| ||
|
Patrzysz na wiadomości znalezione dla hasła: Polski Związek Hodowców Koni
|
| Szukaj:Słowo(a): Polski Związek Hodowców Koni |
Hej. Jako ze identyfikuje sie z Wasza (Nasza) grupa dyskusyjna (stad tez stosowne ramki na rejestracji). Pragne wszystkich ktorzy beda mogli i chcieli Serdecznie zaprosic na moją wystawę fotograficzną "Konie, nasze konie ..." (zdjecia koni jako zwierzat ;-)) Wystawa odbędzie się na targach Hippica Varsovia '02 w dniach 24-26 maja PZDr. |
Allegro może i zezwala, ale na przykład SHKRP (Stowarzyszenie Hodowców Kotów Rasowych w Polsce) nie zezwala na sprzedaż kotów rodowodowych za pośrednictwem aukcji internetowych, podobnie jak wszystkie związki należące do FIFe (zgodnie z regulaminem hodowlanym obowiązującym od 1 stycznia 2004). Wojtek |
Użytkownik "Wojciech Froelich"
Dobrze wiedzieć. Ale i tak to nie ukróci sprzedaży 'rasowych bez rodowodu' :-/ Imka |
Do Gaga Odpisuje ostatni raz Tobie. Znajomość teorji jezt porządana lecz cóż teoria bez praktyki, awięc: konie, które są w tej chwieli U mnie w stajni w Polsce to: 1 Pura Raza Espanola certyfikat i karta geanologiczna wydane przez ministerstwo de Defensa Jefatura De Cria Caballar Registro Matricula espana. Co znaczy Ministerstwo Obrony narodowej Hiszpanji. Konie te obydwa posiadają kod czip, nie będę ich opdawać, nr rejestracji i kod kontrolujący wiarygodność konia. Jest genealogia do 4 pokolenia, jak równierz ostrzeżenie,że w rzadnym wypadku koń nie może iść do rzeźni pod obpowiedzialnością karną władz hiszpanji, co dla ciebie jest nowością. Jeżeli hodzi o tworzenie mojej własnej linji to mam już pewne sukcesy ale nie tu w Polsce, a to dlatego, żę źrebięta, które posiadam otrzymują książki jako, że są czystej rasy PRE a nie jak wy tu w Kraky w szystkie są sp. Do moich koni raz na 2 lata rapraszam do opisu i wydania dokumentów przedstawiciel chodowców koni PRE. To nie klacze iberyjskie żrebią konie PRE. Prawo stanowienia w Polsce tego typu końmi wymaga potwierdzenia czystości źrebaka przez związek hodowców koni z Hiszpanji lub Francji lub Holandji, jest to kosztowne opis i wydanie dokumentów dochodzi sumy od 3 do 7 tys euro, i najczęściej jest w 18 mies życia, ale są to moje skromne informacje i zapewne niezbyt wiarygodne dla ciebie. |
Planowana liczba koni wystawionych i ocenianych ma wynieść 120 sztuk, w tym 16 czystej krwi arabskiej. Łącznie zaprezentuje się 78 wystawców. Pokazanych zostanie także 12 koni rasy trakeńskiej oraz kuce szetlandzkie. Ekspozycji towarzyszyć będą wydarzenia na ringu w pawilonie 7, gdzie w piątek dnia 28 września br. odbędzie się regulaminowa ocena zwierząt, a pozostałe dni – atrakcyjne pokazy. Organizatorem ekspozycji są: Polski Związek Hodowców Koni oraz Polski Związek Hodowców Koni Arabskich oraz – we współpracy z Polskim Związkiem Hodowców Koni - Związek Trakeński i Polskie Towarzystwo Kucy Szetlandzkich. |
Dobrze moi mili! mam chwilę czasu przed jutrzejszymi wyborami Prezesa i zarządu PZJ więc jeszcze coś pogadam. Wy sobie dalej dyskutujcie, a ja obiecuję, że w ciągu 2 tygodni ukaże się na stronie artykuł na temat ras i ich oznaczeń. Muszę pojechać na SGGW oraz PZHK isprwadzić to co mam oraz znależć materiały źródłowe. Wtedy napiszę, bo choć byłem przez 10 lat właścicielem folbluta (XX) - teraz jest moja córka -to nie jestem aż takim fachowcem-hodowcą. Ale z tego co wiem (może się mylę): 1. Konie szlachetnej krwi pozostają nimi tylko w związkach "szlachetnych" tzn. XX + XX = XX, OO + OO = OO, XXOO + XXOO = XXOO 2. XO (to muszę sprawdzić) to mix XXOO z różnymi domieszkami. 3. Domieszki krwi szlachetnej do ras uznanych i zarejestrowanych np. wkpl, m, śl. i innych ze strony ogiera dają konie wymienionych ras, wg wymagań ksiąg stadnych. 4. Mixy typu np. - klacz XX - ogier WKPL dają konie SP. Może się mylę, ale jak obiecałem sprawdzę i napiszę. Pozdrawiam i dziękuję bo to kolejny ciekawy temat... |
jeżeli chodzi o trakeny to : Celem hodowli jest dążenie do utrzymania czystości rasy. Łączy się to jednak z dopuszczaniem do hodowli koni pełnej krwi angielskiej, czystej krwi arabskiej, anglo-arabskiej i Schagya. Rodzaj i zakres włączania ogierów i klaczy innych populacji, które są niezbędne do osiągnięcia ustalonych w programie hodowlanym celów, musi być zatwierdzony w każdym przypadku przez Zarząd Związku Trakeńskiego w Polsce.
|
johny w końcu sensowny post System KOPNID wg cennika ns stronie nie jest bajońsko drogi - na szzcęście. Oczywiście na rynku konkurencji jest szansa, aby chipowanie z czasem stało się tańsze, ale ja nie o tym. PZHK jak na razie wymyślił paszporty i na kilka lat sądzę, że osiądzie na laurach. Niestety Związek jest jaki jest i ani ja, ani nikt globalnie nic na to nie poradzi. Jednak na zebraniach warto poruszać i drążyć temat identyfikacji koni tak w hodowli, jak na zawodach, czy podczas transportu. Może nie zbawimy świata, ale małymi kroczkami możemy dojść do czegoś "wielkiego" czyli identyfikacji koni na poziomie zbliżonym do europejskiego. Moim zdaniem poddanie własnych koni chipowaniu, oraz "upierdliwość" na zebraniach może coś dać. |
Związek, jak każdy ma swoje zalety i wady. Zalety: jest i działa i to obiektywnie rzecz biorąc coraz lepiej. Wszystkie sprawy z lokalnymi hodowcami załatwia się przez związki okręgowe - nie przez Wawę, dzięki czemu sprawy się nie komplikują. Działalnośc okręgowych związków - zależy od lokanych władz. Osobiście znam jedynie związki szczeciński i koszaliński. Na temat ich wad i zalet możnaby książki pisać (szczególnie na temat wad bo o dobrych sprawach z reguły się nie mówi ) jednak jak dotychczas ze związkiem szczecińskim mam raczej dobre doświadczenia (z małymi wyjątkami). O koszalińskim wolę się nie wypowiadać Tyle tytułem spraw powiedzmy "oficjalnych" Jeśli chodzi i uchwały itp zarządzenia "odgórne" - sprawa się komplikuje. Temat obowiązku chipowania koni poruszamy od lat i powolutku coś w tym temacie zaczyna się dziać. Uważam , że firma, która zaczęła wprowadzać chipy i internetową bazę danych koni wpadłą na rewelacyjny pomysł i nie należy ich za to ganić - nawet jeśli mają na tym robić kokosy. W końcu to ich inwestycja i inwencja a nikt nie zabrania wejścia na rynek firmom konkurencyjnym. Podobnie - jak na razie nie ma obowiązku chipowania zwierzaków, zatem decyzję podejmuje właściciel konia. Kiedy taki obowiązek zostanie wprowadzony - nie wiadomo, ale wiadomo, że wcześniej, czy później to się stanie, zatem ja osobiście uważam, że warto o zabezpieczenie konia postarać się już teraz, zamiast czekać na oficjalne postanowienie PZHK. Ponadto z tego, co się oriętuję (mogę się mylić) inaczej wygląda sprawa ubezpieczenia konia z chipem - inaczej bez... a to też jest chyba ważne |
johny pamiętaj, że budżet PZHK z pewnością znacznie różni się od budżetu związków niemieckich, Ponadto różni się również mentalność polskich hodowców - nadal niewielu jest hodowców, którzy dbają o prowadzenie pełnej dokumentacji koni (bo drogo), nie wspominając o zabezpieczaniu koni chipami. Zatem wydaje mi się (mogę się mylić) iż niemieckie postanowienia prawne mogą się u nas nie sprawdzić
|
Nie rozumiem, dlaczego akurat to zdanie Ci nie pasuje. Nie chciałam dyskutować na temat sytuacji finansowej kogokolwiek, bo uważam że nijak ma się to do programów hodowlanych. Podałam stronę Polskiego Związku Hodowców Koni, który w strukturach jest ponad Okręgowymi Związkami, więc domniemam że i informacje tam są obszerniejsze i aktualniejsze, a w rozmowie z przedstawicielem okregowego związku zawsze można się powołać na wytyczne z "centrali". Dla mnie osobiście byłoby to wielkie udogodnienie, że pokazuję ogierka 2,5 rocznego na tranzelce, a nie pod siodłem. |
na stronie lzhk nie ma ale są na stronie PZHK, a cytowany przez LZHK fragment to to wstęp do Programu Hodowli Kucy i Młodych Koni. Cieszę się, że Cię rozbawiłam, tylko nie wiem czym programy do okręgowych związków idą z PZHK; pracownicy OZHK łaski nie robią że się do nich stosują |
Ciekawa jetem ile urodziło sie w Polsce koni po Emetycie ( zeby zawęzic poszukiwania, biore pod uwage tylko małopolaki ) Zwiazek pewnie bylby w stajnie, to ustalić (?) Walewickiej hodowli córa Emetyta z matki po Judex xx ![]() ![]() ![]()
|
kiedyś krążyły słuchy że PZHK ma nie wystawiać paszportów koniom po dzikim ogierze, to byłaby chyba najlepsza kara i skutecznie odstraszyłaby takich oszustów, poza tym nie rozumiem właściciela, dokumenty można odzyskać, skoro był licencjonowany to jest zarejestrowany w związku i ktoś go opisywał- dlatego wnioskuję, że to perfidna ściema!!! |
Tak sport, jak i hodowla rzeczywiście się rozwijają. Niestety każda z tydz dziedzin ma przed sobą poważną przeszkodę. Dla rozwoju sportu na przeszkodzie stoi Polski Związek Jeździecki, a dla hodowli - Polski Związek Hodowców Koni. Niestety oba te ciała są ustawowymi monopolistami i dopóki to się nie zmieni będziemy tylko dostawcami koniny i pracowników do obsługi stajni w bogatszych krajach. Jeśli sie mylę, proszę mnie przekonać. Argumentami a nie wyzwiskami. |
miss death! Nie wiem czy zauwazylas, ale w Polsce coraz wiecej ludzie jest w stanie wydac ogramne pieniadze za naprawde DOBRE konie! Ja sama posiadam hodowle koni holsztynskich, jestem czlonkiem zwiazku hodowcow koni holsztynskich i kryje moje klacze poprzez inseminacje w Szlezwiku Holsztynie. Korzystam z najlepszych reproduktorow dopuszczonych w zw Hol. takich jak np Contender, For Pleseur, Cassini I czy Quidam de Revel. Cena za nasienie tych reproduktorow , plus koszty hotelu i opieki weterynarejej oraz transportu powoduja, ze cena za moje zrebaki jest bardzo wysoka, ale niestety jest to spowodowane kosztami. W tym roku mialam 8 zrebakow i zostaly mi 2 klaczki najpozniej uroczone. Mam takze oferty kupna z niemiec, ale w przypadku gdy kots z polski oferuje mi podobne pieniadze to jrebak zostaje w kraju. Niestety nie mam na razie warunkow do odchowu zrebakow wiec zajmuje sie tylko hodowla a nie wychowem. #Cena za moje koniki rozpoczyna sie od 5000 euro w gore... i czesto jest ona duzo wyzsza... Wiem jak trudno sprzedac konia: Zrebaka! za takie pieniadze....ale jest to mozliwe!!! Oby takich klijentow bylo jak najwiecej czego wam i sobie zycze! Pozdrawiam |
Ja właśnie znalazłem w internecie jakiś bzdet, że to kuce... ze wzrostem do 160 cm., taa... Ale to chyba było na jakimś blogu Najprościej będzie skonatktować się z ZHKF: Związek Hodowców Koni Fryzyjskich w Polsce z/s w Czarnówce Czarnówka 19 11-510 Wydminy tel. (087) 421 21 68 (za: http://www.gizycko.staros...=369&idmp=3&r=r ) albo Tel: p. Anna Szczepańska- 076 858 48 98; kom. 0602 85 30 42. p. Monika Kozacz- 087 421 21 68; kom. 0507 280 410 " (za: http://portal.horsesport....ws&new_topic=41 ) ... i zapytać. Jak zapytacie, to napiszcie, bo jestem ciekawy |
Haflingery wpisywane są w naszym kraju własnie do Krajowego Rejestru Koni Małych. Gdyby rozdrobnić związek na pojedyncze rasy - milibyśmy w Polsce co najmniej 50 związków i byłby kompletny bałagan (i tak jest). W tej chwili, z tego co się orientuję w Polsce są: Polski Związek Hodowców Koni (z oddziałami terenowymi) Polski Związek Hodowców Koni Pełnej Krwi Angielskiej Polski Związek Hodowców Koni Arabskich Polskie Towarzystwo Hodowców Koni Arabskich Polski Związek Hodowców i Użytkowników Kłusaków Polski Związek Hodowców Koni Małopolskich Polskie Towarzystwo "Kuce Szetlandzkie" Związek Trakeński w Polsce wystarczy |
No - koni tej rasy, co mój kobył w Polsce jest kilka raptem, ale w sumie możnaby się odłączyć i zrobić Związek Hodowców Koni Rasy Standardbreed Paulina - jak PZHK odnosi się do związku PlQHA - wiem, że jeszcze niedawno były duże problemy przy kryciach AQH tak poza rasą (wg PZHK źrebak był NN) jak i w rasie (uznawana tylko prez AQHA - dla PZHK : NN)?? Nadal tak to wygląda, czy w końcu ustalili jakąś wersję? |
podaję wyciąg z ulotki wydanej przez PZHK "Paszport dla konia Aby, zgodnie z prawem, wprowadzić konia do obrotu lub wyjechać nim poza gospodarstwo, należy zaopatrzyć go w paszport. Ten wymóg jest podyktowany troską o zdrowie ludzi i zwierząt, a reguluje go Ustawa z dn. 14 lutego 2003 r. o zmianie ustawy o zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt, badaniu zwierząt rzeźnych i mięsa, Ustawy o Inspekcji Weterynaryjnej (Dz.U. Nr 52/2003, poz. 450) oraz na podstawie Ustawy z dnia 2 kwietnia 2004r. o systemie identyfikacji i rejestracji zwierząt (Dz. U. Nr 91, poz.872) . W pozostałych gatunkach zwierząt gospodarskich zadanie oznakowania zwierząt powierzono Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. W przypadku koni, zadanie to powierzono podmiotom prowadzącym księgi hodowlane. Od 01 lipca 2003 r. Polski Związek Hodowców Koni (PZHK) identyfikuje i wydaje paszporty koniom rasy: małopolskiej, wielkopolskiej, polski koń szlachetny półkrwi, śląskiej, polski koń zimnokrwisty, huculskiej, konik polski i koniom wpisanym do rejestru kuców i koni małych. Konie bez pochodzenia (źrebięta i dorosłe osobniki) będą identyfikowane i zaopatrywane w paszporty również przez PZHK. PZHK, dla ułatwienia Państwu uzyskania paszportu, działa poprzez 15 Wojewódzkich / Okręgowych Związków Hodowców Koni (OZHK) bliższych miejscu zamieszkania osób wnioskujących o paszport. Do właściwego Związku należy się zwrócić, aby uzyskać paszport." |
Chwilowo nie ma " wybitniaka " rzucającego na kolana ale w polskiej hodowli było ich parę Arcus xx , Orkisz wlkp , Etyka wlkp ,Elf sp , Ignam wlkp są to bardzo znane konie ale jest ich wiele więcej bdb niż podałem z obecnie używanych w sporcie Rabiatos Z (Marlena Kraśnik ) , Prezent (Sikorski) ,Taunus ( Bobik) , Helanis o którym ostatnio nie słychać (Helanis po Cantanis ) , Hetman (Jackiewicz) (Hetman tez po Cantanis ) no i niebył bym patryjota jak bym nie dopisał ze związek holszytnski używal do rozrodu polskiej hodowli ogiera Barnaul xx (po Clab House -Barmanka po Doryant ) hodowca Jerzy Sas-Jaworski, hanowerski Saganka i Emetyta PS Podsumowując ten krotki opis należy dodać ze niewiele z nich jest czysto polskiej hodowli ponieważ z reguły ojcowie są końmi zagranicznej hodowli co świadczy o tym ze zaprzepaściliśmy polska hodowle wystarczy spojrzeć na okres miedzy wojenny .Ale z drugiej strony należy dodać ze zachodnie związki wykorzystują polskie ogiery I w tym miejscu zaczyna sie temat " Rzeka" hodowla -szkoleniowcy -zawodnicy i wiele innych wątków na temat których należało by sie wypowiedzieć Pozdrowienia z POMORZA |
Jeśli ma to być koń rasowy Pura Raza Espanola. To nie może być opisany w Polsce, ponieważ jak narazie hiszpańska komisja która dokonuje opisu źrebiąt nie przyjeżdża do Polski. Najbliższym miejscem gdzie można opisać takiego źrebaka są Niemcy, ponieważ tam istnieje Związek Hodowców PRE. Ale i tak źrebak zostałby wpisany do hiszpańskiej księgi stadnej bo takie są zasady jej działania. Istnieje jedna księga stadna dla tej rasy do której wpisywane są konie z całego świata. Więcej informacji na stronie www.andaluzy.pl w dziale "Hodowla". Strona nie jest jeszcze skończona brakuje trochę tekstów i zdjęć, ale i tak zachęcam do lektury.
|
Michał, znasz jakiegoś z kłopotami? bo z tego co do tej pory przeczytałam, to nigdzie nie trafiłam na taką informację, moge sobie tylko pogdybać na podstawie ich wyglądu... a o wyglądzie hodowcy mówią, że ten koń ma przypominać geparda - sucha tkanka, wysmukły, wytrzymały i szybki gepard: _______ achałtekin: ![]() ![]() gepard: ![]() achałtekin: ![]() dodam jeszcze, że jest to rasa 1000 lat starsza od arabów, a mimo to mało znana (Przynajmniej w Polsce, bo związek hodowców ma nawet Australia) [ Add: Sob 18 Gru, 2004 11:36 ] |
sasieczka to jest proste - konia można bez problemu zidentyfikować po paleniach, a jełsi zwierz jest zarejestrowny do hodowli w PZHK powinny być dane obecnego właściciela. Jednak związek nie tylko nie ma obowiązku, ale prawdopodobnie wręcz nie ma prawa podawać danych właściciela - ochrona danych osobowycch, etc...
|
Potrzebuje pomocy. Na "zadanie domowe" mam przedstawić w formie wykresu strukturę organizacyjną PZHK. Nie bardzo wiem jak to ze soba powiązać. Poniżej podaje jednostki - częśći składowe tej struktury. Kto stoi na samej górze? Co jest rownorzędne? Co pełni funkcje organów nadzorczych a co doradczych? Kto podlega komu? Pod kogo podległe są bezpośrednio okręgowe(wojewódzkie) związki? Pomóżcie. Może ktoś dysponuje takim gotowym schematem? Struktura PZHK Zarząd Główny Polskiego Związku Hodowców Koni Prezydium Zarządu Głównego PZHK Członkowie Zarządu Głównego PZHK Komisja Rewizyjna Sąd Koleżeński Komisje Ksiąg Stadnych Rada Hodowlana PZHK Komisja Koordynacyjna PZJ - PZHK |
Czas stworzyć pozbawianą przemądrzałej naukowości "encyklopedię" końską i koniarską. Złośliwość dopuszczalna, obrażanie nie. Na zachętę pierwsze hasła: instruktor - psychopatyczny sadysta, który nie rozumie, że ja już wszystko umiem, a nie wychodzi mi tylko dlatego, że koń się na mnie uwziął. doświadczony forumowicz - osoba, która punkt po punkcie i z całą bezwzględnością wyjaśni ci, na publicznym forum, jakie błędy popełniasz w pracy z koniem, po czym w innym temacie zada pytanie; "Jak przekonać rodziców, aby pozwolili mi zapisać się do szkółki jeździeckiej przed ukończeniem 13 lat ?" Polski Związek Hodowców Koni - instytucja, która przyśle ci paszport dla twojej KLACZY, pomimo tego, że jest ona WAŁACHEM. marchew - warzywo przeznaczone do korumpowania koni. wagon - przeszkoda o niebotycznej wysokości 60 cm, którą próbujesz przeskoczyć. większa cavalletka - przeszkódka o wysokości zaledwie 150 cm, którą inni potrafią skoczyć. siodlarnia - pomieszczenie, w którym - zgodnie z nazwą- konsumuje się napoje procentowe. cudny rumak - mój konik. chmyź - cudzy koń. ułan - osobnik potrafiący w czasie jednego posiedzenia w >siodlarni wchłonąć 0,5 l napoju 40 % na każde 10 kg wagi swojego ciała, a mimo to nadal odróżnić koński łeb od zadu. leniwy adept - powód, dla którego zaczynasz uważać, że morderstwa nie zawsze powinny być karalne. dresaż - sposób na udowodnienie, że kilkadziesiąt lat twojego jeżdzenia na koniu to czas zmarnowany. palcat - ostateczny środek wychowawczy o charakterze ultymatywno-represyjnym. Np: Jak mi nie dasz nogi, to ci przyłożę! Teraz Wasza kolej !!! [/i][/b] |
Robi napisał:
A może PZJ-owi o to właśnie chodzi, aby spadło. Jeśli droga do sędziowania nie będzie skomplikowana i ograniczona, to pojawią się nowi i dobrzy sędziowie. A im potrzebni są "swoi" sędziowie, bo przecież wygrywać muszą "swoi" zawodnicy. To typowo polski paradoks: w rozwoju jeżdziectwa i hodowli koni w Polsca najbardziej przeszkadzają Polski Związek Jeździecki i Polski Związek Hodowców Koni. |
na stronie Polskiego Związku Hodowców Koni nie ma wprowadzonych żadnych zmian, mówiących o tym, że do grupy ras objętych ochroną włączono także rasę wielkopolską, a ilość klaczy ograniczono do 2......, nie ma również zamieszczonych żadnych ogłoszeń na ten temat a rok 2007 już tuż tuż
|
"Analiza próby „A” pobranej od konia Aravel II (nr paszportu POL 07495) w dn. 04.09.2005 r. podczas Mistrzostw Polski Młodych Koni w Skokach, rozegranych w dniach 02 – 04.09.2005 r. w Łącku, przeprowadzona na zlecenie PZJ przez Zakład Badań Antydopingowych Instytutu Sportu w Warszawie, wykazała obecność substancji zakazanych – Naproxen – (sprawozdanie z analizy środków dopingujących nr 236/K5-029/2005). Zawodnik, dosiadający konia Ravel II, Stanisław Marchwicki zrezygnował z badania próby „B”. W związku z powyższym Komisja Prawa i Dyscypliny PZJ orzekła: 1. dyskwalifikację z Mistrzostw Polski Młodych Koni w 2005 r., odebranie I miejsca i tytułu Mistrza Polski w kategorii koni 5-letnich hodowli polskiej, odebranie wszelkich nagród zdobytych w trakcie tych zawodów, 2. zawieszenie Stanisława Marchwickiego w prawach zawodnika na okres 3-ch miesięcy od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia, 3. obciążenie Stanisława Marchwickiego kwotą 2.000,- zł (dwu tysięcy zł) tytułem zwrotu zryczałtowanych kosztów badania" Co o tym myślicie? Nie uważacie ze kara dla zawodnika jest zbyt łagodna? Z tego co dotychczas slyszalam to wszyscy ktorych zlapano na dopingu zostali zawieszeni na pol roku!! Czy (z calym szacunkiem dla Nieg Samego) Stanisław Marchwicki ma inne prawa, czy moze szanowny PZJ zrobil sie bardziej "tolerancyjny"? Piszcie co myslicie!!!!!!!! |
W sumie to nie wiadomo w Polsce, z tego co się orientuję nie ma jeszcze związku hodowców konia fryzyjskiego. Jest takowy arabski, kłusaczy, ogólnocośtam(PZHK), małopolski, kp itd itp, ale fryzy są nadal poza klasyfikacją rasową Z jednej strony PZHK powinien jakoś logicznie zareagować na napływ obcych ras. Z drugiej strony jednak jak? Jak zbierzemy do kupy konie ras niemieckich, konie orientalne (andaluzy no i trochę fryzy), kuce ras "dziwnych" (czyli np connemara, czy nawet popularne ostatnio DRP nie klasyfikowane w rasie, tylko w rkm, lub kuc) - ciężko stworzyć dla nich wszystkich osobne księgi i programy hodowlane... heh znaczy PZHK ma zagwostkę i niestety nie sądzę, aby specjalnie się tym teraz zajmowali. Wymyślili sobie (nie , że niesłusznie!) programy ochrony ras rodzimych i ciężko z rasami innymi niż rodzime - tak w kwestiach informacyjnych, jak i w sprawach nowych , konkretnych przepisów określających hodowlę |
Jeżeli można chciałbym coś wtrącić. Odnośnie krycia ogierem fryzyjskim- jeżeli kierujemy się przepisami hodowlanymi FPS ogier może kryć wyłącznie klacz fryzyjską w czystości rasy ( potwierdzonej badaniem genetycznym). Niezastosowanie się ( udowodnione) grozi utratą licencji. Powód takiego postępowania jest oczywisty:żadne z Was nie chciało by zapłacić ciężkich pieniędzy za podróbę niewiele różniącą się od oryginału - fryzy jako rasa mają bardzo skonsolidowany genotyp i kładą silne piętno na potomstwie ( eksterier). Na dzień dzisiejszy żaden z ogierów reklamowanych w prasie końskiej nie ma licencji FPS ( te z licencją holenderską nie muszą się reklamować). Niektóre mają licencję PZHK. W odpowiednich OZHK są wpisane do "rejestrów koni fryzyjskich". Mogą kryć co dusza zapragnie przy czym trzeba mieć świadomość że "dokument ważny tylko w Polsce". "Prawdziwym" fryzom dokumenty wydaje FPS. Fryzy sklasyfikowane są jako zimnokrwiste z powodu holenderskich przepisów podatkowych. "Związek Hodowców Koni Fryzyjskich w Polsce" funkcjonuje, współpracuje z FPS`em i tylko jemu podlega. Należą do niego hodowcy posiadający konie z udokumentowanym holenderskim pochodzeniem. Na marginesie podobne obostrzenia co do krycia istnieją np: u islanderów. Pozdrawiam |
Do Zbigniewa Z tego co wiem to w niemczech jest związek hodowców P.R.E, przeprowadzają testy na Apto Como reproductor i najprawdopodobniej jest odział hiszpańskiej księgi stadnej. Ale na hiszpańskich stronach internetowych widziałam dokumenty rejestracji hodowli P.R.E, gdzie podaje się także wzór palenia- czy konieczna jest rejestracja hodowli w Hiszpanni. Na stronach związku hodowców koni ANCCE widziałam zrzeszone hodowle z Niemiec, Francji czy USA. Mam mnóstwo pytań, ale bardzo mnie ten temat interesuje, a żadko można kogoś spotkać kto się orjentuje w tym zagadnieniu. Kolejna sprawa to np: Jeśli sprowadze do Polski klacz P.R.E , posiadającą licencję hodowlaną, poddam ją w Polsce inseminacji nasieniem mrożonym ogiera z hiszpanii, to jak jest z wypełnieniem hiszpańskich papierów inseminacyjnych, czy może po prostu wykonać to weterynarz z naszego kraju, a po urodzeniu się źrebaka do testu DNA n trzeba wysłać próbkę krwi czy można np. sierść. Ostatnie moje pytanie , czy później źrebak musi być opisany przez kogoś z Hiszpanii. |
Dokładnie jak w temacie. Byłam dzisiaj w Związku i okazało się , że dla PZH mój koń jest NN. Nieważne, że ma rodowód kilkanaście pokoleń wstecz (sic!), do tego mikrochip i badania DNA, nieważne, że ma wszystkie dokumenty wymagane nie tylko w Polsce, ale i na świecie, jednak wg polskich norm jest NN - dobre , co? Na szczęście jest możliwość wyrobienia dokumentów na tę rasę - w Związku Hodowców Kłusaków... jak dobrze pójdzie to i źrebak po xx pozostanie w rasie kłusaczej (na świecie jest to uznawane, w Polsce nikt nic nie wie ) w końcu rasa ta wywodzi się bezpośrednio od koni pełnej krwi... ale w Polsce o tym nie wiedzą, czy jakoś tak Piszę ten post, żeby pokazać z jakimi idiotyzmami mozna się spotkać w naszym kraju... dobrze, że OZH chce mi pomóc, a w moim okręgu jest duża hodowla k.a. i tor treningowy bo inaczej miałabym konia uznanego na całym świecie, tylko nie w Polsce... |
rewelacja... ja również walczyłam o paszport klaczy przed kryciem, a młody skończył rok , kiedy dostałam dokumenty. Swoich oryginałów niemieckich też nie odzyskam (m.in wpis do HVT - niemiecki związek kłusaczy), szczęściem mam kolorowe ksera a klacz zachipowana... niestety w Polsce nie da się "wyjść przed szereg". Możesz hodować tylko konie standardowe... dlatego coraz więcej hodowców decyduje się na rejestrację koni w zachodnich związkach hodowlanych. |
SWIAT KONI - CORAZ LEPSZY ! Zgadzam, sie z tym twierdzeniem, w całości. Jedyna moja wielka prośba - więcej o hodowli, tzn. mogły by się ukazywać płyty z ZT różnych ras - ślązaków małopolaków, sp, sp- myslę, iż wiecej osób było by nimi zainteresowanych, niż np. skokami, choć oczywiście to moja prywatna opinia. Może istniała by mozliwosć zakupu tych płyt, po wcześniejszym zamówieniu, niekoniecznie musiały by być razem z miesięcznikiem, choć tak oczywiście bylo by najlepiej. Ważne aby była możliwość porównania przyszłych reproduktorów, tak jest na zachodzie, gdzie obok porządnego katalogu jest płyta z ogierem w ruchu, nawet na stronach internetowych zagranicznych zwiazków rasowych są pokazywane ogiery w ruchu. Jeżeli tego nie będzie to nigdy nie dorównamy tym najepszym. W Polsce nie ma nawet ilustrowanych katalogów z ogierami. To prawda, że istnieja pisma które bardziej powinna interesować moja propozycja, jednak zwracam, się z tym do SK ponieważ uważam, iż jest na tyle postępowym miesięcznikiem aby zwrócić na tą sprawę uwagę. Chciałabym, aby śK był coraz lepszy, a napewno tak bedzie, gdy w większej mierze bedzie wspierał hodowców. Napewno zyska tym również wieksze grono wielbicieli |
Krajowy program hodowlany określa MRiRW? Nie do końca jestem pewien, czy tego programu dotyczy Twoje pytanie. Jeżeli tak to adresatem pytania nie jest MRiRW.
Pozdrawiam, Marek |
Polski Związek Hodowców Koni Pełnej Krwi Angielskiej uprzejmie informuje, że jesienne przeglądy hodowlane koni pełnej krwi odbędą się w Stadninach w niżej podanych terminach: 20.09.2007r. czwartek godz. 11.00 SO-SK Łąck 21.09.2007r. piątek godz. 10.00 SK Nowa Wrona - A. Zieliński godz. 11.00 SK Krasne 22.09.2007r. sobota godz. 12.00 SK Awajki 25.09.2007r. wtorek godz. 9.00 SK Iwno godz. 14.30 SK Golejewko 26.09.2007r. środa godz. 9.00 SK Jaroszówka 13.30 SK Żółkiewka 27.09.2007r. czwartek godz. 9.00 SK Moszna godz. 15.00 SK Widzów 02.10.2007r. środa godz. 10.00 SK Kozienice Dojazd do Stadnin i noclegi uczestnicy przeglądów organizują we własnym zakresie. |
Ok.. juz sie robi. Sorcia za opoznienie. A oto pytanko: O jakim koniu mowa? wymiary: 169 – 206 – 22,5 bonitacja PZHK 84 pkt. ocena Związku Trakeńskiego: 57 pkt. linia męska: Perkoz xx – Hurry On rodzina żeńska: wsch. pr. Malwa ur. 1944 hodowca: SK. Plękity |
Prosze.... Hehehe... poltraken.... Nurtuje mnie strasznie ta polowka poroza.... Co to moze byc. Nie slyszalam zeby zwiazek trakenski mial jakas ksiege wstepna czy cos takiego. A do innych palen ma sie to nijak. A kon jest polskiej hodowli, bo cala reszta "zasad" sie zgadza. Zobaczymy z jakiej stadniny jest jak tylko Omlecik sprawdzi jaki ma ten numerek wypalony. |
Na fali sukcesu portalu dla poszukujących znajomych ze starych szkół ruszyła cała lawina nowych serwisów. Najpierw Polski Związek Hodowców Koni ogłosił, że uruchomił nowy portal: - Nasza-Szkapa.pl - Zawodnicy sumo: Nasza-Masa.pl - Kierowcy tirów: Nasza-Trasa.pl - Brazylijscy fani formuły jeden : Nasz-Massa.pl - Rosyjscy fani domów uciech : Nasza-Masza.pl - Miłośnicy ostrego rżnięcia: Nasza-Husqvarna.pl - Biznesmeni: Nasza-S.A.pl - Wierzyciele: Nasza-Rata.pl - Dłużnicy: Nasza-Strata.pl - Komornicy: Nasza-Wpłata.pl - Miłośnicy napojów : Nasza-Flasza.pl - Nudyści: Na-Golasa.pl - Porno site: Na-Ku**asa.pl - Relacja z imprez nie do końca spamiętanych: Nasz-Urwany-film.pl - Portal miłośników tatuaży: Nasza-Dziara.pl - Miłośnicy piwa: Nasza-Krata.pl (cos dla mnie ) - Imprezowicze: Nasz-Kac.pl |
n1 |
http://info.onet.pl/959780,11,item.html UE chce dopłat do hodowli koni na mięso Unia Europejska chce wprowadzić dopłaty do hodowli koni na mięso - alarmuje Klub Gaja, który od lat prowadzi kampanię przeciwko transportowi żywych koni na rzeź. Szef Klubu Jacek Bożek mówi, że jeśli Unia wprowadzi dopłaty dla hodowców koni, to sytuacja tych zwierząt pogorszy się. Polscy rolnicy będą mieli duże szanse uzyskać dopłaty, bo w produkcji koniny nasz kraj jest na drugim miejscu na świecie. W dodatku, polska konina jest uznawana za smaczną, bo konie są hodowane na trawie lub sianie - dodaje Jacek Bożek. Obawia się on zaprzepaszczenia tego, co do tej pory osiągnęli obrońcy praw zwierząt. Powstaną nowe rzeźnie, wzrośnie produkcja koniny oraz wzrośnie liczba transportów żywych koni za granicę. Klub Gaja prowadzi od kilku lat skuteczną kamapanię przeciwko transportowaniu żywych koni na rzeź. Strategia tej kampanii musi zostać zmieniona, w związku z unijnymi planami wprowadzenia dopłat do produkcji koniny. Nowa kampania ruszy więc pod koniec sierpnia - zapowiedział Jacek Bożek. Nie ujawnia jednak na czym będzie polegać. Klub Gaja zebrał do tej pory 500 tysięcy podpisów osób przeciwnych transportowaniu żywych koni na rzeź. W czasie trwania kampanii, liczba transportowanych zwierząt zmniejszyła się o 70 %. Więcej informacji można znaleźć na stronie internetowej www.klubgaja.pl. |
St.Leger, ktoś na forum napisał, że w Czechach jest mnóstwo ogierów w stadninach po najlepszych sires, i ten Gość wyciagnął wniosek, że Czesi są lepsi. Niezaleznie od siebie, niemal równoczesnie, napisalismy z Who Knows, że i u nas jest mnóstwo ogierów po stadninach pochodżacych po najlepszych sires, ale co z tego? Krew jakoś nie chce przemawiać. Pewnie w Czechach tez krew nie przemówi. Pytanie, dlaczego w Polsce krew nie chce przemawiać? W innym miescu (Spis reproduktorów) dyskusja idzie dalej, i przyczyny szukamy w ludziach, nie w koniach. Mamy znakomitych praktyków - hodowców, co tez podkreślasz. Koch, Konarscy (bardziej pani Maria), Strzałkowski, Krzyżanowski, Wojnarowski, Kępa - wymieniam z najdłuższym stażem. Dlaczego ich pokolenie - fachowców, doprowadziło w ciągu 15 lat do spadku wartości polskich koni wyścigowych o więcej niz klasę? Dlaczego hodowcy, mający wiedzę i władzę w spadku po PRL-u zniszczyli hodowlę xx (i nie tylko)? Jeszcze w 2006 roku ich związek hodowlany miał przewagę w Rdzie PKWK (dzięki swojemu człowiekowi w Ministerstwie Rolnictwa) i wybrali na swojego prezesa Jockey Clubu Jerzego Budnego, nieudacznika, ale swojego. W pół roku pózniej ci sami wymienili Budnego na Klimczaka (co prawda nie z własnej inicjatywy). Poprzez prezesa mają nadal - do dziś, wpływ na wszystkie decyzje (i ich brak) oraz mogą podejmować każdą decyzję, jesli chcą, lącznie z odwołaniem prezesa i wyborem innego. Dlaczego zatem zniszczyli polską hodolę xx, którą wcześniej sami ulepszali? Leo, why? For money! tx |
a ja ponowię pytanie, które już zadałem - gdzie są właściciele?? co robią wszystkie te stowarzyszenia właścicieli i hodowców? czemu w ogóle służą? organizowaniu pikników dla członków??? Proszę bardzo, ile się tego natworzyło: Stowarzyszenie Właścicieli i Dzierżawców Koni Wyścigowych Polskie Towarzystwo Właścicieli i Hodowców Koni Pełnej Krwi Angielskiej Polski Związek Hodowców Koni Związek Hodowców Koni Wyścigowych w Polsce Polski Związek Hodowców Koni Pełnej Krwi Angielskiej a może w jedności siła?? bo chyba te wszystkie struktury powstały wyłącznie po to, że każdy chciał być prezesem związku, a nie szeregowcem?? |
Najnowsze wiadomości Niedawno Rada PKWK uchwaliła wybór organizatora Wyścigów Konnych w drodze przetargu. Niestety Prezes Budny nie wykazywał wielkiej chęci (a może po prostu nie potrafi) by ten przetarg zorganizować. W związku z powyższym z inicjatywy Polskiego Towarzystwa Właścicieli i Hodowców Koni Pełnej Krwi Angielskiej został zgłoszony wniosek o umieszczenie na porządku dziennym na najbliższym posiedzeniu Rady PKWK w dn. 20.08.2004 r. punktu o treści: "Wystąpienie do Mistra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z wnioskiem o bezzwłoczne odwołanie pana Jerzego Budnego z funkcji Prezesa PKWK" Wniosek ten jest wnioskiem aktualnym o ile do dnia posiedzenia Rady nie ukaże się ogłoszenie do przetargu (lub zaproszeniu do rokowań) w dzienniku o zasięgu ogólnopolskim i o rozpoczęciu procedury poszukiwania organizatora nie zostana powiadomione odpowiednie urzędy. Jak się okzauje wniosek spowodował znaczne przyspieszenie prac. Jest już zgoda Misterstwa Finansów (przyrzeczenie, że organizator dostanie koncesję na zakłady wzajemne). Podobno 18tego ma się ukazać w Rzeczpospolitej ogłoszenie o przetargu. Czyżby w końcu coś się miało zmienić? |
Informacje o podmiocie Numer KRS 0000234252 REGON 011891358 Rejestr POZYCJA KRS W REJESTRZE STOWARZYSZEŃ Aktualna Nazwa POLSKI ZWIĄZEK HODOWCÓW KONI PEŁNEJ KRWI ANGIELSKIEJ Forma Prawna STOWARZYSZENIE Województwo MAZOWIECKIE Powiat PŁOCKI Gmina ŁĄCK Miejscowość ŁĄCK Ulica PŁOCKA Nr domu 12 Nr lokalu Kod pocztowy 09-520 Poczta ŁĄCK Data wpisu do rejestru przedsiebiorców Data wpisu do rejestru stowarzyszeń 2005-05-13 Data wykreślenia z rejestru przedsiebiorców Data wykreślenia z rejestru stowarzyszeń Status OPP Data przyznania statusu OPP Nazwa organu reprezentacji ZARZĄD Sposób reprezentacji DO REPREZENTACJI ZWIĄZKU WYMAGA SIĘ WSPÓŁDZIAŁANIA CO NAJMNIEJ DWÓCH CZŁONKÓW ZARZĄDU. Członkowie reprezentacji Nazwisko Nazwisko drugi człon Imię pierwsze Imię drugie Funkcja WOJNAROWSKI MICHAŁ LUCJAN PREZES ZARZĄDU KEMPA JÓZEF JERZY SKARBNIK OCHMAŃSKA HECOLD MAŁGORZATA MARIA SEKRETARZ ZIELIŃSKI ANDRZEJ CZŁONEK ZARZĄDU KOCH JAROSŁAW WŁADYSŁAW CZŁONEK ZARZĄDU KONARSKI GRZEGORZ JACEK CZŁONEK ZARZĄDU |
Szanowni Państwo, Po dwutygotniowej świąteczno-noworocznej przerwie w poniedziałkowym wydaniu "Polski" na kolumnach sportowych jest mój tekst o wyścigach konnych. Dotyczy opcji ratowania wyścigów na Służewcu ("Totolotek chce zorganizować wyścigi na Służewcu"). Pragnę podziękować redakcji Finisz za cenną pomoc w dokumentowaniu na bieżąco wyścigów w Polsce. Jeśli chodzi o wywiad z trenerem Andrzejem Walickim, to proszę ze zrozumiałych względów o przeniesienie jego streszczenia oraz kolejnych wpisów od 16 grudnia ( niedziela) do 22 grudnia (sobota) do osobnego wątku pod tytyłem"Trenerzy o swoich stajniach i problemach wyścigów". Ja, jako gość, niestety nie mogę teraz tworzyć nowych tematów, inaczej niż na jesieni 2005, kiedy jak pamiętam zaproponowałem temat "Projekt Grzybowskiego". Piszę o znowelizowanym projekcie Grzybowskiego i stowarzyszenia HPP w poniedziałkowej "Polsce". Marek Grzybowski musiałby, jak sądzę, przejąć władzę w Polskim Klubie Wyścigów Konnych, żeby ten projekt zrealizować. A władze może przejąć, czyli zostać prezesem PKWK, tylko przy poparciu Polskiego Zwiazku Hodowców Koni Pełnej Krwi Angielskiej. Pozdrwaiam Redakcję Finisz i życzę stworzenia pierwszego w Polsce serwisu wyścigowo-hodowlanego według znanych wzorów. Wiktor Lubicz |
Mysle, ze pytanie Marii nie bardzo ma sens. Wlasciwe pytanie to : Co dalej ? Co da rozegranie sezonu w proponowanym obecnie ksztalcie ? Czy za rok rowniez wyscigi beda bez totalizatora i publicznosci ? Mysle, ze jezeli stan trybun jest rzeczywiscie tak powazny, to najpierw trzeba rozwiazac ten problem. Przynajmniej w kwestii planowania i znalezienia na to pieniedzy. Zgadzam sie z tymi, ktorzy mowia, ze wyscigi bez publicznosci nie przetrwaja. Dodam, ze w polskich realiach, nie przetrwaja przede wszystkim bez graczy. Poziom naszych wyscigow i ich spoleczny prestiz jest za niski, aby panstwo bez konca je dotowalo. Powinnismy zdac sobie sprawe, ze organizowanie wyscigow konnych nie ma wplywu, ani na to ze ludzie beda mieli w zimie cieplej w domach, ani tez dzieci nie beda rodzily sie zdrowsze. Tak naprawde, to wyscigi i hodowla koni, sluza jedynie... wyscigom i hodowli koni. Albo wiec ludzie, obstawiajac zaklady beda chcieli to wszystko utrzymywac, albo trzeba to zlikwidowac. Tak w ogole, to uwazam, ze sezon w tym roku i tak sie nie odbedzie. To o czym sie teraz mowi, to nie plany, a jedynie marzenia prezesa i zwiazku hodowcow. Przeciez maja oni nadzieje na pieniadze z Min. Rolnictwa, a tych, jak sadze, nie dostana. Pozdrawiam |
Jak to się ma do opłat pobieranych przez PKWK za bilety wstępu? ROZPOCZĘCIE SEZONU WYŚCIGOWEGO 2006 NA TORZE SŁUŻEWIECKIM: SOBOTA, 19 SIERPNIA godz. 1500 WSTĘP TYLKO Z IMIENNYMI, JEDNOOSOBOWYMI KARTAMI WSTĘPU do nabycia za 50 zł w sekretariacie PKWK pn. - pt. w godz. 900 - 1500 http://www.pkwk.pl/ |
Na spokojnie .. o ile mnie pamięć nie myli skandaliczny - w formie i treści, z dużym prawdopodobieństwem mało obiektywny artykuł w SE został opublikowany w "dodatku" warszawskim. Dobre i to. Przechodząc do złego. Wypowiedzi pana Wójtowicza i pana Wojnarowskiego (w brzmieniu/formie/kontekście przedstawionym w artykule) istotnie odbiegają od tego czym w odczucie wielu osób jest troska o rozwój wyścigów konnych w Polsce. W praktyce więc : prezes Stada Ogierów w Łącku (www.stadolack.pl), zarazem istotny członek Polskiego Związku Hodowców Koni Pełnej Krwi Angielskiej pod rękę z panem Andrzejem Wójtowiczem (Polskie Towarzystwo Hodowców Koni Arabskich) prezentują na łamach SE stanowisko mające niewiele wspólnego z .... uchwałą Rady do której obaj Panowie należą bądź jak w wypadku pana Wójtowicza uchwałą Polskiego Stowarzyszenia Trenerów Koni Wyścigowych. Co gorsza - forma artykułu wskazuje na to, że zdanie tych dwóch panów jest reprezentatywne dla większości hodowców, właścicieli, trenerów ... Wydaje mi się, że rozsądne może być zaapelowanie do obu ww. Panów z prośbą o publiczne przedstawienie ich stanowiska w przedmiotowej sprawie. Pozostawienie tak poważnych niedomówień wcześniej czy później doprowadzi do kolejnego nurzania się w bagienku a z całą pewnością nie pomoże w rozsupłaniu otaczających nas dylematów i choćby częściowej integracji wyścigowego "środowiska". Co o tym sądzicie? Z góry tylko proszę i z góry też przepraszam - listu raczej nie można będzie sygnować pseudonimem Pozdrawiam, |
Przeczytałem tę zeszłoroczną dyskusję i oczywiście pewne poglądy popieram i wcale się nie dziwię autorom.To, że takim "typom" należy się lanie to fakt ale co to pomoże? Jako członkowie Związku, stanowimy lub powinniśmy stanowić elitę hodowlaną i sami być w porządku.W Polsce kultura hodowlana jest niska i to o czym piszecie to tylko drobiazg, który dotyczy nas, hodowców buldogów.Moim zdaniem / inż. zootecniki / niska kultura hodowlana jest powszechna.W latach 90-tych ze względu na rachunek ekonomiczny "padła" hodowla bydła zarodowego. Jeśli księgi zarodowe prowadzi sie latami, dziesiątkami lat, to "dzikie" krycie niszczy prace wielu pokoleń hodowców !!! Jedynie hodowla koni ma sie nieźle i w tej grupie hodowców, śmiem twierdzić świadomość jest największa.Zapraszam do dyskusji....
|
[quote="kasiawro" Możesz coś więcej napisać o tej prezentacji rasy, nie wiem czy to odpowiedni tylko nie wiem czy to odpowiedni temat?[/quote] A to zapewne nic wielkiego. Przy okazji szukania domów dla bezdomnych psów ze schronisk będzie krótki pokaz psów rasowych. Nie wiem dokładnie, zaproszenie przysłała nam właśnie zaprzyjaźniona handlerka działająca też jako wolontariusz na rzecz piesków i koni. Pewnie będzie trochę różnych psów rasowych i będzie i ogar. No i dla mnie to się wiąże. Bo są 2 wymiary hodowli - żeby hodować i się nie martwić że psy są w hodowli 5 miesięcy i nie ma chętnych (w przytaczanym tu artykule był taki argument) muszą być chętni na te psy. I moim zdaniem po tej szczytnej imprezie znowu przybędzie parę osób które kiedyś może trafią do jakiejś hodowli po Ogara. Ludzie gwarantowani - największe w Polsce Centrum Handlowe - co mi się wcale nie podoba, ale będziemy tam krótko, i kikadzieisąt, może kilkaset osób po raz pierwszy zastanowi się co to Ogar. Dla mnie to ma związek z hodowlą. Tylko z tego łatwiejszego końca oczywiście |
1) Od 1 lipca każdy nowo zarejestrowany koń będzie musiał mieć wszczepiony elektroniczny chip 2) wszystkie informacje o oznakowanym zwierzęciu trafią do Centralnej Bazy Danych Polskiego Związku Hodowców Koni 3) Właściciel konia musi wypełnić i podpisać "Zgłoszenie konia do rejestru" to o to? jak o to to: >> czym sie różni koń wierzchowy od siodłowego? |
W Polsce wśród koni czystymi rasami są tylko: Pełna krew angielska ( xx) i Czysta krew arabska (oo) wszystkie inne konie to wynik różnych krzyżówek. Ludzie odpowiedzialni za hodowlę w poszczególnych Związkach Hodowców Koni decydują o tym co z czym można krzyżować , a czego z czym nie można. Do poszczególnych Ksiąg Stadnych poszczególnych Związków wpisywane są tylko te konie , które odpowiadają wyznaczonym kryteriom. Na świecie są ogiery, które kryją w kilku Związkach choć przynależą do jednej rasy . Hanowerskie ogiery spotyka się w różnych bo i w oldenburgach i w KWPN i w wielu inych. W polskiej hodowli koni od momentu kiedy zaczęto masowo sprowadzać różne konie z Europy wprowadzono księgę Szlachetnej Półkrwi ,dla koni, ktore rodziły się i rodzą w wyniku krzużowania różnych szlachetnych koni z Europy z końmi z Polski. Można w Polsce hodować konie , które będą wpisane do Ksiąg poza Polską np. do Ksiąg Oldenburskich , Hanowerskich , czy do Księgi Zagenschaide, ale trzeba sprostać wymogom tych Ksiąg i poddać klacz ocenie tamtejszych inspektorów. Oczywiście ocenie też podlega wówczas urodzone potomstwo. Znów zastrzegam się że nie jestem "ekspertem hodowlanym" ale postaram się, by w przyszłości z opnii takowego mogli nasi forumowicze korzystać. |
Znalazłam nawet program hodowlany wlkp - jest na stronie związku hodowców koni wygląda lepiej niż na przykład w przypadku golden retrieverów, gdzie reproduktory dają ślepe potomstwo, niedowidzące psy dostają tytuły czempiona, na starość prawie wszystkie mają dysplazję i tak dalej. Poza tym - jak ktoś chce znaleźć polskiego goldena, który nie ma w rodowodzie psa o imieniu Standfast Angus, ten będzie musiał długo szukać to głównie dlatego, że najważniejszym kryterium jest ocena na wystawach. Chyba "próby pracy" mogą być tylko dodatkowym atutem, a badania w kierunku chorób genetycznych w ogóle nie są obowiązkowe. Wracając do koni - da się wpisać konia do księgi stadnej bez "oceny wartości użytkowej"? To są jakieś dodatkowe punkty, oprócz eksterieru, czy warunek? Chyba, że ocena wartości użytkowej nie wymaga używania ogłowia no cóż, pewnie rasa wielkopolska sobie bez Avry poradzi. Ale bardzo mi się podoba jedno z "kryteriów selekcji": łatwość uczenia się. U niej - fantastyczna! Też mi się wydaje, że to już nowy temat, chociaż chyba lepiej wykroić z tego tematu. Edit: doczytałam się, że "próby użytkowości klaczy nie są obligatoryjne" czyli teraz tylko podkręci rzęsy i już, chociaż na andaluzyjskiego ogiera chyba i tak nie może liczyć |
właśnie, zatem nie widzę zwiazku pomiędzy oszustwami przy sprzedaży koni/aut/chleba a krajem...
PZHK dla jasności, PZJ nie uznaje koni do hodowli... Ja nie neguję użytkowania obcych (krajem pochodzenia) ogierów w hodowli, tylko kupno konia "bo sam papier skacze" bez względu na psychiczne i fizyczne predyspozycje zwierzaka... :-/ ale to już raczej emat na supełnie inną i chyba nic nie wnoszącą dyskusję... |
Wyluzujcie dziewczyny wszystkim ukierunkowanym w hodowli fryza z wysokiej półki ten proceder nie będzie się podobał ale istnieje czy komuś się podoba czy nie A nasz związek mówię o PZHK daje naprawdę nam wiele możliwości to co u was jest nie do pomyślenia tu przechodzi. Przypadek Carenzo możliwe że pochodzi z tych pozwoleń na krycie w obrębie stajni w moim rejonie był taki przypadek tylko żeby było śmieszniej właścicielka tegoż ogiera(w tym przypadku nie chodzi o fryza) rozesłała swoją ofertę stanówki po okolicznych stajniach gdzie trafiła w ręce pani prezes z katowic wtedy była afera na zebraniu a i tak żrebaki które zdążył spłodzić te nie ze stajni właścicielki konia otrzymały paszport z wpisanym rodowodem |
Konie fryzyjskie są holenderską rasą rodzimą, i to Holendrzy dbają o prawidłowy jej rozwój. System oceniania tych koni i nadawania im licencji jest jednym z najbardziej rygorystycznych na świecie. Dla takich krajów, jak między innymi Polska, powstały dodatkowe księgi (pomocnicze). Fryzy mają się nijak do panowania w naszym kraju ustroju komunistycznego. Nie ma jakichkolwiek podstaw do martwienia się o rasę jako taką. Holendrzy nad tym panują. To Holendrzy oceniają konie, i jeśli trafi się koń słaby, nie otrzyma "dokumentów hodowlanych". Słabemu reproduktorowi zostanie odebrana licencja. Nie porównujmy fryzów do ślązaków! W Polsce jest zaledwie ułamek światowego pogłowia fryzów, a nasi hodowcy w przeważającej większości zajmują się fryzami hobbystycznie. Nawet gdybyśmy specjalnie kryli nasze konie ogierami bez licencji, nie udałoby się nam przyczynić do pogorszenia "rasowości" fryzów jako rasy. Na jej polepszenie także mamy nikłe szanse. Jesteśmy za malutcy. W Polsce mamy ogiery fryzyjskie z licencją PZHK, kryjące co popadnie. Mamy bardzo wiele kryć w obrębie rasy, ale ogierami bez licencji. Rodzi się masa źrebaków bez papierów lub z paszportami polskimi. Nad tym zapanować, jako związek, nie jesteśmy w stanie. Ale wprowadzać dodatkowe obostrzenia możemy. Tylko kto to będzie egzekfował? Czy w ten sposób zmniejszy się ilość "nielegalnych kryć"? Mam nadzieję, że tak. I tego zarządowi szczerze życzę. |
Ja tylko chcialam sie ustosunkowac do jednego zdania z wypowiedzi Damiano - bo tak mi sie przypomnialo.....
masz racje - jak za tem rozumiec Twoja starsza wypowiedz.....
.... ewidentnie chcesz rownac w dol... co raczej nie poprawia jakosci. Dlaczego Wy nie pomyslicie zanim cos napiszecie, powiecie itp? Co niektorzy czepiaja sie tylko po to by sie czepiac.... Iskierka napisala, ze zawsze znajdzie sie ktos komu bedzie sie nie podobac... zastanowcie sie kto stanowi taka opozycje dla Zarzadu...! |
Otwieram ci ja czasopismo "Hodowca i koń" organ PZHK czy "Koń Polski" no i widzę, że kilka ladnych stron zajętych jest przez reklamę Agencji Jeździeckich, klinik wet, producentów...ze nie wspomnę o ogłoszeniach o sprzedazy koni i stanówek..???[/quote] No, dobrze, ale... co ma jedno do drugiego? Faktem jest, że od przedwczoraj mam łeb 6 na 9, więc mój intelekt może czasem niedomagać, dlatego prosiłabym, żebyś wytłumaczyła mi rzecz ściślej. Z góry dziękuję. Mówię poważnie. No to, że można wymyślic mechanizm, który pozwoli na promowanie rodzimych hodowli w ramach Związku! czyli forme ryczałtu finansowego lub tp.; jeszcze prościej: firma, która chce zaistniec (foty, tekst itd) w danym numerze pisma wpłaca kwotę 87pln i np. dostarcza przez siebie obrobiony tekst. Zwiazek kynologiczny np. tez poleca aktualnie dostępne do sprzedazy szczeniaki... A ewent. posądzenia o prywatę nie zaistnieją jak wszyscy będą mogli z tego skorzystac. |
To już ociera się o demagogię... Nikt nie twierdzi że WSZYSTKO jest w porządku. Wątpliwość budzi tylko treść i zasadność niektórych zarzutów, stawianych zarządowi i sposobom jego działania. Przeglądy w cyklu dwuletnim podyktowane były głównie motywami ekonomicznymi - przegląd nie jest imprezą tanią : zarówno dla dowożącego swoje konie na miejsce oceny jak i gospodarza takiego miejsca. Do tego by sensownie zredukować te koszty musiała by wyraźnie się zwiększyć liczba koni zgłaszanych do przeglądu. A jak już wcześniej pisałem nie wszyscy łatwo dają się na taką imprezę namówić.To wciąż związek musi zabiegać o to by ludzie zgłaszali konie, to związkowi musi zależeć na tym hodowca uzupełnił dokumentację konia zgłaszanego. I mam jednak wrażenie że "rzadkość" polskich przeglądów nie jest powodem przytaczanego zjawiska - bo czy owi hodowcy, biorą udział w przeglądach w Polsce, gdy takowe się odbywają? Hmm? Czy oni w ogóle próbowali skontaktować się z ZHKFwP? Bo jeżeli ich liczba jest znacząca - a w zasadzie liczba zgłoszonych przez nich do oceny koni - to już temat wygląda inaczej: więcej uczestników + mniejsze koszty= częstsze przeglądy :)) To w tym kierunku powinno iść - większa liczba - więcej znaczy i pozwala na korzystniejsze ekonomicznie rozwiązania. Pzdr. |
Rzeczywiście przez pomyłkę dodałem niepotrzebnie literę P za co wszystkich bardzo serdecznie przepraszam. Zgodnie ze Statutem Roz.1Par 1 Prawidłowa nazwa to Związek Hodowców Koni Fryzyjskich w Polsce co daje skrót ZHKFwP a nie PZHKFwP. Za karę obiegłem trzy razy mój dom. Jeszcze raz przepraszam |
wlasnie chcialam ci na PW odpisac,zebys sie postami tak jak Bartek nie osmieszala. Moj byly przygotowywal ogiery do kurung w Holsztynie(1,5 roku),O takim profesjonalnym treningu w Polsce jeszcze nie slyszalam.Wybrane roczniaki(5% z urodzonych ogierkow) sa wdrazane i trenowane!nie szprycowane.Stala kontrola weterynaryjna,kontrola zwiazku hodowcow.Co szesc miesiecy badania antydopingowe,przed kurung oraz po.Dlaczego tak wygladaja?Trening i opieka-bo te konie sa na wage zlota!Dlaczego tak wygladaja?Bo sa wynikiem kilkusetletniej(!!!) hodowli i tego niestety u nas nie zobaczysz.Zamiast sie rozpisywac odwiedz kiedys w holsztynie stajnie przygotowujace ogiery do kurung-a wtedy opisz nam swoje spostrzezenia,za to beda ci forumowicze wdzieczni, Pozdrawiam PS. Ale z tego co piszesz to moglabym wywnioskowac ,ze w Janowie tez araby na dopingu-bo same laury na calym swiecie zdobywaja. |
Djane Kubiaka na pewno nie jest trakenką. Co zaś się tyczy rasy trakeńskiej w Polsce, to panuje tu ogólna niechęć wszelkich władz. I nie można tu obwiniać tylko PZHK. Niemiecki związek nie ma problemów z uznaniem naszych koni. Wręcz pomału pojawiają się głosy, że polscy hodowcy trakenów przeniosą się ze swoimi końmi do związków siostrzanych na Litwie, czy też właśnie do Niemiec, bo tam rasa trakeńska jako taka istnieje już od dawna. To tylko u nas robi się tyle problemów. Niektórzy mówią, że jak niewiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Póki co nadal siedzimy w księgach wielkopolskich (głównie).
|
Jestem osobą, która ma wielką ochotę dobrać sie do tyłka Turkowi. Jestem z SdZ-u i Patrycja niestety, z tego co wiem, bylaś u nas a nie w TOZie... nie wiem na kogo trafiłaś, ale widocznie na kogoś nie kompetentnego, bo nie ma takiego prawa i możliwości, żeby powiedzieć podejrzanemu kto nam o nim powiedział!! Zdenerwowało mnie to. To prawda, ze ciężko sie do niego dobrać... Ma straszne plecy i w związku hodowców hucułów i chyba ma jakieś wtyki w organizacjach pozarządowych, bo gdy tylko coś sie na niego szykuje wywozi konie do Nielepic lub w inne miejsca. Ja wraz z Anka (która mi powiedziała, że tu na Volcie mówicie o tym) postanowiłyśmy za wszelka cenę coś zdziałać. Będzie ciężko, ale postaramy sie. Niestety Polska polską i prawo nasze pozostawia wiele do życzenia, ale możliwości pozostawia nie największe. Prosiła bym o kontakt ze mną na maila: samboczka@poczta.onet.pl wszystkich świadków, najlepiej pełnoletnich. Nie ukrywam, że zależy mi na ludziach, którzy będą na tyle odważni by nie być anonimowymi. Oczywiście niepełnoletnich też zapraszam do współpracy w ratowaniu tych biednych koni. Pragnę przeprosić również za opieszałość wszystkich organizacji, ale ta sprawa jest naprawdę BARDZO skomplikowana! Tyle, że ja się uparłam, że coś zrobię, nie zostawie tak tego! Proszę także o zdjęcia z podpisami co to za koń i w jakich okolicznościach zdjęcie jest zrobione. Naprawdę z mojej, a właściwie naszej strony (mojej i Anki) obiecuję, że zrobimy WSZYSTKO co będzie można. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i liczę na pomoc. |
wczoraj byłam w Gładyszowie. Z tego co usłyszałam to ktoś rozsiewa plotki na temat Dni Huculskich. Nikt tam nie słyszy o tym że miałyby się nie odbyc. Czempionat też ma być jak zawsze. Wszystkie aktualności są cały czas na stronie SKH Gładyszów: Polski Związek Hodowców Koni, Związek Hodowców Konia Huculskiego, Okręgowy Związek Hodowców Koni w Krakowie, Agencja Nieruchomości Rolnych Warszawa, Stadnina Koni Huculskich „Gładyszów” oraz Gmina Uście Gorlickie,Miasto Gorlice i Starostwo Powiatowe w Gorlicach Zapraszają na: OGÓLNOPOLSKI CZEMPIONAT UŻYTKOWY KONI RASY HUCULSKIEJ XII DNI HUCULSKIE REGIETÓW 2006 Pod Honorowym Patronatem - Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi |
Witam, byłam na czempionacie w Klikowej ze swoim Janosikiem, rozabiał mi troche łobuz, ale i tak jestem z niego dumna. Wstawiam kilka zdjec, wiecej innym razem jak bede miala troszke wiecej czasu. O wynikach nie pisze bo są podane na syronie Polskiego Związku Hodowców Konia Huculskiego - www.koniehuculskie.pl Janosik podczas próby prezentacji [img]http://images11.fotosik.pl/84/6f0b2706fae14780.jpg[/img] Prezentacja [img]http://images22.fotosik.pl/168/adccdc215ea40aa3.jpg[/img] Ogier Lando O [img]http://images21.fotosik.pl/375/c01636f92771dc1e.jpg[/img] Ogier Oficer [img]http://images11.fotosik.pl/84/0179cc855a4b067b.jpg[/img] |
Oni to muszą wiedzieć. W każdym razie PZHK i Związek Hodowców Konia Huculskiego w Polsce. Mogą się tylko nie chcieć do czegoś przyznać:) Jak się czegoś dowiesz napewno, napisz nam tutaj, albo tutaj: http://huculy.phorum.pl/viewtopic.php?t=90 |
to raczej mało mozliwe bo ochrona zasobow genetycznych dotyczy slazakow, hucułow, małopolakow i konikow polskich a to raczej nic w ten deseń
ano własnie podejrzewam ze to opcja dwa a wtedy... Gniadoszka myslę ze jesli tam nie pracujesz to raczej od szeregowego pracownika wiesz mniej niz ja na dzien dzisiejszy |
1. Bardzo poproszę o skan artykułu. Wstawię go na stronę. 2. Zeskanuję paszporty jeszcze raz w mniejszej rozdzielczości. 3. Mam takie same zdanie co do Akwamaryna jak Pursatka. Ale kiedy mój przewoźnik, na co dzień hodowca polskiej półkrwi go zobaczył (przypadkiem), szczęka stuknęła mu o murawę. Tak samo jest ze wszystkimi hodowcami półkrwi, którym pokazuję jego zdjęcia, włączając w to właściciela urodziwego skądinąd ogiera Silver trk, którym kryłem moją Dalię wlkp. Przyjedzie tu zatem na dwa lata nie po to, aby kryć moje achałtekinki, tylko po to, aby sprawiać satysfakcję hodowcom półkrwi. A właściwie, to ich klaczom (mam nadzieję). I zarobić na przyjazd naprawdę typowego ogiera, który na takie powodzenie wśród innych ras liczyć już nie może i w związku z tym będzie zapewne deficytowy... Jak zrobię album o koniach terskich, które też oglądaliśmy, to dopiero dziwadło zobaczycie (tyle że dziwadło jest za młode, nie ma jeszcze rosyjskiej licencji i na razie przyjechać jako ogier kryjący nie może...). |
Wydaje mi się, że niczego szczególnie egzotycznego w takim połączeniu nie ma. Pierwszy koń achałtekiński czystej krwi miał szansę pojawić się w Krakowie w roku 1475 - bo w tym roku na dwór Kazimierza Jagiellończyka trafiło poselstwo od chana Turkmenów, okupujących wtedy akurat Zakaukazie i szukających sprzymierzeńców przeciw Turkom. Czy się pojawił nie wiem, źródła milczą na ten temat - ale już w wieku XVII importy koni zarówno z Kaukazu, gdzie różne rodzime rasy koni zostały uszlachetnione krwią achałtekińską, jak i bezpośrednio z Turkmenii, są udowodnione źródłami (niestety, część tych źródeł i to bardzo ważna, jak się właśnie dowiedziałem, spłonęła podczas Powstania...). Wszystko to tak czy inaczej wlewało się do rodzimej hodowli, jakiś tam - nikły bo nikły, ale zawsze - ślad pokrewieństwa pozostawiając. To po pierwsze. Po drugie - liczy się także wartość użytkowa. W czym francuski angloarab jest lepszy od achałtekińca? Różne konie półkrwi achałtekińskiej po matkach różnych ras popularnych w Polsce, były w tym wątku prezentowane i - generalnie rzecz biorąc - wypadają raczej lepiej niż dobrze, oczywiście uwzględniając fakt, że to bardzo niewielka populacja i trudno w związku z tym wysnuwać jakieś daleko idące wnioski natury statystycznej... Achałtekiniec jest w stanie poprawić wytrzymałość (wszędzie), szybkość (u półkrwi arabskiej), dodać lekkości (wszędzie) - a eksterior nie wychodzi zły, choć tu się różne niespodzianki mogą trafić. |
A to duźo wyjaśnia ar...?Raczej nie była kojarzona.Tu jesli chodzi o hodowlę to mamy wszystko Cały przekrój koni hodowlanych w Polsce.W mniejszej lub większej populacji, ale jest. Mnie zastanwai jedno ciągle.Teź z ciekawości.Dlaczego mimo tylu zalet koni małoplskich na terench związanych wyłącznie z hodowlą małoplską rozwinęła się tak dynamicznie hodowla koni zimnkrwistych.Z czego to się wzięło?Z pragamtyzmu rolnika?Że koń po eksploatacji intensywnej w stosownym wieku nadaję się tylko na rzeź w związku z tym lepiej miec konia cięzkiego? No bo w końcu na takich rdzennych terenach małoplski jak okręg lubelski czy na nowosądeczyźnie dzis króluje głównie koń ciężki.Ja rozumiem, że teren gór ma sowje prawa.Ale w końu i tam przez ileś lat tylko konie szlachetne były hodowane i pracowały.Przy nieporównywalnie większej skali hodowli.Niź dziś.Gdzie koń faktycznie był głównym środkiem transportu i siłą pociagową.Skąd więć ten odwrót od konia małoplskiego w takiej skali? |
Zarząd Koła Hodowców Kuców Felińskich informuje, że: - Dyrektor Polskiego Związku Hodowców Koni w odpowiedzi na apel Prezesa KHKF wydał dyrektywę do wszystkich Okręgowych ZHK zobowiązującą inspektorów wydających paszporty urodzonym źrebiętom i prowadzących ewidencję hodowlaną, aby wszystkie kuce felińskie, które pod względem pochodzenia spełniają warunki wpisu do działu III - kuc feliński Rejestru Kuców i Koni Małych, miały ten fakt odnotowany w określeniu rasowym a także w kratkach rodowodu rodziców. - Polski Związek Hodowców Koni wystąpił z wnioskiem do Ministra Rolnictwa o zatwierdzenie Polskiej Księgi Kuców, w której znalazł się także dział – kuce felińskie. - Zarząd KHKF podjął starania, aby kuce felińskie jako krajowa rasa regionalna zostały objęte dotacją w ramach Krajowego Programu Rolnośrodowiskowego. - Zwracamy się z gorącą prośbą, aby przy zgłaszaniu kuców felińskich do opisu i licencji, podczas pokazów i zawodów sportowych, w których nasze kuce są prezentowane zwracać uwagę na ich rasę, zarówno w interesie własnym jak i promocji kuców felińskich. Także przy sprzedaży należy uświadamiać nowych nabywców o określonym pochodzeniu zakupionego kuca oraz informować, że ich hodowcy i właściciele mogą zrzeszać się w ramach naszego Koła. Na planowanym Zebraniu Walnym przewidywane jest przekształcenie Koła w pełnoprawną Sekcję Rasową zrzeszoną w Polskim Związku Hodowców Koni. - Zwracamy także uwagę, że pojawiające się w ofertach handlowych w różnych periodykach kuce określane jako felińskie, kuc fel. lub kf, ale nie posiadające pełnego udowodnionego pochodzenia nie mają prawa być tak określane. |
Pursatko, jak zwykle jesteś kochana i oszczędziłaś mi czasu na bieganie po wszystkich wątkach i, co za tym idzie, znacznie zredukowałaś mój najbliższy rachunek tel... Chciałabym, by ten wątek nie był jednym z wielu o niewątpliwym pięknie fryzów, ale właśnie pomagał ludziom znaleźć informacje. Tak, ten roczniak z avataru jest mój i mojej hodowli. Z 10 moich koni, które stoją u mnie w stajni (to nie "masło maślane", bo 2 moje stoją u przyjaciół, a 2 obce u mnie...) 9 to fryzy. W przyszłym roku spodziewam się 4 źrebiąt, a jeszcze w tym przywiozę klacz Model (fryzomaniacy wiedzą o co mi chodzi). Faktem jest, że pogłowie tych koni w naszym kraju nie jest duże, ale przekroczyło już 100 sztuk zarejestrowanych w Związku Hodowców Koni Fryzyjskich w Polsce. Niestety, wiele koni trafia do nas za pośrednictwem handlarzy, więc ludzi, którzy chcą sprzedać drogo, a kupić tanio. Co za tym idzie faktycznie często są to odpady z zachodnich hodowli lub konie bez dokumentacji. Są jednak miejsca, gdzie można znaleźć poprawne fryzy z pełną dokumentacją. Ceny są u nas takie same, jak w Holandii, ale odpada koszt transportu z zagranicy. Często trafiają się też konie z papierami związku niemieckiego. Papiery te nie są jednak uznawane na świecie, tylko w Niemczech i wiele problemów nastręcza wyrobienie im jakiegokolwiek papieru holenderskiego. Aaaa.... w wyszukiwarce wcześniej wpisałam "konie fryzyjskie" i nie znalazłam nic pokrewnego... wnk |
wawrek Jak chcesz być w temacie to będziesz, jesteś już na dobrej drodze. Jeśli nie jesteś jeszcze członkiem ZHKFwP to zapraszam w imieniu zarządu - będąc członkiem związku poznasz wszystkich hodowców z Polski Oczywiście, że aż właściciel fryza!!! I to jakiego!!! Szkoda że ja nie wpadłem na takie imię dla klaczki - Tiamat to jeden z moich ulubionych zespołów i fajne imię dla konia. Nelcia była lepsza |
poszukiwane: (początek edytowany w zwiazku z obowiazujacymi zasadmi - ushia) wszytskie monografie "piersza pomoc dla koni" - Mayers „Szkolenie mlodego konie” – Werner Storl „Metora Nemethy” „Hodowla koni” - Prawocheński „Koń i jego pielęgnacja” – Wypychowski „Zarys hodowli koni” – Zwoliński ‘Hodowla i użytkowanie koni” – Oleksiak, Kędzierski, Kudowski „Dzieje państwowej stadniny w Janowie Podlaskim” – Pruski ''O użytkowej i zarodowej hodowli koni'' - S.Budiennego „Koń ujeżdzeniowy” „Hodowlane metody doskonalenia koni” – Sasimowski „Koń śląski” – S. Detkens „Użytkowość i utrzymywanie, chów i hodowla koni” – J. Grabowski „Hodowla koni w Polsce w latach 1918-1971” – Grabowski dr edward skorkowski systematyka konia i zasady jego hodowli rok 1946 w.pruski dzikie konie wschodniej europy 1959 rok AR w krakowie nowe trendy w organizacji hodowli i rozrodu koni w polsce m.czapski historya powszechna konia 3 tomy plus atlas j.grabowski pokrój konia ujezdzenie dla kazdego koń sokólski utrzymanie i wychow koni roboczych 1950 t.konopinski zywienie koni 1948 jak zywic konie z.moczarski 1938 j.strzesak praktyczne wiadomosci o koniu 1934 |
xxoo to angloarab czystej krwi jest to rasa czysta której ksiege prowadzial ta sama redakcja ze słuzewca co araby i folbluty, znakiem xo w polsce jest oznaczana rasa małopolska(angloarab pół krwi) i te ksiegi prowadzi polski zwiazek hodowców koni,ale po zmianie przepisów konie małopolskie(xo) jak i angloaraby czystej krwii (xxoo) włożone zostały do tej samej ksiegi prowadzonej przez pzhk |
Tak sobie przeglądam strone PZHKM, wyniki kwalifikacji ogierów do ZT. Zrobiło mi się smutno. Przy opisie ogierów rekomendowanych przez PZHKM nieraz zdarza się okreslenie, że jakieś wady nóg, postawy, w zasadzie rekomendowanych jest 10 koni. I naprawdę w Polsce nie ma 10 prawidłowo zbudowanych xo? I tylko te wymienione zasługują na rekomendację? Na liście ogierów do dotacji, tych pojawiających się na czempionatach i kwalifikowanych do ZT wyraźnie jest przewaga potomków tylko kilku ogierów. Za kilka lat będzie taki imbred, że o małopolakach będzie się mówić w trybie przeszłym. Naprawdę w terenie nie ma wartościowych koni? Czy związek nie powinien wspierać małych hodowli lokalnych, organizować czempionatów w kilku miejscach w Polsce, pomagać przygotować do ZT? Jeśli Luis, z bonitacją ponad 90 pkt nie zostanie się do ZT za rok zwątpię we wszystko. A przede wszystkim w zdrowy rozsądek komisji. I nagle Berberys zrobił się be, ciekawe co będzie za rok. Uprzejmie by było, zeby komisja z wyprzedzeniem czteroletnim podawała jak będą sie zmieniały jej preferencje, łatwiej byłoby zaplanować krycie.
|
Bartku tak sie sklada ze moj tatus nie zajmuje sie konmi wogole- moze jak juz przestanie sie bawic w administracji wet . zacznie hodowac kosiarki do trawy)..mama tez.. ostatnio wlozylam kase w nasionko polskiego ogiera sprzedanego do niemiec wiec dyskutuje moje i twoje konie sa w podobnym wieku..a teoretyk ktory kiedys tam wspolpracowal dla pewnego zwiazku i nadal wspolpracuje ale juz z innym to tylko dodatek.. ja wole posiedziec w stajniach na zachodzie i byc z tymi hodowcami..obserowac te wady i zalety ichniej hodowli,wyrabiac znajomosci i uczyc sie od nich sposobu myslenia i wyczucia bez ktorego w hodowli sie nei da funkcjonowac na poziomie..nie smiem mowic o sobie jeszcze hodowca..mowie o sobie mlody,poczatkujacy...jak wyhoduje cos co zacznie kosic czempionaty dla mojej rasy,pojdzie na zT, zda go, a potem potwierdzi wartosc w hodowli i sporcie to wtedy bede mowic tak jestem hodowca.. mi sie marzy ogier i z db ruchem i skaczacy i do tego urodziwy..z prostymi nogami, dobrymi spodami,akuratna kloda,szlachetna glowa dobrze polaczona z szyja...do tego jezdny,ze zrownowazonym temperementem i db charakterem...niestety wszyscy mi mowia ze takiego nie ma...no ale moze kiedys bedzie..po to jest ta cala zabawa w hodowle i mam szczera nadzieje ze wreszcie przestanie sie sprowadzac odpady po 10 tys euro tylko dlatego ze wlasnie landgraf itp. a zacznie ise patrzec na m.in.cechy wymienione przez Ciebie,ale i na eksterier..no i na charakter..bo to co sie do nas sprowadza..czesto zostalo zdyskwalifikowane na zachodzie wlasnie za te cechy... |
tak sobie sledze ten temat i zostala tu poruszona sprawa sprowadzanych ogierow z "zachodu".... grzybku-pomysl sobie co by bylo gdyby do Polski nigdy nie trafily ogiery niemieckie czy holenderskie.Gdzie bysmy teraz byli??? Czy trzeba krytykowac sprowadzenie ogierow( czy potomstwa tych ogierow) ktore sa na elitarnej liscie BWP(Non Stop)?Widzialem wiele dobrych koni po nim ..... Czy sprowadzenie syna Jalisco B ktory tez jest na tej liscie,ma ponad 100 potomstwa w sporcie, bylo bledem? Odradzasz krycie takim ogierem? Jak to powiedzial jeden ze znanych polskich hodowcow "nie badzcie rzejszy od zachodnich zwiazkow hodowlanych,szkoda czasu!!!" |
Basten do tego wypisujesz kompletne bzdury niezgodne z faktami, z którymi nie da się i nie warto dyskutować. zachodzę w głowę tylko po co to wypisujesz. nie szkoda ci czasu? jak jestem durny a ty taki światły to po co ciągle sie znizasz? co do ZHKZL i PZHK to z nimi jest tak, że jak się wskazuje na jakąś potrzebę to się jest idiotą i nie ma się doświadczenia. jak po 2-3 latach w końcu są zmuszeni i robią to o co sie postulowalo to się nazywa działanie postępowe i rozówj. co do wspomnianego ironicznego uśmiechu to ten występuje na tych ustach kiedy się pyta o prawie każdego prywatnego hodowcę. pewnie jakby zapytać o ciebie to dokładnie taka sama będzie reakcja. w tym kraju każdy kogo w rozmowie nie ma jest idotą. jak tylko dołączy do rozmowy to już nie jestes. jak tylko się oddalisz też się stajesz idotą. taka nasza cecha narodowa. co do znania się ZHK to a) nie oni płacą na hodowlę b) nie oni kupują konie. miarą jakości jest mozliwośc zbywania koni. tej nie daje związek i jego oceny. co więcej z reguły te oceny mijają się z pozniejszymi wynikami w sporcie. co do oceny moich koni to jak do tej pory zarowno zwiazek jak i goscie z kraju i zagranicy oceniali je wysoko, nawet ten od usmiechow. oczywiscie taki ekspert jak ty to pewnie oceniłby inaczej. jak zwykle po tobie nie można oczekiwać niczego innego jak insynuacji i konfabulacji, wycieczek osobistych oraz braku merytorycznej dyskusji. wracaj do rozsyłania rodowodów ... |
No właśnie, nie Hexa z championatu nici Oto informacją, jaka wypłyneła z Polskiego Związku Hodowców Koni: Polski Związek Hodowców Koni informuje, że zaplanowany na dni 20-21 sierpnia 2005 r. Ogólnopolski Młodzieżowy Czempionat Koni Rasy Śląskiej, który miał się odbyć w Stadzie Ogierów Książ, został odwołany!! |
Kryłem ogierem którego na tych listach nie ma. Mnie zależy na postępie hodowlanym a nie na dotacji. Polityka związku jest taka, że najlepsze ogiery zamiast kryć na terenie gdzie jest najwięcej śląskich klaczy, to wyjeżdżają daleko w Polskę nie kryjąc niczego albo chłopskie konie. Inny przykład. W zeszłym roku w jednym powiecie w dawnym woj. częstochowskim kryło..... 16 ogierów, a w jednym z powiatów opolskich ani jeden. Hodowcy dostawali piany na ustach, bo jedni nie mieli czym kryć, a u drugich ogiery kryły po dwie klacze w sezonie. Suma sumarum obie strony miały w plecy. Stado się cieszyło bo już w październiku konie były na punktach, zaoszczędziły na paszy a kasa z przetargów wpłynęła. Czy związek który ma dbać o interesy hodowców coś z tym zrobił?? Zero reakcji. Hodowcy są zostawieni sami sobie, związek traktuje ich jak motłoch. Szkoda słów.
|
- mimo tego co napisałeś, uważam iż ślązaki są w miarę skonsolidowaną genetycznie rasą, i łatwą do zidentyfikowania, w przeciwieństwie np. do rasy młp gdzie spotykamy duży rozrzut w zakresie wzrostu, maści, pokroju, rodowodów. Generalnie ślązak to przeważnie koń powyżej 161 cm wzrostu, maści klasyczne bez srokaczy, kasztanów i innych, bardzo dobry charakter i zazwyczj ruch. Przyczyną dużych różnic w obrębie rasy i nie zawsze pozytywnych moze być brak konkretnego programu hodowlanego (o ile się nie myle to pojawił się ostatnio a gdzie poprzednie lata?), brak konsekwentnej selekcji i być moze słaba swiadomość niektórych hodowców - co wynika z braku odpowiednich szkoleń ze strony PZHK. Generalnie Polska hodowla bez odpowiedniego kierownictwa - marnieje, i to sie obserwuje w różnych rasach. W związku z tematem ponawiam pytanie Vynter - które twoim zdaniem rasy koni obecnie są najbardziej predysponowane do sportu zaprzegowego? |
Ciekawe to co piszesz Dukat ja rozmawiałem również z hodowcami z niemiec i byli podłamani stwierdzili że zaczyna u nas dominować to co u nich płaskie kopyta ;krzywe nogi ,jeleniowata szyja i kara maść z odmianami.Przyjechali w poszukiwaniu czegoś innego .z tego co zrozumiałem zwiazek SW nie zbyt miło wypowiada sie na temat polskich og. za to chętnie przyjmuje pol. klacze .Podobno wśród SW jest coraz wiecej koni złośliwych [nowy typ] dlatego poszukiwany jest koń w starym typie .Jak powiedzia mi jeden z hod. gdzieś w ok. Drezna jest jeszcze og.z lini F. któremu zabrano licencje i starają się [ci z którymi rozmawiałem] o pozwolenie na krycie.Wiesz coś o tym koniu?? Korsarz Widziałeś kiedyś w ruchu potomstwo Perlona.Wachmistrza,Lakmusa ,Glejta ???nic tam nie trzeba było poprawiać znasz takie imiona Afront.Gringo.Tajfun.Gorzelanka,Kordelas,Lir i wiele innych ??? Myśle że jesteś dość młody by wydawać opinie o czymś czego nie widziałeś.Zapewniam Cię te konie które kiedyś ciągały gnój niejednokrotnie miały lepszy ruch i wiecej checi do roboty niż te które teraz widujesz na wystawach i czworobokach.
|
Witam serdecznie, tak o koniach to chciałabym polecić książeczke pana Krzysztofa Kordalskiego (Prezesa Polskiego Związku Hodowców Koni Małopolskich) "Kresowego koniarza żywot barwny przy zacnym miodzie spisany". Książka świetnie napisana, lekkim językim, nie mozna sie oderwać, a i pośmiać się mozna. Polecam i pozdrawiam |
należy sprawdzić na www.pzhk.pl (strona Polskiego Związku Hodowców Koni) albo zapytać w OZHK |
Czandra napisał/a: ]z przepisami PZHK np w Programie hodowlanym kuców i Małych koni, nie jest wymagane ujeżdżenie 2 letniego ogiera pokaż mi gdzie ja tak napisałam,pisałam o 2,5 rocznym ogierku, a jeśli chcę go pokazać to nie mogę zabrać się za to dzień wcześniej,bądźmy poważni . Zanim się na kuca/konia wsiądzie można mnóstwo z nim z ziemi zrobić, a samo zajeżdżenie to już jest tylko formalność.Dobrze przygotowany z ziemi koń po zajeżdżeniu uczy się błyskawicznie i chodzi na głos. podaję link do Lubelskiego Związku hodowców koni. Szczegółowy program hodowli Ki MK http://www.lzhk.pl/data/kuce.pdf oraz wycinek z niego ogiery ukończyć 30 m-cy. Do rozrodu dopuszcza się ogiery, które spełniają rodowodowe warunki wpisu do ksiąg, wykazały się użytkowością przewidzianą dla młodych ogierów w programie hodowlanym oraz uzyskały przy ocenie typu, budowy i ruchu co najmniej 75 Nie ma tu szczegółów dotyczących jak owa próba ma wygladać, Inspektor oceniający poinformował nas ,ze koń ma byc nauczony podstawowych rzeczy i BYĆ POKAZANY POD SIODłEM LUB W ZAPRZĘGU. Cudów od niego nie wymagał, ale miał być zajeżdżony lub oprzęgnięty. Jest za po podany wiek. 30 miesięcy czyli 2,5 roku. Nie twierdzę,że zacytowany przez Ciebie program jest nie ważny, To wszystko się co chwilę zmienia. Myślę,ze wyjaśniłyśmy sobie tę sprawę. W naszej stajni znajdziesz całkiem sporo dorosłych 4-5 letnich koni,które są zajeżdżone i mało się na nich jeździ, niestety część koni i kuców jest zajeżdżana i jeżdżona wcześniej, z bardzo prozaicznego powodu. Konie trzeba sprzedawać, bo za coś trzeba wezwać lekarza,kupić owies i inne potrzebne rzeczy my też chętnie byśmy coś zjedli od czasu do czasu dzieci chodzą do szkoły. Nie mamy potężnej firmy ani nie przerzucamy setek koni rocznie. Nam tez zależy, aby konie miały dobrze kiedy od nas odejdą. Uwierz ,że bardzo trudno to wszystko razem pogodzić. |
Polski Związek Hodowców Koni; Programy Hodowlane Nie winikam z cczego cżłowiek ma żyć. |
Jeśli już to prędzej w PZJ. PZHK - Polski Związek Hodowców Koni , PZJ - Polski Związek Jeździecki. Przy czym PZJ zajmuje się wyłącznie sportem, ośrodków zajmuących się wyłącznie rekreacyjnym jeździectwem chyba żadna instytucja zbiorczo nie rejestruje.
|
po zamknięciu tego tematu, użytkownik xxx ignorując ten ruch, postanowił założyć podobny temat . Jako, że znalazł rozmówcę, otwieram na jakiś czas temat- zobaczymy czy będzie tutaj jeszcze dyskusja. Jako, że nie ma funkcji "przenieś post do tematu" cytuje wypowiedź xxx, a także wypowiedź juli, bo nie potrzebuje dwóch takich samych tematów. xxx napisał:
xxx jeżeli jeszcze jeden raz zignorujesz zamknięcie tematu przez moda to zobaczysz nalegasz na rzeczową dyskusję- więc do dzieła! Potraktuj to proszę jako przestrogę pierwszy i ostatni raz proszę dominique julia napisała:
|
Źrebaki są przypisywane do rasy zgodnie z planami hodowlanymi danej rasy (większość dostępna na stronach związku hodowców koni). Niektóre zasady zapisała Gaga. Zazwyczaj jeśli coś do niczego nie pasuje, lub nie ma Księgi danej rasy w Polsce, ląduje w sp. |
wypadałoby popatrzeć. Hodowca powinien patrzeć trzeźwym okiem na to co robi. Niestety jest to bardzo trudne. Dlatego w krajach o wysoko rozwiniętej hodowli istnieje cały system wyceny źrebiąt i koni dorosłych. Każdy związek ma sztab specjalistów, którzy na wystawach hodowlanych zajmują się selekcją koni. Tam źrebięta, młode konie hodowlane wozi się na wystawy jak u nas psy. Koń 3 letni, w tamtych hodowlach może być wielokrotnie wystawiony i porównany z rówieśnikami. Uważam,że dopiero taka selekcja,poparta wynikami wystaw, pokazów itp pozwala podjąć świadomą decyzję o pozostawieniu w stadzie klaczy, bądź użyciu konkretnego ogiera. a u nas jak jest? Sami powiedzcie ile razy do roku macie możliwość pochwalić się swoim dorobkiem i porównać go z przychówkiem innych hodowców. W zachodniopomorskim, gdzie stacjonujemy nie odbyła się ANI JEDNA PRAWDZIWA wystawa. Jeden z hodowców, podjął się trudu organizacji w swoim powiecie, ale komisja do oceny była z tzw " łapanki" [z całym szacunkiem dla komisji i organizatora oczywiście].Pewnie, można by "pojeździć" i pooglądać ale, to i tak nie zastąpi bezpośredniej "konfrontacji". Oglądając swój przychówek na tle innych zwierząt łatwiej ocenić, czy nadążamy za konkurencją czy też ta nam "odjechała". Ważna jest ocena komisji rzecz jasna. i tu nieubłaganie dochodzimy do pieniędzy. Zwierzę młode z "dyplomem" łatwiej sprzedać za godziwą sumę i w odpowiedzialne ręce. Papierek potwierdzający przejście przez pewien etap selekcji wzbudza zainteresowanie nabywcy, bo choć nie daje pewności zakupienia świetnego materiału hodowlanego to na pewno zwielokrotnia prawdopodobieństwo, ze zakup będzie udany.W Polsce można hodować konie równie wartościowe jak gdzie indziej w Europie. Trawa wszędzie taka sama rośnie. Niestety brak u nas systemu i współdziałania hodowli ze sportem. |
no to Święto Konia jest w niedzielę, kto będzie?? słyszałam, że wszystko tam się zaczyna koło 10 - 11 od pokazu ogierków rocznych i dwuletnich (albo dwu- i trzyletnich) ma może ktoś program?? EDIT!! jednak zaczyna się o 11. będzie pokaz roczniaków i dwulatków i zanalazłam program Terenowe Koło Hodowców Koni we Wrocławiu zaprasza na organizowany od 8 lat Ogólnopolski Pokaz Hodowlany „Święto Konia”. Impreza odbędzie się 25 maja 2008 roku w Siedlcu Trzebnickim. W tym roku tematem wystawy hodowlanej będzie prezentacja i komisyjna ocena ogierów jedno- i dwuletnich oraz ogierów posiadających licencję do krycia. Ogiery oceniane są w grupach rasowych. Przewodniczącym Komisji Sędziowskiej jest Prezes Polskiego Związku Hodowców Koni. Imprezę uświetniają pozakonkursowe pokazy podnoszące rangę i atrakcyjność Pokazu Hodowlanego. Impreza co roku skupia środowiska biznesowe (KGHM, BGŻ, Energia Pro Kogeneracja, MPEC, Mostostal), uczelniane (rektorzy Wrocławskich Wyższych Uczelni) oraz samorządowe (Marszałek Województwa Dolnośląskiego, Prezydent Miasta Wrocławia, Wojewoda Dolnośląski). Patronat honorowy nad „Świętem Konia” objął w tym roku Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz. Patronami imprezy są także Wojewoda Dolnośląski i Marszałek Województwa Dolnośląskiego. Patronat medialny sprawuje TVP3 i Gazeta Wyborcza. Program „Święta Konia” Siedlec 2008 11:00 Otwarcie. Pokazy Hodowlane i pokazy pozakonkursowe w przerwach między pokazami konkursowymi Pokazy pozakonkursowe 11:40 pokaz jazdy konnej - „dżigitówka” 11:55 kadryl w wykonaniu Szwadronu Konnego Straży Miejskiej Wrocławia w mundurach służbowych Straży 12:55 pokaz hodowlany Franciszka Fiałkowskiego 13:20 pokaz układania koni w stylu western 14:05 pokaz jazdy konnej - „dżigitówka” 14:55 kadryl w wykonaniu Szwadronu Konnego Straży Miejskiej w mundurach kawalerii amerykańskiej 15:30 Pokaz ujeżdżenia - Stado Ogierów Książ 16:20 pokaz władania bronią białą z konia i z ziemi 16:40 pokaz skoków przez przeszkody Zapraszamy do Siedlca. |
Dobreee sobie.. tak samo podoba mi sie określenie dresażysty ,albo Polski Związek Hodowców Koni badź określenie WKKW
|
Stanówka ogierem AWANS c.gn., ur. 17.02.2002, hod.SK Janów Podlaski matka Aragona xo / Szał xxoo ojciec Vis Versa wymiary: 166 - 186 - 21,0 bonitacja: 81 (13-4-13-7-7-8-8-9-12) Ten młody ogier jest zwycięzcą Zakładu Treningowego w Bogusławicach. Wygrał m.in. sprowadzonymi z Francji ogierami Devin du Maury (Quatar de Plape - Pelerinne du Maury / Jalienny),Nabucho du Serein xo (Ryon d'Anzex - Gaydge Palmaroux / Vassal du Defey). Ocena końcowa bdb, w tym index ogólny 136, index ujeżdżeniowy 134,skokowy 132 Awans jest synem klaczy Aragona pochodzącej z jednej z najlepszych janowskich rodzin żeńskich 120 Kadina XXV o, zktórej wywodzą siętakie sławy jak Artemor i Askar-Artemor po d J.Kowalczykiem zdobył medal olimpijcki na IO w Moskwie,kilkakrotnie sięgnął po najwyższe laury na MP, Askar zaś zasłynął jako wkkwista (brał udział w IO w Atlancie),po 3 letniej dzierżawie przez znanego hodowcę niemieckiego pana Bockmanna został zakupiony przez jednego z najbardziej znanych i cenionych hodowców trakenów pana Gorlo. Sam Askar został uznany przez najbardziej wymagające związki niemieckie-westfalski,oldenburski,trakeński... Synem Aragony jest również og.Agrest po Divisorze xx,który rok temu wygrał ZT Dziadek Awansa og. Szał xxoo to syn doskonałego Cynika xx,który mocno zaznaczył się w hodowli koni sportowych .Sam szał był koniem rosłym,niezwykle urodziwym, w bdb typie. Swoją wartość potwierdził uzyskując tytuł Mistrza Polski w WKKW. Ojcem Awansa jest nieodżałowany Vis Versa,który okazał się być następcą francuskiego ogiera Kwartet pozostawiając po sobie bardzo dobre konie hodowlane i sportowe.Ten importowanyz francji ogier jest ojcem tak znanych w WKKW koni jak pełnu bracia Harbuz i Halogen, a także czempionki klaczy rocznych z zeszłego roku klaczki Atrakcji Awans charakteryzuje się dobrą techniką skoku,bardzo dobrym ruchem w podstawowych chodach i zrównoważonym charakterem. zdjęcia i więcej informacji wysyłam na maila koń stacjonuje w okolicach Białej Podlaski cena stanówki 500zł landadelka82@o2.pl informacje o Awansie http://www.pzhkm.pl/artykuly/2005_zt_refleksje.php http://www.pzhk.pl/art.ph...ki-mlp-2005.htm |
Samo zainteresowanie to mało. Jak to zrobić, żeby ich zjednoczyć?? Przecież wielu właścicieli to sami trenerzy. Ci sami, którzy bardzo głośno rozmawiają i mają mnóstwo uwag, ale tylko jeden - właściciel/trener (Andrzej Walicki) ma odwagę zabrać głos. Przepraszam, jeszcze Krzysiek Ziemiański i z raz Małgosia Łojek. A przypomnijcie sobie, kto wchodzi w skład rady PKWK!! Czyż nie właśnie K.Ziemiański i M.Łojek?? Przewodniczący - Józef Kempa Wiceprzewodnicząca - Monika Słowik Wiceprzewodniczący - Jerzy Białobok Skład Rady PKWK Białobok Jerzy Polski Związek Hodowców Koni Arabskich Bochiński Michał Krzysztof Polski Związek Hodowców Koni Pełnej Krwi Angielskiej Chmiel Krystyna Polski Związek Hodowców Koni Arabskich Dudzik Marian Polski Związek Hodowców Koni Pełnej Krwi Angielskiej Goździalski Krzysztof Polski Związek Hodowców Koni Arabskich Kempa Józef Polski Związek Hodowców Koni Pełnej Krwi Angielskiej Koch Jarosław Polski Związek Hodowców Koni Pełnej Krwi Angielskiej Konarski Grzegorz Polski Związek Hodowców Koni Pełnej Krwi Angielskiej Łojek Małgorzata Polskie Stowarzyszenie Trenerów Koni Wyścigowych Mateusiak Roman Stowarzyszenie Hodowców i Użytkowników Kłusaków Piątkowski Piotr Polskie Stowarzyszenie Profesjonalnych Jeźdźców Wyścigowych Składanowski Zygmunt Polskie Towarzystwo Właścicieli i Hodowców Koni Pełnej Krwi Angielskiej Słowik Monika WTWK - Partynice Sobierajski Tadeusz Polskie Towarzystwo Właścicieli i Hodowców Koni Pełnej Krwi Angielskiej Stasiowski Andrzej Polski Związek Hodowców Koni Świątek Robert WTWK - Partynice Trela Marek Polski Związek Hodowców Koni Arabskich Wachel Marek Agencja Nieruchomości Rolnych Warszawski Henryk Polski Związek Hodowców Koni Wojnarowski Michał Polski Związek Hodowców Koni Pełnej Krwi Angielskiej Wójtowicz Andrzej Polskie Towarzystwo Hodowców Koni Arabskich Wróblewski Maciej Stowarzyszenie Właścicieli i Dzierżawców Koni Wyścigowych Zamoyski Marcin Związek Hodowców Koni Wyścigowych w Polsce Ziemiański Krzysztof Polskie Stowarzyszenie Trenerów Koni Wyścigowych Czy większość członków Rady to nie są właściciele?? |
Na str. 94-95 ostatniego Konia Polskiego (nr. 4/08) jest wykaz wszystkich ogierów kryjących w stadninach - spółkach ANR. W związku z tym pozwalam sobie na osobistą refleksję. Smutne jest to, że w stadninach należących do skarbu państwa kryje jedynie 8 ogierów pełnej krwi (na prawie 100 og. kryjących w Polsce), a kilka z nich jest już wątpliwej jakości. Tak wygląda niestety nadzór Państwa (MRiRW) nad tą hodowlą. Widać z tego, że los polskiej hodowli koni pełnej krwi angielskiej jest przesądzony (patrz głównie: sytuacja wyścigów) i wszystko zmierza ku temu, żebyśmy stali się jedynie importerem koni tej rasy. Taka polityka jest stosowana w większości dziedzin polskiej gospodarki. Proszę sobie więc po cichu przemyśleć, czy to jest tylko przypadek, czy planowe, celowe działanie? Większość z nas niestety nie zdaje sobie z tego sprawy, jak jest naprawdę. Cóż nam przyjdzie za kilka lat ze sprawdzenia się powiedzenia: mądry Polak po szkodzie? Będzie już za późno i usłyszymy jakie to możliwości stoją przed Polakami, np. atrakcyjne wyjazdy do Europy bez granic. Tylko póki co, zamiast mieć możliwość pracy dla dobra kraju, musimy dorabiać innych. Każdy z bogatych krajów wyciaga łapę do takich "biedaków" jak my, żeby ich jeszcze ograbić. Ostatnio jakieś "Eureko" pragnie dostać od nas, bagatelka, ponad 30 mld. euro. Obliczcie sobie, że gdyby do tego doszło, po ile "na łebka" byśmy musieli im dać? Albo Angole, wzbogaceni o ponad 1 mln. wykwalifikowanych, gotowych do pracy na nich ludzi z Polski. Czy wydali choćby funta na ich wykształcenie i przysposobienie do tej pracy. Można tutaj wymieniać długo (choćby w dziedzinie rolnictwa: ograniczenie polskiej produkcji rolnej w latach 1990-2004, przejęcie zakładów przetwórczych, pozbawienie nas rynków wschodnich itd.) Dlatego też uważam, że sytuacja polskich folblutów (i innych ras koni) nie jest przypadkiem losowym, czy li tylko niekompetencją polityków i urzędników, lecz świadomą działalnością m. in. tych, na których głosuje się od kilkunastu lat (i prawie zawsze tych samych, bo ci co się próbowali namieszać w tym towarzystwie zostali wyrzuceni za burtę w zeszłym roku). |
:ub też: Andrzej Rybiec Warszawa 21.02.2003 członek Komisji Wyścigowej Polskiego Klubu Wyścigów Konnych Szanowny Pan Janusz Romanowski Przewodniczący Rady Polskiego Klubu Wyścigów Konnych Dotyczy planu wyścigów warszawskich na 2003 r. Szanowny Panie Przewodniczący. Jestem członkiem Komisji Wyścigowej Polskiego Klubu Wyścigów Konnych. W listopadzie ubiegłego roku brałem udział w obradach Komisji, na których zapadły decyzje o modernizacji, ulepszeniu i dostosowaniu do polskiej hodowli oraz potrzeb właścicieli planu warszawskich wyścigów konnych. Wybrane zostały 4 osoby (Izabella Pawelec-Zawadzka, Bogusław Heba, Andrzej Walicki, i Andrzej Rybiec), która taki plan miała przygotować. Komisja Wyścigowa, po radykalnych wystąpieniach jej członków, zatwierdziła założenia, które zawierały między innymi: - skończenie z corocznym powielaniem planu - zlikwidowaniem „młócki wyścigowej” - większe zróżnicowanie dystansów - ogólne, stopniowe wydłużenie dystansów (obecnie średni dystans dla koni 3+ xx wynosi niewiele ponad 1600 m! a na 2400 m są 3 gon. w sezonie) - uatrakcyjnienie programu W listopadzie i do połowy grudnia odbyły się trzy posiedzenia „grupy roboczej”, której nieformalnie przewodniczył p. Andrzej Walicki. Ustaliliśmy tzw. „górną płachtę” planu (wyścigi pozagrupowe i I gr.) a w następnej kolejności miały być rozpisane gonitwy niższych grup. Jednak od połowy grudnia nie zebraliśmy się już aby dokończyć plan. Na moje usilne prośby, w połowie stycznia dostałem gotowy projekt tego planu. Po przeczytaniu go i pobieżnej analizie, wysłałem dwa krytyczne e-maile do przedstawiciela organizatora wyścigów w Warszawie, czyli do p. B.Heby. Następnie złożyłem krytyczne pismo na ręce Przewodniczącego Komisji Wyścigowej - p. Zygmunta Składanowskiego a kopie wręczyłem pozostałym członkom „grupy roboczej”. Na ostatnim posiedzeniu Komisji Wyścigowej (w dniu 14.02.2003) przedstawiłem wszystkie niekonsekwencje i błędy planu, jednak ku mojemu zdumieniu, członkowie tejże Rady nie potwierdzili swoich przesłanek na temat planu, jakie wygłaszali w listopadzie ubiegłego roku. W związku ze swoimi uwagami na temat planu warszawskich wyścigów na 2003 rok, oświadczam, że nie mogę się zgodzić na przyjęcie takiej wersji tego planu i proszę Radę o gruntowne jego przeanalizowanie, celem usunięcia błędów w nim zawartych. Z poważaniem: Andrzej Rybiec |
Już po raz drugi, na terenie WOSiR Drzonków, odbyła się II Polowa Próba Wierzchowej Klaczy. Pierwsza miała miejsce w połowie lutego ubiegłego roku. Wtedy też, na pięknie przygotowanej hali drzonkowskiej, zaprezentowanych zostało pięć klaczy z województwa lubuskiego. Tegoroczna próba zgromadziła na starcie sześć koni. Komisja w składzie: Chrzanowki(dyr. SO Sieraków), Tadeusz Kodź (prezes ZHKZL i wiceprezes PZHK) oraz Tomasz Kowala(trener kadry juniorów w WKKW), oceniała konie w skokach wolnych luzem- w tzw. „korytarzu” oraz w stępie, kłusie i galopie pod swoimi jeźdźcami. Ostatnią ocenę wystawiał tzw. „jeździec testowy”, który dosiadał wszystkie z prezentowanych koni i oceniał ich „jedność” (przygotowania, ujeżdżenia oraz możliwości ruchowe i chęć do pracy z jeźdźcem). Do próby przystąpić mogły jedynie klacze pochodzące z województwa lubuskiego, w wieku od trzech do sześciu lat. Ostatecznie największą ilość punktów zdobyła czteroletnia klacz Rusałka wlkp(Escudo – Rubinka po Barbur), wyhodowana przez Helenę Beym z Fałkowa, własność: Rinaldo Kiecoń z Wałowic. Drugie miejsce zajęła gniada Beretta wlkp (Argulus – Bogna po Bujak), która jako jedyna z prezentowanych koni, wystawiona została jednocześnie przez swojego hodowcę Wojciecha Kamińskiego z Gostchorza. Tuż za nią znalazła się siwa Faith Hill sp (Leonardo – Fru Fru po Fred), hodowli Katarzyny Potrawiak z Wir, której właścicielem jest Marek Piętka z Urzut. Wszystkie z zaprezentowanych klaczy ukończyły próbę z dobrymi wynikami. Szczególnie konie, które znalazły się w pierwszej trójce uznać można za bardzo dobry materiał zarodowy. Poziom co prawda nieznacznie odbiegał od zeszłorocznego, ale spowodowane było to głównie wystawieniem koni bardzo młodych (cztery klacze urodziły się w 2003r.). Należy zwrócić uwagę na to, że aż trzy spośród sześciu klaczy stanowi bliskie pokrewieństwo z ogierem Bujak (Sir Shostakovich – Bieługa po Wermut), na którym Marek Modelewki w 1999 roku wywalczył tytuł Mistrza Polski Seniorów w WKKW, a dwie (Rusałka i Beretta) triumfowały w tej próbie. Próbie Klaczy towarzyszył, podobnie jak w roku ubiegłym, pokaz ogierów stanowiącym w lubuskiem. Hodowcy mogli podziwiać ogiery w ruchu oraz w skokach wolnych w korytarzu. Cieszy fakt, iż już drugi raz, rok po roku, dzięki dużej aktywności i kreatywności Kierownika Związku Hodowców Koni Ziemi Lubuskiej, Pana Piotra Helona, udało się zorganizować próbę klaczy. Miejmy nadzieję, że ową rywalizację można już zaliczyć do imprez cyklicznych i za rok spotkamy się ponownie, może gdzieś bliżej Krosna Odrzańskiego? |
Źródło |
:-D Na fali sukcesu portalu dla poszukujących znajomych ze starych szkół ruszyła cała lawina nowych serwisów. Najpierw Polski Związek Hodowców Koni ogłosił, że uruchomił nowy portal: - Nasza-Szkapa.pl - ZUS tworzy portal: Nasza-Kasa.pl - Dziennikarze: Nasza-Prasa.pl - Hazardziści: Nasza-Passa.pl - Zawodnicy sumo: Nasza-Masa.pl - Emerytowani amerykańscy kosmonauci: Nasza-NASA.pl - Kierowcy tirów: Nasza-Trasa.pl - Brazylijscy fani formuły jeden : Nasz-Massa.pl - Kowboje: Nasze-Lassa.pl - Kulturyści: Nasza-Klata.pl - Miłośnicy ostrego rżnięcia: Nasza-Husqvarna.pl - Biznesmeni: Nasza-S.A.pl - Byli bywalcy zakładów penitencjarnych: Nasza-Cela.pl Czyli chłopcy z ferajny - Wierzyciele: Nasza-Rata.pl - Dłużnicy: Nasza-Strata.pl - Komornicy: Nasza-Wpłata.pl - Panny z dzieckiem: Nasza-Wpadka.pl - Rodziny wielodzietne: Nasza-Matka.pl - Zagubieni: Masz-Atlasa.pl - Samoobrona wysypująca zboże na tory: Nasza-Pasza.pl - Miłośnicy napojów : Nasza-Flasza.pl - Kosmonauci i ZUS z Mazur: Nasza-Kasa.pl - Wielbiciele dorożek: Nasza-Kolasa.pl - Nudyści: Na-Golasa.pl - Zwolennicy niezbyt bujnych czupryn: Nasza-Glaca.pl - Dla absolwentów seminariów: Nasza-Taca.pl - Dla miłośników ConStaru: Nasza-Kiełbasa.pl - Portal miłośników pewnej wokalistki: Nasza-Basia.pl - Pewnej aktorki o świetnej Figurze: Nasza-Kasia.pl - Portal niezadowolonych konsumentów: Nasza-Strata.pl - Portal miłośników diety makrobiotycznej: Nasza-Kasza.pl - Relacja z imprez nie do końca spamiętanych: Nasz-Urwany-film.pl - Portal miłośników tatuaży: Nasza-Dziara.pl - Strona poświęcona miłośnikom tramwajów i boczku: Nasza-Bocznica.pl - Miłośnicy piwa: Nasza-Krata.pl - Imprezowicze: Nasz-Kac.pl - Portal zawodowych morderców: Nasza-Czapa.pl |
Michuuu, Rekreacje można prowadzić również (a moim zdaniem przede wszystkim)na koniach rasowych a nie na kundlowatych bubkach. Gdy masz załóżmy klacz wlkp czy kuc walijski, DRP, hc czy kn ....(rasowe) zawsze możesz pójść systemem że w sezonie pracują a poza nim odchowują źrebaki. Masz wtedy dodatkowe źródło utrzymania. Takie eksperymenty w do niczego nie prowadzą i w momencie gdy wszyscy staramy się ukierunkować naszą hodowle na odpowiednie tory - są bardzo nie na miejscu. Konie rasy Fiording są prymitywne i takie mają pozostać. Poza tym dolew krwi arabskiej w momencie gdy te konie są tak marnej jakości - niczemu nie służy.Bo po co Ci temperamentny, nadpobudliwy koń rekreacyjny. Jeśli Chodzi o konie pełnej krwi w hodowli i sporcie to jestem jak najbardziej ich zwolennikiem. Wszystkie rasy półkrwi wymagają stałego dolewu bo inaczej się wynaturzają. 8 rodów najważniejszych zachodniej hodowli wzieło swe nazwy od ogierów xx(tylko 1 od polskiego angloaraba Ramzesa - dziadka RAMIRO Z, Janów nigdy już póżniej nie osiągną takiego sukcesu hodowlanego!). Problem jest tylko taki, że trzeba to robić umiejętnie... dobór musi obejmować wiele czynników. Konie pełnej krwi posiadają wiele wad budowy bo ich głównym czynnikiem selekcyjnym jest dzielność w galopie(zauważcie, że konie xx nie są bonitowane) . Dlatego ogier kryjący w półkrwi musi spełnić wiele większe wymagania selekcyjne...Uważam, że obecnie najlepszy folblutem kryjącym w półkrwi w naszym kraju jest...http://ogiery.romanowski.pl/gluosnis.htm widziałem sporo żrebaków po nim i szczerze polecam. Związek Holsztyński zaleca użycie pełnej krwi w ten sposób: Matka stadna jest córką ogiera xx i matki półkrwi. Z takiej matki po krzyżowani z ogierem półkrwi otrzymujemy produk w postaci dobrego konia... To jest jeden ze schematów i jak to w życiu bywa nie zawsze się sprawdza no ale tak naprawdę to jest temat na bardzo długą rozmowe... Niektórzy o tym rozmawiają całe życie . Folbluty raczej nie imponują kłusem, zasadniczo skaczą dobrze ale są trudne w prowadzeniu i potrafią się zacinać (większość trzeba pojechać w tempie) trzeba do nich twardej ręki. Pozdrawiam i może w końcu ktoś tu naciśnie nie pomógł już trochę wypocin tu zostawiłem Dołączm jeszcze kilka zdjęć koni na których jeździłem ostatnio |
http://www.starydwor.pl/p...ndex3_staj.html Kilka tygodni temu, przy okazji spotkania wierzycieli w sprawie upadłości STWK, w jednym z naszych news'ów wspomnieliśmy o pewnym międzynarodowym konsorcjum, mocno zainteresowanym wejściem na Służewiec. Szefowie tegoż konsorcjum warunkowali jednak ewentualne inwestycje w polski sport wyścigowy dwoma aspektami: po pierwsze - sami chcieliby zarządzać własnymi pieniędzmi (tego nie gwarantowały warunki przetargu), po drugie - STWK i Auto-Tote musiałyby całkowicie odejść ze Służewca. Niestety, żaden z tych warunków nie został spełniony. Jak dowiedzieliśmy od przedstawiciela wspomnianego konsorcjum, firmy te, niechciane w Polsce, postanowiły zainteresować się innym torem wyścigowym (nie jesteśmy upoważnieni do wyjawienia o który tor chodzi) i właśnie finalizują warunki kontraktu, który przewiduje m.in. inswestycje na rozwój wyścigów w kwocie ok. 200 mln dolarów !!! Ciekawostek ciąg dalszy. Posiadamy kopię pisma Prezesa Europejskiej Federacji Hodowców Koni Pełnej Krwi skierowanego do jednego z polskich hodowców, w którym to piśmie Prezes EFTBA wyraża ubolewanie, że mimo iż Polski Związek Hodowców Koni należy do Eurpejskiej Federacji i opłaca składki członkowskie, to żaden reprezentant Polski nigdy nie brał udziału w posiedzeniach Federacji, a PZHK nie korzysta z przywilejów członkowskich, jakimi są np. miesięczne kursy dla hodowców w wybranych stadnianch w Irlandii, szkolenia dla menedżerów wyścigowych, czy preferencyjne warunki (chodzi o koszty) treningu koni na Wyspach. Jednocześnie Prezes EFTBA prosi o pomoc w skontaktowaniu się z Prezesem PZHK lub kimkolwiek w Polsce zainteresowanym współpracą. Pozostawiamy tę sprawę bez komentarza. (...) Strona St. Stary Dwór:(...) ja tez takie pisemko widzialem. Co do pierwszego zagadnienia to co z uzasadnieniem postanowienia o zatwierdzeniu układu???? |