Szukaj:Słowo(a): polskich kibiców F1


| Wazelinuję ją za to, że nie zagra w kolejnej rundzie PUEFA, a więc nie
| bedzie nas (kibiców) dalej kompromitować na arenie europejskiej.
Coś mam wrażenie, że żaden z polskich zespołów nie przejdzie dalej. Co
nawet nie byłoby złe, gdyby spowodowało szok i poważne zmiany w całym
systemie,



F1 w TV publicznej[1]? ;-)

ale aż tak naiwny to nie jestem...



Ja też :D

[1]
Na każdym kanale z innej kamery[2] jak niegdyś w Cyfrze
[2]
Kanałów by musieli dołożyć :D


Wazelinuje, oczywiscie, za wygrany 3:0 mecz z Litwa.
Indywidualnie
Radziszewskiego, Czerkawskiego i Rozanskiego.
Pietno dla glownych polskich portali (Onet, Interia, WP), ktore
w
ogole tego meczu nie dostrzegly



Nie bój nie bój, po Małyszomanii, F1-manii i szczypiornistomanii
przesyt nastąpił, więc media przegapiły, ale niech tylko wygrają
jeszcze ze dwa razy, albo choć raz, ale w dobry moment trafią,
jak nic się okaże, że w Polsce legiony znawców i wiernych kibiców
hokeja żyły i cicho do tej pory siedziały i kolejny sport
narodowy będziem mieć :-)

J.


O ile się domyślam, Kosu, to klasyczny "piknik". Pójdzie na mecz
wyłącznie wtedy, gdy drużyna wygrywa a na stadionie nie ma bydła. Z
natury rzeczy wymusza na klubie inwestowanie w infrastrukturę i poprawę
jakości gry drużyny. Z tego też powodu dla klubu i generalnie dla naszej
piłki jest to kibic najcenniejszy.



Pudło. Nie chodzę na mecze, bo nie lubię piłki nożnej. Pojawiam się za
to na różnych innych imprezach sportowych, ale właściwie nigdy nie
"kibicuję". Po prostu chcę popatrzeć jak grają - nacieszyć się ich
wysokim poziomem (już wspominałem, że na piłkę w Polsce nie chodzę).
Wyjątek robię być może tylko dla Ferrari, ale tu z kolei nie mam
wielkich możliwości pojawiania się na GP F1.

Naprawdę nie trzeba kibicować, śpiewać hymny na stadionach i wyglądać
jak debil w kolorowym szaliku klubu, żeby mieć przyjemność z oglądania
sportu. Tego właśnie niektórzy nie rozumieją :]

pozdrawiam,
Kosu

Hants powiada w dniu 2006-09-20 07:52:

http://sport.onet.pl/0,1248769,1405704,wiadomosc.html

Swoja droga, to nie przypuszczalem, ze Zdanowicz ma az taki rozmach..



Bzdura na resorach. Jeśli chcemy mieć w Polsce silne sporty motorowe, to
powinniśmy budować je od dołu, nie od góry. A więc przede wszystkim
kilkadziesiąt małych torów kartingowych i kilka większych, ale nie zaraz
F1 - i dużo, dużo pracy z młodzieżą. I dopiero, jak dorosną wspólnie i
młodzież i organizatorzy i sponsorzy - pokusić się o coś naprawdę
dużego. Poza tym szansę na organizowanie wyścigu F1 mielibyśmy wyłącznie
odbierając go Węgrom - bo skoro Ecclestone wychodzi z Nuerburgringu, to
nie po to, żeby wejść do małej i biednej Polski, która nie przyciągnie
setek tysięcy kibiców i poważnych sponsorów (sama baza noclegowa w
czasie eliminacji to 200 tys. łóżek - do tego żarcie, komunikacja,
obsługa itd. - raz do roku, w standardach zachodnich). Sponsorów nie
będzie, bo nie wolno w UE reklamować fajek i wódy - może i dobrze że nie
wolno, ale inni sponsorzy już nie są tak hojni.

T.


Bzdura na resorach. Jeśli chcemy mieć w Polsce silne sporty motorowe, to
powinniśmy budować je od dołu, nie od góry. A więc przede wszystkim
kilkadziesiąt małych torów kartingowych i kilka większych, ale nie zaraz
F1 - i dużo, dużo pracy z młodzieżą. I dopiero, jak dorosną wspólnie i
młodzież i organizatorzy i sponsorzy - pokusić się o coś naprawdę
dużego. Poza tym szansę na organizowanie wyścigu F1 mielibyśmy wyłącznie
odbierając go Węgrom - bo skoro Ecclestone wychodzi z Nuerburgringu, to
nie po to, żeby wejść do małej i biednej Polski, która nie przyciągnie
setek tysięcy kibiców i poważnych sponsorów (sama baza noclegowa w
czasie eliminacji to 200 tys. łóżek - do tego żarcie, komunikacja,
obsługa itd. - raz do roku, w standardach zachodnich). Sponsorów nie
będzie, bo nie wolno w UE reklamować fajek i wódy - może i dobrze że nie
wolno, ale inni sponsorzy już nie są tak hojni.



Po pierwsze F1 odchodzi z Hockenheim. Po drugie nie dlatego, że Niemcy
się nie podobają FOA, ale dlatego, żeby dać szansę innym państwom. W tej
chwili w Niemczech były dwa wyścigi - będzie jeden. Zresztą od
przyszłego sezonu można spodziewać się mniejszego zainteresowania F1 w
Niemczech - z wiadomych powodów.

Polacy mają szansę, bo Ecclestone będzie uważał nas jako nowy, duży (a
przez to cenny) rynek do podbicia.

Ale nie oszukujmy się. Wybudowanie samego toru to pikuś. Trzeba też mieć
całą infrastrukturę - hotele, drogi (autostrady), odpowiednio duże
lotnisko.


ch
wogóle jeździć. Zastanawiam się, jak te koreańskie samochody zostały
dopuszczone do użytkowania w Polsce? Zawieszenie - niebezpieczne, opony -
jeszcze bardziej, zużycie paliwa - jak czołg.  Przekupieni urzędnicy? A w
pozostały krajach?



Oczywiscie KOMHO sa the best! niedlugo spodziewany jest ich debiut w F1!!!

kibic


Bo oczywiscie ilosc postow na pewnym konkretnym forum jest wprost
proporcjonalna do popularnosci gier w skali globalnej.



To sprawdź sobie listy serwerów aktywnych w poszczególnych grach, sprawdź
www.clanbase.com - rozgrywki, sprawdź wielkość poszczególnych scen w
Polsce i na świecie. To się przekonasz.

| A to, że są turnieje CS m.in. te głośne ostatnio, w których
| polski klan wygrał, to też świadczy o popularności. Dla mało popularnych
| gierek, takich imprez się nie organizuje. A CS teraz króluje w popularności.

Bo oczywiscie ilosc imprez zwiazanych z produktem jest wprost
proporcjonalna do popularnosci produktu.  



Jest, w esports tak jest. Firma nie będzie organizować turnieju dla paru
ludzików i paru kibiców, bo zwyczajnie nie będzie z tego miała żadnych
korzyści. Ludzie ze sceny forum.unreal.pl wiedzą to doskonale, bo
zaprzepaścili parę szans na to (konkretnie chodzi o obecność UT na takim
turnieju). O turniejach nieoficjalnych, towarzystkich, nie będę wspominał,
bo to oczywiste. CPL to jest ranga.

Dlatego wszyscy jezdza bolidami F1 - w koncu dla posiadaczy zwyczajnych
samochodow takich imprez sie nie organizuje.



Znaczy rajdy [jakiegoś kraju] nie istnieją? Czy może z Twoją logiką jest
już tak fatalnie, że pomyliłeś analogie?

Na płycie warszawskiego lotniska Bemowo w dniach 17-19 sierpnia 2007 zagości miasteczko Pit Lane Park BMW Sauber. Jednym z głównych aktorów tej niecodziennej imprezy będzie Robert Kubica.

Polskich kibiców Formuły 1 czeka kolejne niecodzienne święto. Przypominamy, iż na początku czerwca mieliśmy okazję podziwiać w Warszawie Road show zespołu ING Renault F1, który oglądało kilkadziesiąt tysięcy kibiców. Tym razem do Warszawy zawita ekipa trzeciego w klasyfikacji konstruktorów, zespołu BMW Sauber.

To zespół, który ma w Polsce wielu kibiców. Nic w tym dziwnego, bowiem jednym z kierowców jest Krakowianin, Robert Kubica.

Miasteczko BMW Sauber na Bemowie, to przedsmak tego co dzieje się na prawdziwym torze Fromuły 1. Będą liczne symulatory, zabawy, konkursy, a przede wszystkim będzie można zobaczyć "na żywo" Roberta Kubicę. Polski kierowca nie tylko przyjedzie do Warszawy, ale pokaże kibicom prawdziwy bolid, a co najważniejsze zasiądzie za jego kierownicą.

[roadlook]
A w ogóle nie wiem o czym rozkminka. ^^ Robert został uznany za najlepszego kierowce F1, stało się to wczoraj, jakaś licząca się gazeta sportowa ugłosiła wyniki. Tu można się dziwić, czemu jakieś Hamiltony czy Massy nie są przed nim. Ale nie porównujcie mi Glanika, którego oglądało z pare tysięcy ludzi, to milionów jakie zasiadają co niedziela żeby rodzinnie oglądać Kubice. W Polsce mamy sporty narodowe, czyli takie w jakich jesteśmy dobrzy.Jak Sikora cos osiągał, wszyscy jarali się biatlonem, jak skakał Adam, każdy dałby się zabić, jako za jego kibica, teraz mamy Roberta, gdyby jakiś łyżwiarz figurowy z Polski wygrał mistrzostwo świata np, to mielibyśmy zapewne transmisje co niedziela. Więc czego tu nie rozumieć? To jest idol całej Polski i cała Polska głosowała zgodnie ze swoim sumieniem.
Jak zwykle, wszystko wina policji i organizatorów. Bo albo sam widok policji prowokuje, albo, o zgrozo! na trybunach nie było ochrony, ani pięciometrowych płotów. No to jak by tu czegoś nie zniszczyć.

Aż dziwne, że żaden inny sport takiej agresji nie wywołuje jak piłka nożna. Jakoś nie wyobrażam sobie fanów Jimmy'ego White'a demolujących klub bilardowy, czy kibiców Tigera Woodsa podpalających pole golfowe... nasi nie plądrują tez torów F1, gdy jedzie Kubica

Ale wystarcy tylko 22 facetów biegających za małą piłeczką i 3 wojna światowa gotowa. Chyba najlepszym wyjściem byłoby polską ligę w ogóle zlikwidować i zakazać gry w piłkę
14 czerwca 2006 Dortmund. Komentuje Dariusz Szpakowski:
- I oto proszę państwa, na murawę wybiega drużyna polska. Biało czerwone stroje z orłem na piersi. Do piłki podbiega Jacek Bąk podaje do Kosowskiego ten drybluje... przerzut na lewą stronę boiska do Smolarka, strzał i GOOOOOOL...
Przy piłce znowu Kosowski,... Żurawski... podaje do Krzynówka, ten krótko do Jelenia strzał i... GOOOOOOL! Jak wspaniale gra dzisiaj nasza Narodowa Reprezentacja...
Ale teraz krzyk na trybunach wzmaga się bardzo, bo oto z tunelu wybiegają na boisko piłkarze niemieccy...

Podczas meczu piłkarskiego, siedzącego na trybunach malucha zagaduje mężczyzna siedzący obok:
- Przyszedłeś sam?
- Tak, proszę pana.
- Stać cię było na tak drogi bilet?
- Nie, tata kupił.
- A gdzie jest twój tata?
- W domu, szuka biletu.

Po zakończonym meczu piłkarskim wszyscy spokojnie opuszczają stadion, tylko jeden z kibiców próbuje przeskoczyć ogrodzenie.
- Panie! - woła porządkowy -Nie może pan wyjść tą samą drogą, którą pan przyszedł?
- Właśnie to robię!

Po ostatnich wydarzeniach na torach F1 kierownictwo BMW zdecydowało przetestować polskich mechaników.
Niestety polacy nie przeszli testów.
Pomimo że wymienili opony o 2 sekundy szybciej niż ich niemieccy odpowiednicy, kierownictwu nie spodobało się to, że jednocześnie przemalowali bolid i przebili numery silnika.
:lol2:
Tak? Naprawde tak uważasz? Bo ja nie. Kto by się dowiedział o takim zawodniku który gdzieś w Pcimiu Dolnym sobie gra? Nie dziwią mnie posty typu:

Rafał Jewtuch to świetny komentator, jednak nie widziałem jak on gra w snookera bo W ŻYCIU nie byłem na żadnym turnieju.



snooker!, ale my tu gdybamy co by było gdyby był polakiem i grał jak gra, czyli świetnie. byłbym w main turze itp itd. a Rafał Jewtuch jest "co najwyżej" w polskiej czołówce graczy. Myślę, że Olcia ma rację, spójrz jak było choćby z Kubicą. Założę się, że 90% obecnych kibiców F1 ogląda odkąd jeździ tam polak.
W przyszłym roku, według kalendarza ustalonego przez Międzynarodową Federację Automobilizmu (FIA), kierowcy Formuły 1 rozpoczną zmagania 18 marca w australijskim Melbourne.

W porównaniu do tegorocznych zmagań, z kalendarza wykreślony został wyścig o Grand Prix San Marino. W jego miejsce powrócił za to wyścig o Grand Prix Belgii.

Sezon zakończy się wyścigiem w Brazylii 21 października.

Polskich kibiców, oczywiście jeżeli nadal będzie startował Robert Kubica, zainteresuje data wyścigu, który odbędzie się najbliżej naszego kraju. Mowa o Grand Prix Węgier. Na torze Hungaroring kierowcy ścigać się będą 5 sierpnia 2007 roku.

Kalendarz F1 na rok 2007:

18 marca - Melbourne/Australia
8 kwietnia - Kuala Lumpur/Malezja
15 kwietnia - Manama/Bahrajn
13 maja - Barcelona/Hiszpania
27 maja - Monte Carlo/Monaco
10 czerwca - Montreal/Kanada
17 czerwca - Indianapolis/USA
1 lipca - Magny Cours/Francja
8 lipca - Silverstone/Wielka Brytania
22 lipca - Nuerburgring/Niemcy
5 sierpnia - Budapeszt/Węgry
26 sierpnia - Stambul/Turcja
9 września - Monza/Włochy
16 września - Spa/Belgia
30 września - Szanghai/Chiny
7 października - Suzuka/Japonia
21 października - Sao Paulo/Brasilia
W niedzielę w Madrycie zmierzą się Real z FC Barceloną. Tego samego dnia na torze Interlagos w Brazylii Hiszpan Fernando Alonso walczyć będzie o tytuł mistrza świata Formuły 1. By kibice nie musieli wybierać między tak ważnymi wydarzeniami, na stadionie pokażą transmisję wyścigu

Alonso, który nie kryje sympatii do Realu Madryt, ma 10 punktów przewagi nad Michaelem Schumacherem. By cieszyć się z drugiego z rzędu mistrzostwa świata musi zdobyć punkt lub liczyć, że Schumacher nie wygra.

Władze Realu zdecydowały, że otworzą bramy stadionu pół godziny przed rozpoczęciem wyścigu - o 18.30. Na 21.00 zaplanowano początek starcia z Barceloną. Spotkanie obejrzy komplet widzów.

Moim zdaniem niezly pomysl W Polsce tez by sie takie cos przydalo
Zeby tylko nikt nie przegapil momentu strzelenia bramki Barcelonie

no co ty, sory ale Kubica na torze w koncu sezony gdzie toczy sie walka miedzy trzema kierowcami o mistrzostwo to postac naprawde drugoplanowa! nawet dla polskich kibiców F1 (nie kubicomaniakow ktorzy beda ogladac F1 tylko gdy widza w ekranie co chwile bolid Roberta) to normalne ze teraz zdecydowana wiekszosc kamer bedzie pokazywac kazdy krok Alonso Hamiltona i Raikkonena na torze a nie Kubice ktory walczy o przyslowiową pietruszkę aktualnie.


To może tak od połowy sezonu tych, którzy mają mało punktów w ogóle na wyścig nie puszczać? Daj spokój, to co piszesz jest śmieszne.
kubat2 :
Cytat: Możesz uwielbiać F1 nigdy nawet nie siedząc w samodzie. Tak samo żagle czy WS.

"Nie mieszajmy dwóch różnych systemów walutowych" ("MIŚ").

Przede wszystkim popularność i widowiskowość danej dyscypliny zależy od możliwości bezpośredniej obserwacji poczynań. Dlatego popularna jest F1, czy piłka nożna, a niepopularny jest WS czy żeglarstwo.
F1, gry zespołowe, lekkoatletyka itp kibice obserwują z prawie bezpośredniej odległości, a WS, czy żagle od kilkuset metrów, do kilkuset kilometrów. Dostępność w uprawianiu w/w też ma tu niebagatelne znaczenie, o ile nie kluczowe.

Nie miej więc pretensji do garbatego, że ma dzieci proste i nie staraj się na siłę uszczęśliwiać ludności sukcesami Winkowskiej, czy Kuśnierewicza, gdy większości ludziom, gdy uprawiasz np. WS, musisz tłumaczyć, że to "taka deska z żaglem". A kitesurfing większość kojarzy ze spadochronami!!!

Więc przestańcie smęcić i płakać, że w mediach nie doceniają sportu, który wy uprawiacie i kochacie, i pozwólcie cieszyć się innym z niewątpliwego sukcesu polskiej reprezentacji i radości, jakiej ten sukces dostarczył przynajmniej 9 milionom Polaków!!!
tak jest !

fajnie, że dali radę i tyle !

yanosik napisał: kubat2 :
Cytat: Możesz uwielbiać F1 nigdy nawet nie siedząc w samodzie. Tak samo żagle czy WS.

"Nie mieszajmy dwóch różnych systemów walutowych" ("MIŚ").

Przede wszystkim popularność i widowiskowość danej dyscypliny zależy od możliwości bezpośredniej obserwacji poczynań. Dlatego popularna jest F1, czy piłka nożna, a niepopularny jest WS czy żeglarstwo.
F1, gry zespołowe, lekkoatletyka itp kibice obserwują z prawie bezpośredniej odległości, a WS, czy żagle od kilkuset metrów, do kilkuset kilometrów. Dostępność w uprawianiu w/w też ma tu niebagatelne znaczenie, o ile nie kluczowe.

Nie miej więc pretensji do garbatego, że ma dzieci proste i nie staraj się na siłę uszczęśliwiać ludności sukcesami Winkowskiej, czy Kuśnierewicza, gdy większości ludziom, gdy uprawiasz np. WS, musisz tłumaczyć, że to "taka deska z żaglem". A kitesurfing większość kojarzy ze spadochronami!!!

Więc przestańcie smęcić i płakać, że w mediach nie doceniają sportu, który wy uprawiacie i kochacie, i pozwólcie cieszyć się innym z niewątpliwego sukcesu polskiej reprezentacji i radości, jakiej ten sukces dostarczył przynajmniej 9 milionom Polaków!!!
Kubica wygrał plebiscyt "F1 Racing", Polak jest zaskoczony

- Kiedy dowiedziałem się o decyzji BMW Sauber? W czwartek. I to nie od szefa zespołu, tylko od osób z zewnątrz. Pierwszy raz w karierze tak wcześnie wiem, co będę robił w przyszłym sezonie – powiedział „Rzeczpospolitej” Robert Kubica.

Ale w Formule 1 można wskoczyć szybko na szczyt i równie szybko z niego spaść. Nie odczuwam żadnego ciśnienia związanego z dzisiejszym oświadczeniem. To oczywiście dobra wiadomość, ale nie ma wpływu na moją jazdę. Wsiadając do bolidu, nie można się zastanawiać, czy jest się kierowcą potwierdzonym na kolejny sezon – dodał.

- Czy będę gwiazdą? Słowo "gwiazda" nie jest właściwe, nie jestem gwiazdą. Mam 21 lat, w tym roku zacząłem jeździć w Formule 1. Chcę jeździć jak najlepiej i zostać tu jak najdłużej, a nie być gwiazdą. To mnie nie interesuje. Nowi kierowcy przychodzą, starzy odchodzą, tak się toczy życie.
W plebiscycie organizowanym przez miesięcznik "F1 Racing" Robert Kubica został uznany za najlepszego debiutanta roku...

- Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony, że tak dużo osób głosowało na mnie. Nie startowałem od początku sezonu, najwyraźniej wyniki i ogólnie moja jazda okazały się wystarczająco dobre dla kibiców. Zaskoczenie jest tym większe, że nie pochodzę z Anglii czy Niemiec, gdzie jest dużo fanów Formuły 1, tylko jestem Polakiem. Kibiców w Polsce przybywa, co bardzo cieszy, na pewno niektórzy głosowali na mnie i bardzo im za to dziękuję – zakończył Kubica.
poczekajcie tylko na moment, w ktorym Robertowi przestanie sie układac w f1 - zaraz zaczna sie komentarze (tych, ktorzy z reszta sa tak teraz zachwyceni jego sukcesami), zeby skonczył kariere, bo zenada i wstyd dla kraju. Bo taka jest moi kochani mentalnosc polskiego kibica (nie mowie tu o wszystkich oczywiscie). Dobrym przykładem sa wystepy Małysza, naszej siatkarskiej reprezentacji czy chłopakow Leo Beenhakkera

no ale poki co swietujemy - Robert pokazał wczoraj klase (jak mu zatankowali na pit stopie bak w 7,5 sekundy, po ktorym wyszedł na prowadzenie to az sie piwem oplułem )
na stole nie ma kieszeni są chyba 3 bile

Widziałem taki stół w Gnieźnie w zakładzie psychiatrycznym (ja tam tylko na wycieczce byłem) Ale też nie wiem jak sie w to gra

Jeśli chodzi o mój stosunek do sportu to lubię się czasami poruszać. Nigdy nie uprawiałem żadnej dyscypliny wyczynowo, ale z racji mojego wzrostu dosyć dobrze radze sobie w koszykówce i siatkówce. Zima wychodzimy za to na lodowisko i zaczyna się hokej który w naszym wydaniu jest bardziej brutalny niż w NHL. Jeśli chodzi o oglądanie w TV to najbardziej lubię sporty motorowe :) z F1 na pierwszym miejscu. Nienawidzę za to oglądać skoków narciarskich. Poza tym jestem Kibicem siatkarek Winiar Kalisz i jednej z najstarszych w Polsce kobiecej drużyny piłki nożnej czyli zespołowi Medyk Konin którego nazwa wywodzi się od nazwy mojej szkoły
F1
Wiem, że wcinam się niezręcznie w temat i wychodzę na tego "złego" ale ja po prostu tak mam.

Otóż zdumiony jestem, że nagle tyle osób w Polsce zaczęło się interesować tym "sportem". Kubica jest wszędzie, boje się otworzyć lodówkę.Heh coś tam raz wygrał, był drugi i już fala kibiców F1. Nawałnica fanów Kubicy zalała nasz piękny kraj niczym ta na punkcie Adama Małysza. Nie wiem jak niektórych ale mnie już jasny szlag z tego powodu trafia. Wiecie, i to nie przez to, że jestem antyfanem wszelkich sportów nie licząc piłki nożnej. Wkurza mnie cała ta F1. Kiedyś z przymusu, korzystając z gościny kolegi w trakcie remontu mojego mieszkania obejrzałem jeden rajd. Boże, to był najgorzej spędzony czas w moim życiu. Jak można gapić się tyle czasu na kilka samochodów jeżdżących w kółko a i tak wygra Ferrari bo ma najlepsze samochody. A jak wygra ktoś inny znak to, że miał farta. To jest moim zdaniem daremne. Dlatego z całego serca, życzę Robertowi żeby jego gwiazdka zgasła szybciej niż się pojawiła i żeby już wszyscy o nim zapomnieli. Mam nadzieję, że nie zanudzałem takie jest moje zdanie, nikomu nic nie narzucam.
#7
Hungary GP 2008 pozycja (1-3) Robert Kubica 3.70

Stawka: 1/10
Ako: 3.70
Buk: Expekt
EWK: 3.70

Robert Kubica dwóch swoich ostatnich występów nie może zaliczyć do udanych. Raz nie ukończył wyścigu, a drugim razem safety car sprawiło, że Polak wypadł z czołówki. Dzisiaj ma być inaczej. Tor na którym dzisiaj będą się ścigać kierowcy był torem na którym Kubica debiutował w F1, sam wypowiedział się o tym torze, że lubi na nim jeździć. Dodatkowo będzie go wspierało około 40.000 polskich kibiców, którzy pofatygowali się na Węgry by móc dopingować Roberta. 4 miejsce, które zajął w kwalifikacjach napawa optymizmem, mam nadzieję, że uda mu się stanąć na podium po dzisiejszym wyścigu.
O (nie)zainteresowaniu szeroko pojętą tematyką motoryzacyjną, wyrażaną ze strony polskich mediów, napisano już mnóstwo mniej lub bardziej konstruktywnych opinii... I choć Nam, tutaj na forum, może się to nie podobać, to jeśli popatrzymy na całą sytuację z boku, wszystko zaczyna być całkiem racjonalne. Bo przecież, w jaki sposób, jakikolwiek sport motorowy może być popularny w kraju gdzie litr paliwa kosztuje już niemal 5PLN, a średnie wynagrodzenie nie przekracza 1000 złotych... Ciężko jest podziwiać rzeczy, które są dla Ciebie całkowitą abstrakcją. Nie ma kibiców, bo nikt tego nie pokazuje (w odpowiedni sposób), a skoro nie ma zainteresowania, nie ma też sponsorów. I tak w koło.
***
Mój wrodzony optymizm każe mi jednak szukać pierwszej jaskółki w osobie Roberta Kubicy i jego sukcesu. Tak sobie, po cichu liczę, że może wreszcie coś drgnie, bo i pierwszy raz zrobiło się tak głośno o jakiejkolwiek dyscyplinie związanej z motoryzacją. Nie dość, że non stop słychać było o F1 w tel i radio, to również cały polski internet wręcz huczał od informacji. Inną rzeczą jest poziom merytoryczny, czy też jego brak (ekspertem od Formuły 1 stał się co drugi dziennikarz )... ale do cholery, jeśłi nie teraz to kiedy! Jeśli skoki narciarskie mogły stać się polskim sportem narodowym, to czemu nie Rajdy

EDIT:
A jednak nie może być fajnie Podobno prawa do tansmisji F1 wykupił TVN i owe "eventy" transmitowane mają być na kodowanym kanale. Ile w tym prawdy, zobaczymy wkrótce.
28 wrześnie odbędzie się pierwsze w historii Grand Prix Formuły 1 którego start odbędzie się po zapadnięciu zmroku (20:00 czasu Singaropurowskiego / 14:00 Polskiego) ! Od dawna z ogromnym napięciem oczekiwane GP odbędzie się już w tą niedziele i będziemy świadkami nowego i miejmy nadzieje również fantastycznego widowiska ! Wielu kibiców cały sezon czakało na ten wyścig, już tylko 6 dni !

McLaren Mercedes opublikował w internecie krótką prezentacje swojego nowego bolidu na to Grand Prix (koniecznie zobaczcie całe do końca - to co gadają jest nie istotne ) :
http://www.youtube.com/watch?v=nOl_p3gyrD0
Raul Lozano i cała ekipa chłopaków - pierwszy wielki sukces w siatkówce mężczyzn od kilkudziesięciu lat
Leo Beenhaker - dał nadzieje kibicom że jeszcze możemy powalczyć nawet z lepszymi od nas
Robert Kubica - Może jeszcze nie jest najlepszy w F1 ale jak na debiutanta w tej dyscyplinie to świetnie sobie radzi

Tylko szkoda że w polskim sporcie w mojej 3 najlepszych jest aż dwóch cudzoziemców
Pozdro

[ Dodano: Nie 31 Gru, 06 13:17 ]
Jutro pierwsze GP nowego sezonu Formuły 1 a ja po dzisiejszych kwalifikacjach jestem miło zaskoczony. Wprowadzone zmiany jak widac wywołały sporo zamieszania moim zdaniem dobrego. Mam nadzieje, ze w koncu przerwana zostanie dominacja silnych i bogatych teamów i stawka w koncu będzie bardziej wyrównana.
Polscy kibice oczywiscie oczekują dobrych występów Kubicy i po dzisiejszym poranku mysle, ze mozna na takowe liczyc. Mnie osobiscie martwi słaba postawa teamu Renault któremu kibicuje od lat jednak dzierże nadzieje ze ta sytuacja sie zmieni.
A wy jak sie zapatrujecie na ten sezon?
Pierwsze koty za płoty. Najważniejsze że bolid ma potencjał i jest realna szansa powalczyć w tym sezonie o pudło. Dla Roberta wscig nie był udany ale dla teamu BMW suma sumarum to był sukces. Chociaż większość narodu nie podzieli mojego zdania ale ja tam się cieszę że chociaż Heidfield dojechał na bardzo wysokiej pozycji. Obce jest mi kibicowanie Robertowi na zasadzie nie ważne na którym, ważne że przed niemcem. Są pierwsze punkty, , bedzie dobrze.
Mam nadzieję że wysoka dyspozycja bolidu nie była efektem idealnego wtrafienia się w ustawinia a ten trend utrzyma się przez cały sezon 2008. Są pierwsze punkty, będzie dobrze.
Ktoś wie o której pobudka za tydzień ?

aktualne info z serwisu formula1.pl

"Kazuki Nakajima został ukarany przez stewardów GP Australii za kolizję z Robertem Kubicą, która wyeliminowała Polaka z wyścigu. Podczas ostatniego okresu neutralizacji toru, na 10 okrążeń przed metą, Japończyk uderzył w tył bolidu F1.08 Kubicy. Ze względów bezpieczeństwa zespół BMW Sauber postanowił nie wypuszczać swojego kierowcy ponownie na tor.
Stewardzi po wyścigu postanowili iż w następnym Grand Prix Malezji Kazuki Nakajima zostanie przesunięty na starcie o 10 pozycji w dół. Polscy kibice mimo wszystko chyba nie do końca poczują się usatysfakcjonowani. Japoński kierowca w oficjalnej informacji prasowej zespołu Williams nie przeprosił nawet Roberta Kubicy za zaistniałą sytuację. "

Wkurza mnie mentalność tego japońca. Chciałem napisać coś więcej ale nie będę się wynurzał.
I jeszcze dziwny felieton Smugglera. O co chodzi z tym opluwaniem w Polsce ? Że nie potrafimy kibicować jak naszym sie wiedzie źle ? Że chcemy im dokopać ? Jaaaasne, widać było ostatnio w Zakopanem na PŚ jak Małysz nie latał daleko, a ja tam złości kibiców nie widziałem. Idźmy dalej, siatkarze - ostatnio nie wiedzie sie dobrze, a kibicowanie pozostaje najlepsze na świecie, opluwania nie ma. Pisałeś że Kubica niedługo będzie opkuwany - ale JUŻ od dawna jest opluwany - w komentarzach na forach newsowych. Gdzie indziej raczej nie (zajrzyj na fachowe strony o F1). Jeśli swój wywód oparłeś na wypowiedziach z jakiejś newsowej strony to chyba było to dziwne - bo jak inaczej nazwać szukanie pozytywów w miejscu gdzie dzieci neo i inne trolle robią prowokacje.

A ty chyba nie wiesz jak jest za granicą. Pare lat temu siatkarze Brazylii (jak zawsze drużyna nr 1 na świecie) po ważnej porażce zostali obrzuceni kamieniami (!) Każdy komentator w TV potrafi wyśmiać drużynę czy zawodnika na wizji (u nas sie to nie zdarza). Nie pisz więc głupot że to takie polskie...

[ Dodano: Nie 25 Sty, 2009 11:55 ]
Pseudokibice jak i "dym" są wszędzie, a byli i dużo "gorsi" tylko zahamowały ich ustawy... hasła 'rasistowskie' mają miejsce również wszędzie :) wystarczy popatrzeć na Hiszpanię, ekscesy w lidze piłkarskiej i przykładowo w F1 (akcja na Hamiltona) - wzorzec marny dla mnie.

Większe stadiony? Jakoś nie widze większego zapotrzebowania :). Z małymi wyjątkami na stadionach regularnie są miejsca wolne. Jak w Warszawie - największym mieście w Polsce na mecz Legii potrafi przyjść raptem 5tys ludzi, a nawet mniej to jest przepraszam ale jest... ech. Jednak zdaje sobie sprawę z konfliktu z władzami klubu i protestu kibiców wobec tych krętaczy z ITI.

Głównym winowajcą upadku polskiej piłki jest relikt komuny - PZPN. Stara klika mówi tylko o "wizji poprawy stanu futbolu" nie robiąc nic. Ta banda krętaczy powinna zostać zdelegalizowana i należy powołać całkowicie nowy związek. Niezależny od Listkiewiczów, Kolatorów i reszty "ekipy"

Puchary - Wisła odpadła z honorem, ich rywalem była legenda piłki nożnej. Wstydu nie ma. Kolejne losowanie w PU również beznadziejne - mocny Tottenham.
Lech - pokazali klasę - czekam na podtrzymanie formy.
1. Euro 2008 - Bez wątpliwości, historyczny awans do mistrzost kontynentu zapowiada maksimum emocji, także poza meczami Polaków. Oby jeszcze było, gdzie oglądać...
2. IO w Pekinie - Jak tu nie oglądać Olimpiady, gdy tam się dzieje tyle ciakawego, a TV spełnia oczekiwania kibiców i to nawet tych fanatycznych, liczę na sporo medali Polaków.
3. Mistrzostwa w Lotach narciarskich - Skoki to od dawien dawna mój ulubiony sport, a loty są jego solą. Niezapomniane wrażenie wizualne i emocjonalne, myślę że też dzięki naszemu zawodnikowi.

Pooglądam też pewnie lekkoatletykę, choć jakimś specjalistą od tego sportu nie jestem, szczypiorniści rozbudzili nadzieję, zdobywając srebro, więc też będę śledził ich wyniki, hokej to był dawniej mój ulubiony sport po piłce nożnej, ale wtedy Polska grała w grupie A, GKS Katowice zdobywał mistrzostwa Polski, a turnieje mistrzowskie nie należały jeszcze do ery drugorzędnych, co stało się po komercjalizacji tego sportu przez NHL.

Pozostałe dyscypliny są mi bardzo obojętne, a szczególnie F1, nie oglądałem ani jednych zawodów nawet po pojawieniu się Kubicy.
Niedzielny wieczór wszyscy kibice piłki noznej czekaja na ten upragniony mecz Polska - Niemcy , lecz juz dzis wiadomo ze przegralismy z kretesem. Ale czy tego wieczoru tylko to bylo wazne ? o tuz nie ! Polak Robert Kubica doslownie kilka min przed meczem wygral wyscig formuly F1. GP Kanady i tor na ktorym rok temu o mało nie stracil zycia dla Kubicy tym razem okazał sie szczesliwy. Wyscig ten byl szczesliwym dla BMW. Robert Kubica zwyciężył w wyścigu o Grand Prix Kanady! To pierwsza w karierze wygrana Polaka w Formule 1 oraz pierwsze zwycięstwo dla BMW Sauber! Dla mnie jest on Bohaterem Narodowym! A na dodatek jest z moich okolic "Kraków".
A co wy o nim sadzicie ?
Być może kogoś powtórzę, ale nie czytałem wszystkich postów dokładnie:) Kubicomania - Wiadomo, polaka nie było w F1, to poco puszczać formułe w Polsce? :/ kubica dostał się do niej, telewizja zaczęła puszczać wyścigi, a kibice, którzy się tym wogóle nie interesowali teraz mówią, że formuła 1 to ich pasja :) Powiem szczerze, nigdy Kubicy nie kibicowałem, chociaż jest jednym z dwóch polaków, w których wierzę, nawet gdy nie są w formie. Kibicuje Massie od paru lat ;)
Tutaj nie mam nic złego na myśli, ale to jest dokładnie tak jak z Lechem. małolaty po 10 lat, 'wierni kibice' przy wymienianiu klubów, którym kibicują wymieniają również Lecha, choć dotąd mało co o nim słyszeli. To sie też tyczy osób, które mają pół polski do przejechania, by dostać się do Poznania, a lechowi kibicują tylko dlatego, że tak daleko zaszedł w uefa. Zdarzają się ludzie, którzy są wierni nawet przy takiej odległości, ale tylko dlatego, że wygrał pare meczów? a za niedługo się okaże, że jest zamieszany w korupcje? :>
Takie zjawisko niestety występuje i bardzo mnie to denerwuje. Sam nigdy nie interesowałem się skokami, ale odkąd Małysz zaczął rządzić to mocno się zaintresowałem. Ale do dziś kibicuję, co prawda biernie, bo tylko wyniki sprawdzam, ale zawsze w duchu mam nadzieję, że dobrze skoczy, a miejsca w pierwszej 15 uważam za świetne. Podium to już w ogóle wypas. Koleś od 5 lat jest w czołówce, mało jest takich zawodników.
Podobnie z Kubicą, raczej nie lubię F1 ale zawsze życzę dobrze. Cieszą mnie wyniki różnych sportowców które często czytam na onecie. I nie najeżdżam na nikogo jesli traci formę, normalna kolej rzeczy, przegrać też trzeba umieć

W Polsce jak nie ma wyniku to już nie ma fanów, kibiców, wszyscy się odwracają... Ale niestety nie można powiedzieć, że polscy sportowcy są wybitni, że polski sport jest świetnie rozwinięty i że w ogóle super. Są dyscypliny, w których odnosimy sukcesy i mamy wiele zdolnych, ale zaplecze jest marne. Nie ma kasy to nie ma hal, stadionów, obiektów... chcemy zorganizować zimowe igrzyska, a jak bedzie ostra zima to nawet tam nie dojedziemy...
Przed kilkudziesięcioma minutami media podały radosną, dla wszystkich kibiców F1 w Polsce, wiadomość:

"Dyrektoriat teamu BMW-Sauber podjął już decyzję, że Kanadyjczyk Jacques Villeneuve, były mistrz świata, nie wystartuje już w tym sezonie w żadnym z wyścigów Grand Prix. Jego miejsce zajmie polski kierowca Robert Kubica."

Wygląda więc na to, że droga do wielkiej kariery została dla Kubicy otwarta. Końcówka sezonu powinna dostarczyć nam sporo emocji. :smile: :smile: :smile:
Prezentacja BMW Sauber F1.08
Zespół BMW Sauber jako czwarty zespół w tym roku odsłonił swój nowy model, który w sezonie 2008, jak przewiduje plan rozwojowy dr Mario Theissena, ma zdobyć dla teamu pierwsze zwycięstwo w F1.

Podczas prezentacji oprócz nowego F1.08 obecni byli czterej, dobrze znaniu polskim kibicom współtwórcy sukcesów BMW na torach F1: Mario Theissen (szef zespołu), Willy Rampf (dyrektor techniczny) oraz obaj podstawowi kierowcy: Nick Heidfeld i Robert Kubica.

Zespół inżynierów BMW podczas ostatnich kilku miesięcy ciężko pracował nad nową konstrukcją przykładając szczególną uwagę w zakresie aerodynamiki oraz stabilności bolidu podczas pokonywania zakrętów, mając na względzie wprowadzony od sezonu 2008 zakaz stosowania kontroli trakcji. W tym celu zmieniona została przednia oś oraz przeprojektowane zostało tylne zawieszenie. Zdaniem Williego Rampfa, wprowadzone zmiany mają pomóc obu kierowcom na lepszą kontrole bolidu pozbawionego elektronicznych systemów wspomagania jazdy.

Patrząc na bolid z zewnątrz w oczy rzuca się rozbudowany przedni spojler oraz zmieniona tylna część. Malowanie bolidu, wbrew wcześniejszym obawom nie przybrało różowych barw i pozostało praktycznie bez zmian. Logo ogłoszonego niedawno nowego sponsora zespołu- T-Systems- znalazło swoje miejsce w okolicy kokpitu kierowcy.







F1
Jak wygraywa Kubica, jest flaga polska, jest hymn polski - Kubica jest wiec nasz ;D


No patrz... a ja slyszalem tam rowniez hymn Niemiecki... w Koncu BMW Sauber jest niemieckim teamem.

Poza tym najbardziej mnie wkurza zachowanie Polakow. Kubica zeby mogl jezdzic to ojciec musial go wozic do Wloch na wszystkie zawody. W Polsce niewiele bywal przez te wszystkie lata, bo tu nikt w niego nie wierzyl i nie dawal mu szans na jakiekolwiek sukcesy. Zreszta jak ostatnio powiedziano - gdyby staral sie o obywatelstwo wloskie to dostalby je w ciagu tygodnia tak jest tam znany i popularny. Dopiero jak Polak trafil do F1 to sobie wszyscy o Roberciku przypomnieli... NASZ POLAK. Pytam sie gdzie kurwa byli przez te wszystkie lata kiedy musial piac sie do sukcesu sam... to przykre ze nie ma u nas zaplecza dla mlodych zdolnych ludzi.

Zreszta podobnie bylo z Podolskim. Gdyby nie wyjechal do Niemiec to pewnie skonczylby jak 99% polskiej mlodziezy ktora po prostu "lubi kopac pilke". Tam stal sie kims i nie dziwie sie ze woli grac dla Niemcow - tam chociaz go doceniaja... ale u nas juz wczoraj slyszalem jak krzyczano: szmata, kurwa, jebac podolskiego i rodzine jego.... super, po prostu jestem dumny z naszych kibicow. Ciekawe czy tak samo by nadal kibicowali Kubicy gdyby ten postaral sie o wloskie obywatelstwo.
"To, co zrobiła ekipa BMW-Sauber przy pit stopie Nicka Heidfelda, to zwykła amatorszczyzna" - uważa były trzykrotny mistrz świata F1 Nelson Piquet. Niemiecki kierowca przedwcześnie wyjechał na tor. Jeden z mechaników nie zdążył mu dokręcić nowej opony. Przez to partner Kubicy spadł aż na trzynaste miejsce.

Ostatecznie Niemiec nie dojechał do mety. W jego bolidzie popsuła się skrzynia biegów. To jeszcze bardziej pokazuje, że team BMW-Sauber ma kłopoty z mechanikami. "W każdym Grand Prix niemiecki team dostarcza sobie niepotrzebnych problemów. Mają naprawdę superszybki bolid, ale przy takich błędach o wejściu na sam szczyt mogą zapomnieć" - twierdzi na łamach "Super Expressu" Piquet.

Polscy kibice mogą się cieszyć z tego, że tym razem pech dopadł Heidfelda, a nie Kubicę. "Wasz kierowca pojechał bezbłędnie, ale tylko pech Raikkonena przesunął go o oczko wyżej. Nie zmienia to faktu, że Robert ustabilizował już swoją formę i to pewnie kwestia kilku tygodni, kiedy po raz drugi w karierze stanie na podium" - mówi słynny Brazylijczyk.

dziennik.pl

No robi sie coraz ciekawiej...
" Fani sportów samochodowych wiedza pewno doskonale, kto to jest, dla pozostalych informacja, ze jest to kierowca, który moze sprawic,ze w Formule 1 pojawi sie pierwszy polski kierowca. W minionym sezonie
jezdzil w Formule 3 i Jego zespól poprzez glosowanie kibiców wybiera najlepszego zawodnika teamu.Poniewaz,na Was zawsze mozna liczyc,prosze kliknijcie na stronke i zaglosujcie na Roberta. Mozna glosowac tylko 1 raz. Aktualnie Robert walczy zacięcie z Bruno Spenglerem.
strona to:
http://www.ford-muecke.com/mueckemotorsport
Glosowanie po prawj stronie pod tytulem RACING POLL
Chodzi oczywiscie o Roberta Kubice. Glosujcie! "
Robert Kubica nie awansował do finałowej części kwalifikacji. Do niedzielnego wyścigu polski kierowca wystartuje dopiero z jedenastej pozycji. Pole position wywalczył Lewis Hamilton.

W pierwszej sesji kwalifikacyjnej Robert Kubica po raz kolejny przyprawił kibiców o szybsze bicie serca. Polak dopiero w ostatnich sekundach sesji zdołał uzyskać czternasty czas, dający mu prawo startu w drugiej części kwalifikacji.

W tej części kwalifikacji nie było lepiej. Kubica znów zaciekle walczył o awans do czołowej dziesiątki. Na nieco ponad minutę przed końcem sesji polski kierowca rozpoczął swoje ostatnie pomiarowe okrążenie, jednak tym razem nie udało się uzyskać przepustki do finałowej części kwalifikacji.

Polski kierowca wystartuje do wyścigu dopiero z jedenastej pozycji. Polak uzyskał dwunasty czas, jednak przesunięciem o dziesięć pozycji na starcie ukarany został Mark Webber. W bolidzie Australijczyka dokonano niezgodnej z regulaminem wymiany silnika.

Kubica nie zdołał zakwalifikować się do finałowej części kwalifikacji po raz drugi w tym sezonie. Wcześniej w podobnej sytuacji znalazł się podczas Grand Prix Włoch. Wtedy Polak ukończył rywalizację na podium, a przecież historia lubi się powtarzać!

Dwunaste miejsce Kubicy w kwalifikacjach jest najgorszym w historii jego startów w F1.

Z pole position wystartuje Lewis Hamilton. Tuż obok niego na starcie stanie Kimi Raikkonen, a drugi z pretendentów do mistrzowskiego tytułu, Felipe Massa, ustawi się na trzecim polu startowym. Nick Heidfeld wystartuje ostatecznie z siódmego pola.
Zatem powtórzę mą ulubioną kwestię: kibice sukcesu! Małysz miał ogromne sukcesy, miał naście mln "kibiców". Natomiast gdy przegrywał, nie chciał rozmawiać ze swymi fanami był już "chamem". Szkoda, że jak Kubicy nie było w F1, to nie było tylu "znawców" tej dyscypliny sportu. Wiecie np, że to jednak nie prawda, że "każdy polski piłkarz zawsze marzył by grać w Legii?
Przyznaję od razu - wielkim kibicem F1 nie jestem, nudzi mnie oglądanie tego sportu i raczej tego nie robię, jednak dziwne że na tym forum nie ma żadnej dyskusji na temat najlepszego polskiego kierowcy :)

Osobiście z tego co zdążyłem wyczytać, dowiedzieć się wywnioskować można stwierdzić że BMW nie jest dobrym miejscem dla kariery Roberta. Nie dość że jest to w połowie [?] niemiecki team to jeszcze musi walczyć z niemcem o miano nr. 1 w zespole a to w zespołach jest bardzo ważne gdy każdy zna swoje miejsce w szeregu.

Każdy z polaków wysłałby go najlepiej do Ferrari xD !
Mechanicy i po trochu Kubica zawalają wymianę opon podczas pierwszego pit-stopu, a Mario Theissen komentuje "takie rzeczy w Formule 1 się zdarzają". Trochę się dziwię pobłażliwości obu panów – komentuje trzykrotny mistrz świata F1 Nelson Piquet.
- Oczywiście, że takie rzeczy się zdarzają, ale po raz kolejny pozostałe ekipy z paddocku miały powód do ironicznych uśmiechów. Szef BMW Sauber zachowuje na zewnątrz spokój. Może już po wszystkim, bez kamer i aparatów, użył kilku ostrych słów - taką przynajmniej mam nadzieję. Każdy ma prawo do chwili słabości, ale ta ekipa popełnia w tym sezonie za dużo prostych błędów - dodał

- Tak szczerze, po błędzie podczas pit-stopu przekreśliłem szanse Roberta Kubicy nawet na jeden punkt. Polak jednak znowu zaskoczył mnie i pewnie wielu innych fachowców. Szkoda tylko, że jak popatrzymy na klasyfikację, to nie odzwierciedla ona, przynajmniej na razie, rzeczywistych umiejętności Polaka. Na szczęście dla kibiców w Polsce Robert jest bardzo cierpliwy i kiedyś zostanie za to należycie wynagrodzony. A przy tym jest niezwykle wyrozumiały dla swoich mechaników – zakończył Piguet.



Tekst : Onet.pl
Andrzej na F1 są emocje, bo jeździ Polak - tak nasza polska przypadłość - pamiętasz jak było z Małyszem przed zwycięstwami Adama mało kto się skokami interesował, a potem nagle palma kibicowska. Podobnie teraz jest z piłką ręczną. Nagle się wszyscy znają i wszyscy są kibicami od zawsze
Dla mnie ten sport jest ciekawy. Wydaję mi się, że wam jest to nudne, bo nie wiecie o co chodzi dokładniej i się orientujecie co do zawodników, teamów, itp.

Co do cacka nowego Roberta to wiążę z nim nadzieje o sukcesach Polaka na MŚ. Może jakie v - mistrzostwo?

Ostatnio znalazłem ciekawy fakt. W ciągu ostatnich 3 lat w Polsce F1 oglądało 13% kibiców sportowych, dziś jest to liczba sięgająca 45%

Super, ponad 3 razy wzrosła popularność w Polsce, niekoniecznie F1, tylko Roberta Kubicy i jego sukcesów. Powodzenia w nowym sezonie!
Dzięki Anuszka i nawzajem
A dzisiaj w Anglii fascynujący dzień, pomijając ciągłe pogłoski o atakach terrorystycznych dzisiaj dwa wielkie wydarzenia wyścig kolarski i oczywiscie wyścigi F1, oglądałam naszego krakowianina - Roberta Kubicę na wielkim telebimie w centrum Londynu, było mnóstwo polskich kibiców, ale niewątpliwie anglicy po wyscigu byli niezadowoleni z wyniku Hamiltona No ale my nie możemy narzekać, ponieważ jak na swój sprzęt Robert spisał się świetnie i podkreślają to wszystkie media w Anglii A tak po za tym to pogoda jak na Wielką Brytanię była dzisiaj w miarę ładna...Moja słodka Mary była dzisiaj wyjatkowo grzeczna (chyba się już do mnie przyzwyczaiła )No to chyba powody do zadowolenia Pozdrawiam
F1
TVN24 mowi że każdego dnia dzieje sie historia

to właśnie teraz Robert Kubica rozpoczyna swoją historię w wyścigach F1
wydaje mi się że jego kariera będzie przebiegać tak jak się zapowiada czyli będzie błyskotliwa, emocjonująca (szczególnie dla Polskich kibiców) no i z wieloma sukcesami. osobiście nie oczekuje od niedo WIELKICH sukcesów ale sama obecność w czołówce będzie sporym osiągnięciem. da niego najważniejsze jest teraz jak najlepsze zaprezentowanie się w jutrzejszym wyścigu i utrzymanie się w teamie BMW jako kierowca rajdowy. jeżeli to mu się uda to potem pojdzie jak z płatka. Dlatego z całego serca tego mu życzę
F1
- Tak szczerze, po błędzie podczas pit-stopu przekreśliłem szanse Roberta Kubicy nawet na jeden punkt. Polak jednak znowu zaskoczył mnie i pewnie wielu innych fachowców. Szkoda tylko, że jak popatrzymy na klasyfikację, to nie odzwierciedla ona, przynajmniej na razie, rzeczywistych umiejętności Polaka. Na szczęście dla kibiców w Polsce Robert jest bardzo cierpliwy i kiedyś zostanie za to należycie wynagrodzony. A przy tym jest niezwykle wyrozumiały dla swoich mechaników – zakończył Piquet.


Fragment wypowiedzi Nelsona Piquet'a na temat Kubicy. Muszę przyznać, że jest budujący. Dobrze wiedzieć, że znawcy widzą potencjał u Roberta. Faktycznie, chyba nikt nie myślał o choćby punkcie, gdy Kubica wyjeżdżał z pierwszego pit-stopu, po 17-sekundowym w nim postoju. Wcześniej jednak Nelson wyraził swoje zdanie o mechanikach BMW. To już kolejny prosty błąd w ich wykonaniu w tym sezonie. W taki sposób traci się nie tylko punkty, ale też w pewnym sensie szacunek, bo jak go od siebie wymagać, kiedy co kilka wyścigów pokazują, jak by to był ich pierwszy dzień w pracy? Wcale się nie dziwię "ironicznym uśmiechom" reszty ekip gdy widzie te popisy. Póki co jednak, mechanicy mogą ripostować 3 pozycją w klasyfikacji konstruktorów słabszym ekipom, ale mechanicy McLarena czy Ferrari oglądają chyba akcje kolegów z BMW, kiedy chcą się trochę rozluźnić między kolejnymi wizytami och kierowców w boksie. No bo jak można źle podnośnik pod samochód wsadzić? Czy ktoś sobie przypomina, kiedy to ostatnio miało miejsce? No, właśnie-mechanik BMW zatroszczył się o to, żeby i tę dodać do kanonu najśmieszniejszych wpadek w F1.
F1
No cóż Duche, w przeciwieństwie do (jak widać) Ciebie, nie wszyscy muszą podziwiać jego arogancję, zarozumiałość, brak pokory, szacunku do innych zawodników, narcyzm.



Tacy ludzie w sporcie też muszą być. Jak już mówiłem, nie interesuje się jakoś bardzo F1 chociaż wyniki śledzę, w miarę możliwości oglądam GP, ale od dłuższego czasu zastanawiała mnie tak wielka niechęć kibiców (polskich zwłaszcza) do Hamiltona. Dzięki za odpowiedź okube, teraz już wiem skąd to się bierze. Niemniej jednak ja takich i tak go lubię i cieszę się z jego sukcesu. Charakter jak u byka, a ja takich sportowców na ogół lubię i im kibicuję.
właśnie - miałem o tym napisać prędzej - mnie to bo ludzie nagle zrobią z Kubicy obiekt westchnień i leczenia kompleksów polskiego sportu a później jak coś nie pójdzie tak to rzucą go jak szmatę i będzie tym najgorszym, ja Kubicy nie kibicowałem od początku i nie obnosze się z tym - poznałem kto to jest dopiero w tym sezonie, a F1 interesuje się tyle co w TV mówią i czasem obejrze jak tam smigają. na pewno za to znajdą się wielcy kibice od tego sezonu i zrobią wielkie szoł, wielcy fani Roberta. Narazie nie ma co koniować na tym że jedzie - jedzie to dobrze - ja mu gratulują i zycze powodzenia z całego serca, ale nie róbmy zaraz afery na pół Polski - tzn nie mówie że tutaj ktos tak robi, ale już widziałem tych "kibiców"
Obym się mylił
Cóz, chlopak nie ma najlepszego zdania o kibicach w polsce. Ale akurat w tym wzgledzie ma niestety racje. F1 to taki sport, w którym jadac sie bolidem, nie zwraca sie uwagi na to, co sie dzieje na trybunach. Liczy sie tylko walka z torem, rywalami i wlasnym samochodem.
Racja, niemniej jednak dziwia mnie jego slowa. Moglby chociaz kurtuazyjnie powiedziec, ze cieszy go widok polskich flag, czy cos w tym stylu. A on ciagle ma dystans do kibicow, nie raz jego slowa maja nawet wydzwiek negatywny. Nie wiem skad sie to bierze, niemniej jednak sympatykow mu to nie przynosi tyle ile by mogl rzeczywiscie miec. Ale widac pewnie taki charakter ma..
Ja sie mu nie dziwie bo 3/4 wiary w Polsce (czyt. 30milionow) przed zatrudnieniem Kubicy jako kierowcy testowego nie wiedzialo ani nie slyszalo kto to jest Robert Kubica. Dzisiaj PRAWIE kazdy jest fanem badz znawca F1 mimo iz chuja wie na czym to polega.Wiekszosc "kibicow", sponsorow i redaktorkow, ktorzy kreca sie teraz wokol jego dupy to wlasnie wiekszosc tych 3/4 Polski, dlatego mu sie nie dziwie ze tak gada bo ma racje.Malo tego po gp na Wegrzech od razu kazda firma chcialby krecic z nim reklamowki.Mowi sie ze teraz za kazda moglby dostac 5milionow, jednak teraz sika on na to cieplym moczem bo wlasnie kiedy potrzebowal wsparcia finansowego (jakies 8-6lat temu) niue bylo nikogo chetnego do wspolpracy.
Ja nie spotkalem sie z takimi sytuacjami i nawet bylem lekko zszokowany, ze zachowywali sie na tak wysokim poziomie ale to pewnie dlatego, ze zbyt duzo nasluchalem sie o kibicach pilki noznej ktorej nie lubie a F1 to troche inna kultura
Mam same pozytywne wrazenia z wyjazdu, przyklad "banda" polskich kibicow krzyczaca nazwisko naszego polaka w F1, wchodzi do nich fin i krzyczy nazwisko swojego rodaka KR (jak sadze wiekszosc jak i fin byli po kilku bro ...) ale wszyscy sciskaja sie i klepia po plecach. Niezapomniane przezycie i za to rowniez kocham wszystkich kibicow F1.
tor f1 w Polsce to kolejny wymysł kubicomaniaków (zimą natomiast polscy kibice chcą budowy skoczni dla Małysza)
nie buduje się domu od komina. tor poznań zarasta trawą, a i torów do kartów też niewiele.
ale dobrym przykładem może być np. budowa orlików, a potem stadionu narodowego.
tor f1 w Polsce to kolejny wymysł kubicomaniaków (zimą natomiast polscy kibice chcą budowy skoczni dla Małysza)
nie buduje się domu od komina. tor poznań zarasta trawą, a i torów do kartów też niewiele.
ale dobrym przykładem może być np. budowa orlików, a potem stadionu narodowego.



Budowa torów do kartingu (o ile dobrze rozumiem sens Twojej wypowiedzi) byłaby świetną inwestycją na wiele lat... Nie zapominajmy jednak, że "skocznia dla Małysza" w końcu powstała (w bólach, ale jednak ). Kilka lat temu też mało kto wierzył, że w Wiśle może powstać duża skocznia...
W Polsce istnieją dwie grupy kibiców F1: Ci którzy się znają na F1 i Ci którzy się nie znają. Najczęściej jednak wypowiadają sie ci drudzy, którzy o niczym nie mają pojęcia... Prezenterzy zaliczają się do jednej i do drugiej gupy: Niby się zneją, ale nie są obiektywni w ocenianiu kierowców. Bardzo często najważniejszy dla nich jest RK, a wszyscy którzy mu zaszkodzą są źli...
komentarze sprowadzaja sie do relacji w stylu "oj chyba sie popsulo ferrari" "mar Webber zjezdza do pit stopu", albo co wsyzscy i tak widza na ekranie telewizora "sedziowie przyjza sie kolizji takiej a takiej"

Tak jak już napisał Coolphone osoby dobrze orientujące się wF1 ciągle są w Polsce niewielką grupą. Dlatego nie wiem co złego widzisz w mówieniu ludziom jaki to właśnie zawodnik jest widziany na ekranie-niedzielny kibic F1 prawdopodobnie nie rozpoznaje wszystkich kasków, samochodów, kierowców, a już na pewno nie wie kto ma jaki nr. Ponad to ciągle nie każdy zna angielski i przetłumaczenie komunikatu, czy to wyświetlanego od sędziów, czy przekazywanego zawodnikowi drogą radiową, jest bardzo potrzebne.
Moje typy pod względem piękności:

1. McLaren - super połączenie srebrnego lustrzanego kolorku z czerwonym i czarnym. Smukła, lekka, trochę kosmiczna sylwetka.
2. Ferrari - tradycyjny najbardziej rozpoznawalny bolid F1. Widać emanującą z sylwetki moc.
3. BMW - bez fajerwerków wizualno- kolorystycznych. Surowa można powiedzieć typowa BMW -owska sylwetka i podobne kolory co w poprzednim sezonie. Jestem za - utrwalają swój wizerunek wśród kibiców F1.
4. Toyota - trochę jak dla mnie zbyt "poszarpana" sylwetka. Plus za biało- czerwone (polskie ) barwy
5. Renault - na razie niewiele widać, ale kolorki beznadziejne.
Wiecie dziwię się jednemu.

Któryś z komentatorów kiedyś powiedział, że Michael Schumacher po sezonie 2003 ma w F1 taki status, że nawet gdyby zaczął jeździć rowerem to byłby traktowany jako potencjalny mistrz świata i pewny kandydat do tytułu.

Macie takie samo podejście do zespołu BMW, tylko pytanie brzmi, na jakiej podstawie ?

BMW ani nie było mistrzem świata, ani nie rządziło na trasach przez dłuży czas, ich kierowcy póki co nic wielkiego w F1 nie osiągnęli, a i wicemistrzostwo świata zdobyli dzięki dyskwalifikacją rywali... Więc czemu ? zmartwię was bo bolid F1 nie jest napędzany wiarą i nadzieją kibiców. Jeśli samochód nie jedzie szybko i nie siedzi w nim kierowca z najwyższej możliwej półki to nic z tego nie będzie. Fajnie jeśli BMW blefuje, ale co jeśli nie ? co jeśli faktycznie coś nie wyszło ? pomarudzicie na strategię i mechaników i od przyszłego wyścigu 'polska ludowa od nowa' ?
W krajach, które miały do czynienia z Formułą 1 od początków jej istnienia jest zupełnie inaczej. Państwa, które miały dziesiątki kierowców w F1 rozumieją ją lepiej od nas. U nas Robert jest ciągle świeży, ponieważ jest jeden i jest pierwszy. Musimy się jeszcze wiele nauczyć i patrzeć wszechstronniej, nie tylko na swojego pupilka. Wielu Polaków w ten sport wprowadził właśnie Kubica, praktycznie większość.

Myślę, że z czasem będzie coraz lepiej, a portale w stylu "onet" również zmienią swoje podejście.



Tym "wszechstronnym" patrzeniem na pewno charakteryzują się Brytyjczycy, co widać na przykładzie F1Racing i Hamiltona oraz Niemcy, co widać na przykładzie Vettela? A może Hiszpanie, którzy nakręcali różne nieprawdziwe czasem fakty, gdy Alonso był w McL? Twoje uzasadnienie, że musimy się uczyć wszechstronności, są wyssane z palca. Wszędzie, także na Zachodzie, są różni kibice. Polska nie jest z tej perspektywy żadnym wyjątkiem.
Pewnie tak.Kubica napedza koniunktury Polsatowi.Gdyby zrezygnowali z wykupu praw na sezon 2009 to bylby to duzy blad.Druga sprawa: Polsat wyjatkowo troszczy sie o kibicow sportowych w Polsce



Kolego, źle mnie zrozumiałeś Chodziło mi o to, czy F1 będzie pokazywane w PS czy PSE.
No właśnie, gdzie będzie F1 w następnym sezonie: PS czy PSE?
Nie mialem na mysli popularnosci, ale fundusze/zalozenia/sponsorzy, ktorzy ida razem z sukcesem(czyt. 3 pozyzja BMW-Sauber i dwa schodki podium Nicka).

Ponownie musze napisac o skokach narciarskich - odzyskanie PS w Zakopanem, nowe "budki" dla skoczkow, renowacje trybun, oswietlenie, budowa skoczni w Wisle, "Harnas" i inne firmy, "Doskonale Mleko", ktore widnieje podczas zagranicznych konkursow - dzieki Adam.

Apropo BMW-Sauber, w pewnym stopniu dostarczyli polskim kibicom troche F1 organizujac Pit Lane Park, ktory nawet nie byl w planach(?). Nadal nie rozumiem komentarzy ludzi, ktorzy narzekaja na organizacje, kolejki itp. Oczywiscie moglo byc lepiej, ale w ogole tego moglo nie byc...

Zastanawiam sie ilu dlugoletnich fanow Ferrari lub McLarena daloby wiekszosc rzeczy, aby ich teamy przyjechaly do Polski...
Sezon 2007 był wyjątkowy i na długo pozostanie w naszej pamięci – z kilku powodów :
- pasjonująca końcówka sezonu, która pokazała, że prawdziwi zwycięzcy walczą do końca, „dopóki piłka w grze”, że nawet w czasie doliczonym można wygrać przegrywany dwiema bramkami mecz,
- "narodziny gwiazdy” - pierwszy sezon Hamiltona w F1 zadziwił wszystkich - w historii F1 nie było jeszcze takiego debiutu. Nikt w ciągu jednego sezonu nie zdobył tylu fanów i anty-fanów
- afera szpiegowska Stepney ‘a i kara dla McLarena

Z polskiej perspektywy sezon 2007 to zderzenie z rzeczywistością rozbudzonych oczekiwań i nadziei na wielkie sukcesy Roberta Kubicy w F1. Nadzieje przeżyły, tak jak RK przeżył wypadek na GP Kanady, ale tylko ignoranci lub kibice kompletnie oderwani od rzeczywistości będą się zastanawiać czy Robert zdobędzie mistrzostwo w 2008 roku, a niepoprawni optymiści nad tym, ile Grand Prix RK wygra w 2008 roku.
Ledwo zakończył się wyścig w Bahrajnie a już tematem nr.1 w F1 jest GP Hiszpanii, czy może to być wyścig na który czekają wszyscy kibice w Polsce. Wszystko wskazuje na to że dla BMW będzie to jeden z lepszych wyścigów. BMW właśnie na Barcelonę przygotowuje specjalny pakiet aero. po za tym właśnie w Barcelonie mają wprowadzić nowe części poprawiające start. Właśnie start jest teraz chyba największym mankamentem BMW, widać to było nie tylko w Bahrajnie ale także w Malezji, gdzie Robert tylko przez (dziwne) zachowanie Trallego utrzymał 3-cią pozycję na starcie. Wiadomo Ferrari jest teraz na fali i ciężko ich będzie dogonić, ale McLaren po odejściu Alonso jest w dołku. Czy wielki Ron Dennis potrafi odbudować ich potęgę.

CZY BARCELONA TO JEST TO NA CO CZEKAMY ?
Ja wcale nie chcę chwalić mojej ukochanej drużyny ale...
http://sport.wp.pl/kat,17...ml?ticaid=18808

A wracając do tematu Ja nie rozumiem jak wy, fani F1 możecie się nas pytać "jak można interesować się piłką nożną?"

Śmiejecie się z ludzi, którzy mówią, że F1 to jazda w kółko... A wy mówicie, że piłka nożna to tylko bieganie za piłką?

Piłkę Nożna oglądamy dlatego, że wywołuje, w nas kibicach, wielkie emocje. A każdy kto w młodości grał w piłkę tym bardziej rozumie jak to jest.

A i jeszcze jedno. Pytasz jak można interesować się Polską ligą? Dla mnie to dość oczywiste, od 6 roku życia chodzę na mecze Pogoni. Kibicuje im już 10 lat i przez to, że wybuchły afery korupcyjne (które Pogoń ominęły ) mam nagle rzucić wszystko w niepamięć? Poziom gry jest może i niższy niż w Anglii czy Hiszpanii, ale i na własnym podwórku zdarzają się piękne mecze.

A najbardziej zadziwił mnie dzisiaj niesamowity mecz w I lidze Górnik Zabrze : KSZO Ostrowiec (aż się o Pogoń zaczynam martwić!)
błędów wiele, co niemienia faktu, że w erze kubicomanii to właśnie tam znajdziemy chyba najlepsze artykuły dla prawdziwych kibiców F1



W przeciwieństwie do "braku" ery kubicomanii. Wtedy byśmy mieli najlepsze artykuły dla prawdziwych kibiców F1 w wielu miejscach ??

Widzisz, mati, myślę, że się mylisz. Gdyby nie Kubica i Kubicomaniacy, F1 Racing by pewnie w Polsce nie wychodził i byłaby posucha.

A propos prawdziwych kibiców i najlepszych artykułów, to czytałem ze 2 numery i dziękuję, ale postoję. Tłumacz to jakiś analfabeta, który zdania skleca niczym Joda. A teraz jeszcze (podobno) nie sposób się w tym piśmie od Hamiltona odpędzić.
na przekór wam mam nadzieję że Robert szybko spełni swoje marzenia i przejdzie do rajdów, wydając ogromną przysługę temu sportu w Polsce.



I na czym ta przysługa polega? W tym momencie setki chłopców zaczyna jeździć na Kartach i takich tam, ponieważ marzą, że kiedyś będą drugim Kubicą. Jeżeli ten trend (bo na razie tak to trzeba nazwać) utrzymałby się jeszcze pare lat, to kto wie! Może w Polsce zaczęły by powstawać tory Kartingowe, szkółki, kto wie może kiedyś powstałby nawet tor! (w co osobiście nie wierzę).
Hid, pojawienie się Kubicy ma też swoje dobre strony. A ty, tylko przez to, że denerwuje Cię to, że F1 przestała być sportem tylko dla prawdziwych kibiców sportów motorowych... Przykro mi... Ale na pewno nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że Kubica odchodząc zrobiłby wielką przysługę temu sportowi w Polsce...

Dla przykładu w Szczecinie powstaje tor Kartingowy spełniający "niemieckie" standardy. Tak się składa, że założyciel tego toru jest sąsiadem mojego wujka. Miałem okazje spytać co przyczyniło się do założenia tego toru. Odpowiedział, że dzięki Kubicy. Chciał zobaczyć jak wyglądają tory z prawdziwego zdarzenia, pojechał do Niemiec i gdy wrócił postanowił zrobić taki sam tor jakie miał okazję widzieć w Niemczech.

Dlatego uważam, że Kubica żadnej krzywdy kibicom w Polsce nie robi, a w prost przeciwnie. Co nie oznacza oczywiście, że czasem warto obiektywnie na to wszystko spojrzeć, choć jak już powiedziałem, żaden kibic nie ma prawa być w 100% obiektywny.

Jest jednak typ użytkowników, na których ja mam uczulenie, którzy się niczym nie przejmują i próbują udowodnić, że Robert jest najlepszym kierowcą F1 w historii tylko dlatego że w F1 jest i jest Polakiem. :]


To jest kompletną bzdurą. Zaryzykuję nawet twierdzenie, że Wy sami napędzacie tę kubicomanię.
Proszę uprzejmie o nie porównywanie Kubicy do Małysza.
A, żeby nie było : nie cierpię małyszo i kubicomanii. W Polsce tylko kibice siatkówki mają klasę. Reszta to straszna hołota, zwłaszcza piłkarska.
O, Tola ma więcej rozsądku niż wszyscy Zieloni razem .
Wiesz co. Konikko - Może Roberta w Polskich mediach postrzega się jako jego samego, ale powinno się także zwrócić uwagę na team. Zastrzegam, że to co zaraz napiszę nie wynika z jakiegoś mojego poczucia "wyższej świadomości" od typowego polskiego kibica, ale wśród pasjonatów jest to pewnik, wobec którego nie ma kontrowersji. Jeżeli kierowca nie daje rady, to znaczy, że team nie daje i nie ma potrzeby się przed kamerami wybielać oczerniając team.



Sam powiedziałeś, że pasjonat wie o co chodzi, a typowy polski kibic nie. Otóż, typowy polski kibic, to taki, który F1 interesuje się od GP Węgier 2006, natomiast pasjonat, to kibic, który F1 interesuje się od zawsze, i ma większą, dużo większą wiedzę(nie we wszystkich przypadkach oczywiście). Więc Kubica w mediach polskich ( gdy mówi to typowych polskich kibiców) mówi, że to głównie przez team wyniki spadły, że to było nie tak, a to nie funkcjonowało w ogóle. Ja to tak rozumiem.
widzisz jak odebrali to nasi kibice


To nie wina Rona, że większość kibiców F1 w Polsce, to piłkarscy kibole.
Zresztą, on sam też trochę przesadził. Ale nie myślę, że Robert się obraził. Tak mi się wydaje, że Kubica może odmówił Ronowi przejścia do McLarena w zimie i teraz się mści tekstami o nosie i braku zagrożenia ze strony BMW. Tylko nie bierzcie tego co napisałem na poważnie.
OK, ja tylko taki ostatni tekst wziąłem, wcześniej jednak w podobnym tonie mówili Berger, Stewart, Hill, właściwie wszyscy wielcy kierowcy oprócz Schumachera co potwierdza moje o nim zdanie . Z poza toru : dziennikarze ze środowiska F1. Tegoroczna "Trofeo Lorenzo Bandini" to nie przypadek.
Co do HAM : ja nie liczyłem drobnych błędów, nie sposób ich nie popełniać. Nie sugerowałem się prasą . Wygrał w Monaco i nikt nie będzie pamiętał, że zaliczył bandę i jechał bez opony. Ale ostatni wyścig pewnie zrewiduje te surowe oceny .



Najsmutniejsze jest to, że np. prasa hiszpańska zawsze ale to zawsze stawia Alonso w dobrym świetle nawet jak dojeżdża poza pierwszą dziesiątka, tak samo bronią rodacy Hamiltona tylko w Polsce naszej cudnej Kubica jest jakoś traktowany po macoszemu, jeśli tylko popełni błąd , bądź jego bolid ma się źle, zaraz pojawiają się komentarze, ze jednak wiara w jego zdolności była przesadzona, że jest kiepski itp no i nasi cuuuudni pseudo kibice, jak Robercie stoi na podium to na forach onetowskich pełno jest miłośników którzy w niego wierzą, a poczytajcie sobie posty po GP Francji czy Wielkiej Brytanii normalnie rączki opadają, moje kochanie dla mojego zdrowia wprowadził embargo na czytanie newsów i postów z onetu bo normalnie białej gorączki dostanę.
No cóż, polska mentalność. Poczytaj człowieku, co o Kubicy piszą zagraniczne media, nie tylko włoskie. On na całym świecie jest już absolutną gwiazdą formuły 1, ale niestety nie dla wszystkich w Polsce...


To jest sedno. I smutne. Ale świadczy o niedojrzałości. Polscy kibice są mało obiektywni, zazdrośni, brakuje im kultury a wynika to z głodu sukcesów sportowych. Właściwie tylko siatkówka wymyka się spod tych reguł. Ale najgorsi są tacy, szukający dziury w całym bo okazało się, że coś przeoczyli, nie docenili lub nie mieli wyobraźni, wiedzy i wyczucia (chodzi oczywiście o Kubicę). Mając takiej klasy sportowca nie potrafię wyobrazić sobie jak można kibicować np. Hamiltonowi. Nie chodzi o zawiść czy uprzedzenia rasowe. Chodzi np. o ten wspomniany charakter zwycięzcy. Mając duże doświadczenie w sporcie (czynnym) wiem, że współzawodnictwo fair jest bezcenne. A zachowanie chamskie, aroganckie (np. Schumacher) i mocno ryzykowne (tu chodzi o życie) są obrzydliwe. Mistrz i Mistrz to nie zawsze ta sama pólka. Chyba, że patrzymy tylko na statystyki.
Marzyłem żeby się Kubica dostał do F1. Teraz marzę żeby się dostał do Ferrari. A potem nie szybko się wynosi do WRC, potem rajdów, tam będzie mu lepiej .
To dlaczego byloby to dla ciebie lepsze, jakby wybral kariere rajdowca ?, bo nie rozumiem.



Dla mnie samego jest kilka powodów. Przede wszystkim chodzi mi właśnie oto o czym wspominałem, czyli sztuczna miłość większości polskich 'kibiców' do F1. Kolejną rzeczą są głupie komentarze i coraz więcej debili, którzy ledwo zaczęli oglądać wyścigi, a stają się najmądrzejsi. W dodatku rajdy nigdy w Polsce nie cieszyły się taką popularnością jak F1, nawet gdy nie było w niej Roberta. W rajdach panuję większy 'chaos', który przyćmił by jakieś sukcesy Kubicy, a żeby osiągnąć ten sukces najpierw trzeba się dostać do WRC, gdzie trzeba być naprawdę dobrym. Myślę, że nie przybyłoby o 500% fanów(laików) z dnia na dzień. Media mają chwilę kiedy szaleję na jego punkcie, a to nie jest dobre, tak właśnie powstają te wszystkie bzdury, jak chociażby te przeogromne wyolbrzymianie żartu Dennisa.
do czasu kiedy pojawił się on.. i pojawili się "oni" a sauber stał się "polskim teamem F1".


Jak sądzisz czy Berniemu i całej FIA zależy na utrzymywaniu elitarnego dostępu do F1.
Czy obecne działania dotyczące rozgrywania nocnych wyścigów na dalekim wschodzie nie służą poprawieniu oglądalności przede wszystkim wśród kibiców "niedzielnych".
F1 ma być sportem masowym ściągającym przed telewizory jak największą liczbę widzów.
Dlatego zwiększenie oglądalności w krajach europy środkowej i wschodniej przez wprowadzanie kierowców z tych krajów wydaje mi się elementem przemyślanym i zamierzonym.
Administracji F1 nie zależy na małej grupce fanów oddanych duszą i sercem F1 lecz na jak największej masie, której nie chce się wstać na wyścig o 5:00 rano
Może z innej beczki.
Ostatnio wiele się mówi i pisze o faworyzowaniu Hamiltona (co jest chyba na tyle widoczne, że tylko głupcy tego nie widzą <<bez urazy>>). Tłumaczone jest to tym, że chce się zrobić 1 czarnoskórego mistrza F1 oraz ponownych narodzinach "formuły pierwszej" w Angli.
Wszystko fajnie ale czy przez taką "taktykę" FIA chcąca pozyskać "elektorat" na wyspach nie straci kibiców z innych krajów? (Hiszpania, Niemcy, Polska?, Finlandia, Brazylia itd.)
Czy aby liczba nowych ANGIELSKICH kibiców będzie większa od utraconych starych?
Dla mnie to dziwne i dość ryzykowne.
Idąc tokiem myślenia FIA w Polsce też można byłoby zrobić coś takiego ciągnąc Roberta. W końcu to również nowy i myślę że spory rynek.
Moim zdaniem najrozsądniej byłoby "grać" uczciwie. Wtedy wzrosłoby zainteresowanie F1 w UK ale i w innych krajach by nie spadło.

Czy ktoś może mi to jakoś wytłumaczyć?
co ? załoze sie ze zacząłes kibicowac michaelowi dopiero po tym gdy zaczął błyszczec no cóż jak to polak leci tam gdzie są oklaski zamiast wspierac człowieka swojej narodowosci, ale coż to nie moja sprawa

sorki ze w twoim poście, F1 ogladałem od 94 roku i miałem 2 swoich small hero MSC i Jean Alesi więc proszę cie byś nie wmawiał mi głupot. nie bede kibicował polakowi bo jest polakiem bo to tak samo jabyś powiedział zę każdy popiera polski rząd bo jest polski - hid

PS fajnie oceniać 10 letnią kariere zawodnika po zachowaniach które w sumie miały długość nie całej minuty co nie ?

KIEDY JA ZACZĄŁEM PISAC O WYDARZENIACH Z INNYCH TOROW ? wtedy kiedy tak ładnie określiłem iż schumi nie specjalnie wjechal w Villeneuva ? przeciez usprawiedliwiałem waszego IDOLA !
ze swoją ironią, sarkazmem i pseudo inteligencją skończ bo akurat w moich oczach jest to odrobine żałosna postawa - i nie odpisuj że krytykuje cię bo jestem fanem MSC ogladałem film Yarpena - MSC zaśmiał się na forum - FAKT ! patrzył w kibicow kto wie co zobaczył - usprawiedliwiać go nie będe bo nie mam z czego - był poważny przez całe podium i konferencję - tylko na te 5-10s stracił nad sobą panowanie. - hid

Nie wiem może macie jakiś problem z tym że nie umiecie swojego zdania wyargumetnować i normalnie powiedzieć i udowodnienie nam błedu traktujecie jako swój najwyższy cel... wasza sprawa



i nawzajem

od tej pory bede dodawał na czerwono komentarze w twoich postach do każdej głupoty jaką napiszesz, każego domysły i bzdury... może wtedy zrozumiesz swoją postawę gdy odrobinę cię skompromituję w oczach innych. - HID
Toi jest tak jak z fprmuła 1. MAało osób w polsce się tmy interesowało jak nie ło kubicy ale jak już jest to nagle tyl;u= kibiców i każdy wielki specjalista a nawetm nie zna dobrze zasad. Co do Chelsea to jest dru żyna z owiele ubopższa historią niż manU. manU zawsze bło wielkie a Chelsea dopiero po przyjściu Romana.

P.S. Ajk kto chce wiedzieć to oglądam F1 od 5 sezonów, ztym że w 5 sezon tlyko kilka wyścigów
Thrillco dobrze wiesz ze to nigdy sie nie stanie. pilka nozna tak czy owak jest naszym sportem narodowym bo uprawia i oglada go najwiecej osob... mamy gdzie indziej sukcesy (siatkowka - wicemistrzostwo swiata, pilka reczna - podobnie) i na prawde w takiej dziedzinie jak pilka nozna (ktora jest najbardziej znana dyscyplina na swiecie) nie da sie po prostu zrobic tak ze dajemy spokoj i odpuszczamy. wygrane wiaza sie z tak ogromnymi pieniedzmi i prestizem ze trzeba robic wszystko zeby sie do tej czolowki dobic a nie odpuszczac. skoro dalismy rade 30 lat temu to moze nie teraz, ale nawet za te 5 lat tez sie da. talenty gdzies tam sa, trzeba je znalezc, oszlifowac i na prawde mozna zrobic fajna druzyne.
sporty motorowe (przynajmniej w polsce) nie sa i nie beda raczej nigdy sportami narodowymi (o ile w ogole w ktoryms panstwie sa...). zreszta zobaczycie sami, Kubica jak wygra co ma wygrac w F1 bedzie chcial sprobowac sily w rajdach wiec F1 juz nikt nie bedzie ogladac...taka prawda ze polacy przerzucaja sie na sporty gdzie sie ktos wybije i staja sie "wielkimi" kibicami. ja sam widzialem pare wyscigow Kubicy jak nie byl jeszcze w F1 i na prawde robily wrazenie, teraz jak jest w F1 tez ogladne czasem ale za jakiegos tam kibica F1 sie nie mam bo wiem ze zeby sie nazwac kibicem trzeba miec jakies tam pojecie o tym czemu sie kibicuje. niestety polowa polakow ktora oglada F1 przez Kubice tak na prawde nie ma zielonego pojecia o tym sporcie, jedyne co wiedza to to co uslyszeli od komentatorow...

p.s. zawsze mozna znaturalizowac paru brazylijczykow z polskiej ligi

p.s.2 Thrillco to jest temat o Euro i meczach wiec nie wybiegajmy juz w sporty motorowe i strone scigacz.pl
A tak na margonesie to traszkę mnie drażniły wypowiedzi Kubiyc przed weekendem, on się kompletnie nie identyfikuje z teamem, dla BMW to prawdopodobnie nejaważniejszy wyścig F1 a Roberto wywala że to nudny tor, że go nie lubi, że w F1 nie ma przyjaciół tylko przeciwnicy i że każde miejsce poza pierwszym jest do bani. Troszkę nonszalancko zagrywa choćby ze względu na fakt że to właśnie tam będzie najwięcej kibiców z Polski a jako kierowcy BMW będzie miał za sobą tez liczną rzeszę Niemców
już lepsze wyścigi motorów, bo się częściej wypieprzają
Typowe podejście polskich kibiców, a raczej "kibiców"
Na rajdach co chwile widzę ludzi tylko czekających na to aż komuś wybuchnie silnik, odpadnie koło, wjedzie do rowu, ktoś straci rękę, a w ogóle megahit jak ktoś zginie w płonącym samochodzie.
A tak serio to oglądanie F1 - wciąga Jeszcze wszystko przed Tobą - jeszcze będziesz Hellman zbierał ekipę na wyjazd na GP Węgier
Ja tylko czekam, aż po odwilży Małyszomanii, nastanie Kubicomania i bedziemy mieli znów w kraju 38 milionów trenerów i expertów tym razem ze sportów motorowych...
No nie gadaj że pod polibudą koło kiosku nie spotkałeś żulika rozmawiającego z taryfiarzami na ten temat f1 itp. Ja spotkałem, zupełnie serio piszę
Tyle, że sport nie jest tak medialny jak F1. Nigdy nie będzie. Może trochę szkoda.
Jest medialny jak cholera, pod warunkiem że mówimy o prologach, odcinkach pokazowych itp. Każdy prolog jest transmitowany przez regionalne tvp, np. chodzi mi o prolog Rajdu Subaru, Rzeszowskiego, czy Karową na Barbórce. Są jeszcze jakieś. Problem polega głównie na tym, że realizacja dobrego materiału z rajdu wiąże się z pracą w terenie, wymaga dojechania w różne dziwne miejsca. Dodatkowo dochodzą ograniczenia czasowe. Jakieś materiały można zobaczyć na TVN Turbo, ale szczerze - są goście którzy robią to znacznie lepiej, tyle że nie robią tego dla telewizji a dla kierowców... Za rok WRC w Mikołajkach - to będzie mega rajd. Tam gdzie jest WRC, ludzie to kochają, dla nich to jest ogromne święto, a dla kraju świetna promocja. Przyjadą kibice i dziennikarze z całego świata, to może w końcu polskie stacje ruszą czaszką. Na pewno Eurosport będzie robił kilkudniowe relacje (zawsze robi) i będzie transmisja live z super-oesu. Teraz są ludzie, ale... no właśnie to ale... W każdym bądź razie jestem przekonany, że WRC w Mikołajkach - pokrzepi serca

Sorry za OT, wracamy do F1
1
Grand Prix Hiszpanii
Po 3-tygodniowej przerwie wracamy do wielkiego ścigania. Grand Prix Hiszpanii odpowie na wiele pytań dotyczących układu sił po zmianach jakie zespoły wprowadziły w czasie przerwy w swoich bolidach. Jak zwykle ogromne nadzieje wiążemy ze startem Roberta Kubicy, który w tym sezonie pokazał się z bardzo dobrej strony dwukrotnie kończąc wyścig na podium oraz wygrywając kwalifikacje. Miejmy nadzieję, że wyścigi w Europie będą równie dobre, a może nawet lepsze...

UWAGA PROMOCJA DLA WIERNYCH KIBICÓW ROBERTA KUBICY!
Tylko dla polskich Klientów przygotowaliśmy zakład specjalny dotyczący najbliższego wyścigu F1 - GP Hiszpanii. Stawiając na to że Kubica wygra wyścig w niedzielę możesz przegrać jedynie w wypadku, gdy nasz rodak nie zajmie żadnego miejsca na podium. Czy słowo "prawie" użyte w tytule jest tutaj na miejscu? Raczej nie! My wierzymy w Roberta! Kurs na Roberta wynosi aż 12 do 1 w tym przypadku!

Betsson.com/pl/sportsbook/index.asp?from=yourbet" rel="nofollow" target="_blank" class="postlink">www.Betsson.com
Swoją drogą w budowę takiego toru (nie wiem czy ze względów komunikacyjnych Gdańsk to najlepsza lokalizacja; lepszy byłby Poznań, albo Wrocław może) zdecydowanie powinien się zaangażować rząd, jaki by on nie był. Słusznie, przy okazji GP Węgier wyliczano gigantyczne korzyści wizerunkwoe wynikające z organizacji tego wyścigu. Przeciętny Europejczyk mógłby sobie pomyslić: 'Węgry? A, to taki postkomunistyczny kraik'. Ale nie, on dzieki F1, szczególnie w sezonie, majac przed oczami wizję nowoczesnego Hungaroring będzie miał i ma skrajnie inne odczucia. Jeden tor (i GP) robi więcej niż dziesiątki innych kampanii reklamowych.
Zresztą dzięki najazdowi kibiców-turystów, może padnie w Yurop wrażenie że Polska to nieprzystępny raj dla misiów polarnych

Mam nadzieję że ktoś na szczycie zwróci uwagę na korzyści wynikajace z takiego toru.
GP Hiszpanii: Kubica i Heidfeld bez KERS

W Hiszpanii będziemy mieć nowe rozwiązania aerodynamiczne, ponadto konfiguracja toru sprawia, że użycie KERS nie przyniesie nam korzyści, dlatego rezygnujemy z tego systemu. KERS powróci do naszych bolidów w GP Turcji. - powiedział szef BMW Sauber, Mario Theissen.

Tymczasem Niki Lauda, który ostatnio słynie ze swojej ostrej krytyki zespołu BMW ("Ten bolid to g..."), twierdzi, że zespół Mario Theissena ma ogromne problemy z dyfuzorem - rzekomo nowy element nie przynosi żadnej poprawy osiągów bolidu i ekipa z Hinwil dwoi się i troi, żeby nowy element jednak na coś się zdał. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że Lauda kipi na myśl o teamie Sauber bardziej niż polscy kibice, może jednak emerytowany mistrz F1 "mija się z prawdą". Oby! A wyścig o GP Hiszpanii już w najbliższą niedzielę (tradycyjnie wcześniej w piątek treningi a w sobotę kwalifikacje).

EDIT: Wygląda na to, że Niki Lauda miał jednak rację - Mario Theissen oświadczył, że na najbliższym wyścigu bolidy BMW nie będą jeszcze wyposażone w podwójny dyfuzor. Dodał tylko tajemniczo, że na GP Hiszpanii Kubica i Heidfeld będą mieli na pokładzie "nowe rozwiązania aerodynamiczne".
Postanowilam zalozyc temat o... bardzo szybkim sporcie jakim jest Formula 1. Niedawno zauwazylam, ze tego tematu na forum nie ma, a w ostatnim roku wyscigi F1 staly sie dla Polakow o wiele ciekawsze i blizsze sercu, gdyz nasz jedynak [b:c8d24f767b]ROBERT KUBICA[/b:c8d24f767b] jest kierowca testowym teamu F1 BMW-Sauber. A oto co dowiedzialam sie dokladnie wczoraj a dzis znalazlam to na WP:

[i:c8d24f767b] Olbrzymia szansa Kubicy
Zycie Warszawy 07:42

To epokowe wydarzenie w historii naszego sportu. W niedziele na starcie wyscigu Formuly 1 po raz pierwszy w historii stanie Polak – Robert Kubica - pisze Zycie Warszawy.

Mimo iz podbudapesztanski Hungaroring to tor F1 polozony najblizej Polski, Kubica zna go dosc slabo. Startowal na nim tylko raz. Piec lat temu, jako uczestnik cyklu Formula Renault 2000, zajal szoste miejsce. Specyfika Hungaroringu odpowiada jednak Polakowi. Tor jest krety i sliski, bowiem wiatr nanosi na niego piasek z pol, wsrod ktorych jest polozony. Kubicy w to graj – zawsze im trudniejszym warunkom musial stawic czola, tym lepsze wyniki osiagal.

Co ciekawe, to wlasnie na Hungaroringu dziewiec lat temu dwunastoletni Kubica ogladal na zywo swoje jedyne GP F1 w roli kibica. Zwyciezca byl wowczas pozniejszy mistrz swiata... Jacques Villeneuve! [/i:c8d24f767b]

Slyszalam wczoraj, ze nie jest to potwierdzone, ale jesli to dojdzie do skutku do Robert zastapi wlasnie Kanadyjczyka Villnevuevea... i bedzie pierwszym Polakiem, ktory wystapi w F1 Ja te szybkie wyscigi sledze juz od 2 lat razem z bratem i od tych 2 lat jestem wielka fanka talentu Kubicy...

Zachecam do wypowiadania sie w tym temacie...

Pozdrawiam
Ad 1. ilu ludzi w naszym kraju mówiło przed MŚ, że wyjście z grupy dla naszych wirtuozów piłki jest tylko formalnością? 90%? Ba, mieliśmy walczyc z NIemcami o pierwsze miejsce w grupie, a jak nie wyszło (po raz kolejny) to wtedy wszyscy byli zdziwieni.


Ale kto? My, Polscy kibice, którzy awsze w reprezentacje wierzą. Fachowcy nie dawali nam juz tak wielkich szans - w zakładach mieliśmy zbliżone szanse co Ekwador, do Niemców się nie umywaliśmy (ja w ogóle nie słyszałem o tym, byśmy mieli z nimi walczyć o pierwsze miejsce - to były tylko przebąkiwane pobożne życzenia, więc się nie zgadzam z Tobą) a np. Pele wyraźnie mówił, ze Polacy nie wyjdą z grupy. Teraz na Kubice stawiają wielcy świata F1.
Polska wchodziła do MŚ pokonując średniaków - Kubica walczy już teraz z najlepszymi.

Ad 3. nie no oczywiście, media nie szukają sukcesów. oglądając transmisję, czytając gazety - dla nich on już jest Mistrzem Świata, a do tego daleka droga. Jest jeszcze kilku lepszych kierowców od niego. To jednak nie zmienia faktu, że gdyby Kubica nie szukał sukcesów w F1 to pewnie nie jeździłby w niej


Piszą - bo my chcemy o tym czytać! Jest wielki sukces, jest debiut jakich rzadko możemy doświadczać, jest Polak w elitarnym gronie. Teraz niby gazety mają sobie powiedzieć: "Tylko pół strony na Kubicę, nie będziemy pompować balonu" Głupota to by była.
Poza tym jeszcze raz: to nie media wróżą mu karierę, ale powtarzają zdania ludzi lepiej zaznajomionych niż Ty i ja.
Nie ma co porównywać Kubicomanii z Małyszomanią.

Zanim zaczęła się Małyszomania mało który Polak wiedział "cokolwiek" o sporcie jakim są skoki narciarskie (sam się do nich zaliczałem)
Wielu ludzi nie znało żadnego innego skoczka poza Małyszem ponieważ w Polsce był to sport niszowy, dlatego ich uwaga skupiała się w całości na Adamie
Z F1 jest co innego - chociaż wyścigami zacząłem się interesować dopiero jakieś 3 lata temu to nie znaczy, że wcześniej nie znałem takich nazwisk jak Lauda, Senna, czy Schumacher. Po prostu o tym sporcie mówiło się w Polsce na dużo przed Kubicą, więc nie sądzę, aby wszyscy "nowi" kibice zaczęli kibicować tylko Kubicy. On przykuł ich uwagę do tego sportu, ale to nie znaczy, że ludzie będą widzieli na torze tylko jego (jest tylu znakomitych kierowców w F1)

Niedługo na ulicach, forach itp. będzie można usłyszeć/przeczytać wypowiedzi w stylu: Kibicuję Schumacherowi/Alonso/Coulthardowi (itp. itd.)... no i oczywiście Kubicy
... "Bić Niemca!"


A co, nie bić? Najpierw Heidfelda, a potem Schumachera...
A jak, trzeb wyrównac rachunki z przeszłosci
Sam widzisz jacekq... OK, my tu sobie żartujemy, ale wiele(-u) z nas na F1 przestaje już patrzeć w sposób kosmopolityczny. Zaczynają widzieć "naszego" i resztę. Wielu boi się "Kubicomanii w Polsce", a proszę - na forum (od jakiegoś czasu) zmieniają się już avatary, podpisy... Teraz w zasięgu ogólnopolskim dodajmy do tego naszą "ułańską fantazję" i "dumę narodową", konkursy na "piosenkę dla mistrza" ('...do boooojuuuu PooolskooooOO!') - to dopiero będzie obciach i porażka .
Podzielam obawy OldHorse'a... Mam jednak jakąś nikłą nadzieję, że kibice F1 pozostaną kibicami, a nie kibolami
Dla mnie to jest akurat duży minus.
Sporty motorowe zawsze były w Polsce dość 'elitarne' - w tym sensie, że miały ograniczone grono wiernych kibiców, którzy mniej więcej znali się na rzeczy, a tzw. szeroka publiczność oglądała sobie piłkę kopaną. I jeśli o mnie chodzi, tak mogłoby zostać. Nie wierzę, żeby z szerokiego zainteresowania Robertem wyniknęło coś pozytywnego, np. żeby powstał w związku z tym w kraju nowy tor wyścigowy lub choćby kartingowy. Jedyne czego się, niestety, spodziewam, to że ci spośród nas, którzy są wiernymi kibicami Michaela, Kimiego, Fernando, Giancarlo (itp itd niepotrzebne skreślić) będą to musieli ukrywać w towarzystwie - boć przecie wypada kibicować tylko NASZEMU zawodnikowi...


Juz widze nastepne "parady rownosci"...

F1 to sport (pasywny) dla "wszystkich", a nie tylko dla jakiejs elyty, czy to wam sie podoba czy nie! Zachcialo sie ekskluzywnosci, a teraz okazuje sie ze Bolek z osiedla tez bedzie wiedzial, kim jest Alonso? O cholera, to naprawde straszne. Trzeba bylo sobie wybrac pilke nozna dla pletwonurkow, moze wtedy przez nastepne 20 lat byli byscie w swoim malym, elitarnym gronie.

a propos Kubicomani, stoję e sklepie, w kolejce do kasy a na stojaku leżą gazety. Od razu rzuciło mi się w oczy wielkie zdjęcie Roberta na okładce Super Eksperu i co czytam, dodatek specjalny, wszystko o Formule1, super plakat, zaczyna się!


Trzeba bylo wykupic wszystkie egzemplarze, wtedy 10 osob mniej dowiedzialoby sie o istnieniu F1.
Mam wrażenie że niektórym tutaj żal dupsko ściska, że trzeba sie bedzie teraz Robertem podzielic z "ciemną masą":o
Co macie przeciwko kibicowaniu w takiej formie w jakiej widzieliśmy to w wypadku kibicowania Małyszowi?
Coprawda Hannavald dostal kilka razy śnieżką, ale kierowcom F1 to chyba nie grozi Chyba że śnieżke zastapi kawał kostki brukowej....
Jakie to kibicowanie bedzie takie będzie, ale musicie wiedzieć że polscy kibice naprawde wyróżniają sie na świecie i potrafia zrobić wspanią atmosfere.
Co do kibicowania przed telewizorami to wiadomo że bedzie 40mln ekspertów, ale ludzie sie wkońcu nauczą na czym "świat F1" stoi.
Myśle ze bedzie ok.

Twierdzisz, że pewien dziennikarz piszący na tym forum (zresztą chyba najlepszy spec od F1 w Polsce) też nie ma pojęcia o F1



O kurcze, to rzeczywiście mamy na forum " eXperta ".
Ale tych speców na tym forum.
No cóż... Ty do nich nie należysz.

Nasze forum to przede wszystkim wymiana Osobistych poglądów fanów kibiców czy sympatyków F-1.
miło mi osobiscie że w tym forum zabierają głos prawdziwi fachowcy -eksperci,podnosi to na pewno poziom tego forum
Ale koledzy trochę więcej LUZU przecież to nie uczona rozprawa naukowa tylko dobra zabawa
Do miłego
skrót wywiady Kubicy dla GW:

Radosław Leniarski: Czy czuje Pan, że jest to największy sukces?

- Największy? Nie wiem, w sumie w mojej karierze było ich kilka.

Co okazało się kluczowe w tym wyścigu?

- Hm, widocznie to, że jestem dobry..

Czy poczuł Pan coś szczególnego, gdy stanął Pan po raz pierwszy w karierze na podium Grand Prix F1?

- Nic szczególnego.

Czy cieszy Pana, że w Formule 1 pojawili się polscy kibice?

- Nie ma to wpływu na moje rezultaty. Czy wyścig będzie oglądało 300 tysięcy, czy 10 milionów Polaków, nie pojadę przez to szybciej ani wolniej. Zresztą we Włoszech było mniej kibiców niż na Węgrzech.

widać że na każdym kroku chce podkreślić że nic nie zawdzięcza Polsce pewnie to samo bym mówił na jego miejscu jednak pytany o to co poczuł gdy stał na podium i odpowiedział że nic szczególnegoo zaprzecza pewnym faktom i tu go nie rozumiem....
Widzę, ze temat zjechał trochę do boksu i skupił się na medialnych wypowiedziach Roberta, a zwłaszcza jego "ignorancji" polskich kibiców co od wieków mu kibicowali i zawsze w niego wierzyli. Otóż dołożę i coś od siebie w tym temacie: A KOMU i za CO ma tak wylewnie dziękować - co ? Tym kibicom co przedwczoraj wynosili pod niebiosa małysza, by wczoraj go prawie zlinczować za słabe wyniki, a dziś kibicującym Robertowi, a pojutrze narodowej drużynie bierek sportowych...hmm....dla mnie wystarczajacym objawem jego POLSKOŚCI jest biało-czerwony kask i napis JAN PAWEŁ II na nim. A to czy Robert będzie wylewnie dziękował kibicom i zapewniał, ze to dla nich jeździ to mam w ....głębokim poważaniu, bo PRAWDZIWYCH kibiców F1 jest zaledwie GARSTKA - i dla nich sam fakt ujrzenia POLAKA w F1 jest wystarczająca nagrodą. Tylko "sezonowcom" zawsze będzie mało bo to przcież dzięki nim Robert śmiga w F1 i powinien ich na każdym kroku pozdrawiać, wielbić i błogosławić na każdym zakręcie toru. Podobnie ma się sprawa ze sponsorami i mediami - teraz to mogą co najwyżej Robertowi spojler wypolerować, bo o reszte to On sam się musiał postarać. Tyle mych przemyśleń Pozdrawiam
Dla nas zabawnie będzie 8 czerwca, gdy ewentualnie przedłużający się wyścig o GP Kanady może się zakończyć kilka minut po rozpoczęciu meczu Niemcy-Polska. Będzie mocne obgryzanie paznokci w stacji ze słoneczkiem w emblemacie. No chyba, że Polsat dogada się jednak z TVP.



Chyba mecz wygrał by z F1 i zaprosili by kibiców do PS Extra na końcówkę wyścigu. No chyba, że Robert będzie jechał po pierwsze zwycięstwo - wtedy będą mieli niezły problem
Gustaw, szukasz dziury w całym. Przede wszytkim - skąd wiesz, iz RK dazy antypatią Borowczyka? Moze po prostu Robert taką metodę obrał wobec polskich widzów na udzielanie wywiadów. Dla chłopaków z TVP czy TVN był o wiele bardziej obmierzły niż w wywiadach dla Polsatu.

Borowczyk jako jeden, z naprawdę nielicznych pisał dużo i dobrze o Robercie
już w 1998 r. - wiem o czym mówię, bo mam wycinki z gazet z tego okresu.
I wydaje mi się ,że szukasz dziury w całym, nie On jeden podchodzi do wywiadów bez entuzjazmu .


Racja. Kimas dla MTV3 też wyglada jak kłoda w porównaniu do tego co nadaje dla Tf1 czy Rai.
A Andrzej - co by o jego komentarzu nie mówić - to jednak jako jeden z nielicznych w tamtym czasie interesował się karierą Roberta i gdy oglądałem pierwszy raz F1 na tv 4 to juz wspominał o bardzo obiecującym polskim zawodniku, który ma szansę na awans do najwyższaj kategorii wyścigowej.
Nawet w ś.p. 4x4 gdy robił swoje reportaże to kilka razy wspominał o Kubicy.

Nie wiem czy nie lubi Borowczyka. Po prostu zauważam, że wykazuje niechęć. Widzę, że inni też to dostrzegają.
Przekonują mnie Wasze argumenty, że Borowczyk trąbił o istnieniu i poczynaniach Roberta bardzo dawno temu.
Więc dlaczego Kubica się kwasi podczas wywiadów ale tylko polskich?

Nie chciałbym dopuszczać do siebie myśli, że bierze w ten sposób odwet na swoich "kibicach"( tych od 2006 ) bo na pewno musi mieć świadomość, że w jakiś sposób krzywdzi tych którzy tworzyli "wieść gminną" o naszej nadziei na Polaka w F1. Nie mówiąc o tych, którzy ujeżdżali za nim z polskimi flagami po Europie.
Aż tak bardzo bym nie narzekał na komentarz, natomiast w ostatnich wyścigach forma komentatorów była daleka od tego co prezentowali na początku sezonu. Do wyjaśnienia jest również wspomniany całkowity brak krytyki teamu BMW w komentarzu
Ogólnie Borówa to jest swego rodzaju koloryt F1 w Polsce, tylko, ze powinnien być krótko trzymany, zeby się zbytnio nie rozgadywał, a zwłaszcza nie przegapiał tego co się dzieje na torze.


Nawet zwracałem mu na to uwagę podczas Pit Lane Parku, ale jak widać nie wziął sobie do serca życzliwych rad zwykłego kibica
Co wy jedziecie tak po Zientarskim.Mnie też czasami wkurza-ostatnio po qualu tak jęczał że Robert 11-aż mu ten włoch(na złość zapomniałem nazwiska) w końcu przypomniał że trzeba w końcu coś powiedzieć o Vettelu.On musi tak gadać no bo ilu fanów F1 jest w polsce?A ilu zwykłych(oglądaczy)?On musi mówić właśnie do tej OGROMNEJ większości która czasami jak nie ma nic(w ich pojęciu)lepszego do oglądania w TV na innym kanale,to popatrzą na wyścig.Ich musi przyciągnąć,oglądalność musi być.Sponsorzy transmisji muszą być zadowoleni.Liczy się kasa,zysk.Fani,czy kibice napewno będą oglądać,ale reszta?Musi napędzać atmosferę,niektóre fakty,czy pogłoski musi przedstawiać jako sensacje.Musi dla tej ogromnej większości"oglądaczy"powtarzać z naszego punktu widzenia rzeczy banalne i dobrze znane.Komercja ma swoje prawa i tyle.Choć nieraz mi się to nie podoba,no ale trudno.
Cisza na forum jak nigdy... Gdzie się wszyscy podziali? (pytanie retoryczne;)

Co do kwalifikacji...
Maki wydają się być poza konkurencją, ale wiadomo, że tempo w kwalifikacjach to jedno a tempo w wyścigu to drugie (patrz - Trulli..) Poza tym jutro ma być bardzo gorąco(gumożernie?), a jak wiadomo Lewis nie potrafi za bardzo oszczędzać opon...
Co do Roberta, to...sam nie wiem Z jednej strony wypowiedzi jego (i MT/WR) wynika, że zrobił mega dobre kółko, z kolei czas w sektorze drugim wskazuje, że jego bolid nie jest za mocno zatankowany..?
Wydaje mi się, że można wykluczyć jazdę na 3 pitstopy.
Co do Nicka-hmmm miał pecha. Oczywiście mógł we wcześniejszym kółku pojechać nieco lepiej. Ale to także wynik niezbyt mądrej strategii BMW. Po co czekać do ostatnich chwil z wyjazdem obu bolidów? Dziwi mnie to od dłuższego czasu. Już kilka razy "zapłacili" za takie postępowanie, ale wciąż są uparci...
Kimi? Hmmm... Jakiś kryzys - presja? A może przeciwnie - brak motywacji? W ani jedno, ani drugie nie chce mi się wierzyć. Jestem przekonany, że już niedługo będziemy oglądaś starego,szybkiego Kimasa walczącego o WC.

P.S.
Mam tylko nadzieje, że pogłoski o polskich kibicach wiwatujących i cieszących się z P16 Nicka są nieprawdziwe. Bo to by znaczyło, że sporo stadionowej chołoty pojechało na wyścig (OE odwołana to co mieli robić?).
I pójdzie w świat jak to polscy "kibice" wprowadzają nowe standarty do świata F1. A wiadomo, ze zdecydowana większość to prawdziwi kibice (w większości BMW-obu kierowców, ale także innych teamów)
Wyścig tak katastrofalnie nudny, że wprost brak słów. Barcelona powinna zostać bezdyskusyjnie usunięta z kalendarza F1.
Button i Rubens zdominowali wyścig Brawn zepsuł Rubensowi szanse na wygraną dobierając mu błędną strategię
Świetny Webber (notabene jedyne manewry wyprzedzania to Webber - Alonso i Hamilton - Piquet)... Dużo słabszy dzisiaj Vettel
Alonso klasa sama w sobie

Ferrari kolejny raz się kompromitująco zbłaźniło, więc szkoda jadącego bardzo dobry wyścig Massy

Niestety dla polskich kibiców kolejny nieudany wyścig Kubicy. Robert zaczyna mieć problem, bo dzisiaj Heidfeld go wręcz zdeklasował. Kolejny raz Polak traci bardzo dużo miejsc na pierwszym okrążeniu, które rok temu było jego olbrzymim atutem. Chyba jeden z najsłabszych wyścigów Kubicy w całej jego karierze w F1... Hamilton w słabszym samochodzie znalazł się przed Polakiem, to samo cięższy i będący z tyłu na starcie Heidfeld... Nie jest dobrze Najlepszy moment na przełamanie już za 2 tygodnie na torze ulicznym
Mam wystarczające kwalifikacje, czyli oczy i zdrowy rozsądek nie przyćmiony przez klapki z napisem "Robert Kubica" żeby stwierdzić że w tym sezonie Kubica jest słaby. A jak ktoś twierdzi że RK w tym sezonie to TOP5 kierowców, niech lepiej uda się do lekarza.



Raczej przebija przez ciebie dyletanctwo i pieniactwo. Czyżby kolejny przykład polskiej zawiści i mentalności? A może kompleks odnoszącego sukces Polaka? Człowieku, ja F1 oglądam od nastu lat i będę oglądał dalej bez względu na to, czy będzie tam jeździł Kubica czy nie. Natomiast "jechanie" po nim tylko dlatego, że początek sezonu ma kiepski i to głównie nie ze swej winy, jest buractwem. I te wywyższanie Nicka względem Kubicy z twojej strony, to już żenada. 8 na 10 zagranicznych ekspertów od F1 powie ci, że to Kubica jest lepszym kierowcą od Nicka...

Edit

Jakos jak po Nicku ludzie "jada" to brak tylu rycerzy w slniacych zbrojach.



Możliwe. Może dlatego, że tu większość Polaków? Wejdż na niemieckie forum o F1 to będzie odwrotnie. Zobacz na przykład Hiszpanów, to są kibice. Zawsze wspierają Alonso.
Czemu zaraz ze elitarny. To ze interesuje sie F1 nie jest chyba miernikiem mojej elitarnosci w spoleczenstwie.


Elitarny... kto faktycznie tak mówi to raczej sobie schlebia.
Miło jest zaliczać się do elity, ale tutaj to jest inna sytuacja. Właśnie, w jakim sensie ma to być elita..? .... że niby nagle znajdujemy się na forum wśród śmietanki znawców F1 przekonanej o swojej domniemanej wyższości lub że niby ją stanowimy
Zapominamy chyba, że nie wąskość grona kibiców stanowi o ich elitarności. Równie dobrze do elity mogliby się zaliczać fani baseball'a czy "american football" w Polsce...
Tak więc kto tu wśród fanów F1 uważa się za elitę to błądzi i jest zwykłym megalomanem
1) Nie podoba mi sie nowy kask Roberta. Tamten byl nie dosc, ze ladniejszy, to przede wszystkim w nasze polskie barwy. Dla wielu zagranicznych kibicow byl to wrecz symbol, ze RK utozsamia sie jednak z Polska, pomimo chlodnych nie raz wypowiedzi. Dla mnie tez (i mam gdzies co powiecie). Byl to niewatpliwie mily akcent. Tak jak dla Szkotow kask DC itd. Zreszta chyba wiekszosc kierowcow ma kaski w barwy narodowe. Mam nadzieje, ze to tylko chwilowy wybryk. W koncu podczas GP Chin czesto sa zmieniane kolorystyki bolidow np (zazwyczaj z powodu reklam jednak). No nic .. mam nadzieje, ze RK wroci do starego malowania
2) Jestem zadowolony. Nieznany tor, deszcz i to mocny. Takie warunki promuja kierowcow doswiadczonych. Tymczasem udalo sie Robertowi wejsc 4 raz z rzedu do 1 dziesiatki. Nie snilem nawet o takich rezultach w qulach. I to tuz (mowie o pozycjach) z NH. Wiec bardzo ladnie ... Ale jednak zdecydowanie bym wolal, aby jutro nie padalo Jakos mam wrazenie, ze Robert lepiej czuje sie na suchym torze.
3) Tragicznie Bridgestony .... chyba odpuscili rozwoj mieszanek na deszcz, bo w koncu szanse na opady w ostatnich wyscigach byly nie wielkie, a i tak z F1 sie zegnaja. I nie zgodze sie z tymi, ktorzy twierdza, ze Bridgestonowi zalezy, ze to F1 i tak dalej. Moze zalezy ale tutaj zero postepu i to widac
4) Tragicznie Toyota, wielkie, wielkie brawa dla Doornbosa czy jak sie to pisze
5) Jak jutro nie bedzie padac, to moze byc bardzo ciekawy wyscig .. Schumi lekko z tylu, Alonso na przedzie ...
6) Duuuzo szczescia mial Button. Mialem wrazenie, ze te lusterko przelecialo w cale nie tak wielkiej odleglosci od jego kasku. Wielki minus dla McLarena za tandete i stewardow przede wszystkim.
Czy mi się wydaje, czy zniknął ten napis, o który Orr tak się kłócił parę dni temu ?



Znikl. Znikly wszystkie polskie akcenty. To troche szkoda bo norma jest, ze kaski sa w barwach narodowych lub z elementami dla danych krajow charakterystycznych. Zobacz kask Alonso, Buttona, Hakkinena, Coultharda, JV, Massy itd. Nie wiem .. moze mam jakies zboczenie na punkcie przywiazania do barw narodowych. Byc moze. Ale kibicuje Kubicy takze dlatego (a moze przede wszystkim) bo jest Polakiem. Niektorzy juz tak maja. Nawet wiekszosc. I troche takie odcinanie sie od Polski (takze powoli w kontekscie kibicow, co jest nie fair bo jak na popularnosc tego sportu calkiem sporo Polakow ogladalo i kibicowalo mu juz F3 i WSbyR), zmiana kasku etc powoli mnie wkurza. Szkoda ... tamten kask przyniosl mu szczescie Podium w 3 wyscigu. A to, ze nagle wiecej osob zaczyna komus kibicowac i sie interesowac jak odnosi sukcesy to rzecz normalna. Ile osob oglada 3 lige pilkarska? Jak wzrosla popularnosc F1 w Niemczech i Hiszpanii wraz z sukcesami Schumachera i Alosno? Moze mam zly dzien ... trudno. Tak czy siak kibicuje Kubicy z calego serca, tylko mam nadzieje, ze kiedys powie chocby jedno mile slowo o kibicach, tak jak to robi Alonso czy Schumacher.
Odnosnie kibicowania , to Kubica zaczal jezdzic w F1 w najbardziej odpowiednim momencie (dla mnie) , mianowicie po odejsciu Montoyi. Dlatego tez nie uwazam siebie za kibica - choragiewke , nie przestalem kibicowac zadnemu kierowcy

Ale wiecie co? Glupio mi to przyznac , ale jakbym byl na wyscigu w Europie , to nie wiem , czy bym mial ochote ubierac koszulki z Robertem , czy tez nosic polska flage... I tu nie chodzi o reakcje obcokrajowcow , ale o nie najlepsze doswiadczenia z Polakami za granica... No w takiej Malezji mialbym juz mniejsze opory , byc moze nie spotkalbym zadnego rodaka przeskakujacego przez plot , zeby obejrzec wyscig...
Ja sie co do Żużla nie zgadzam . Co prawda nigdy nie byłem jakimś wielkim kibicem tego sportu ale zawsze mi sie podobał

----------
EDIT

Skoro juz sie odezwałem to pasowało by się ustosunkować do tematu ankiety Otórz byłbym gotów wyłożyć te 20-25zł miesiecznie na magazyn o F1. Oczywiście magazym taki musiałby by prezentować wysoki poziom (co w polskich warunkach mogło by być trudne )
Polsat musi jeszcze trochę popracować nad układem studia przed wyścigiem. Ziętarscy są w miarę OK, formuła luźnego wstępu w ich wykonaniu może być dobra dla nowych kibiców. I to bym zostawił.

Natomiast co moim zdaniem wymaga zmiany to przede wszystkim:

- powinni zaczynać pół godziny wcześniej niż obecnie (wtedy byłby czas na wstęp w wykonaniu Ziętarskich, rozmowy z gośćmi itd.);

- potem skok na tor - transmisja tego co pokazują realizatorzy;

- później, jakieś 10-15 minut przed startem przełączenie się na przekaz z własnych kamer + biegający Lorek po torze (coś na wzór tego co robi ITV lub RTL). Mają Lorka na miejscu, mógłby się wykazać a jest w tym raczej dobry - już w czasach transmisji z ligi żużlowej w Wizji Sport pokazał, że potrafi to robić.

- pełna konferencja prasowa po wyścigu i na żywo a nie tak jak teraz, gdzie pokazują 1/3 i to z opóźnieniem a na całość trzeba czekać do wieczornego albo poniedziałkowego studia F1 w PolsatSport;

- potem po wyścigu i konferencji znowu Lorek z kamerzystą sprintem do pozostałych kierowców po gorące wywiady;

Myślę, że to się da zrobić, tylko trzeba chcieć. Mam nadzieję, że teraz jest okres nauki, bo co by nie mówić to nigdy w polskiej telewizji nie było tak rozbudowanego studia F1 (pomijam multisygnał w Cyfrze+, bo to jednak nie to samo).
Za to masz juz u mnie BARDZO DUZY +
Witam na forum...
Korzystając z okazji pragnę zuważyć iż nasza krytyka często wynika z troski o poziom relacji z F1 w polsce, jak nie trudno zauważyć, wszelkie newsy w TV w naszym kraju są na żenująco niskim poziomie...często nie mają nic wspólnego z prawdą i komentują nieistotne wydarzenia pomijając te ważne...
Wiadomość o relacjach z F1 była dla wielu z nas jak gwiazdka z nieba(o czym się pewni przekonaliscie po reakcjach kibiców) niestety rozczarowanie komentarzem dla wielu było zbyt bolesne...
Mam nadzieję że z krytyki pomyłek będziecie wyciągać wnioski co zpowoduje znaczacą poprawę...
Myślę że podczas ostatniego GP R.Kubica pokazał Wam jak na dłoni ile błędów jest w Waszych relacjach, jak równierz że nasze sugestie nie były jedynie złośliwością rozkapryszonych fanów.
Pozdrawiam i życzę jak najlepiej...
Słyszeliście ten apel Skubisa do fanów F1, którzy narzekają na nudę w tym sezonie będącej efektem hegemonii wielkiego mistrza i domagających się jego rychłej emeryturki?
Wreszcie koleś dał od siebie coś osobistego...



Dobrze powiedział.
Ilu kibiców miałyby w Polsce skoki narciarskie, gdyby nie było w nich Adama Małysza.
Chyba nie muszę odpowiadać.
No jak juz nie bedzie F1 to bedzie mozna znow zaczac narzekac....

Nikt tu z obecnych raczej nie jestr zachwycony poziomem komentarza, pisalem tylko o tym ze jesli nie da sie zmienic obecnych ukladow (a na to wyglada) to lepiej jest aby postarac sie aby obecni komentatorzy postarali sie zwracac uwage na pewne elementy, ktore nas wkurzaja i ktore moga poprawic.

Wysylanie im mejli w ktorych wypisuje sie ze sa "lamerami", beznadziejnymi cwaniakami, pseudo kibicami F1 i wogole do bani....to reakcja bedzie taka ze beda robic swoje i wogole nie beda nawet starac sie poprawic. Trzeba im uswiadomic (delikatnie) bledy i wskazac w jakim kierunku powinni pojsc.

Ja uwazam ze komentatorow zbyt wielu nie mamy, ktorzy sa lepsi i znaja sie na sprawie.... w ogole w Polsce malo jest takich osob.... nie mniej jednak ekipa mlodych z C+ (Cezary G. i Malkowski) sa na pewno solidniejsi i najchetniej ich widzialbym w roli komentatorow F1 na tv4.

Pozdrawiam
Wiciu
Widzę tu wojnę pomiędzy kibicami braci Schumacherów a kierowcami ( JPM,KR) którzy są realnym zagrożeniem dla aktualnego mistrza świata F1. Cały czas się kłucicie, na ostatnich wyscigach widać kto jeździ coraz lepiej i myśle że dlatego zwolennicy braci Schumacherów kontratakujecie i jednoznacznie stwierdzacie, że np JPM na GP Francji był słabszy itp... ale to normalne, zauważyłem też że w Polsce jest więcej fanów MSC niz któregokolwiek innego kierowcy, a dlaczego tak jest? Myślę że to właśnie media kreują człowieka i gdzie się nie włączy odbiornika czy otworzy gazety piszą "KOLEJNE ZWYCIĘZTWO MICHAELA SCHUMACHERA" itd... potem nawet 5 letnie dzieci potrafią wymienic jego nazwisko o którym nie maja pojęcia. No cóż jakies kilka miesięcy temu JPM powiedział, że każdy dobry kierowca jeżdżąc w bolidzie Ferrari mógłby osiągnąc to co MSC i myśle, że miał rację... Pamiętacie Demona Hill'a który na bolidzie Arrowsa na Hungaroring kilka lat temu zmieszał MSC i wtedy pokazał na co go stać mimo że nie ukończył wyścigu... To był kierowca z klasą. Niedawno na innym forum przeczytałem coś takiego "gdybys zabrał Michaelowi czerwoną zabawkę to na pewno nie wygrywał by tylu wyścigów co teraz" czyli 70% roli w całej tej imprezie odgrywa bolid a w mniejszym stopniu kierowca który też musi posiadać odpowiednie umiejętności. W ogóle wyścigi F1 to czysty biznes i MY WSZYSCY nie wiemy dokładnie jakie są rozegrania w poszczególnych team'ach i tylko gdybamy. Można by o tym napisać książkę... oki to tyle, tylko nie zerwijcie ze mnie skóry...
Dziwna sprawa. Jakoś nikt nie ma pretensji to "kibiców" siedzących w PLP po 4h (w piątek) za to każdy narzeka na BMW.



Dokładnie, dotyczy to w szczególności, grupy, która weszła jako pierwsza i spędziła tam kilka godzin. Dopiero ok. 14, ktoś poszedł po rozum do głowy i nakazał opuszczanie PLP. Nieźle się uśmiałem jak Borówka prosił o wyjście i danie szansy kolejnej grupie. Dopiero ochrona wyprowadziła "maruderów" siedzących tam kilka godzin. Dla stojących w kolejce symbolem była starsza Pani siedząca na trybunie na samej górze z zielonym parasolem. Zmierzono jej jako odnośnika 3.5h w PLP. Później już było jedynie po ok 1h i wyproszenie przez ochronę. Dlatego też poza kolejką trzeba było mieć trochę szczęścia /kto się nastawił na przejazd bolidu F1/ aby go zobaczyć.
Do BMW nie można mieć zastrzeżeń. PLP nie było w planach w Polsce, poza tym wyglądał tak jak wszędzie gdzie był do tej pory wystawiany. Niestety ilość osób jaka przybyła no i niestety duża ilość "bydła" wpychającego się bez kolejki jak i nie reagujący na to ochroniarze była minusem.
Tak więc pisanie, że Nick zachował się OK bo Kubica i tak nie miał szans na dojście Toyot albo ominięcie raczej nie znalazło by uznania w oczach nie tylko Mario. Myślę, że Nick popełnił spory błąd i stracił dużo ze swej pozycji w zespole.


Ignorujac rozkaz fĂźhrera, Heidfeld podpisal na siebie wyrok smierci. Jesli Doktor ("z twarza aniola" - jak go opisuje Blick ) musi wydac ponowne polecenie, ktore nie jest wykonane, to przykro mi, ale Nick bedzie musial odejsc, lub wziasc trucizne...

W tym kontekscie przypomnial mi sie dzis wczorajszy wywiad, w ktorym Doktor mowi: "Mamy konkretnie pare talentow na oku." (dla informacji: artykul jest o obawach zwiazanych ze spadkiem zainteresowania F1, po odejsciu Schumachera - tak tak, te (postrzegane przez niektorych Polskich, wywyzszajacych sie kibicow) elitarne grona zagranicznych fanow (lub inaczej - najebanych na kampingach prostakow w czerwonych czapeczkach), zlaczyla tez tylko pewnego rodzaju "kubicomania"...
Patrzac w przyszlosc, biorac pod uwage caly artykul, nie widze w tym zdaniu Vettela. Czyzby byla mowa o kims nie branym do tej pory pod uwage?...
W tym kontekscie przypomnial mi sie dzis wczorajszy wywiad, w ktorym Doktor mowi: "Mamy konkretnie pare talentow na oku." (dla informacji: artykul jest o obawach zwiazanych ze spadkiem zainteresowania F1, po odejsciu Schumachera - tak tak, te (postrzegane przez niektorych Polskich, wywyzszajacych sie kibicow) elitarne grona zagranicznych fanow (lub inaczej - najebanych na kampingach prostakow w czerwonych czapeczkach), zlaczyla tez tylko pewnego rodzaju "kubicomania"...



onet.pl
Zamknieto ci temat i przyszedles smiecic tu?



W tym kontekscie przypomnial mi sie dzis wczorajszy wywiad, w ktorym Doktor mowi: "Mamy konkretnie pare talentow na oku." (dla informacji: artykul jest o obawach zwiazanych ze spadkiem zainteresowania F1, po odejsciu Schumachera - tak tak, te (postrzegane przez niektorych Polskich, wywyzszajacych sie kibicow) elitarne grona zagranicznych fanow (lub inaczej - najebanych na kampingach prostakow w czerwonych czapeczkach), zlaczyla tez tylko pewnego rodzaju "kubicomania"...



Kto śmieci?

BTW jak czerwony zaklnie, to od razu pii piii..
Na f1-live.com pojawił się taki news ( link ) :

Szef McLaren'a Ron Deniss oskarża BMW Sauber o "szpanowanie" w GP Australii

W skrócie : Nick miał imponujący start, wyprzedził Alonso, ale bardzo wcześnie zjechał na pit stop
i był jednym z trzech kierowców, którzy wystartowali na "miękkich" oponach.
Dennis opisuje strategię BMW jako niespodziewaną i niszczącą plany McLaren'a na zwycięstwo

Także nie tylko polscy kibice uważają, że jest "coś na rzeczy" i BMW Sauber
na siłę chce "wypromować" Nick'a
Jeszcze chłopaki nie zaczęli komentować, a już niektórym włączyła się funkcja narzekania i zrzędzenia...
Pamiętajmy wszyscy, że przekaz TV jest adresowany do znacznie większej społeczności niż nasze forum i musi być dla nich zrozumiałe. Jak dla mnie studio F1 w Polsacie ma tę zaletę, że łaczy:
1. atmosferę (Zientarski - chyba nikt nie zaprzeczy, ja się wychowałem na jego głosie, jak F1 była jeszcze w TVP2 i on ją komentował - chyba razem z Borówą, ale za to sobie ręki uciąć nie dam),
2. wiedzę (Sokół, Kubica, Możdżyński), którą jak widać da się przekazać w zrozumiały dla wszystkich sposób
3. "światek" F1 - tu Borowczyk jest niezastąpiony, gadajcie co chcecie, ale on ma wejście tam, gdzie chyba żaden z innych polskich dziennikarzy i zna tę stronę F1, o której pewnie nawet większość z nas nie ma pojęcia...

Jednocześnie moim zdaniem duży minus należy się Polsatowi za brak transmisji w Polsacie Sport. F1 ma już tylu kibiców w Polsce, że pewnie większa byłaby oglądalność treningów F1 niż 50-tej powtórki meczu siatkówki... Do tego nie wszędzie PSE jest dostępne (ja akurat mam, ale wnosząc po postach poprzedników nie jest z tym różowo).
Ach Ci szczęśliwcy z PSE Ja niestety w w-wie muszę się męczyć z Dis(Aster), czyli badziewiem nad badziewiami choć ostatnio i tak postawili milowy krok przywracając Polsat Sport.



Ja już pisałem, dzwoniłem, ale firma Dis-Aster jest odporna na głos kibica, żeby mnie bardziej pognębić RTL przenieśli do oferty cyfrowej, więc nie mam jak obejrzeć nawet skrótu treningów, które oglądałem tam w poprzednim sezonie
Pozostaje wynająć autokary dla stoczniowców/górników/związkowców i urządzić pikietę na Domaniewskiej, spalić trochę opon typu slick, pokrzyczeć pod biurowcem zło-dzie-je
Niech oddają mój program!

Jednocześnie moim zdaniem duży minus należy się Polsatowi za brak transmisji w Polsacie Sport. F1 ma już tylu kibiców w Polsce, że pewnie większa byłaby oglądalność treningów F1 niż 50-tej powtórki meczu siatkówki... Do tego nie wszędzie PSE jest dostępne (ja akurat mam, ale wnosząc po postach poprzedników nie jest z tym różowo).



o to to
Ciekawe czy Minichamps wypusci model 1:43 .. zazwyczaj tak robil. Poswiecilbym sie i kupil na pamiatek.



Jeśli Minichamps rzeczywiście by wypuściło taki model, to jest to obowiązkowy zakup każdego użytkownika tego forum, oczywiście honorowe miejsce na półce też, albo na TV.

Musi, poprostu musi. W koncu to pierwszy Polak w F1. Maja 40 mln rynek hehe Ehh ... i jesli bedzie. Strasznie sie ciesze, ze ew. bedziemy mogli miec Kibice w bolidzie Minardi (do tego ostatnim Minardi). To cos ... niezwyklego

Niektórzy mają tylko TV4 i brak innej opcji Mac...
Fantastycznie, że zobaczymy Polaka podczas weekendu GP (bo o ile się nie mylę pierwszym Polakiem za sterami F1 nie jest), mój entuzjazm jest jedynie tłumiony obawą jak się spisze na zupełnie nieznanym mu torze. Trzymajmy za niego kciuki aby poszło mu jak najlepiej.



Misie wydaje, ze jednak jest. Pierwszy polski kierowca oficjalnia za sterami F1. O ile wiem Wierczuk usiadl chyba za sterami Forti ... ale to zupelnie inna opcja byla. Tak to i komentator angielski siedzial

>