu do źródeł
nie miałem 100% pewności, czy zdjęcie tramwaju otablicowanego rusko-polskim
napisem pochodzi z 1914 czy 1920 roku - w tym momencie zawsze pojawia się
pytanie - czy zdążyli do tego czasu wszystkie tabliczki zmienić, czy może
jeszcze się uchowały jakieś?
Lokomotywy PKP jeździły jeszcze 2,3 lata po wojnie z niemieckimi
oznaczeniami, a na niektórych do lat 80-tych XX wieku zachowały się
perfidnie orzełki w koronie, mimo że od 40 lat była komuna, tak więc
uważałbym z określeniami "trywialnie proste", bo łatwo z mądralińskiego
przemienić się w leszcza przy ocenianiu historycznych fotografii.

Potrafisz dokładnie podać przedziały czasowe, w których warszawskie tramwaje
zmieniały otablicowanie w I połowie XX wieku? Kiedy pojawiły się, a kiedy
zlikwidowano tramwaje "Fuer Juden"? Kiedy wprowadzano i zmieniano
otablicowanie z cyrylicą?

W czasie hitlerowskiej okupacji w wielu miastach pojawiał się koszmar
"dedykowanych tramwajów" - o ile pamiętam, w Zagłębiu przez jakiś czas dla
Żydów była druga doczepka (Niemcy jeździli wozem motorowym, Polacy 1
doczepnym). Pojedyncze wozy bywały podzielone na dwie części - dla Niemców i
dla Polaków, przy czym nawet jak w niemieckiej nikt nie jechał, Polakom nie
wolno było przechodzić.

JH

Hey !

Ja sciagalem "Koleje waskotorowe Polski Pólnocnej" z wydawnictwa
http://www.cibet.com.pl/wyd_popularne.htm
Przyslali pieknie zabezpieczone kilogramem tektury zeby sie nie pogielo.

Pozdrowienia

Artur Czartowski

Artur Czartowski
Gdansk

PS
Dane ze strony wyd. CIBET:

"Koleje waskotorowe Polski Pólnocnej"
  U progu XXI wieku, kiedy pojazdy z dziesiatkami koni mechanicznych pod
maskami silników smigaja po naszych drogach, lub jak zdarza sie to znacznie
czesciej stoja w korkach, ksiazka ta przeniesie Nas w "zamierzchle czasy",
kiedy glównym srodkiem transportu byly napedzane para pociagi i koleje
waskotorowe.
  Mozna smialo powiedziec, iz jest to udana próba przyblizenia Czytelnikowi
historii transportu kolejowego, a zwlaszcza waskotorowego w pólnocnej
Polsce, poczawszy od przelomu XIX i XX wieku, az po czasy dzisiejsze. Poza
szczególowymi opisami poszczególnych linii kolei waskotorowych, mozna tam
znalezc wiele archiwalnych zdjec, map i schematów rzadko lub w ogóle
wczesniej nie publikowanych.
  Zachecamy do przeczytania tej ksiazki wszystkich milosników transportu
kolejowego, a takze wszystkich tych, którzy chcieliby oderwac sie od
cywilizacji XX wieku i przeniesc sie w zupelnie inne czasy, kiedy szybkosc i
pospiech wcale nie byly najwazniejsze.
Bogdan Pokropinski, Koleje waskotorowe Polski Pólnocnej, wydanie I, A5, ss.
188 z ilustracjami, oprawa miekka.

cena 27PLN (w tym koszt przesylki)

-----Original Message-----

Sent: Saturday, December 16, 2000 6:39 PM

Subject: Re: Ksiazki B. Pokropinskiego - gdzie kupic?

| A jak z Gdanskiem? Gdzie szukac tej tematyki?

Wlaśnie. Moze ktoś wie?

Pozdrawiam
Piotr



--
Archiwum grupy http://niusy.onet.pl/pl.misc.kolej

| A ja myślałem, że "śląska gadka" jest gwarą regionalną języka polskiego.
| A tu okazuje się, że język polski jest względem niej obcy...

| Naczytałeś się niemieckich materiałów plebiscytowych z archiwum, czy co?

Niemcy od wieków próbują wbić klin między Polskę a polski Śląsk



Śląsk był polski 990-1038, 1050-max 1300 i od 1922 (częściowo) i 1945 (w
całości). Tak więc Niemcy nie mieli nawet 400 lat, aby cokolwiek z nim robić.
Poza tym te 400 lat to w większości okres, w którym poczucie tożsamości
narodowej - zwłaszcza niemieckiej - nie jest faktem empirycznie sprawdzonym. O
narodzie niemieckim pisał dopiero Luter...

i Polaków ze Śląska, nic nowego :) To samo jest z Kaszubami,



... których tożsamość wykształciła się dopiero w  XIX wieku...

Mazurami.

... którym akurat Niemcy pozwalali spokojnie umrzeć...

Stare wypróbowane metody począwszy od Hermanna Heruskera,



... który żył wtedy, kiedy nie było Polski...

cesarza Henryka V spod Głogowa,



... który nie chciał ani podbicia Polski, ani zaboru Śląska, a tylko
zwasalizowania kraju...

Ottonów,



Pierwszy i drugi akurat żyli zanim Polska wyszła z buszu, trzeci był natomiast
przyjacielem Chrobrego...

Bismarcków,



akurat ten jeden był wyraźnie politykiem antypolskim...

Hindenburgów,



jakoś nie przypominam sobie jego antypolskich wystąpień...

Hitlerów i masę innych :)



Hitler na początku proponował Polsce sojusz i był do 1939 akurat najmniej
radykalnie antypolskim przywódcą Niemiec, potem dopiero dał zielone światło
Himmlerowi i innym bydlakom, a na ile mu zależało na "prastarych pruskich
prowincjach", najlepiej opisuje Guderian, ze zgrozą patrzący jak kolejne
dywizje pancerne przenoszone były z Ardenów nie na kierunek berliński, a pod
Budapeszt i Wiedeń...

Tak więc kolego sporo jeszcze musisz poczytać o historii, aby uznać,
że "odwieczne" zagrożenie to wymysł nacjonalizmów XIX i XX wieku (tak
niemieckiego, jak i polskiego)...

Adam

"Była w naszej historii taka karta, jednak nie powinna ona nas dzielić,
tylko połączyć. (...) Największą ofiarę poniósł za stalinizmu naród
radziecki. (...) 600 tysięcy radzieckich żołnierzy leży w polskiej ziemi,
każda mogiła jawi się jako lekcja, że trzeba żyć i myśleć o przyszłości.
Mogiły powinny nas połączyć"

Wiem, że wobec planowanej przez kaczorki wojny z Rosją takie wypowiedzi
mogą niektórych drażnić.

pzdr
Tomek



A co to takiego wogole byl  narod radziecki?  Slyszalem np  o Gruzinach,
Rosjanach  Powiedz to dajmy na to Estonczykom to ci wyjasnia co ich dziwi  w
wypowiedzi "polskiego generala"  Rzeczywiscie wielu tak to chcialo widziec
by wszystkie podbite narody zrusyfikowac i zsowietyzowac zniszczyc ich
odrebnosc kulture religie

Oczywiscie wiadomo (przez analogie!) ze narod niemiecki  jest jedna z
najwiekszych ofiar Hitlera  - poniosl  ogromne straty ludzkie terytorialne i
materialne to oczywiste.
Naturalnie ze w obu przypadkach jest to oczywista prawda.
Tyle tylko ze obu przypadkach mozna mowic o daleko idacym entuzjastycznym
wspoludziale narodow z wodzami

 Z ciekawych wypowiedzi  generala mozna odnotowac takze
na pytanie o dziesiatki tysiecy rozstrzelanych przez Polakow jencow
bolszewickich w wojnie 1920.  Odpowiada:  Sa w historii kazdego narodu takze
czarne plamy itd.  To znaczy nie zaprzeczyl a wlasciwie potwierdzil ze taki
akt ludobojstwa sie odbyl.  Stajemy sie wiec jednymi z prekursorow
ludobojstwa w XX wieku. Suuuuper.
Wspominal tez z nostalgia "cieplo syberyjskiej ziemi".  Ciekawe ze inni
widza to raczej inaczej patrz np "Na nieludzkiej ziemi" Jozefa Czapskiego,
ale takze u Solzenicyna
Jaruzelski od lat 15 udowadnia ze musial wybierac mniejsze zlo bo mowiac w
wielkim skrocie Rosjanie by tu przyszli i roz... p wszystko. Kiedys
opowiadal ze bal sie jak beda go wywozic do Moskwy w papierowym worku na
glowie.
Wszystkie wazne decyzje musial konsultowac z  przywodcami KPZR
Ciekawe ze wlasnie on jest tak przepelniony miloscia do ZSRR i Rosji (Rosji
Putina i jemu podobnych nie Rosji np Memorialu)

Kaczorki planuja wojne z Rosja???????
To przerazajace trzeba bic na alarm!!!!!  Niech  kolega  przesle  konkretne
cytaty  z Kaczorow mowiace o planowanej wojnie z Rosja.

Pzdr Skandy

Witamy
Dzisiaj zwiedziliśmy 30 piętro Pałacu Kultury, otwarte
ostatnio po remoncie. Oto krótka recenzja:
* Przenieśli kasę, w tej chwili jest koło wejść do wind, na
wprost wejścia głównego
* Bilety: normalny 10 zł, ulgowe ciekawie: w godz. 9-14 = 3
zł, w godz. 14-18 = 4 zł., są też rodzinne.
* Windy odnowione i wygodne
* Na górze wychodzi się z wind do centralnej sali, gdzie na
ekranie są wyświetlane slajdy przedstawiające starą i nową
Warszawę. Fajny pomysł, bo kiedyś wchodziło się wprost na
sklepik z pamiątkami, lodami i słodyczami oblężony przez
tzw. "stonkę turystyczną", czyli turystów w poważnym wieku
przedszkolno-szkolnym.
* Korytarz idący dokoła jest ozdobiony "plakatami" (licho
wie jak to nazwać) przedstawiającymi różne wydania różnych
gazet od tych z początku XX w aż do teraz. Ciekawie się to
ogląda (dopóki się nie weźmie szafki ze sprzętem
przeciwpożarowym za część ekspozycji :) W galerii są też
interaktywne mapy, na których można znaleźć różne informacje
o ulicach i zabytkach W-wy. Niestety tylko po polsku, a co
dla zagraniczniaków? Jest też ekran, na którym wyświetlają
się filmy pokazujące W-wę i mieszkańców.
* I wreszcie taras. Nie wyczyszczono ścian z wieloletnich
pokładów napisów, tylko je trochę umyto. Nad zwiedzającymi
kołyszą się transparenty z różnymi ciekawymi danymi
statystycznymi o naszym mieście (np. że w 1997 na jeden metr
mostu drogowego w W-wie przypadało ponad 200 pojazdów
zarejestrowanych tutaj). Są lunety do oglądania panoramy
(płatne). Są też ciekawe plansze przedstawiające Stare i
Nowe Miasto, Trakt Królewski i historię warszawskiego getta,
ale też tylko po polsku.
* Jest malutka kafejka Nescafe z różnymi kawami i napojami
ale bez żarcia. Można klapnąć na tarasiku i podziwiać
panoramę (przez kraty, bo zostały) ale nie klapnęliśmy, bo
"stonka" się kłębiła :(

Ogólnie jest lepiej niż było ale nie idealnie; te ściany
może można było pokryć taką specjalną zabezpieczającą
substancją, jak podstawę Kolumny Zygmunta. Droga, ale chyba
tańsza niż ciągłe i bezskuteczne czyszczenie ścian.

Tylko te bilety chyba są zbyt drogie. Wcześniej było 7,50 i
to też nie było tanie.

Pozdrowienia, A & T

P.S. Na ślicznych biletach piszą, że taras jest na wysokości
114 m. Coś mi się nie zgadza, bo Pałac ma ok. 231 m (bez
iglicy) a taras jest jakieś 20 m niżej. Ale plama...


Dlaczego? Dlatego,że absolutnie nie czuję się uprawniony do pouczania
narodu, którego częścią się ni jak nie poczuwam.



I od tej deklaracji należało zacząć. Czy czujesz się warszawiakiem?

Dla mnie fascynującym narodem są Czesi, którzy uratowali swoje miasta przed
zniszczeniem, nie urządzali powstań a wielowiekową dominację Niemców
znosili bez jaskrawych zrywów narodowych i spokojnie dali się zniemczyć
czyli napełnić porządną cywilizacją i kulturą germańską, co widzę (i
doceniam) przy  każdej mojej bytności w tym ślicznym kraju. A bywam tam
parę razy w roku, zawsze z wielką przyjemnością.  :)



Do tego stopnia uratowali swoje miasta, że na początku ubiegłego wieku
mało co nie zniknęli jako naród z powierzchni ziemi.

Rozumiem, że od teraz mamy się spodziewać artykułów po czesku? Czy też
po niemiecku? -)))

Ależ skąd, ja zawsze lubuję się w klarowym przedstawieniu rzeczywistej
kalkulacji, bez całej tej otoczki, tych napuszonych przemówień o narodzie
nieujarzmionym.



To przedstaw nam - rzetelnie - historię Czech. Ze szczególnym uwzględnieniem
przełomu XIX i XX wieku oraz okresu międzywojennego.

Tak OSOBIŚCIE i SUBIEKTYWNIE podchodzę do polskich zrywów
niepodległościowych.



Widzę, że trauma szkolna jeszcze żywa. Widać mieliśmy zupełnie różnych
nauczycieli, mnie nauczono że było tylko jedno jedyne polskie powstanie,
które zakończyło sie sukcesem.

A moim zdaniem ostatnie 50 lat zdaje się zaprzeczać twoim tezom, ze szczególnym
uwzględnieniem ostatnich 15 lat. Ale to już NTG jak cały wątek.


Chcesz sie zmierzyc na XX wiek?:) To ze powiedzialem, ze nie lubie go, to
nie znaczy, ze go nie znam:) W koncu jestem na prawie:D haha.



ja jestem na socjologii ,ktoś inny może być na matematyce stosowanej i
wiedzieć wiecej niż ktoś z prawa ,bo poprostu to  go interesuje ...
pytanko :Jakie powiaty zostały przyznane  Polsce po plebiscycie na sląsku  w
1921 ?
takie na rozgrzewke  :)

A tak na serio
uwielbiam historie II wojny swiatowej, niestety przed i po tym zajezdza
mocno nuda. Wszystko przesycone ta dyplomacja. Lubie dyplomacje, ale
czasami
wkurwia mnie ta bezsilnosc. W sredniowieczu zachcialo sie Aleksandrowi
wojny
z Samuelem i basta, prawie bizancjum updlo:) TO byli ludzie:D

--
                       Patryk L. AKA labas

Raúl González is the greatest player on the planet and don't let anyone
tell
you otherwise!!!

| No nie wiem, dla mnie XX wiek to niezla nuda. Jak byles kims wielkim w
| sredniowieczu to mogles samemu zmienic swiat. W XX wieku, jak sie
| urodziles
| gorzej, to mogles sie ugryzc w dupe/

| :-DDDDDDDDDDDDDDDDDDD
| stary ale z ciebie dostawca rozrywki :)))))
| Tak XX wiek sama nuda nic ciekawego dla kogoś kto mało na temat tego
okresu
| wie
| HItler -był mały a świat zmienił !

| --
|                        Patryk L. AKA labas

| Raúl González is the greatest player on the planet and don't let
anyone
| tell
| you otherwise!!!

| | --
| |                        Patryk L. AKA labas

| | Raúl González is the greatest player on the planet and don't let
| anyone
| tell
| | you otherwise!!!

| |

| | zawsze na maturze jest jedno pytanie do 1815 -poszedłeś na
łatwizne

| | Zawsze sa dwa po 1815, wiec kto poszedl na latwizne?:D

| stary  ci ty tam miałeś w tej historii do 1815  same banały ...
| XX wiek to prawdziwe wyzwanie :D



dlaczego mial miejsce holocaust ?
czy rasizm ,antysemityzm w pelni to tlumacza ?



A dlaczego Kain zabił Abla? To oczywiście metafora, droga Kasiu, ale sądzę
że występek i zbrodnia leża w naszej naturze. Wbrew pozorom Holocaust nie
był największą tragedią XX wieku. Więcej ofiar przyniosła Rewolucja
Kulturalna w Chinach czy wyczyny Czerwonych Khmerów w Kambodży, tylko nie ma
się kto upomnieć o tamtych zabitych. A walki Tutsi i Hutu w Afryce? Już nie
mówiąc o tym, że cała historia starożytna, to nieustająca historia wojen i
podbojów. Myślę, że zło jest immanentnie wpisane w naturę ludzką, że w
odpowiednich okolicznościach każdy z nas potrafiłby zmienić się w bestię.
Zło jest częścią nas samych, wczorajsze ofiary przeistaczają się w katów -
vide przypadek Albańczyków z Kosowa czy casus Salomona Morela.

A moze Hitler byl psychicznie chory ?



To zbyt łatwe wytłumaczenie.

-niektorzy probuja to tlumaczyc faktem ,ze w mlodosci po pierwsze byl bity
przez ojca ,a po drugie wychowywal sie w Austrii -ktora bylam krajem
wielonarodowosciowym i tego nigdy nie mogl zniesc ,chcial jednolitosci
narodowwosciowej.



To bicie przez ojca przypomina mi trochę kozetkę amerykańskch
psychoanalityków, albo objaśnienia freudystów. "Jeżeli śni ci się szafa, to
oznacza żeńskie organa płciowe". Antoni Słonimski zapytał: "A jesli śnią mi
się żeńskie organa płciowe czy to oznacza szafę?" Myslę że nie powinniśmy
się godzić na teorie, które za jednym razem chcą nam prosto opisać ten
skomplikowany świat.

Sądzę, że wychowanie w społeczeństwie wielonarodowościowym może prowadzić do
tolerancji. Kiedy z moim kolegą Jasiem piłem samogon, ten wyznał mi że jest
grekokatolikiem. Mój przyjaciel Piotr mówił że został Polakiem, bo jego
babce polska milicja odebrała konia gdy uciekała nap rzełonmie 1944/45 r. do
Niemiec. Mój nauczyciel angielskiego był Murzynem z RPA, bojownikiem o
wolność sowjego kraju, skazanym na karę śmierci w ojczyźnie. Można nie lubić
abstrakcyjnych "obcych", ale kiredy się wie, że Jasiu, Piotr czy Patrick to
porządni ludzie, to już trudniej o bzdurne uogólnienia.

A tak w ogóle, to powinniśmy mieć żal do Akademii Sztuk Pięknych, że nie
przyjęła Adolfa Hitlera na wydział rysunków. Może jako portrecista zapisałby
się lepiej w dziejach ludzkości?

Dirschauer

PS Jasiowy samogon śni mi się po nocach. Miodek! :-)

D.


Jestem w 4 klasie liceum i moim marzeniem jest dostac sie na UW na wydział
prawa,ale to niejest takieproste i stąd moje pytanie prośba zarazem.Czy ktoś
mógłby mi poradzić jakieś książki,które mogłyby być pomocne w nauce?
Oczywiście wszystkie możliwe podręczniki i dostęp do netu
posiadam,interesowałyby mnie jakieś inne zródła!!!
Z góry dziękuje za pomoc i pozdrawiam
Joanna



A) Znajmość np. "Vademecum maturzysty" a konkretniej wszystkich dat w
tabelkach na pamięć. I to już w zasadzie do końca następnego miesiąca.
To jest minimum materiału jaki powinnaść znać (w tym też i rozdziały
dot. kultury i sztuki, po prostu całość) i od tego powinnaś zacząć.
Przejrzeć "Vm" i sprawdzić co umiesz a czego nie.

B) Kiedy uznasz, że znasz wszystkie daty z "Vm" na wyrywki - możesz
czytać dalej i doczytywać np. z podręczników akademickich wymienionych
np. tu:
http://www.historia.icenter.pl/modules.php?name=FAQ&myfaq=yes&id_cat=...
http://www.historia.icenter.pl/modules.php?name=FAQ&myfaq=yes&id_cat=...
(w tym drugim zestawieniu dorzuciłbym S. Szczur "Historia
średniowieczna Polski" i  H. Samosonowicz i in. "Historia Polski do
1795" - teraz zdaje się wyszło jakieś nowe poprawione wydanie pod
zmienionym tytułem)

Do historii XIX wieku praktycznie jeśli będziesz umiała na pamięć i na
wyrywki podręcznik Grażyny Szelągowskiej "Dzieje nowożytne i najnowsze
1815-1870" i "Dzieje nowożytne i najnowsze 1870-1939" to historię XIX
i pocz. XX  wieku będziesz miała juz w małym palcu.

Czyli dobrze wkuć dwie, trzy książki i studia zaoczne masz w kieszeni
(70% punktów). Studia dzienne to loteria - zdaje się że masz możliwość
błednej odpowiedzi tylko w 9 przypadkach na 100 (81% poprawnych
odpowiedzi).

Piotr K.

---

Witryna grupy dyskusyjnej pl.sci.historia:
http://www.historia.icenter.pl/

A) Znajmość np. "Vademecum maturzysty" a konkretniej wszystkich dat w
tabelkach na pamięć. I to już w zasadzie do końca następnego miesiąca.
To jest minimum materiału jaki powinnaść znać (w tym też i rozdziały
dot. kultury i sztuki, po prostu całość) i od tego powinnaś zacząć.
Przejrzeć "Vm" i sprawdzić co umiesz a czego nie.

B) Kiedy uznasz, że znasz wszystkie daty z "Vm" na wyrywki - możesz
czytać dalej i doczytywać np. z podręczników akademickich wymienionych
np. tu:



http://www.historia.icenter.pl/modules.php?name=FAQ&myfaq=yes&id_cat=...
gories=%3Cb%3Epsh+FAQ+-+podstawowa+literatura%3C%2Fb%3E#106



http://www.historia.icenter.pl/modules.php?name=FAQ&myfaq=yes&id_cat=...
gories=%3Cb%3Epsh+FAQ+-+podstawowa+literatura%3C%2Fb%3E#107
(w tym drugim zestawieniu dorzuciłbym S. Szczur "Historia
średniowieczna Polski" i  H. Samosonowicz i in. "Historia Polski do
1795" - teraz zdaje się wyszło jakieś nowe poprawione wydanie pod
zmienionym tytułem)

Do historii XIX wieku praktycznie jeśli będziesz umiała na pamięć i na
wyrywki podręcznik Grażyny Szelągowskiej "Dzieje nowożytne i najnowsze
1815-1870" i "Dzieje nowożytne i najnowsze 1870-1939" to historię XIX
i pocz. XX  wieku będziesz miała juz w małym palcu.

Czyli dobrze wkuć dwie, trzy książki i studia zaoczne masz w kieszeni
(70% punktów). Studia dzienne to loteria - zdaje się że masz możliwość
błednej odpowiedzi tylko w 9 przypadkach na 100 (81% poprawnych
odpowiedzi).

Piotr K.

---



Rozumiem,ze musze miec podobne nastawienie jesli chodzi o drugi przedmiot
zdawany na egzaminach czyli wos.Wykuc na pamiec konstytucje,leksykon
politologii,stosunkow miedzynarodowych i konfliktow zbrojnych i do tego
jeszcze podrecznik Bieleckiej i wtedy moze bym miala szanse sie zalapac na
studia na wybranym przeze mnie kierunki.Fantastycznie,nie wiedza sie liczy
tylko pojemnosc mojej pamieci?Czy to nie jest chore?
pozdrawiam
Joanna


Dobrze wszystkim znany "Pan Piotr Glownia"

| Witam Grupowiczow

| Niedawno przewinal sie watek pierwszego zdania pisanego po Polsku. Ja mam
| nieco podobne pytanie. Kiedy po raz pierwszy zostalo uzyte slowo Polska w
| odniesieniu do tych ziem? Ale nie chodzi mi tu o okreslenie np. kraj
Polan.
| I pytanie poboczne. Jak np. w Europie zach. nazywano niegdys Polske?
| Krolestwo Polskie? A czy to tylko w odniesieniu do Korony czy do
calosci -
| Litwy tez? I jeszce jedno. Jak okreslano nasz kraj np. za Lokietka ?

| Zygfrydk

|         Slowianszczyzna, panstwo gniezdzienskie, panstwo lendzian (patrz
| Wegry) i etc... Slowo Polska wedlug pewnych badaczy jezyka polskiego
| pochodzi od pewnego powszechnie uzywanego zwrotu wsrod rycerzy polskich...
| Pojawienie sie nazwy Polska datuje sie wedlug tych zrodel, ktore czytalem
| mniej wiecej w XIV wieku.

Ciekawe, bo ja spotkałem się ze stwierdzeniem, że nazwy Polska (ew. państwo
polskie) użył już  bp. Thietmar, opisując nasz kraj.



        Nazwa Polska to nie nazwa Poloni, czy Polonia jak rozumiem. Te
wyrazy roznia sie mianowiciw koncowkami "ska", "oni" i "onia". Jak
rozumiem koncowka "ska", "ski", "cki" i "cka" zaczely byc powszechnie
uzywanymi przez polsko-litewska szlachte wlasnie w okresie ktory
zapodalem. Aczkolwiek byc moze Thiemar uzywac mogl takich
koncowek wczesniej niz one zostaly do Polski sprowadzone. W historii
Niemiec i jezyka niemieckiego niestety jestem calkowitym analfabeta.

        "Wlasnie w czasie, kiedy Kadlubek pisal swe dzielo, jednosc
"rzeczypospolitej" istniala tylko jako pojecie abstrakcyjne, a i to niebawem
zaczelo sie zacierac w sytuacji wzrastajacych separatyzmow dzielnicowych.
Dla Galla i dla Kadlubka Polonia - to panstwo polskie, a Poloni - to
narod polski, ale dla rocznikarzy XIII wieku - to czesto tylko Wielkopolska
i Wielkopolanie. Tak rozumianym "Polakom" przeciwstawiani sa "Krakowianie",
Slazacy, Mazowszanie, Kujawianie, a nawet Sieradzanie i Leczycanie. Tylko
dla Kosciola istaniala nadal Polska jako calosc, a arcybiskup gniezdzienski
byl jedyna wladza o ogolnopolskim zasiegu." (str.195 "Spoleczenstwo polskie
od X do XX wieku" Ihnatowicz, Maczak, Zientara, Zarnowski; wydanie czwarte,
poprawione i rozszerzone)

        Jeno duma rozpiera mnie jako Narodowca, ze to wlasnie tacy
narodowi mysliciele jak Kadlubek i Dlugosz trzymali Polske razem
w jednych granicach i to w chwilach kiedy separatyzm dzielnicowy
urywal Slask i Ukraine od Korony.

Piotr Glownia

Od pewnego czasu poszukuję informacji na temat nekropoli żołnierzy
napoleońskich na terytorium dzisiejszej Polski. W grę wchodzą również pomniki
upamiętniające takie miejsca. Uczestnicy grupy dyskusyjnej pochodzą zapewne z
różnych zakątków naszego kraju, więc mam nadzieję na jakąkolwiek pomoc w tej
sprawie. Chodzi o wskazanie takich miejsc, może podesłanie jakichś zdjęć?
A oto moje dotychczasowe ustalenia:

Skarszewy  - posiadają kilka interesujących nekropolii. Jedną z nich jest
pochodzący z początku XIX stulecia cmentarz żołnierzy napoleońskich usytuowany
przy drodze do Kościerzyny. Kopczyk z krzyżem na ceglanym cokole upamiętnia
poległych w drodze przez Pomorze żołnierzy gen. MĂŠnarda...

Starogard Gdański - warto tu zwrócić uwagę na najstarsze cmentarzysko. Mowa o
Francuskiej Górze - kurhanie zawierającym szczątki żołnierzy napoleońskich,
który usytuowany jest przy drodze do Tczewa i Elbląga.

Szczególnie bulwersująca sprawa...
Pomnik, który odnosi się do wydarzeń sprzed prawie dwustu lat, stoi w
Krzemieniu. Upamiętnia on pochówek kilku tysięcy żołnierzy francuskich i
polskich zmarłych podczas odwrotu wojsk napoleońskich spod Moskwy, tzw. traktem
napoleońskim, w 1812 r., a byli to tylko ci, którym udało się sforsować rzekę
Bug. Część z nich nie doczekała nawet tego i tylko dzięki ofiarności towarzyszy
broni ich ciała mogły spocząć na polskiej ziemi (Krzemień znajdował się już na
terenie Księstwa Warszawskiego). Historia wystawionego pierwotnie bezimiennym
bohaterom pomnika sięga 1936 r. Niestety miejsce pochówku jak i sam pomnik
sprofanowano i zniszczono, dokonał tego tutejszy aparat komunistyczny w latach
60-tych XX wieku. Dyrektor tutejszej szkoły był do tego stopnia perfidny, że w
miejscu pochówku wybudował szkolne szalety. Dopiero w 1993 r. z inicjatywy
miejscowych patriotów pomnik odbudowano (niestety już w innym miejscu).

Żagań - historia miasta jest od XIX w. nierozłącznie związana z istnieniem na
jego obrzeżach obozów, przeznaczonych dla jeńców wojennych. Najwcześniejszy ich
rodowód - to 1813 rok. Z tego okresu zachował się zdewastowany cmentarz
żołnierzy wojsk napoleońskich.  

Pelplin - w pobliżu słynnej tamtejszej katedry pochowano ponoć kilkuset
żołnierzy napoleońskich. Niestety bliższych szczegółów nie znam.

Jeśli znajdzie się ktoś, kto zna podobne miejsca i byłby chętny je opisać, będę
szczególnie zobowiązany.

Za: http://www.gdansk.pl/gdansk/

Gdańskowi przybywa kolejna atrakcja turystyczna. Już jutro nastąpi
uroczyste otwarcie latarni morskiej w Nowym Porcie. To jedna z
najpiękniejszych latarń Morza Bałtyckiego. Oddana do użytku w 1894 r.,
wskazywała statkom wejście do portu gdańskiego do 1984 r.

Zamkniętą przez wiele lat latarnię kupił i wyremontował Stefan Jacek
Michalak. Od 8 maja latarnia będzie dostępna dla zwiedzających. W jej
wnętrzu podziwiać można pięknie zachowane historyczne urządzenia optyczne
oraz inauguracyjną wystawę "Latarnie morskie Gdańska na przestrzeni
wieków". Zachwyca również widok z jej szczytu na Port Gdański,
Westerplatte i całą Zatokę Gdańską aż po Gdynię i Hel.

27-metrowa latarnia w Nowym Porcie została zbudowana na wzór słynnej
latarni wzniesionej w 1871 r. w Cleveland (USA). Służyła potrójnemu
celowi: jako latarnia morska, wieża pilotów portowych i baza kuli czasu.
Ta ostatnia była niezwykłym instrumentem. Jej podniesienie i spadek w
każde południe pozwalał kapitanom statków stojących na redzie na
precyzyjne nastawianie chronometrów okrętowych, niezbędne dla dokładnej
nawigacji. Radio wynalezione przez Marconiego na początku XX wieku
przejęło rolę nadajnika sygnału czasu i kulę czasu usunięto z latarni w
1929 r.

Latarnia przeszła do historii światowej, gdy 1 września 1939 roku o
godzinie 4:45 rano umieszczony na niej karabin maszynowy armii niemieckiej
(i działa zacumowanego niedaleko niej pancernika "Schleswig-Holstein"),
otworzyły ogień w kierunku polskiego Westerplatte, rozpoczynając tym II
Wojnę Światową.

W 2004 roku latarnia ponownie otwiera swoje podwoje, tym razem jako
wspaniały zabytek kultury i historii i jedno z magicznych miejsc Gdańska,
które koniecznie trzeba zobaczyć!

Latarnia Morska Gdańsk Nowy Port
ul. Przemysłowa 6a
80-542 Gdańsk
http://www.latarnia.gda.pl

Otwarte w dniach 01.05. - 30.09., w godzinach 10.00 - 19.00 przez 7 dni w
tygodniu.


| Bardzo mi się takie podejście nie podoba, nie tylko do historii Polskie
| lecz również, a może przede wszystkim, do historii powszechnej. W XX w.
| praktycznie nic ciekawego się nie dział a opis tych stu lat zajmuje
| wielokrotnie więcej niż opis tysiąca lat średniowiecza które było
| najbardziej dynamiczną i najistotniejszą [z punktu widzenia Europy]
| epoką.

A mnie sie wydaje, ze XX wiek (czy tez historia najnowsza) jest
naistotniejsza.



Mamy zatem różne poglądy, pewnie nie uda się nam przekonać drugiej osoby
o swoich racjach. Dla mnie ważne są idee, źródła procesów historycznych,
przyczyny zjawisk a tego w XX w. jak na lekarstwo.

Oczywiscie nie mozna jej pojac bez ogolnej wiedzy z epok
wczesniejszych,



Można, tyle że jest to wiedza niepełna [jak np. rozważanie
parlamentaryzmu europejskiego czy rozwoju demokracji bez odniesień do
wczesnośredniowiecznych praktyk plemiennych Germanów].

jednak ma ta przewage, ze na wiekszosc z nas ma/miala
BEZPOSREDNI wplyw. To co dzisiaj nazywamy historia najnowsza dzialo sie juz
za naszego zycia.



I to jest jednym z powodów dla którego nie można obiektywnie zająć się
tym okresem bez wzbudzania niepotrzebnych kontrowersji czy sporów [ot
choćby mój 'ulubiony' przykład czyli opozycja antykomunistyczne w PRL].

| Warto dodać parę słów o czasach sprzed pojawienia sie słowian na tych
| terenach, trochę informacji ogólnych o słowianach [np. dla większości
| cudzoziemców, zwłaszcza Niemców, szokującą informacją jest fakt
| istnienia słowiańskiego księstwa w okolicach dzisiejszego Berlina],
[ciach - masa tekstu]

Chcesz to wszystko zmiescic na JEDNEJ stronie A4?



Nie, uważam że jakakolwiek próba zmieszczenia na jednej stronie
tysiącletniej historii sporego państwa europejskiego[1] jest zadaniem
bezsensownym. Autor pytania powinien rozważyć cel takiej pracy i pod tym
kątem wybrać elementy np. z listy wypisanej przeze mnie.

[1] 'europejski' jest tu raczej synonimem 'dobrze udokumentowany w
źródłach' a nie pojęciem geograficznym.

Grzesiek

<ciach..
| To można tylko przebaczyć!!!!
| A gdzie przyznanie sie do winy?
| Gdzie skrucha?
| JB
| Ale nie wolno zapomnieć!!!!"

| Pozdr,

| -------
| Vic

Na Putina nie ma co liczyc z powodu jego politycznej przeszlosci. Rosjanie
zdaniem Wlodzimierza Zawadzkiego, autora cotygodniowej rubryki "Wolna
Trybuna" w dodatku "Plus-Minus" do Rzeczpospolitej z 19-20 stycznia 2002,
powinni jak najszybciej przeanalizowac swoje winy z okresu komunistycznego
jesli nie chca powtorki ze Stalina w najblizszej przyszlosci. Jednak poki
co
musza, mowiac slowami jednego z ich wspolczesnych lagrowych piesniarzy,
wyrwac sie z "wiezienia duszy" i zobaczyc sprawy we wlasciwym wymiarze.
Czy
mozemy im w tym pomoc? Czy my jestesmy juz wolni?
M.

To jest w interesie Rosjan ustosunkowanie sie do wlasnej historii.
Putin jest ich prezydentem - oni go wybrali
i bez wzgledu na jego przeszlosc mowi jezykiem nie tylko swoim.

Osobiscie nie sadze, by Putin byl li tylko
zatwardzialym aparatczykiem komunistycznego systemu.
O ile w Polsce dobor PRL-owskich kadr odbywal sie
na zasadzie selekcji negatywnej,
to w ZSRR niekoniecznie zawsze tak bylo.

Zwiazek Radziecki - bylo nie bylo - byl niezawislym imperium
i ludzie, ktorzy robili kariery w jego strukturach
mogli sie kierowac autentycznym patriotyzmem.
(Jesli chodzi o PRL to byli zwykli zdrajcy naszego narodu)
Mysle, ze takim wlasnie czlowiekiem
byl w okresie ZSRR Wl. Putin.

Wydaje sie, ze sprawa rosyjskich krzywd dokonanych  w XX wieku
na naszym narodzie zaczyna powoli dojrzewac,
choc ich ofiary nie zdaza zapewnie dozyc
odpowiedniego zadoscuczynienia.
Pozdrawiam
Jacek Bialy


| ciekawy jestem co na to historia? czy faktycznie przed XIX wiekiem nie
bylo
| barier ekonomicznych, cel, paszportow, granic i szowinizmow?

Granice byly, choc nie zawsze wytyczone slupami. Szowinizmy? Na pewno bylo



Granice były "od zawsze", przy czym własnie w sredniowieczu definitywnie
kształtuje się pojęcie granicy linearnej, jaką mamy do dzisiaj. "Stare"
i "nowe" potrafiło zreszta harmonijnie współżyć, cezgo przykładem
granice Polski za Jagiełły - z jednej strony ogromne obszary "niczyje"
na późniejszych Dzikich Polach, a z drugiej - scisle wytyczone granice
okręgu miast spiskich... :))

poczucie obcosci, innosci, w Polsce Wielkopolanie klocili sie z
Malopolanami, a razem nasmiewali sie z Mazowszan (ze chamy) i z Litwinow
(rowniez).



...a wszyscy razem napastowali Żydów, heretyków etc., z pełną zreszta
wzajemnoscią. Warto też w tym kontekscie przypomnieć choćby nieszpory
sycylijskie :))

Nie bylo szowinizmow opartych na nowoczenym (dla Dmowskiego) nacjonalizmie.
Ten jest wynalazkiem XIX i XX w.
Cla byly i od wiekow, ale nie tylko na granicach panstw ale i wewnetrzne,
polikwidowane w XVII i XVIII w w ramach centralizacji panstw,



Raczej w XIX dopiero, choć rzeczywiscie nawoływano do tego sporo
wczesniej.

Paszporty mogly pojawic sie dopiero, gdy zostaly zorganizowane sluzby
graniczne i rozpoweszechnila sie umiejetnosc czytania, czyli znow niezbyt
dawno.



W Anglii podczas I WŚ :)) NB mam wrażenie, że dla autora wyciętego tu
wstępnego tekstu sredniowiecze skończyło się w XIX w. :))

--
Pozdrawiam

Warcisław Machura



--
Maciek Antecki
http://macieknt.republika.pl/

p pierwsze stwierdze ze oszczerstwa zuca kolega. I mam w ziazku ztym
pytania
czy czytales choc jedna ksiazke prof Nowaka? Czy jetses w stanie pdwazyc
podane przez niego  zrodla? Jesli nie to nie pisz o propagandzie, bo nie
wiesz co to znaczy.
Po drugie prof Jerzy Robert Nowak - po krotce od 1966 do 1992 roku
pracowal
w polskim Instytucie Spraw Miedzynarodowych, w 1967 roku wydaje w
wydawnictwie Uniwersytetu Warszawskiego prace Nowe tendencje w literaturze
Wegierskiej. Wydal dwa kolejne wydania najnowszej historii Wegier; Wegry
1939 - 1969 i Wegry 1939 - 1974, poza tym ksiazki Hiszpania po wojnie
domowej 1939 - 1971, Wegry bliskie i nieznane. W 1975 roku czujnosc
recenzentow uniemozliwila wydania w PWN pracy doktorskiej o powojennej
historii Wegier. W 1989 obronil prace habilitacyjna Wegry. Burzliwe lata
1953-1956. Opublikowal obszerny wybor pamietnikow ksiecia Rakoczego, wybor
Rozwazan Machiavellego. Jest autorm historii literatury Wegierskiej XX
wieku. W 1991 Zwiazek Pisarzy Wegierskich uchonorowal go nadzwyczjnym
czlonkostwem. Obecnie jest profesorem historii na Wyzszej Szkole
Pedagogicznej w Czestochowie i stalym wspolpracownikiem Katolickiego
Tygodnika Niedziela.
Mysle ze te kilka wazniejszych faktow z zycia prof. Nowaka zmusi kolege do
odszczekania swoich inwektyw i insynuacji pod prof. adresam.
Pozdr.
Buonaparte.



Zaraz sie okaze, ze J.R.Nowak to wybitny i ceniony na swiecie naukowiec. A w
dodatku ("czujnosc
recenzentow uniemozliwila wydanie pracy doktorskiej") - niemal
opozycjonista. Tymczasem jego enuncjacje nt. historii Wegier to zwykle
propagandowe gnioty, panegiryki na czesc Kadara. Mam przed soba wspomniana
ksiazke "Wegry. Burzliwe lata", wydana przez "almapress" w 1988 (!).
Wiekszosc pracy stanowia cytaty z rezymowych historykow wegierskich, czasami
autor dodaje tez cos od siebie: np. ze interwencja radziecka nastapila "w
obronie zdobyczy socjalizmu - przeciwko grozbie kontrrewolucji" (s.208).
Dno.


witam

jestem ciekaw skad sie wzielo nasze godlo czyli Polakow
jego kolor , wyglad czyli orzel z korona jakie tlo bylo pierwsze moze
ktos ma ciekawe linki albo tytuly ksiazek na ten temat

pozdrawiam KTW



Witam,

"Polski herb państwowy, Orzeł Biały, wykształcił się na przełomie XIII i
XIV wieku, a zdaje się wywodzić raczej ze znaku osobistego władcy niż ze
znaku terytorialnego, nie bez wpływów jednak heraldyki państwowej
zachodnio-europejskiej. Zagadnienie to należy do jednych z bardziej
dyskutowanych w naszej historiografii i zgłoszono wiele propozycji
rozwiązania go. Już od połowy XIX wieku widziano genezę polskiego herbu
państwowego w znaku osobistym władcy, powstałym pod wpływem obyczaju
feudalnego zachodnio-europejskiego, w szczególności niemieckiego,
docierającego do nas przez związki dynastyczne. Pod koniec XIX wieku w
nauce niemieckiej, genezę polskiego herbu państwowego wiązano z lenną
zależnością Polski od cesarstwa. W pierwszej tercji XX wieku, a także w
ostatnich latach, próbowano genezę herbu wiązać z procesem zjednoczenia
państwa polskiego, w szczególności z osobą Henryka IV Prawego lub
Przemysława II. Hipoteza taka zdaje się nie być pozbawiona dostatecznych
racji. Jednakże poważne różnice zachodzą wśród jej zwolenników co do
proweniencji wzoru. Upatruje się go bądź w znaku terytorialnym, bądź
osobistym władców, bądź rodowo totemicznym,  a nawet pomyłki heraldycznej,
polegającej na zamianie gołębicy Ducha Świętego na orła św. Jana
Ewangelisty i stworzenie stąd nowego godła, w funkcjach symboliki
heraldycznej." (za Szymański J., Nauki pomocnicze historii, Warszawa 2002,
s. 650 - 651)

Co do barwy orła to w heraldyce nie występuje barwa biała; samą nazwę
"Orzeł Biały" można traktować chyba jako nazwę własną :-) Błędem jest
jednak zapis z konstytucji z 1952 i 1997, które nazywają herb państwowy
wizerunkiem orła białego. Jeśli chodzi o elementy herbu to są to: tarcza,
godło, hełm, klejnot oraz elementy dodatkowe (np. godności, ordery,
trzymacze) ale tylko tarcza i godło są elementami istotnymi.

Pozdrawiam,

 Karol Krzyżanowski.

witam wszystkich!

szukam czegoś z historii Polski XX wieku, jakiegoś fajnego opracowania. aby mozna go było łatwo sobie przysfoić;)
Dziekuje

DANKA

szukam czegoś z historii Polski XX wieku, jakiegoś fajnego opracowania. aby mozna go było łatwo sobie przysfoić;)
Dziekuje

(T)raperzy znad Wisły?
Nie wiem tylko, czy oni dorapowali się aż do współczesności.

K.


>